Odbijanie

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #11473

    kura-plemienna

    Dziewczyny proszę o radę, czy jak Basiulec ssie i zasypia przy cycku to czy muszę ją pionizować, żeby się odbiło. Ona zawsze się wtedy budzi. A jak ją poprostu położę do łóżeczka to spi jak zabita. Może to źle, że nie daję się jej „wybeczeć”????

    Buziaki Anka i Basia wyjęta z brzucha 17 grudnia

    #179313

    2011gosia

    Re: Odbijanie

    tym razem ja dołączam się do Twojego problemu. moja mała po zjedzeniu w nocy ( w dzień tego nie ma ) może wczale nie odbijać. chodzę z nia i chodze a ona nic. dlatego nie kładę jej do łóżeczka tylko do siebie do łóżka żeby w razie czego byc bliżej. kładę ją też sobie na brzuchu i tak śpimy. w razie czego jak uleje to będę na miejscu. ogólnie więcej kładę ja na brzuchu. ogólnie powinno sie odbijać. ale co zrobic jak nie chce?

    GOSIA Z MAŁĄ OLIWIĄ (21,11,2002)



    #179314

    pati68

    Re: Odbijanie

    Hi hi, to ja doświadczona mamuska :))))

    Też miałąm ten problem, ale stwierdziłam, ze nic za wszelką cenę. Nawet jak podnosiłam go do odbicia już śpiącego, powietrze wcale z niego nie wyłaziło. Nieraz kładłam go sobie na brzuszku i tak spał przez jakiś czas a później przenosiłam do łóżeczka aby sobie kontynuowało drzemkę. Ale bywało, ze i wtedy się rozbudzał. Dlatego już przy nocnym karmieniu przenosiłam śpiącego Mikołajka prosto od cyca do łózeczka. Nie budził się i nie meczyły go kolki.
    Poza tym zauważyłam, ze taka pozycja na boczku przy karmieniu takze sprzyja odbijaniu się powietrza. Nie jest skuteczna zawsze, ale zdarza się.
    Także jeżeli Wasze dzieci śpią spokojnie pomimo, ze im się nie odbiło, to radziłabym nie zakółcać ich snu.

    Pati i 2,5 m. mikolajek.sky.net.pl

    #179315

    olenka-p

    Re: Odbijanie

    mam to samo – mały odpada od cycka śnięty jak rybka, ale budzi się kiedy tylko próbuję go spionizować. zauważyłam jedną pocieszjącą rzecz – jemu się chyba odbija parę razy jeszcze podczas jedzenia, czasem nawet nie odrywa się wtedy od cycka – beknie sobie, zrobi mu się miejsce i ssie dalej 😉 poza tym ulało mu się do tej pory (a ma prawie 3 tygodnie) może ze dwa razy. w związku z powyższym przestałam się przejmować, zostawiam go tak jak odpadnie od cyca, tylko zawsze kładę na boczku, tak na wszelki wypadek.
    pozdrawiam,
    olenka & tygrysek adaś (prawie 3 tygodnie)

    #179316

    kaka21

    Re: Odbijanie

    Na poczatku mialam ten sam problem.Oliwka przy cycusiu zasypiala jak tylko probowalam ja pionizowac to sie budzila,ale trudno musiala sobie odbic bo pozniej sie budzila.Po odbiciu potrafilam stac 40 minut przy lozeczku trzymajac jej smoczka w buzce zeby zasnela.Teraz ma juz 4 miesiace i jak sie obudzi w nocy,dostawie ja do cycuszka,odbije sobie i zasypia slodko sama.

    Karolcia i 4 miesieczna OLIWKA

    #179317

    ewaz

    Re: Odbijanie

    Mateuszek od samego początku odbija tylko w dzień. W nocy nawet go nie podnoszę bo to i tak nie ma sensu. Położna wyjaśniła mi, że dziecko w nocy ssie spokojniej i dlatego nie łyka powietrza. Dodam, że Mati nie ma kolek. Na początku jednak kładłam go zawsze na boczku.

    Ewa i Mati 02.10.2002r.



    #179318

    asia-w

    Re: Odbijanie

    Miałam ten sam problem i położna poradziła mi układanie na noc synka na boku (trzeba tylko co noc lub 2 zmieniać bok, bo się główka odkształci z jednej strony) i za pleckami ułożyć małego jaśka, żeby dziecko nie przewróciło się na plecki. Można tez podłożyć coś pod nogi łóżeczka, żeby główka była wyżej (ale nie poduszkę pod główkę, bo się może takie maleństwo udusić!).
    Asia i Pysiu (8 miesięcy)

    #179319

    misiek

    Re: Odbijanie

    Podobnie jest z moją Małą(prawie 4 tyg)., w dzień widze po jej mince czy ją coś męczy czy nie,wię c staram się „ją odbijać”,w nocy jeśli sie to nie uda,śpi ze mną-przynajmniej jakiś czas.Jak widzisz jest to ogólny problem,decyzja należy do Ciebie
    Pozdrawiam
    Aga i Julcia

    #179320

    Anonim

    Re: Odbijanie

    Ja też nie budziłam Natusi do odbijania. Ona po bardzo długim noszeniu odbijała.

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

    #179321

    milda

    Re: Odbijanie

    Mój synek od jakiegoś czasu musi odbijać parę razy albo w ogóle – zwłaszcza w nocy.
    Obserwuj i słuchaj jak dziecko łyka pokarm w czasie karmienia. Jeżeli usłyszysz, że łyknęło powietrze to go odbij, jeśli piło spokojnie i miarowo – to wydaje mi się że nie ma takiej potrzeby.
    Pozdrawiam.

    milda – szczęśliwa mama Wiktorka



    #179322

    orfi

    Re: Odbijanie

    Miałam ten sam problem, może spróbuj ją położyć na brzuszku zamiast kłaść na ramieniu.
    Orfi

    #179323

    patrycjad

    Re: Odbijanie

    Witajcie!
    Jestem nowa na forum Mamuś. 1 lutego urodziłam synka 4040g i 57cm. Jeśli chodzi o odbijanie to przychylam się do odpowiedzi zebranych tu koleżanek:-) Ja w szpitalu (przez 6 dni – bo po cesarce) ani razu nie pionizowałam Kamila, żeby mu się odbiło bo słodko zasypiał przy cycku i tak sobie spał jakiś czas na boczku, a potem już normalnie na pleckach, tyle że główkę kładłam mu na bok. Gdy wróciłam do domu od razu rodzinka „obsypala” nas dobrymi radami mi.n., że trzeba absolutnie zawsze po jedzeniu pionizowac dziecko. Pomimo tego, że Kamilek zasypiał słodko podczas karmienia mąż brał go na ramię i czekał aż mu się odbije, ale to przynosiło odwrotny skutek bo mały się budził, płakał i wszystko co zjadł wypluwał albo od razu albo za chwilę. Przedwczoraj w nocy już się wystraszyliśmy nie na żarty bo Kamil tak bardzo zwymiotował, że całą naszą pościel nam zapaskudził (pal licho z pościelą, ale co z nim się dzieje?). Ja już odchodziłam od zmysłów bo wiedziałam, że to boli Kamilka. Od cycka już nie odchodził bo co zjadł to przy pionizowaniu wylewało mu się i dalej był głodny. W końcu rano (wczoraj) zawołaliśmy lekarza i on nam od razu powiedział, że skoro maluszek zasypia przy cycku to nie ma potrzeby go pionizować bo to go tylko męczy, poza tym nie robić tego bezpośrednio po jedzeniu. Można go położyć na boczku i trochę pod kątem, żeby główka były wyżej od tułowia (tu dobre rady koleżanek podłożyć książki pod przednie nóżki łóżeczka).
    Od wczoraj nasz synek śpi sobie smacznie, a w nocy tylko ja już wstaję, żeby go nakarmić, a Mąż sobie smacznie śpi (nabiera sił na dzienne prace w domku żeby mnie odciążyć) 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia. Wypróbuj to co tu napisałyśmy, a zobaczysz, że Basia będzie Ci wdzięczna 🙂
    Patrycjad i 13 dniowy Kamilek 🙂

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close