odciąganie pokarmu

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #44665

    aborka

    Mam od paru dni problem przy odciąganiu. ogólnie robie to tylko jak gdzies wychodze (a własciwie jak wracam po aerobiku. mały zjada rozmrozone a ja robie nowe na zapas). Jak piersi są twarde i pełne to leci ładnie do pewniego momentu. (30-60 ml). a dalej koniec. cisne i cisne i nic nie leci ale tam w srodku jest mleczko. czasem samo jakos pójdzie ale ostatnio coraz trudniej. juz pocoerałam nrodawki (na chwile sie odblokowało). nawet ostatnio mąż troche ussał i tez pomogło ale nie do konca. brałam tez goracy prysznic.
    Napiszcie prosze jakie wy macie sposoby. dodam ze mnei nic nie boli ale jakos tak jest inaczej.

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #581426

    kas

    Re: odciąganie pokarmu

    Ja czesto zauważałam, że wpierw trochę udawało mi się ściagnąć, a potem była przerwa – robiłam sobie wtedy masaż piersi i spokojnie czekałam, po paru minutach mleko przewaznie zaczynało leciec…
    Pozdrawiam

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)



    #581427

    aborka

    Re: odciąganie pokarmu

    ja juz tak cuduje. draznie sutki, międle te piersi. i fakt, troche sie odblokowuje ale ja odciągam to znowu sie zaciska. wczoraj ze 40 minut odciągałam. i jest tak ze alboe leci strugami albo nic. moze to stres związany z odciągnaniem

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #581428

    kas

    Re: odciąganie pokarmu

    Moze faktycznie stres. Mysl sobie caly czas, ze mleczko ladnie leci, moze sie Ciebie p[osłucha

    Powodzenia

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #581429

    ciku

    Re: odciąganie pokarmu

    Ja nie podaje dziecku piersi , a wylacznie mleko odciagane wiec u mnie ten problem nabiera szczegolnej wagi. Zauwazylam, ze kiedy sciagne laktatorem i nie chce juz nic leciec to gdyby przystawic malego to sciagnalby jeszcze duzo, duzo……ja mysle ze jednak matka natura jest po prostu madrzejsza o projektantow urzadzen i laktator nigdy nie sciagnie mleka do ostatniej kropli…..co bysm nie robily, Ja sciskam piers pod kazdym katem, naciagam, przekladam laktator z jednej do drugiej ( bo po chwile przerwy zaczyna ladniej leciec ale tylko chwile) ale tak naprade to to wszystko nie daje zbyt wiele. Mam wrazenie ze w ten sposob mleko jednak coraz bardziej zanika. Juz teraz (Kacper niedlugo skonczy 3 m-ce) musze raz dziennie dawac formule ,bo nie uciagne tyle zeby starczylo na caly dzien. Choc niekiedy sie udaje….a piersi juz nie wezmie , no chyba ze w nocy – tak sie wycwanil maluszek. Pije herbatke Hipa przed sciaganiem, mam wrazenie ze odblokowuje ona troche i mleko latwiej sie sciaga. Nic poza tym nie przychodzi mi do glowy…

    Ciku i Kacperek – 12 luty 2004

    #581430

    duska

    Re: odciąganie pokarmu

    Ja jeśli muszę ściągnąć mleczko to zawsze patrzę na małą, najlepiej jeśli ona w tym czasie coś ssie np. smoczek. Bardzo mi widok mojego dziecka pomaga

    No i jak przestaje lecieć, to spokojnie delikatnie ściągam (naciskając rączkę nie do końca) i wyobrażam sobie, że tryska wielkim strumieniem.

    Pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)



    #581431

    aborka

    Re: odciąganie pokarmu

    dobra rada. w sumie jak pomysle o dziecku to lepej leci. jutro sie koło łózeczka ulokuje

    AniaB i Bartus 13-12-2003

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close