odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #39732

    Anonim

    Dziękuje Wam wszystkim za odpisy…byłam u lekarza i poraz kolejny zawiodłam się na swoim pediatrze…gdy karola miala miesiac wykanczal ja antybiotykami serwujac jej jeden za drugim (na bakterie)pojechalam prywatnie do mojego innego lekarza i kazal jej odstawic minelo jak reka odjąl…dzis bylo to samo wypial sie i nieprzyjechal stawiajac diagdnoze przez tel mowiac ze chyba dodam chyba ma zapalenie oplucnej i musi isc do szpitala a on nie przyjedzie tylko to jest w moim interesie…pojechalam do slupska do doktora powiedzial ze ma osady po katarze na oskrzelach…wysypke (rumien) po antybiotykach,rozwolnienie ktore zekomo bylo normalne i jak sie teraz okazuje chyba bedzie jeszcze zapalenie jelita grubego bo po powrobie do domu zauwazyłam krew w kale (te wszystkie objawy sa tez na ulotce jako nie porzadane)…powiedzial ze choroby wywolanej tego typu wirusami nie leczy sie tak silnymi antybio.wiec co?poraz kolejny lekarz na ktorym powinno sie polegac „załatwia mi dziecko”nie wiem co jeszcze bedzie z tym jelitem chyba nie ominie nasz szpital bo to leczy sie zastrzykami dozylnymi ..lekarz ze slupska powiedzial ze mam czekac do rana i obserwowac wiec zobaczymy…z jednej strony kamien spadł mi z serca wiedzac ze to nie pluca ale z drugiej…co nas jeszcze czeka?

    dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie przepraszam ze pisze tak „po łebkach” i z błedami ale literki latają mi przed oczami…

    Kasia i Karolinka ( 2.07.2003 r.)

    #520477

    anias

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    Jestem w szoku, jak lekarze mogą tak traktować chore dziecko(!) i to niemowlę. Bardzo się cieszę, że na razie nie musiałam korzystać z tak nagłej porady. Chyba poszłabym od razu prywatnie. Jesteś dzielna. Pozdrawiam Ciebie i Karolinkę.

    Anias + Kubuś (25.07.03)



    #520478

    lea

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    Trzymajcie się…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #520479

    ala25

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    tragedia co te konowały wyprawiają:-
    ((((

    Ala i Filipek
    ur 29.07.2003

    #520480

    anastazja

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    Ale masz przeboje …. biedny maluszek , mam nadzieje ze jej szybko przejdzie .
    Wogole to pierwsze slysze aby takiemu maluchowi podawano tak silne antybiotyki i wogole antybiotyki ….. tu nie do pomyslenia ….. moze to glupie ale czesto lecza tu paracetamolem , ziolkami na bol brzuszka , kropelkami do noska i to wszystko , chyba ze to nie pomaga to dopiero mysla co dalej, a w Polsce nie wyjdziesz od lekarza bez reklamowki lekow i to nawet jesli chodzi o najmlodszych pacjentow 🙁 bardzo to smutne 🙁

    Jagoda 01-08-03

    #520481

    figa

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:

    Dobrze, że wybrałaś się do innego lekarza.
    Znam rodzinę, w której diagnoza stawiana przez telefon skończyła się tragicznie dla dziecka 🙁

    Beata i Ptysia ROK!!!!!



    #520482

    aborka

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    najgorsze ze to ze sie idzie prywatnie to moze nic nie znaczyc. tacy lekarze wcale nie są lepiej wyedukowani. przecież każdy z nich przyjmuje tez gdzies panstwowo. tylko podejscie maja troche lepsze i wiemy ze nas nie odeslą. ale leczyc wcale nie muszą lepiej. Np znam prywatną paniadoktor która kazdemu pacjentowi przy infekcji przepisuje leków za ok 150 pln. Raz był pan co miał chora zone i 2 córki. i wyszło mu 350, a jednego syropu miał 6 butelek. i 3 różne antybiotyki. A czesto jest tak ze najpierw sie idzie do jednego lekarza, daje antybiotyk. a nastepnego dnia prywatnie i tez daje drugi, inny antybiotyk i zupełnie inne leki. no bo jak juz sie do niego przyszło to niech pacjent czuje ze on sie przeją. co bysmy pomysleli jesli by lekarz prywatny powiedział – prosze brac dalej te leki co pan bierze – i wziął kase.

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #520483

    lwica

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    kilka lat temu z tymi bakteriami było u mnie odwrotnie. Synek miał je w moczu, chodziłam do prywatnych lekarzy, wielkich sław itp. – płaciłam „grube” pieniądze, a oni …. zapisywali antybiotyki.
    W końcu trafiłam do lekarki z rejonu, a ona zaleciła odstawić antybiotyki i minęło jak ręką odjął.
    Różnie bywa. Później ufałam tej lekarce bezgranicznie i nigdy mnie nie zawiodła.
    Niestety, dzisiaj już tam nie leczy, a ja mieszkam trochę daleko od tej przychodni, i jeszcze nie znalazłam takiego pediatry dla Natusi.
    Powodzenia w walce z choróbskiem. Byle minęło jak najszybciej.

    lwica z Natalką (05.11.2003r)

    #520484

    Anonim

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    Brak słów na tych lekarzy. NAjlepiej walic antybiotyki buuuuuuuu….

    Justyna i 8,5 mies. Martynka

    #520485

    klucha

    Re: odnośnie mojego ost.postu-do zainteresowanych:)

    brakuje słów, jak tak można podchodzić do pacjenta i do tego małego. Zmień lekarza, lepiej trzymać Karolinkę daleko od takiego konowała.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close