Odpieluszanie czas zaczac!!?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 142)
  • Autor
    Wpisy
  • #93324

    ladybug

    W piatek Bylam z Alexem na jezyku migowym i byla nowa dziewczynka, dwulatka, ktora w polowie zajec powiedziala mamie, ze chce isc siusiu. Okazalo sie,ze juz dawno pieluch nie uzywa,wiec nastawilam sie bojowo (przeciwko pieluchom) i od wczoraj zaczelam. Efekty:

    Dzien 1: Dwie kupki w pieluche, osikane skarpetki (moje i dziecia) i troche dywan.
    W trakcie sikania na dywan,posadzilam na nocnik, wrzask byl nie z tej ziemii,ale zaczelam tlumaczyc,cieszyc sie i bic brawo i poskutkowalo – radosc byla obustronna. Razem poszlismy na gore,wylalismy do wc,umylismy nocnik, zadzwonilismy pochwalic sie tacie (w delegacji) i babciom. Wyszlismy na spacer (bez pieluchy),kupilismy lakocia dla zucha:-)
    Wrocilismy z mokrymii spodniami (dziecia),ale zakomunikowal,ze byly mokre (krok do przodu:-)). Po kapieli nalozylam pieluche,polozylam spac.

    Dzien 2: Po pobudce kazalam siadac na nocnik. Odmowil, wiec zabralam do bawialni, wlaczylam muzyczke, poczytalam ksiazeczke (dziec na nocniku) i zrobil a-a do nicnika (huuura!!!), poszlismy wrzucic do wc itd, zaczal sikac na dywan w lazience, posadzilam na nocnik,narobil 1/4 nocnika (gdzie sie to w nim pomiescilo???). Radosc nie z tej ziemii, obdzwonilismy tate i babcie (jedna:)). Do 11 mielsimy dwie pary mokrych majtek i 1 pare bokserek z czyms konkretniejszym:(, ale nie poddajemy sie:-) c.d.n.

    Kilka pytan natury technicznej do mam dzieci odpieluszonych:
    -jak to jest na spacerze? nakladac pieluche, czy klasc jakas mate na wozek i miec komplet ubran na zmiane?
    -co w samochodzie? pielucha czy podklad i zmiana ubran?

    #1818103

    kiara

    Moj maly jeszcze nie jest odpieluszony, ale pracujemy nad tym. Na nocnik nie chce siadac, tylko na kibelek(z nakladka).Dzisiaj w nocy sie obudzil i chcial, zebym Go posadzila, ale juz bylo za pozno. Ogolnie to jak mowi ze chce siku, to juz jest po fakcie:(
    moze sie myle, ale chyba jest jest jeszcze za wczesnie na chodzenie z alexem na spacerki bez pampersa- ja bym poczekala dobrze zalapie o co chodzi:)
    P.s. Alex sliczny, baaaardzo do Ciebie podobny!



    #1818104

    morena

    w samochodzie odważyłam się sadzać bez pieluchy jak już praktycznie nie było wpadek w ciągu dnia od kilku tygodni i zauważyłam, że po komunikacie „chcę siku” potrafi wstrzymać kilka minut. Wcześniej kilka odważnych prób skończylo sie zasikaniem całego fotelika…

    Spacery – dopiero, gdy zaczęła wołać (jako tako), czasami trzeba bylo podpytywać, ale ogólnie jak zaczęliśmy odpieluszanie, to na spacery raczej bez pieluchy chodziła. Lato to na to bardzo dobra pora 🙂

    A, i tak myślę sobie, że jak w ciągu powiedzmy 2 tygodni nie będzie jakiegoś wyraźnego postępu, to odpuść mu na razie to odpieluszanie… Ja pamiętam, że myśmy zaczynali jednak po wyraźnych sygnałach ze strony Hanki, że jest juz na to gotowa – tzn. wołała, że właśnie robi siku 😉 i czasem nawet tuz przed 🙂

    powodzenia 🙂

    #1818105

    ewike

    Zamieszczone przez aaagatka

    Kilka pytan natury technicznej do mam dzieci odpieluszonych:
    -jak to jest na spacerze? nakladac pieluche, czy klasc jakas mate na wozek i miec komplet ubran na zmiane?
    -co w samochodzie? pielucha czy podklad i zmiana ubran?

    To już zależy od Twojego samozaparcia, robi się ciepło więc nic mu się nie stanie gdy się zmoczy, no chyba, że boisz się, że się pochoruje od tego to odpuść. Zawsze możecie pójść też gdzieś w pobliże bez wózka i nastawieniem powrotu do domu w każdej chwili. Może spodoba mu się podlewanie trawki, kwiatków, krzewów itp., a zmienianie rzeczy czy powrót do domu gdy się najlepiej bawi zmobilizuje do oczekiwanego wołania.
    Nie ryzykowałabym za szybko w samochodzie, nie wyobrażam sobie jaki by tu podkład pasował. Latem szybko się zebraliśmy do wyjazdu, a ja zapomniałam Milenie założyć pieluchę, potem prałam i suszyłam, na szczęście miałam ku temu warunki

    #1818106

    Anonim

    Zamieszczone przez aaagatka
    Kilka pytan natury technicznej do mam dzieci odpieluszonych:
    -jak to jest na spacerze? nakladac pieluche, czy klasc jakas mate na wozek i miec komplet ubran na zmiane?
    -co w samochodzie? pielucha czy podklad i zmiana ubran?

    Ciężko wyczuć czy moja odpieluszona, czy nie, ale chyba trochę tak.
    Jak zdjęłam pieluchy to starałam się ich nie używać. Wiedziałam, że młoda potrafi się powstrzymać więc na szbkie wyjścia z domu pieluchy nie zakładałam…tylko na noc. Do samochody też tylko na długie trasy.
    Ciuchy zapasowe nadal mam na wyposażeniu torebki.
    Teraz wszędzie wychodzi bez, śpi bez. Wpadki nadal zaliczamy, ale co tam…

    Dziś pierwszy raz od dawna mała miała pampera, ale to dlatego, że zrobiłysmy sobie wycieczkę na pół dnia i wiedziałam, że nigdzie wc nie będzie pod ręką a głupio trochę dziecia wysadzać na środku rynku w Krakowie. Za to kilka razy mała popiskiwała, że chce siku i coś nie mogła w tą pieluchę…odwykła…Za to jak wpadła do domu to pierwsze popędziła na nocnik zrobić se kupę:D.

    #1818107

    lauidz

    Micho tez troche odpieluchowany:) Regres nam mija – dzieki Bogu bo juz na glowe dostawalam. Czekamy az poworoca stare dobre czasxy calkowitego pozbycia sie pieluch.



    #1818108

    nusiak

    jak juz sie uparlam ze koniec z pielucha to koniec – zero nakladania ( tylko na noc ). Inaczej mysle ze moze sie maluchowi pokrecic co i jak. Zawsze mialam zapasowa bielizne w torebce – latem to nie problem sie wysikac pod drzewkiem. Udalo sie nam dosc szybko – na drugie urodziny juz bylo sikanko w nocnik.

    #1818109

    joannar

    No my się też bierzemy ostro do pracy.
    Wychodzi na razie średnio jakieś 3% strzałów do nocnika 😀
    No może trochę przesadziłam. Są pewne postępy, ale jeszcze daleka droga.
    Trochę mnie przeraża ta PODWÓJNOŚĆ zadania 😀

    #1818110

    kantalupa

    Zamieszczone przez Vala
    Za to kilka razy mała popiskiwała, że chce siku i coś nie mogła w tą pieluchę…odwykła…Za to jak wpadła do domu to pierwsze popędziła na nocnik zrobić se kupę:D.

    to wlasnie byl najwiekszy problem przy odpieluszaniu adacha
    raz chwycil (a chwycil srednio szybko, bo jakichs trzech tygodniach) nie chcial juz wiecej lac w pieluche
    pamietam taka scene, kiedy musial sie odsikac w sklepie, zadnych drzewek w okolicy, nic kompletnie
    mowie mu: dziecko, posikaj sobie w pieluche a adachu wrzask
    musialam pojsc z nim w jakis ciemny kat, zdjac mu pieluche i pozwolic na nia nasikac

    to pewnie byl efekt tego, ze zdecydowawszy sie na zdjecie pieluchy, zdjelam ja calkowicie (nocne pieluchomajtki jakies dwa miesiace pozniej)

    #1818111

    azamsa

    Moja Emilcia już ponad miesiąc chodzi bez pieluchy. Zakładam jej tylko na noc. Ma jeszcze mnóstwo wpadek głównie z kupką ale się nie poddaję. Na dwór zawsze mam ze sobą ubranka na przebranie. Czasem cały dzień się nie obsika a czase potrafi 5 razy. Jak ją posadzę to zrobi na nocnik a jak nie to czasem zawoła a czasem zapomni i woła jak już jej leci po nogach. Tak jakby nie miała czucia.
    Nie wiem czy to normalne bo mój strszy – 5 lat nauczył się wołac w ciągu tygodnia, miał wprawdzie wtedy 2,5 roku , a Emi dopiero skończyła 2.



    #1818112

    kalcz

    Franas w trakcie odpieluszania…w domu 100% skuteczności już jakiś czas, woła i siusiu i kupę (tzn sam idzie do łazienki i się załatwia, potem tylko informuje ;)) …mimo to dopiero od niedawna wychodzę z nim na dwór bez pieluchy, wcześniej zanim nie opanował sztuki informowania przed, wychodził zawsze w pieluszce.

    Teraz już wiem, że zawoła ale ciągle tacham ze sobą komplet dodatkowych ubrań (uwaga, skarpetki też ;)) bo wciągnięty w zabawę może zapomnieć.

    Do samochodu, mimo sukcesów, dalej ma zakładaną pieluchę, tak samo na dłuższe wyjścia…zwyczajnie wiem, że jak mu się zachce to nie utrzyma i już…poza tym, może zasnąć, a wtedy wiadomo kontrola pęcherza słabnie 😉

    Ogólnie zaczęłabym od domu, ewentualnie spacery blisko żeby szybko wrócić na przebranie jak już nauczy się wołać i będzie mniej wpadek to wtedy można wydłużać czas bez pieluchy. Nam się tak udało…
    …a Wam życzę powodzenia:)

    #1818113

    kasiasz-s

    Trochę się tego „odpieluszania” boję, ale wiem, że wszystko jest do przejścia… Planuję zacząć odpieluszanie w lecie, w czasie wakacji. Młody będzie miał 16 miesięcy i może biegać nawet z gołą pupą. Myślę, że nic mu się nie stanie. A same wiecie jak w lecie, w upały ma się czuć dziecko w pieluszce… Ale w nocy? Chyba będę zakładać pieluchę 🙁 Rano, gdy Kuba się obudzi, pierwszą rzeczą jaką robię jest wysadzenie go na nocnik. Raczej zawsze z dobrym skutkiem, więc może nie będzie tak źle. Trzymam kciuki za wszystkie mamy podejmujące próby „odpieluszania” swoich pociech:)



    #1818114

    ivoonna

    No my też zaliczamy właśnie trzecie czy czwarte podejście. Tym razem musi się udać. Z grubszą sprawą jakoś Miśce wychodzi gorzej z siku. Ale dziś po raz pierwszy zdążyłam raz na nocnik bez wcześniejszego nasikania w majtki. Zachętą mają być naklejki z filmu Autka

    Iwona i Michasia

    #1818115

    jaga

    U nas pieluchy jako majtki służą. Puszczałam bez pieluchy, ale efekty były takie, jak opisujesz. Ka wstawał z nocnika i robił na dywan. Do niczego go nie zmuszałam i nie zmuszam. Jak było ciepło, a on miał ochotę biegać bez pieluchy – to biegał. Chciał pieluchę, albo ja miałam dość sprzątania – latał w pieluszce. Żadnej konsekwencji. Efekt? Dzis zużywamy 2 pieluchy dziennie (pierwszą zakładam rano i zdejmuje po drzemce w ciągu dnia, druga wystarcza do wieczora). Na spacery, do auta ma pieluchę, ale jak mu się chce woła „mama siki idą” albo „mama kupa idzie” 😀 Bywa, że nie zdążę i wtedy jest „ojojoj”. Martwi się tym strasznie.

    Do niczego nigdy Ka nie zmuszałam i zmuszać nie będę, na wszystko przyjdzie pora. I na majtki też (jak już będę pewna, że wpadki nie będzie).

    #1818116

    gosiek25

    Zamieszczone przez azamsa

    Moja Emilcia już ponad miesiąc chodzi bez pieluchy. Zakładam jej tylko na noc. Ma jeszcze mnóstwo wpadek głównie z kupką ale się nie poddaję. Na dwór zawsze mam ze sobą ubranka na przebranie. Czasem cały dzień się nie obsika a czase potrafi 5 razy. Jak ją posadzę to zrobi na nocnik a jak nie to czasem zawoła a czasem zapomni i woła jak już jej leci po nogach. Tak jakby nie miała czucia.
    Nie wiem czy to normalne bo mój strszy – 5 lat nauczył się wołac w ciągu tygodnia, miał wprawdzie wtedy 2,5 roku , a Emi dopiero skończyła 2.

    A co ja mam powiedzieć?? Natalka ma 2,5 roku i od ponad miesiąca sie odpieluszamy i nadal nie woła (zachowuje się jak twoja dwulatka). W wieku 1,5-2 latka nie było o tym mowy.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 142)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close