Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 58)
  • Autor
    Wpisy
  • #86186

    daglezja

    Moja Zosia to bystra dziewczynai sadze, ze szybko moglabym nauczyc ja siusiania na nocniczek ale wszyscy mowia poczekaj do lata zdejmiesz jej pieluszke nasika pare razy i sie nauczy Moze i racja ale ja chcialabym szybciej. Moze napiszecie krok po kroku jak mam zaczac odpieluszkowanie. Zdjac pampersa i co dalej… jakies sugestie z zycia wziete. Z gory dziekuje i pozdrawiam.

    Staś Zosia

    #1321891

    qr-chuck

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady???

    U nas było tak…

    Najpierw było oswajanie z nocniczkiem – siadanie, tłumaczenie, podglądanie mamy siusiającej do kibelka (tatuś z nie całkiem zrozumiałych powodów nie pozwalał ;)). Jak Aśce parę razy udało się zrobić siusiu na nocnik zdecydowałam, że zdejmuję pieluchę (to był styczeń).
    Wzięłam urlop, zwinęłam dywan, rozłozyłam koce na meble tapicerowane i zdjęłam.
    Pierwsze dni pytałam co pół godziny, czy nie chce siusiu… Było różnie… Z całych sił starałam się nie krzyczeć… Po 5 dniach pierwszy raz sama zawołała na nocnik.
    Potem już z górki, chociaż były chwile załamania – np. po wyjeździe, gdzie chodziła w pieluszce płakała za pieluchą… Czasem nie pozwalała zdjąć pieluchy po nocy…
    W kwietniu, jak przeszły 2 pełne tygodnie bez żadnej wpadki rozłożyliśmy dywan – nasikane w ciągu 15 minut po rozłożeniu. Ale to była już ostatnia „większa” wpadka.

    Pozdrawiam,
    Anka



    #1321892

    ewike

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    Hi, hi zaczęłam od zakupu książeczki dla dzieci „Nocnik nad nocnikami” Alony Frankel rok temu Przemek bardzo ją lubi ale z praktyką o wiele gorzej (sam tekst mogę podesłać na maila)

    W odpowiedzi na:


    wszyscy mowia poczekaj do lata zdejmiesz jej pieluszke nasika pare razy i sie nauczy


    Nie wiem jak u Ciebie z możliwością suszenia prania, ja dzięki kaloryferom wyrabiam z suszeniem. No i siedzi się więcej w domu o tej porze roku.
    Nie wiem czy było o nabyciu większej ilości majteczek może z jakimiś fajnymi rysunkami, ulubioną postacią.
    No i dużo cierpliwości. Jak dla mnie to jest wojna p…e Westerplatte (za klasykiem powtarzając)

    U Ciebie, tak jak i u mnie, dochodzi niebezpieczeństwo, że drugie skąpie się w kałużach …

    Przemek (2l.7m) Milucha (15m)

    #1321893

    daga-j23

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    Ja odpieluszałam w maju, tuż przed drugimi urodzinami Emilki, to rzeczywiście dobry czas, ale gdy dziecko z innego miesiąca to trzeba nawet zimą zaczynać zapewne. 🙂
    Mimo ciepłej pogody zdejmowałam pieluszkę tylko w domu, była normalnie ubrana, nie na golasa (bez przesady), na spacery i spanie ubierałam pampersa.
    W domu mówiłam jej, co i raz, że jak będzie chciała siusiu to może zrobić do nocniczka, wiadomo, trzeba dziecku tłumaczyć. Ale najpierw Emilka sikała po nogach gdy miała potrzebę. Normalne, ważne to się nie denerwować tym ani na dziecko ani na sytuację. Brałam ją wtedy, szybko zdejmowałam ubranie, sadzałam na nocnik (choć już nie miało co tam wpaść), wytarłam plamę, przygotowałam suche ubranie i znowu … Pierwszego dnia było 12 mokrych majtek, a posiadałam tylko 9 par 🙂 Na szczęście szybko schły na powietrzu, teraz możesz na grzejniku suszyć 🙂
    Następnego dnia 9 majtek, potem 5-8 przez kilka dni, a sikała coraz rzadziej nie dlatego, zę rozumiała, że trzeba na nocnik ale po prostu więcej zbierała moczu w pęcherzu (instynktownie?) zanim go opróżniała. To jest też plus, świadczy o nabywaniu kontroli nad pęcherzem. Dalsze sukcesy to kwestia zachęcania by co jakiś czas usiadła na nocniczku, a nuż coś zrobi, cieszenie się z udanych przypadków, nie krzyczenie na zasikane majtki.
    Ile to zajmie dni czy tygodnie to już zależy do dziecka, mi zajęło miesiąc ale to tak do pełnego sukcesu, a w domu to już wcześniej wołała. Także po pierwszym tygodniu czy dwóch byłam już optymistka 🙂
    W ogóle chciałam się polecić (można sie czasem pochwalić?), że jestem ekspertką od wprowadzania zasad i konsekwencji, metod superniań i innych, bo właśnie nauczyłam moje dziecko samodzielnie usypiać. A wcześniej bezproblemowo odstawiłam od piersi, nauczyłam korzystać z nocnika, i inne, czyli jeśli uznam, że na jakąś umiejętność jest już czas to opracowuję strategię i ją wprowadzam z pełnym sukcesem 🙂 Więc jakby co, to chętnie pomogę nabrać pewności co do skuteczności metod. I tym samym chwalę moją córcię, która rozumie moje wymagania i świetnie sobie radzi 🙂

    Dagmara i

    #1321894

    kra

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady???

    Ja też się zabieram do odpieluszania. U mnie jest tylko jeden problem – Marcel za skarby świata nie chce usiąść na nocnik. Wie do czego służy – widzi, co robi tam brat. Sam też w swoim czasie umiał nasikać do nocnika. Rozumiał polecenie i zawsze chociaż ze dwie kropelki się udało. Ale to było z pół roku temu, a teraz zaparł się i nie chce. No i nie wiem, co robić. Ale chyba zdejmę mu pieluchę i może wtedy się przekona… Czekam tylko, aż wreszcie przestanie chorować, a na to się niestety nie zanosi 🙁
    A z Wiktorem było tak: poinformowałam go, że teraz będzie chodził w majtkach i siusiał do nocnika. To akurat było lato, więc pojechaliśmy na weekend na działkę i tam zaczęłiśmy. Wiadomo – lepiej, zeby w razie czego sikał na trawę, niż na podłogę 😉 I po powrocie, czyli po dwóch dniach było już ok. Tyle, że przez pierwsze może ze 2 tygodnie trzeba było co chwila (co 15 minut średnio) pytać go,c zy chce siusiu, bo nie miał odruchu, żeby samemu usiąść na nocnik. Po tych 2 tygodniach wystarczyło, żeby nocnik był na widoku. Jedyny problem polegał na tym, że on nie umiał sobie sam majtek zdjąć, więc jak zawołął, to trzeba było rzucać wszystko i lecieć (nawet z Marcelkiem przy cycu), żeby go rozebrać. Tylko niestety zanim on na dobre załapał, skońćzyło się lato i nie zdąrzyliśmy nauczyć się nienoszenia pieluchy na dworze, więc na to czekaliśmy do wiosny. I właśnie dlatego uważam, że lato wcale nie jest idealnym momentem. I dlatego teraz chcę zacząć już teraz.
    Aha! z siusianiem poszło u nas łątwo, ale z kupą nijak nie szło. Żadna metoda nie działała. W końcu trzeba było użyć przekupstwa – za każdą kupę do nocnika – kostka czekolady. To zadziałało bezbłednie.
    Kra+Wiktor+Marcel

    Edited by kra on 2007/03/06 21:48.

    #1321895

    agaria

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    A ja opowiem Ci nasza historię :-). Choć puenta jest taka, że i tak każde dziecko jest inne. Można to stwierdzić chociażby na przykładzie moich dzieci.
    Ingę zaczęliśmy sadzać na nocnik i „łapać siusiu” już w wieku 7-8 miesięcy (Olgę z resztą też). Robiliśmy to zawsze, gdy wiedzielimy, że na pewno cos „poleci” – czyli tuż przed kąpielą i zaraz po spaniu. Udawało się. Inga nie za bardzo kumała, ale udawało się. Pierwszy raz puściłam ją bez pieluchy, na wakacjach, nad morzem jak miała 11 miesięcy. Zsikała majtki i nawet tego nie zauważyła. Odpuściłam więc temat. Gdy jednak skończyła 14 mies. zaczęłam ją puszczać w majtkach po domu. Szybko załapała o co chodzi i kupki od tamtej pory nie zrobiła już w pieluchę. Siusiu czasem poleciało w majtki, czasem zawołała, a czasem zaczęła w majtki, a skończyła na nocnik itp. W każdym razie jak miała 15 miesięcy wołała już „sisi” co oznaczało albo jedno albo dtrugie 🙂 a piekuchy używała tylko na spacerach i na spaniu. I to jest sukces ;).
    Anegdotka: Gdy miała prawie 2 latka jechaliśmy na wakacje nad morze (parę ładnych godzin), więc ubrałam jej pieluchę „pull-up’a”. Nagle w trakcie jazdy woła siusiu. Nie było za bardzo jak się zatrzymać (autostrada itp.) Więc my oboje z mężem: „Rób w pieluchę”, a ona, że nie zrobi i się rozpłakała. Nie potrafiła już po prostu „oddać kontrolowany mocz w pieluchę” ;).
    II historia – Olga. Będzie nieco krótsza, bo nie ma się już czym pochwalić ;). Ma już 16 miesięcy i na razie pracujemy ;). Tzn. siedzi na nocniczku, sika, ale buzią – „siiiiiiii” :). A jak chodzi w majtkach, to sika w majtki i nie za bardzo jej to przeszkadza … Trochę się martwię, choć pewnie przesadzam. Przecież nie powiem jej, a Inga w Twoim wieku…. 😉
    iMam jednak nadzieję, że do wakacji opanujemy całą sztukę.

    Puenta już była, więc teraz życzenia cierpliwości 😉 dla Ciebie i dla siebie.

    Pozdrawiam,
    Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)



    #1321896

    kasia

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady???

    Mój starszy synek za nic w świecie nie chciał usiąść na nocniku. Puszczałam go bez pampersa to i tak sikał w majtki. Dałam sobie spokój i odłożyłam naukę do 2 urodzin. I znowu nic, nie chciał siadać , nie chciał wołać. Po jakimś czasie zaczął wołać…..ale po fakcie. Normalnie ręce mi opadały. Już myślałam, że się nigdy nie nauczy. Nasz pediatra powiedział,że jeszcze ma czas. Więc nie naciskałam. Jak zaszłam w drugą ciążę to mówiłam,że chyba dwoje dzieci w pampersach będę trzymać. Ale mój synek zrobił mi niespodziankę. Szedł po domu bez pampersa i zaczął sikać w majtki. Nagle przestał, pobiegł do łazienki na nocniczek i tam dokończył. Od tamtej pory nie zsikał się ani razu, ani w dzień, ani w nocy. Byłam w szoku i stwierdziłam, że nic na siłę. Potrzebna jest tylko cierpliwość. W sumie miałwtedy 2 lata i 4 miesiące.

    Pozdrawiamy
    Kasia,Patryk i Malwinka

    #1321897

    agaria

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-jak tam?

    No i jakie decyzje podjęłaś po lekturze wszystkich postów? Działacie coś czy czekacie na cieplejszą wiosnę?

    Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

    #1321898

    kingakielce

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    Ja chetnie dowiem sie jak nauczyc dziecko samodzielnego usypiania,zaznaczam ze moj Makarus ma dopiero (lub juz) rok i dwa miesiace- czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz

    #1321899

    Anonim

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady???

    z tym „nasikaniem pare razy i…..” nie koniecznie musi sie udać…. jeśli to nie będzie TEN moment nic nie osiągniesz…. Krzysiowi robiłam taką próbę dwa razy i dopiero za drugim zaskoczył (kilka miesięcy odstępu między tymi próbami było) …. spróbuj przez dwa dni bez pieluszek… jeśli nie poskutkuje zrezygnuj i poczekaj… najważniejsze to nie oczekiwać zbyt wiele…jak się uda to super, jeśli nie, to uda się za jakiś czas 😉 powodzenia!

    W.



    #1321900

    daga-j23

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    Hej! Powiem Ci jak to zrobiłam, ale nie wiem czy będzie równie skuteczne wobec młodszego dziecka, jak Twój synek. u nas zasypianie i nocny sen przechodziło wiele ewolucji, tj. stopniowo na coraz większą samodzielność. Zanim dostała własny pokój spała w swoim łóżeczku obok naszego, potem w tym samym łóżeczku w nowym mieszkaniu w swoim pokoju (gdy skończyła 2 lata), a po pół roku kupiliśmy jej normalne łózko dla dzieci i zdecydowaliśmy w ten sposób nauczyć ją przesypiania tam nocy. Najpierw po prostu siedziałam obok niej aż usnęła, była już do tego przyzwyczajona na starym łóżeczku, ale nie sprawiało to, że przesypiała całą noc. Budziła się np. o północy i przychodziła do nas. Chcieliśmy „pozbyć się” tego w sumie słodkiego balastu 😉 i ustaliliśmy reguły. Za każdą całą noc w jej łóżeczku dostanie naklejkę gwiazdkę a gdy uzbiera ich 8 (tak wymyśliliśmy) to dostanie jakiś prezent, nagrodę. A poza tym wiele zapewnień, że jakby co, to zawsze może mamę czy tatę zawołać, i na pewno przyjdziemy. Tak więc gdy dziecko było kładzione do łózka, mąż czytał jej bajkę i zostawiał włączoną lampkę, całusek, dobranoc i wychodził. Pierwszego wieczoru płakała i wołała go co chwilę, próbowała też wołać mnie myśląc może, że ja inaczej zareaguję i zostanę przy niej. Może raz poszłam by jej powiedzieć to samo co tatuś, nie pamiętam, a może tylko on chodził, ale najważniejszy by reagować na płacz i wezwania, nie chcieliśmy jej robić przykrości. Gdy wybiegała z łóżeczka to ją bez słowa podnosił mąż i zanosił do łóżeczka i powtarzał nasze zdanie, że Emilka śpi w swoim łóżeczku, a rano dostanie za to gwiazdkę. A mama i tata czuwają obok i bardzo ją kochają. I tak godzinę. Pierwszej nocy już było spokojnie, obudziła sie o 7:40 rano! Drugi wieczór podobny, płacz, wołanie, a potem o północy powtórka, ale my nieugięci, jak chciała miała lampkę zapaloną i ciągle te sama uspokajające słowa, zapewniające o tym, że jesteśmy blisko i jakby co, to przyjdziemy. Trzecią noc nie płakała! Od tamtej pory coraz lepiej i szybciej usypiała i przesypiała noce- co najważniejsze, tak jak miałam nadzieję, nauczenie jej samodzielnego zasypiania samo spowodowało, że przestała się budzić w nocy! Można powiedzieć, że po tygodniu już nie było żadnego problemu. I jest tak nadal. Kładziemy Emilkę, bajka, buziaki i wychodzimy. Ona czasem jeszcze kogoś zawoła, np. mnie tylko by powiedzieć „chciałam Ci coś powiedzieć. Bajdzo Cie tocham, uczucie miłości”, znowu buziak i wychodzę. A ona sobie zasypia, po 10 minutach cisza zupełna, po godzinie bierzemy lampkę, także nie śpi z włączoną całą noc. Sukces, a wymagał tylko twardości i wytrzymania jej płaczu 2 noce, bo potem było bez płaczu. Ale tak jak mówiłam, nie był to płacz „do wyczerpania”, tylko wielokrotne przychodzenie do niej i uspokajanie jej.
    Powodzenia, napisz (choćby prywatna wiadomość) czy zdecydowałaś się tak uczyć Makarego i jak wychodzi?

    i drugie w październiku

    #1321901

    kingakielce

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    Dziekuje za bardzo cena dla nie opowiesc, choc znajac mojego synka musze jeszcze z tym troszke poczekac, plusem jest to ze Makarus ma swoj pokoik i przesypia w nim cala noc ku naszej uciesze. Nuruje mnie kilka innych spraw- choc Makarus ma 13 miesiecy to nie mowi jeszcze nic (chodzi juz samodzielnie), nawet jak czasem powie mama to i tak wydaje mi sie ze powiedzial to zupelnie nieswiadomie, nie je samodzielnie lyzeczka – musze go karmic, lapanie jedzenia w paluszki i jedzenia dobrze mu wychodzi :)ale lyzeczka ani troszke (za to myje zabki- bardzo to lubi i robi to tak czesto jak tylko jest okazja), no i oczywiscie nocniczek jest dla niego jeszcze nieznanym urzadzeniem. Chcialabym go nauczyc tych dwoch czynnosci (jedzenia lyzeczka i zalatwiania sie w nocniczek) bardzo prosze cie o jakies rady bo przemawia do mnie twoj sposob nauki i wychowywania. Na mowe nie mam wiekszego wplywu poza tym ze duzo do niego mowimy, denerwuje mnie to troszke bo wiem ze mnie rozumie i czasem nawet wykonuje moje polecenia typu ” idz przynies pileczke to sie pobawimy” – na co on idzie i ja przynosi z innego pokoju:) Czekam z niecierpliwoscia na kolejne podpowiedzi, pozdrawiamy Kinga i Makarus
    PS Masz sliczna coreczke, Makarus zaluje je jest starsza od niego:)



    #1321902

    kantalupa

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    wlasnie jestem w trakcie odpieluszania adacha
    nie jest z niego zbyt „bystry” w tej kwestii egzemplarz, walczymy juz dwa tygodnie
    sam kupil sobie gatki (30 par, ale teraz widze, ze za duzo), zdjelismy pieluche i zwinelismy dywany
    poki co, wysadzamy go na nocnik regularnie co godzine
    ale po tych dwoch tygodniach juz zcasami sam wola siusiu
    kupsko na poczatku to byla wielka porazka, ale kiedy udalo mu sie zrobic pierwszy raz, byl tak z siebie dumny, ze teraz wola kupsko bez problemu
    co jakich czas (trzy/cztery dni) probuje go nie wysadzac…
    wczoraj najpierw dwa razy zawolal a potem sie zlal

    na spacer zakladam mu pull-upa (i proponuje co jakis czas sikanie pod drzewkiem, co adachu uwielbia)
    na noc dostaje pieluche, ale regularnie kazdego ranka budzi sie z sucha, wiec mioze nie powinnam, ale wole sie jeszcze poasekurowac

    za nalanie do nocnika dostaje nagrode (jednego smartiesa, sam wybiera kolor, zeby bylo wiecej zamieszania wokol tego faktu), za kupsko dodatkowym bonusem jest taniec z rodzicem dookola nocnika

    jak sie zleje albo zrzuci ladunek w gatki, nie krzyczymy na niego, mowimy mu, ze to sie czasem zdarza, ze i tak jestesmy z niego dumni, bo przeciez nastepnym razem zawola, prawda?

    i widze postepy

    mysle, ze do konca maja bedziemy mieli w pelni odpieluszonego dzieciaka

    najbardziej chyba potrzeba cierpliwosci i stalowych nerwow;)

    #1321903

    daglezja

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    Widze, ze jestes bardzo cierpliwa i za to chwala. Zosia to bystra dziewczyna i pewnie bysmy daly rade ale matke ma leniwa niestety. Musze sie zmobilizowac i wreszcie zdjac Zosi ta pieluche co robie czasami i wtedy rzeczywiscie przypominam Zosi czy pamieta, ze nie ma pieluszki ale raz skonczylo sie na tym, ze poszla do łazienki i nasiusiala na plytki. Poczytam sobie w spokoju wieczorkiem wszystkie wypowiedzi mam i musze zaczac dzialac. Dzieki i pozdrawiam

    Staś Zosia

    #1321904

    olinja

    Re: Odpieluszkowanie krok po kroku-prosze o porady

    chętnie poczytam o doswiadczeniach innych mam.
    Bo Jonek owszem bystry ale myslenie o sikaniu zostawia mamie

    Ja i …

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 58)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close