odporność

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)
  • Autor
    Wpisy
  • #96243

    tusiaaa24

    Witajcie dorgie mamy

    moze juz ten temat byl poruszany …

    sluchajcie opadaja mi juz rece

    moja Ewcia wogle ma brak odpornosci

    od pierwszego tygodnia wrzesnia (od kiedy poszla do przedszkola) choruje nam – i to nie byle jak – jeden antybiotyk konczy sie a drugi zaczyna

    wiem ze takie leczenie tez nie wrozy niczego dobrego … bo nie dosc ze wyjalawia okropnie Ewe to jeszcze powoduje oslabienie organizmu

    wezcie poradzcie mi cos – jak mam ja postawic na nogi ?
    czy to mozliwe ze przez alergie wszytsko nam sie tak uklada ?

    gdzie robie blad …? bo wydaje mi sie ze dostaje wszelkie mozliwe witaminy … jakie dostac powinna
    nie przegrzewam jej ani nie powoduje zeby bylo jej za chlodno …

    jak podbudowac jej odpornosc …

    HELPPPPP ME …

    PROSZE

    poradzcie cos

    czy podajecie dzieciom probiotyki ?

    #2137000

    morena

    pewnie wiele nie pomogę,ale może choć pocieszę 😉

    Starsza córka jest odporna baaardzo,w życiu jeszcze nie brała antybiotyku, a od 2 roku życia do żłobka chodzi – wszelkie choroby u niej kończą się na katarze, już nie pamiętam, kiedy ostatnio gorączkę miała…

    Natomiast młodszy… Jak Hania poszła do żłobka miał 6 miesięcy – ona znosiła do domu różne wirusy, a on łapał od niej wszystko i rozkładał się zupełnie… Od października do marca był chory non stop ! Pamiętam tę bezsilność i zniechęcenie, myślałam wtedy dokładnie tak jak Ty – co by tu robić, jak tę odporność ratować… Zwłaszcza, że u niego choroba zaraz kończyła się wysoka gorączką, którą bardzo ciężko było zbić. To był jeszcze niemowlak, a w tamtym okresie brał 3 razy antybiotyk, nie licząc bactrimów, eurespali i innych cudów, które już niemal włączone były na stałe 🙁 Też go diagnozowałam pod kątem alergii (nic nie stwierdzili), dawałam Rutinacee w syropie i czekałam… Dobiła go styczniowa ospa, potem mieliśmy serię chorób przez 1,5 miesiąca, rotawirusy, katary bakteryjne, infekcje…

    Od marca, tak po prostu, jak ręką odjął 🙂 Od tego czasu tylko raz właściwie, w czerwcu (jak sam poszedł do żłobka) tak poważnie nam się rozchorował, a poza tym (tfu tfu) spokój 🙂 Teraz właściwie choruje tak jak Hania – kończy się na katarze, jednorazowej gorączce…

    Jak masz taką możliwość, to przetrzymaj Ewę w domu – ze dwa tygodnie przynajmniej od skończenia antybiotyku.

    Za dużo chyba nie pomogłam 😉 Ale jestem pewna, że to minie 🙂 [choć w zeszłym roku takich pocieszeń wcale słuchać nie chciałam ;)]



    #2137001

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez morena
    pewnie wiele nie pomogę,ale może choć pocieszę 😉

    Starsza córka jest odporna baaardzo,w życiu jeszcze nie brała antybiotyku, a od 2 roku życia do żłobka chodzi – wszelkie choroby u niej kończą się na katarze, już nie pamiętam, kiedy ostatnio gorączkę miała…

    Natomiast młodszy… Jak Hania poszła do żłobka miał 6 miesięcy – ona znosiła do domu różne wirusy, a on łapał od niej wszystko i rozkładał się zupełnie… Od października do marca był chory non stop ! Pamiętam tę bezsilność i zniechęcenie, myślałam wtedy dokładnie tak jak Ty – co by tu robić, jak tę odporność ratować… Zwłaszcza, że u niego choroba zaraz kończyła się wysoka gorączką, którą bardzo ciężko było zbić. To był jeszcze niemowlak, a w tamtym okresie brał 3 razy antybiotyk, nie licząc bactrimów, eurespali i innych cudów, które już niemal włączone były na stałe 🙁 Też go diagnozowałam pod kątem alergii (nic nie stwierdzili), dawałam Rutinacee w syropie i czekałam… Dobiła go styczniowa ospa, potem mieliśmy serię chorób przez 1,5 miesiąca, rotawirusy, katary bakteryjne, infekcje…

    Od marca, tak po prostu, jak ręką odjął 🙂 Od tego czasu tylko raz właściwie, w czerwcu (jak sam poszedł do żłobka) tak poważnie nam się rozchorował, a poza tym (tfu tfu) spokój 🙂 Teraz właściwie choruje tak jak Hania – kończy się na katarze, jednorazowej gorączce…

    Jak masz taką możliwość, to przetrzymaj Ewę w domu – ze dwa tygodnie przynajmniej od skończenia antybiotyku.

    Za dużo chyba nie pomogłam 😉 Ale jestem pewna, że to minie 🙂 [choć w zeszłym roku takich pocieszeń wcale słuchać nie chciałam ;)]

    u mnie praktycznie Ewusia jest caly czas w domu

    we wrzesniu byla tylko 1 tydz w przedszkolu

    w pazdzierniku ok 10 dni

    i tyle z jej chodzenia

    boje sie zeby jej organizm nie wyjalowil sie do tego stopnia ze przyplacze sie nam cos groznego

    najgorzej ze mojej siostry ciotecznej coreczka byla leczona jak nasza ewa
    skoczylo sie bialaczka – ostra bialaczka – gdzie jedynym ratunkiem byl przeszczep
    Iga zmarla w ciagu 2 tygodni od wykrycia choroby ;(

    nie ukrywam ze wlasnie te wydarzenie pozostawilo mi lek i wielkie pietno …

    boje sie aby Ewcia nie zachorowala na jakies potwornosci – ciagle antybiotyki to nic dobrego i w sumie lekarze ida na latwizne wypisujac je za kazdym razem
    wiem ze musze zmienic lekarza
    ale musze tez podniesc ewci odpornosc

    tylko jak ? tylko czym ?

    normalnie lamie sie juz tymi wszytskimi jej chorobami

    narazie dzieki Bogu Macius nic nie lapie od niej (tfu tfu)

    czasem mysle ze to moze miec zwiazek z nawrotem refluksu – ale sama nie wiem jak to ulozyc w jedna calosc …

    #2137002

    usianka

    Tusiu, superoskie masz zdjecie w podpisie 🙂

    Co do odpornosci. Emilka chodzi do przedszkola 3ci rok. W pierwszym roku we wrzesniu dopadl ja katar czwartego dnia 😉 Polowe wrzesnia spedzila w domu. W pazdzierniku byla w przedszkolu zdaje sie niecaly tydzien, potem juz nie pamietam ale generalnie wygladalo to podobnie. Innymi slowy chce Ci napiac, ze to co opisujesz nie jest niczym nadzwyczajnym 🙁 W drugim roku bylo juz znacznie lepiej, ale jesienia cos tam sie jeszcze dzialo.
    Nie wiem w ktorym momencie zostawiasz Ewcie w domu – jakie ma wtedy objawy. Czy choroba galopuje i nie da sie jej dusic juz na poczatku? Z Emilka bylo tak, ze jak tylko pojawial sie katar, jakies pokaslywanie i widzialam, ze cos sie kroi – od razu zostawala w domu (nawet tylko z katarem!!). Wyprowadzalam ja z takich poczatkow chorob Ceruvitem albo Herbapectem, nawilzaniem i czyszczeniem nosa, inhalacjami i temu podobnymi dzialaniami. Ceruvit podawalam wlasciwie od wrzesnia do marca bez przerwy. Tranu nie chciala, żałowałam tego, ale w sumie i tak jakos sobie poradzilismy. Udalo nam sie uniknac antybiotykow, ale tez mamy pediatre ktora nas troche oswiecila jak sobie radzic (no i forum mi pomoglo 😉 ).
    Mysle, ze alergia Ewci nie pomaga. Czy chorobska schodza jej na krtan i oskrzela?
    Trzymajcie sie

    #2137003

    tusiaaa24

    Usianka

    dziekuje Ci za cudowne slowa otuchy

    pada jej na oskrzela … i juz sama nie wiem czy to alergia daje znac o sobie czy choroba … poprostu glupieje …

    co do lekrza to musze zmienic koniecznie …

    powiedz mi bo ty z TBS jestes (chyba ze juz sie przeprowadzilas) – chodzilas tu na osiedlu do pediatry czy raczej prywatnie ?

    bo my biegamy na krakowska – ale tam jedna pani dr wkurw….aaaa mnie na maxa

    mamy tez prywatnego lekarza – ale znowu tu 100 zl wizyta – i tak biorac pod uwage po 2 wizyty w tygodniu przez caly miesiac
    to facet na nas kredyt hipoteczny splaci
    + do tego wykupienie wszytskich lekow – w tym miesiacu to koszt po wyzej 500 zl (we wrzesniu ponad 600)

    te chorobska to jakis koszmar i finansowy i psychiczny jak dla mnie

    chcialabym znalesc cos co moge jej podawac – tak by jej organizm troche nabral odpornosci

    wiem ze sa b. dobre tabletki Ezberitox – sama kiedys go bralam po ataku gronkowca Zlocistego

    ale pediatra (ten prywatny) raczej nie zalecal lekow podnoszacych odpornosc immulogiczna …

    poradzcie cos …

    #2137004

    zewunia

    Nic Ci nie poradze ale musze napisac, ze masz sliczne dzieciaczki. Macius przeslodki, a Ewunia, no co tu gadac cud dziewczynka (jak wszystkie Ewunie :Fiu fiu:).



    #2137005

    usianka

    Nie chodzimy do lekarza na TBSach – mamy pediatre na Bema.
    Jesli chodzi o uodparnianie to bywaly watki o roznych homeopatycznych specyfikach – jedni twierdzili ze dzialaj, inni ze nie. Moze tego sprobujcie? My nei stosowalismy uodparniaczy homeopatycznych (chyba ze za taki przyjąć Ceruvit lub Herbapect), ale za radą naszej pediatry przed pzredszkolem zaszczepilismy EMilke przeciwko grypie. Rowniez w drugim roku przedszkola, w tym roku dalismy juz sobie spokoj. I wydaje mi sie, ze wazne bylo te zabieranie z przedszkola przy najmniejszych obajawach chorobowych.
    Tusiu, u Emilki kazda infekcja zaczyna sie od lekkiego kaszlu i kataru, potem schodzi na krtan (daje udaje nam sie nie dopuscic). Emilka ma alergie wziewna (na razie objawy sa dosyc lagodne), ale jeszcze nie wiemy co ja uczula. Podczytuje kacik alergikow – tam jest troche rad jak sobie radzic. Wyprowadzanie na prosta zawsze wyglada tak samo – gdy tylko pojawi sie kaszel od razu dajemy Herbapect, psiukamy na gardlo TantumVerde, do nosa Euphorbium (na Emilke dziala), inhalujemy sodą oczyszczoną, a na noc Oilbas na poduche (udraznia nosek). I oczywiscie wietrzenie mieszkania ile sie da. Zdarzyly nam sie oczywiscie kuracje Eurespalem+Clemastyna+leki wykrztusne, raz mielismy wypisany antybiotyk, ale z zaleceniem wstrzymania sie z podaniem – udalo sie nie podac.
    Zycze Wam zapanowania nad choróbskami.

    #2137006

    sole

    Polecam CI esberitox – moja brala choc lekarz mowil ze raczej nie powinno sie malym dawac takim, ale ja dalam i nie chorowala
    Bioaron C bezpieczny ziolowy i bbbb dobry
    NO i pierwszy a psik to Oscillococcinum ( ulotka w srodku jak dawac) i po wszystkim
    Tantum Verde mozna profilaktycznie spryskac raz dziennie
    Masaz bankami ( nie mocne , ale slabo przylozone tylko troszeczke zassane i masaz od gory do dolu pleckow
    CZOSNEK CZOSNEK I jeszcze raz CZOSNEK
    Tran
    MOja tez pierwszy rok przedszkola, chora non stop , wiec pisze ci co mi polecily dziewczyny i co pomaga w razie pierwszych objawow
    Antybiotyk daje jak goraczka utrzymuje sie ponad 3 dni i staram sie nie dawac zawsze jak pediatra przypisze. Zreszta moj pediatra wypisuje zawsze antybiotyk i mowi jak trzeba bedzie dac jak nie to nie dawac
    Probiotyk zawsze daje , czyli czy bierze antybiotyk czy nie daje zawsze .

    #2137007

    gruszki

    Tusiu, jeżeli chcesz zmienić lekarza i wierzysz w homeopatie, to moge Ci polecić cudną lekarkę. Przyjmuje na Nowym Mieście, ale ma umowe z NFZ, więc nie płacisz za wizyty. Przepisałam się do niej w lutym tego roku i jestem przeszczęśliwa. Jest lekarzem, który kocha swoją pracę i jest bardzo zaangażowana w to co robi. Oczywiście jak trzeba, to przepisuje „normalne” leki, ale na pierwszy ogień idzie zawsze homeopatia. jeszcze nie zdarzyło się, żebym musiała wykupywaćlek z recepty, bo te jej czary-mary pomagały. Ostatnio nawet mojego małża namówiła na akupunkture:Strach:
    Zdrówka Wam zyczę.
    Cudne masz dzieciaczki i maluszek jaki już duży:)

    #2137008

    kicia-nr1

    Witajcie
    Moj syn w zeszlym sezonie bardzo chorowal. Zaczal od pazdziernika i tak praktycznie caly czas do marca. Doktorowa starala sie unkac antybiotyku ale wiele razy nam sie nie odalo. Koniec lutego poczatek marca Danielek przeszedl posocznice. Jak juz wyszedl ze szpitala trafil do immunologa. Lekarz kazal brac tran i przepsal kuracje Imunit. Od tamtej pory az do sierpnia kiedy to przeszedl szkarlatyne byl spokoj. Od wrzesnia zaczal chodzic do przedszkola, tzn wiecej go nie bylo niz byl. Nasza Pani doktor przepisala mu inna kuracje, lekiem isoprinosine, przyjmowal ja wczasie choroby. Od tej pory dzieci w przedszkolu choruja on nic, w domu wszyscy chorzy on nic. Mam nadzieje ze to sie utrzyma.
    A co do szczepionki, niestety Daniel ze wzgledu na padaczke nie moze byc szczepiony.
    Moze zapytaj swojej lekarki o jakas kuracje.
    Pozdrawiam i zycze zdrowka
    Agnieszka



    #2137009

    adonay

    kochana nie wiem,czy to Ciebie pocieszy,moje blizniaki byly bardzo chorowite,pomiedzy jednym a drugim antybiotykiem i choroba byly moze z 2 dni zdrowe(jesli tak to mozna nazwac),czego to moje dzieci nie dostawaly na zwiekszenie odpornosci,ile lez wylalam ze zmeczenia bolu i niemocy,moje dzieci maja zanizona odpornosc ,bo potwierdzily to nawet badania specjalistyczne,ktore zrobila immunolog.teraz blizniaki maja ponad 9 lat i widze,ze dopiero teraz nabraly odpornosci.ja cala jesien i zime podaje im tran,lidii zreszta tez,stawiam bardzo na nature(czosnek,cebule,ziola,propolis)kochana bedzie lepiej :Kciuki:

    #2137010

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez sole
    CZOSNEK CZOSNEK I jeszcze raz CZOSNEK
    Tran
    Probiotyk zawsze daje , czyli czy bierze antybiotyk czy nie daje zawsze .

    Co do czochu to u nas nie przejdzie – absolutnie –

    1. ewa nie znosi samku
    2. nie bardzo moge jej podawac czosnek – ma za malo enzymow trawiennych i czosnek niepotrzebnie obciaza jej watrobe

    co do tranu – to jak najbardziej – wlasnie dzis ide zakupic

    probiotyki – chyba ponownie zaczne podawac



    #2137011

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez gruszki
    Tusiu, jeżeli chcesz zmienić lekarza i wierzysz w homeopatie, to moge Ci polecić cudną lekarkę. Przyjmuje na Nowym Mieście, ale ma umowe z NFZ, więc nie płacisz za wizyty. Przepisałam się do niej w lutym tego roku i jestem przeszczęśliwa. Jest lekarzem, który kocha swoją pracę i jest bardzo zaangażowana w to co robi. Oczywiście jak trzeba, to przepisuje „normalne” leki, ale na pierwszy ogień idzie zawsze homeopatia. jeszcze nie zdarzyło się, żebym musiała wykupywaćlek z recepty, bo te jej czary-mary pomagały. Ostatnio nawet mojego małża namówiła na akupunkture:Strach:
    Zdrówka Wam zyczę.
    Cudne masz dzieciaczki i maluszek jaki już duży:)

    gruszki – kochana prosze w takim razie o namiary

    no cos musze zaczac dzialac bo mozna zwariowac – najprosciej jest wypisywac antybiotyk

    a ja kuzwa nie skonczylam farmacji zeby sie we wszytskim orjentowac – i tak wielokrotnie na wlasna reke leczylam ewe – w sumie byly dobre skutki tego wszytskiego – ale potrzebuje lekarza ktory postawi mi ja na nogi … a nie tylko po najmniejszej lini oporu – ANTYBIOTYKI …

    #2137012

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez gruszki
    Cudne masz dzieciaczki i maluszek jaki już duży:)

    ROSNE ROSNE … :Wow!::Wow!:

    #2137013

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez kicia_nr1
    Witajcie
    Moj syn w zeszlym sezonie bardzo chorowal. Zaczal od pazdziernika i tak praktycznie caly czas do marca. Doktorowa starala sie unkac antybiotyku ale wiele razy nam sie nie odalo. Koniec lutego poczatek marca Danielek przeszedl posocznice. Jak juz wyszedl ze szpitala trafil do immunologa. Lekarz kazal brac tran i przepsal kuracje Imunit. Od tamtej pory az do sierpnia kiedy to przeszedl szkarlatyne byl spokoj. Od wrzesnia zaczal chodzic do przedszkola, tzn wiecej go nie bylo niz byl. Nasza Pani doktor przepisala mu inna kuracje, lekiem isoprinosine, przyjmowal ja wczasie choroby. Od tej pory dzieci w przedszkolu choruja on nic, w domu wszyscy chorzy on nic. Mam nadzieje ze to sie utrzyma.
    A co do szczepionki, niestety Daniel ze wzgledu na padaczke nie moze byc szczepiony.
    Moze zapytaj swojej lekarki o jakas kuracje.
    Pozdrawiam i zycze zdrowka
    Agnieszka

    KICIA JAK MOZESZ TO NAPISZ MI JAKA PRZYCZYNA BYLA TAK POWANEJ CHOROBY

    TO PO ANTYBIOTYKACH TAK GO OSLABILO ?

    BARDZO WAM WSPOLCZUJE PRZEZYC – DOBRZE ZE MACIE TO ZA SOBA 🙂

    POZDR TUSIA

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close