Odpornosc przedszkolaka

Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

32 odpowiedzi na pytanie: Odpornosc przedszkolaka

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_81:Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

Jakby istniał złoty środek to chyba połowa mam byłaby wniebowzięta.:)
W tym oczywiście ja.
Moim skromnym zdaniem najlepsza metoda to wychorowanie się.
Braliśmy imunit, na początku były efekty, ale jak choroby zaczęły nas atakować ze zdwojoną siłą(żłobek i przedszkole), przestał byc skuteczny.
Mi lekarz mowił, ze jesli dziecko bierze częściej niż 4 razy antybiotyk to mozna wziać szczepionki uodporniające, ale czy pomogą to nie wiem.

aska27 Dodane ponad rok temu,

Ja stosuję Profilaktin , tran islandzki i bańki , nawet profilaktycznie , od kilku miesięcy działa 🙂

lawinia Dodane ponad rok temu,

Ja ostatnio próbuję z tranem i kroplami propolisu. Podobno jak byłam dzieckiem mama podawała mi propolis i zaczęłam mniej chorować. Niewiem jaki będzie skutek tego. Narazie próbuję…

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Moim skromnym zdaniem najlepsza metoda to wychorowanie się.

Podpisuje się.
Niezaleznie od tego ile dziecko ma lat jak zacznie przedszkole przez 1 rok będzie chorowac aż nie nie uodporni.
Można dawać jakieś środki ale ich skutecznośc tez jest różna.

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_81:Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?PRAWDZIWY soczek malinowy 😉

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Podpisuje się.
Niezaleznie od tego ile dziecko ma lat jak zacznie przedszkole przez 1 rok będzie chorowac aż nie nie uodporni.
Można dawać jakieś środki ale ich skutecznośc tez jest różna.

Moje chodzi 2 rok i choruje dokladnie tak samo jak w 1 roku.
U nas listopad-marzec to okres chorób 🙁

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Moje chodzi 2 rok i choruje dokladnie tak samo jak w 1 roku.
U nas listopad-marzec to okres chorób 🙁

Zabiłaś moją resztkę nadziei, ze będzie lepiej.
Chociaż gorzej z chorowaniem u nas niż jest teraz, chyba nie może być

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Zabiłaś moją resztkę nadziei, ze będzie lepiej.
Chociaż gorzej z chorowaniem u nas niż jest teraz, chyba nie może być

Przykro mi 🙁
Mogę edytować i naspisać , ze kłamałam :Fiu fiu:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:
Mogę edytować i naspisać , ze kłamałam :Fiu fiu:

:Wow!:

Tak poważnie, na pewno np kolejna jelitówka ma u nas łagodniejszy przebieg.
Także w jakiś sposób się uodporniają moje dzieciaki, specyfiką naszą jedt ciągłe zapalenie gardła, my rodzice chorujemy i Alek, reszta nie-może już sie uodporniła?!
No muszę się pocieszać, bo drugiego takiego roku chorowitego sobie nie wyobrażam

ewike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_81:Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

A co tam pochwalę się
Milena – pierwszy rok w przedszkolu- od września nie wzięła antybiotyku, owszem są przeziębienia, katary, kaszle i tyle.
Wychorowała się w ubiegłym roku, a pierwszym roku przedszkola Przemka.
Z pierworodnym też lepiej w drugim roku przedszkola. Nie każdy katar wchodzi w uszy czy schodzi od razu w oskrzela. Przemek zasmarkany na okrągło.
Od września łykamy Ecomer (tran) gdy widzę, że coś się święci serwuję im syrop czosnkowy

mata-hari Dodane ponad rok temu,

A ja dawno, dawno temu spotkałam się z opinią, że najlepiej, jak organizm sam nabiera odporności, bez żadnych wspomagaczy, bo to tworzy błędne koło = organizm czuje się silny jak jest wspomagany, a po odstawieniu wspomagaczy, nie radzi sobie.
Przyznam, że chyba się z tym zgadzam. Mój Michał do przedszkola chodzi pierwszy rok i nie powiem, żeby wcale nie chorował. Na początku, do końca października zdarzyło mu się zapaść na grypę, czy zapalenie gardła. Od 27 października jednak, kiedy to wrócił do przedszkola po ostatniej chorobie, jest cisza. Pomimo, że jest alergikiem i teoretycznie powinien wszystko łapać szybciej niż zdrowe dzieci, tak nie jest. Dzieciaki chorowały całą zimę, z grupy chodziła 8-10-tka, w niej mój Michał.
Nigdy dziecku nie podawałam żadnych wspomagaczy: zestawów witaminowych, tranu i innych cudactw. Bałam się, że jak zacznę, to będziemy na przegranej pozycji. U nas takie podejście się sprawdziło. Być może jest to kwestią indywidualną każdego organizmu, ale u nas jak widać takie postępowanie się sprawdziło.
Jesteśmy dowodem na to, że nie każde dziecko musi przechorować pierwszy rok przedszkola i że nie każde, aby przetrwać musi łykać chemię.

kokunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:
Niezaleznie od tego ile dziecko ma lat jak zacznie przedszkole przez 1 rok będzie chorowac aż nie nie uodporni.

Nie zgodzę się-mój Wiktor nie chorował…….

karolina Dodane ponad rok temu,

Ja wg zalecenia lekarza zazcelam teraz podawac echinace (jeżówka wąskolistna), pierwszy rok jest w przedszkolu i od stycznia nie wyglada to rozowo.

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Moim skromnym zdaniem najlepsza metoda to wychorowanie się.

Mysle tak samo.
Jesli dziecko swojego nie wychoruje w przedszkolu to z niemal 100% prawdopodobienstwem mozna powiedziec, ze spotka je to w szkole albo w nieco starszym wieku (ja jestem przykladem, moj kuzyn, mój mąż – reszty nei ma co wymieniac). W mojej ocenie lepiej to przejsc w przedszkolu (zwlaszcza atrakcje typu ospa), chociaz kazdej matce serce sie kraje gdy dziecie choruje. Pocieszające jest jednak to, ze te choroby w przedszkolu nie zawsze maja ciezki przebieg. Moja córka wlasciwie poza trzema czy czterema zdiagnozowanymi przez lekarza wirusowkami i ospą tak naprawde nie choruje w sensie lezy w domu z wysoka temperatura i antybiotykiem, ale co jakis czas pokasluje, ma katar – innymi slowy cos ja tam bierze. Wspomniane infekcje przeszla w sumie dosyc lagodnie porownując z jej grupą. W trakcie przedszkolowania nie dostala zadnego antybiotyku.
W pierwszym i drugim roku przedszkola zaszczepilam ja przeciwko grypie i to chyba sie u nas sprawdzilo. Do tego gdy pojawial sie katar/kaszel dostawala doraznie cos w stylu Ceruvit Junior/Herbapect. Na gardlo Tantuum Verde plus wspomagacze na krtan (alergiczka) i w wiekszosci przypadkow tak wychodzila. W pierwszym roku przedszkola, gdy tylko cos zaczynalo sie dziac zostawialam ją w domu – staralam sie nie dopuszczac do silnego rozwoju choroby.

Zamieszczone przez Mata_Hari:A ja dawno, dawno temu spotkałam się z opinią, że najlepiej, jak organizm sam nabiera odporności, bez żadnych wspomagaczy, bo to tworzy błędne koło = organizm czuje się silny jak jest wspomagany, a po odstawieniu wspomagaczy, nie radzi sobie.

Zgadzam sie. Mam znajoma pediatre pracującą na oddziale szpitalnym – mają na peczki pacjentów z rozjechanym systemem immunologicznym. Efekt zbyt lekko przepisywanych preparatow immunologicznych, bez zadnych badan, co wiecej czasami jeden po drugim albo 2 naraz.

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Zabiłaś moją resztkę nadziei, ze będzie lepiej.
Chociaż gorzej z chorowaniem u nas niż jest teraz, chyba nie może być

A panowało u was w domu wirusowe zapalenie płuc? Dwa razy w ciągu niecałych 3 miesięcy? Bo u nas tak:Fiu fiu:
JA tam się nastawiam na to że wiosna idzie i że bedzie lepiej. A jesienią, no cóż, zobaczymy….

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:A panowało u was w domu wirusowe zapalenie płuc? Dwa razy w ciągu niecałych 3 miesięcy? Bo u nas tak:Fiu fiu:
JA tam się nastawiam na to że wiosna idzie i że bedzie lepiej. A jesienią, no cóż, zobaczymy….

Współczuję. Ja też mam nadzieję, ze będzie lepiej, mamy mały sukces, dwoxch chodzi bez przerwy trzy tygonie(w jeden weekend mieli jelitówkę, ale szybko przeszła)

My od września przeszliśmy 5 razy jelitówek, zapalenie płuc raz, zapalenie oskrzeli 2 razy, angina 2 razy, zapaleń gardła, spojówek, krtani-zgubiłam rachubę, katar, kaszel, temp to normalka
3 razy lezeliśmy w szpitalu w ciagu 2 lat

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Mysle tak samo.
Jesli dziecko swojego nie wychoruje w przedszkolu to z niemal 100% prawdopodobienstwem mozna powiedziec, ze spotka je to w szkole albo w nieco starszym wieku (ja jestem przykladem, moj kuzyn, mój mąż – reszty nei ma co wymieniac). W mojej ocenie lepiej to przejsc w przedszkolu (zwlaszcza atrakcje typu ospa), chociaz kazdej matce serce sie kraje gdy dziecie choruje. Pocieszające jest jednak to, ze te choroby w przedszkolu nie zawsze maja ciezki przebieg. Moja córka wlasciwie poza trzema czy czterema zdiagnozowanymi przez lekarza wirusowkami i ospą tak naprawde nie choruje w sensie lezy w domu z wysoka temperatura i antybiotykiem, ale co jakis czas pokasluje, ma katar – innymi slowy cos ja tam bierze. Wspomniane infekcje przeszla w sumie dosyc lagodnie porownując z jej grupą. W trakcie przedszkolowania nie dostala zadnego antybiotyku.
W pierwszym i drugim roku przedszkola zaszczepilam ja przeciwko grypie i to chyba sie u nas sprawdzilo. Do tego gdy pojawial sie katar/kaszel dostawala doraznie cos w stylu Ceruvit Junior/Herbapect. Na gardlo Tantuum Verde plus wspomagacze na krtan (alergiczka) i w wiekszosci przypadkow tak wychodzila. W pierwszym roku przedszkola, gdy tylko cos zaczynalo sie dziac zostawialam ją w domu – staralam sie nie dopuszczac do silnego rozwoju choroby.

Zgadzam sie. Mam znajoma pediatre pracującą na oddziale szpitalnym – mają na peczki pacjentów z rozjechanym systemem immunologicznym. Efekt zbyt lekko przepisywanych preparatow immunologicznych, bez zadnych badan, co wiecej czasami jeden po drugim albo 2 naraz.

Zgadzam się, że najlepiej jak najmniej ingerować w naturę i nie faszerować przedszkolaka wszystkim czym się tylko da po to by nie łapał nawet kataru. Swoje wychorować musi. Tylko że wg mnie chodzi też o rodzaj chorowania. Jest choroba i choroba. Co innego katar co 2 tygodnie, zaczerwienione gardło a co innego nawracające np. zapalenie ucha, zapalenia oskrzeli itp. Właśnie zgodziłam się na to by córce podać RIBOMUNYL – Alicja w ciągu niecałych 3 miesięcy 2 razy załapała zapalenie płuc. Wg mnie to nie jest normalne i oznacza że układ odpornościowy jest bardzo słabiutki. A skoro słabiutki i skoro są dostępne środki na jego wzmocnienie to ja je córce podam.
I jeszcze jedna rzecz. Najlepiej jak dziecko ma bogatą, różnorodną dietę – wówczas rzeczywiście dodatkowe witaminy nie są potrzebne. Gorzej jeśli mamy w domu niejadki. Mam taki egzemplarz i jestem na 100% pewna że jeśli w jadłospisie Alicji znajdowało sie wiecej niż 5 potraw to byłaby zdrowsza.

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Współczuję. Ja też mam nadzieję, ze będzie lepiej, mamy mały sukces, dwoxch chodzi bez przerwy trzy tygonie(w jeden weekend mieli jelitówkę, ale szybko przeszła)

My od września przeszliśmy 5 razy jelitówek, zapalenie płuc raz, zapalenie oskrzeli 2 razy, angina 2 razy, zapaleń gardła, spojówek, krtani-zgubiłam rachubę, katar, kaszel, temp to normalka
3 razy lezeliśmy w szpitalu w ciagu 2 lat

Bardzo szeroki wachlarz chorób. Robi wrażenie. Też współczuję.
Pozostaje się łudzić że w końcu dzieci się wychorują i nie będą co tydzień znosić coś nowego z przedszkola

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:u nas raz, w grudniu, ale dopadło dwójkę na raz…

Bo w grudniu była epidemia. Teraz też jest. U mnie też obie sztuki chore.

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Współczuję. Ja też mam nadzieję, ze będzie lepiej, mamy mały sukces, dwoxch chodzi bez przerwy trzy tygonie(w jeden weekend mieli jelitówkę, ale szybko przeszła)

My od września przeszliśmy 5 razy jelitówek, zapalenie płuc raz, zapalenie oskrzeli 2 razy, angina 2 razy, zapaleń gardła, spojówek, krtani-zgubiłam rachubę, katar, kaszel, temp to normalka
3 razy lezeliśmy w szpitalu w ciagu 2 lat:Strach:strasznie duzo tego, nawet jak na trojeczke
zdrowia zycze, bo poza tym, ze chorobska sa wstretne, to musisz byc wymeczona takim wiecznym szpitalem (w domu tez)
duuuuzo zdrowia! 🙂

koyaga Dodane ponad rok temu,

Nie wierze w cudowne środki uodparniające.
Z odpornością się chyba człowiek rodzi, z brakiem odporności też. Jak moje dzieci, które chorują non stop, a razem z nimi ich tata. Tylko mama trzyma się dzielnie i raz na rok ma katar bo ktos musi towarzystwo ogarnąć.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

U nas Mati chorował i chorował ( żłob) az musieliśmy go zabrać.
Tak było do 3 lat. Od tej pory NIC. Nawet kataru nie miał…brał też Ribomunyl na jesieni…

Jeremi- szkoda gadać;) choruje nin stop, choć siedzi w domu. Może też się jakoś uodporni przed żłobem/przedszkolem???

I tak liczę, że będzie jak z Matim- czyli się wychoruje i będzie odporny. Teraz nie łapie nawet, jak mały na wirus za wirusem ma.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka::Strach:strasznie duzo tego, nawet jak na trojeczke
zdrowia zycze, bo poza tym, ze chorobska sa wstretne, to musisz byc wymeczona takim wiecznym szpitalem (w domu tez)
duuuuzo zdrowia! 🙂
Dzięki majóweczko.
Choroby ich, aż tak mnie nie męczą, bardziej organizacja opieki nad nimi.
To najtrudniejsze.
No i teraz jest łatwiej, bo kazdą chorobę coraz łagodniej znoszą.
Ciężko było, jak byli w dwóch róznych szpitalach(bliżniaki w dzieciecym, Konrad w zakaźnym)
No i to są dzielne chłopaki.:)

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:Zgadzam się, że najlepiej jak najmniej ingerować w naturę i nie faszerować przedszkolaka wszystkim czym się tylko da po to by nie łapał nawet kataru. Swoje wychorować musi. Tylko że wg mnie chodzi też o rodzaj chorowania. Jest choroba i choroba. Co innego katar co 2 tygodnie, zaczerwienione gardło a co innego nawracające np. zapalenie ucha, zapalenia oskrzeli itp. Właśnie zgodziłam się na to by córce podać RIBOMUNYL – Alicja w ciągu niecałych 3 miesięcy 2 razy załapała zapalenie płuc. Wg mnie to nie jest normalne i oznacza że układ odpornościowy jest bardzo słabiutki. A skoro słabiutki i skoro są dostępne środki na jego wzmocnienie to ja je córce podam.
I jeszcze jedna rzecz. Najlepiej jak dziecko ma bogatą, różnorodną dietę – wówczas rzeczywiście dodatkowe witaminy nie są potrzebne. Gorzej jeśli mamy w domu niejadki. Mam taki egzemplarz i jestem na 100% pewna że jeśli w jadłospisie Alicji znajdowało sie wiecej niż 5 potraw to byłaby zdrowsza.

Bociek, masz racje. Jest chorowanie i chorowanie. Tylko jak młodą w maluchach zostawialam w domu “bo katar”, to inni sie pukali w czoło – ich dzieci chodzily. Za chwile te dzieci mialy zapalenie oskrzeli/pluc, a mloda wychrychala wszystko na poziomie gardla. Kiedys po czyms takim mldoe zostawalo w domu – teraz juz moge sobie pzowolic na puszczenie jej do przedszkolnego siedliska chorob 😉 Wiem, ze nie zawsze da sie wychwycic pierwsze symptomy choroby, a czasami choroby wręcz galopują – ja mialam to szczescie, ze u mlodej tak nie bylo. No i przede wszystkim nigdy nie chorowala na uszy, a to juz sporo ulatwia.
Co do Ribomunylu – sprawdziliscie profil immunolgoiczny? Jesli tak – chwala Wam za to – dawaj bez obawy. Jesli nie – w swietle badan z naszego szpitala dzieciecego – ryzykujecie.
Jeszcze o diecie. Moje mlode roznie jadalo – ja zawsze sie zdawalam na jej “chętki”. Chciala jesc na kolacje przez 3 miesiące tylko kasze gryczaną to ją jadła. Przestala pic mleko w wieku 13 miesiecy to nie dawalam. Bywalo ze jadla bardzo monotonnie (najchetnie makaron i kabanosy), ale wyszla na ludzi 😉 Czego i Wam zycze.

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Ciężko było, jak byli w dwóch róznych szpitalach(bliżniaki w dzieciecym, Konrad w zakaźnym)
No i to są dzielne chłopaki.:)

:Strach: Nie wiem czy psychicznie dałabym radę w takiej sytuacji, pewnie wywieźliby mnie do jeszcze jednego szpitala. Podziwiam że to przetrwałaś.

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:
Co do Ribomunylu – sprawdziliscie profil immunolgoiczny? Jesli tak – chwala Wam za to – dawaj bez obawy. Jesli nie – w swietle badan z naszego szpitala dzieciecego – ryzykujecie.

A możesz napisać coś więcej?
Lekarka o tym nie wspomniała ale też jeszcze nie mam recepty.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:
I jeszcze jedna rzecz. Najlepiej jak dziecko ma bogatą, różnorodną dietę – wówczas rzeczywiście dodatkowe witaminy nie są potrzebne. Gorzej jeśli mamy w domu niejadki. Mam taki egzemplarz i jestem na 100% pewna że jeśli w jadłospisie Alicji znajdowało sie wiecej niż 5 potraw to byłaby zdrowsza.

Dieta na pewno odgrywa niebagatelną rolę, ale ja bym jej nie przeceniała, bo moje dziecko jest bardzo dużym niejadkiem, a do tego alergikiem. Je bardzo niewiele, a niektórych rzeczy, które zdrowe dzieci jedzą na co dzień, nawet jeszcze nie miał nigdy w ustach. Gdyby dieta była odpowiedzialna w dużym stopniu za odporność, to mój powinien z chorób wręcz nie wychodzić 😉

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:A możesz napisać coś więcej?
Lekarka o tym nie wspomniała ale też jeszcze nie mam recepty.

No wlasnie nie bardzo moge Ci podac szczegóły :Niepewny: Moge powtórzyc tylko opinie, ktora pochodzi z wiarygodnego dla mnie zrodla.
Kolezanka pracuje na dzieciecym oddziale klinicznym o profilu endokrynologiczno-diabetologicznym. Z oczywistych względów podawala nam uproszczone i przetworzone do poziomu nie-lekarzy informacje. Bylo nas kilka matek, ktore traktujemy ją jak wyrocznie jesli chodzi o diagnostyke i leczenie dzieci 😉 Z tego co zrozumialam preparaty odpornosciowe powinno sie podawac dopiero po zrobieniu pełnego pakietu badan, w tym alergologicznych (zabij, nie pamietam jakie dokladnie badania wymienila – bylo na pewno sprawdzanie poziomów przeciwcial). Oczywiście lekarz rodzinny nie wyrwie sie z taką propozycją, bo to w sumie jest kosztowne. Lepiej przepisac Rybomunyl czy cos innego “w ciemno”. Nie kazdy chyba (sadzac po przykladach z własnego oddzialu jakie nam podała) zdaje sobie sprawe, ze preparaty immunologiczne mocno mieszają w organizmie, to nie jest aspiryna czy witamina C. Jesli sa podane bezpodstawnie, skutki dla wlasnego systemu odpornosciowego po kilku latach sa powazne. Jesli w profilu immuno wyjdzie cos nie tak, wtedy owszem – nalezy to rozwazyc. Jesli jednak podloze chorowania lezy gdzie indziej (np. nieleczona alergia, niedoleczona bakteria panoszaca sie w organizmie) preparat jest zbędny. Dlatego zanim sie siegnie po taki preparat trzeba wykluczyc wszystkie inne mozliwosci. Prawda jest taka, ze producenci trzepia na tych preparatach niezłą kasę, a siła reklamy robi swoje. Z dwojga zlego chyba szczepionka jest lepsza dla podnoszenia odpornosci (to juz moj prywatny wniosek).

PS: Kolezanka karmi swoich synow preparatami z czosnku. Tez mają zapalenia uszu, ale zaden nie dostal preparatu odpornosciowego.
Edytuje by dopisac, ze oczywiscie nie tylko zapalenia uszu, ale i cale pakiety roznych chorobek. Cos mi tu wcieło w koncówce posta….

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:preparaty immunologiczne mocno mieszają w organizmie, to nie jest aspiryna czy witamina C. aspiryna, tak na margnesie, moze byc niebezpieczna dla dzieci ponizej 12 r. ż.
nie kazdy o tym wie, szczegolnie, ze jak bylismy dziecmi, aspirynke podawano na porzadku dziennym 😉

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:aspiryna, tak na margnesie, moze byc niebezpieczna dla dzieci ponizej 12 r. ż.
nie kazdy o tym wie, szczegolnie, ze jak bylismy dziecmi, aspirynke podawano na porzadku dziennym 😉

faktycznie niezbyt fortunny przykład 😉
dzisiaj juz chyba nikt nie podaje aspiryny malym dzieciom :Niepewny: ale witaminke C i owszem :Hyhy:

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Moja Emilka jest drugi rok w przedszkolu i już mniej choruje. Ja liczę choroby dopiero wtedy gdy podajemy antybiotyk… taki “wyznacznik”. W zeszłym roku z różnych przyczyn (jedną z nich był bezczelny kleszcz!) Emilka dostała 7 razy antybiotyk… W tym roku na razie dwa, więc jest lepiej i liczę, że wiosna sprawi, że w ogóle przestanie chorować do końca roku przedszkolnego.. Oprócz chorób leczonych antybiotykami miewa Emilka katary, kaszle – które leczę “domowo”. Też przeszła kurację Ribomunylem i może to jej trochę pomogło, kto wie. W zeszłym roku w styczniu miała taki okropny katar, zatkany noc i chrapanie, już o migdał się bałam, ale laryngolog zrobiła jej badania (no wymaz) i jakoś to leczyliśmy (antybiotyk), ale sądzę, że jakoś po tym została jej skłonność do kataru typu przytykającego (nie leci jej z nosa, nie może się wysmarkać). Akurat ten Ribomunyl ma w składzie coś tam coś na te bakterie, które Emilce w wymazie wyszły więc liczyłam, że Ribomunyl dobrze dobrany u nas. Ale teraz znowu ma kilka tygodni taki przytkany nosek (SInupret trochę pomógł ale nie będę stosowała stale!) i wybieramy się do laryngolog. Chodzi do przedszkola z tym katarem, czasem kaszle (bo jej trochę spływa i ma wysuszone gardło od oddychania buzią) Także u nas głównie górne drogi oddechowe chore.
Mam nadzieję, że Emilki braciszek swoje już przechodzi i jak on pójdzie do przedszkola to będzie odporny! (bo też już 3 razy brał antybiotyk w życiu, a ma 16 mies.)

vivian Dodane ponad rok temu,

my trzeci dzień w przedszkolu i okropny katar

więc jutro w domku

Znasz odpowiedź na pytanie: Odpornosc przedszkolaka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
cane corso
laseczki czy ktoras z Was ma, miała albo zna kogoś kto ma psa rasy CANE CORSO ? jak jest duży to wygląda mniej więcej tak [img]http://tbn3.google.com/images?q=tbn:hZc_ky6ipDoxnM:http://www.coloradocathouse.com/Cane%2520Corso.jpg[/img] teoretycznie wiem o nim wszystko,
Czytaj dalej
ORGANIZACYJNE
pyt. o suwaczki i zdjęcie
mam dwa pytania: 1. czy mogę umieścić na forum zdjęcie, które mam na swoim dysku? czy nie ma takiej opcji i muszę mieć je koniecznie na jakimś fotosiku? 2. czy jest możliwość,
Czytaj dalej