Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #25823

    planetka

    Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży, a już szczególnie imprezy z udziałem starych ciotek. Wczoraj miałam imieniny babci. Moja babcia jest osobą taktowną i dobrze wychowaną i nie narzuca mi swojego zdania. Zresztą uważa, że mam dobrze pod sufitem i wiem co robię. I wdzięczna jej jestem za to, chociaż do wczoraj nie wiedziałam jak bardzo…

    Na imieniny babci zjechała cała rodzina, między innymi dwie siostry dziadka (w wieku oczywiście mocna zaawansowanym; jedna stara panna, nota bene). No i się zaczęło…

    Myślałam, ze mnie szlag trafi, jak się ciotki zabrały do komentowania, co powinna kobieta w ciąży (i po porodzie), a co nie.
    – Oczywiście nie powinno się nic kupować przed porodem, bo to przynosi pecha (tylko latać potem z wywieszonym językiem i dzieckiem przy cycu, wydając kupę kasy na raz).
    – Pies źle wpływa na rozwój dzieci, psa powinniśmy oddać. Pies to bakterie i zarazki, jest niebezpieczny dla dziecka.
    – Noworodek powinien nosić pieluchy tetrowe, bo nie odpażają pupy tak jak Pampersy!!! I nie trzeba ich tak często zmieniać. No i są tańsze (proszki, woda, prąd, zużycie pralki i żelazka oraz własny czas nic nie kosztują).
    – Pieluchy powinno się gotować i prasować z obu stron (na ten temat nie mam już żadnej teorii – ręce mi opadły).
    – A jak usłyszały, ze będę tetry używać do wycierania buzi, to były oburzone…
    – Za ładnie wyglądam na dziewczynkę – nie mam plam!!! (bo w ciąży trzeba mieć plamy, powinny wypadać włosy, zęby i łamać się paznokcie). Na pewno urodzę chłopca. I w ogóle za dobrze się czuję.
    – Nie powinnam jeść grzybów (babcia specjalnie dla mnie zrobiła gołąbki z ryżem i pieczarkami – pewnie się zatruję).
    – Dzieci boja się nocników!!! (pewnie z nich straszy, albo gryzą, albo już nie wiem co).
    – Matka powinna z dzieckiem siedzieć w domu (pewnie zanim dzieciak nie skończy liceum), a pieniądze ma zarabiać mąż (a jak straci pracę, to co?). A jak mąż za mało zarabia, to niech sobie zmieni pracę (opiekunka – wykluczone, przecież nie można obcej osobie zostawić niemowlaka, a ja to wyrodna matka jestem, bo po pół roku chcę wrócić do pracy – no i po co mi to, jak mogę w domu siedzieć?). No owszem, lepiej by było, jakbym mogła siedzieć w domu, ale weź się człowieku utrzymaj z jednej pensji…
    – Na nosidełko do samochodu (które właśnie wczoraj kupiłam) patrzyły jak na szatana, no bo po co kupować coś takiego, jak dziecko i tak zaraz z tego wyrośnie (no fakt, wyrośnie, tak jak z ubranek, łóżeczka…), a w ogóle to kiedyś takich rzeczy nie było i tak było dobrze.
    – Tak, tak, ty to teraz nie chcesz nas słuchać, ale potem sama zobaczysz… CIEKAWE CO???
    Więcej komentarzy nie było, bo po prostu wyszłam…

    Planetka i Oleńka (22.10.2003)

    #345027

    anulcia

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Wcale się nie dziwię, z tym że ja opuściłabym towarzystwo gdzieś w połowie ich przecudownej prelekcji:) Planetko na usprawiedliwienie ciotek dodam, że najgorsze dopiero przed nami – jak się urodzi maleństwo – moją siostrę pouczały nawet obce kobiety w sklepie: a to, że mój siostrzeniec nie ma czapeczki, a to że nie tak ubrany… W sumie to może i dobrze, że byłaś na tej imprezie – jesteś już nieco zahartowana:))))
    Pozd i życzę wszystkim mamusiom dużo cierpliwości (nie wyłączając mojej skromnej osoby) ania i maleństwo 21.02.2004



    #345028

    ava131

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    O Boziu! nie dziwie sie Twojemu zdenerwowaniu…
    Niestety wszedzie wkolo nas wiele osob niekoniecznie z rodziny chce nas uszczesliwiac swoimi czesto przez nas niechcianymi radami. Czasami az uszy puchna !!!!!
    Myslalam o tym i stwierdzilam ze jedyna rada to zmienic swoje podejscie do takich osob i rad. Jako ze ludzi nie zmienimy – mozemy jedynie zmienic swoje podejscie.
    Poprostu jednym uchem wpuszczac a drugim wypuszczac(jak musza, jak ich to uszczesliwia to niech gadaja glupoty niczego nieswiadomi) – a robic i tak po swojemu

    pozdrawiam
    Ania i Natalka 26.09.03

    #345029

    siwa9c

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    ALE SIĘ UŚMIALAM.ALE WIEM ,ŻE CI DO ŚMIECHU NIE BYLO.MNIE BARDZO ŻYWIOŁOWA BABCIA MĘŻA Z RODZINY WYKLĘŁA ZA CHĘĆ UŻYWANIA PAMPERSÓW..I KUZYNCE ((KTORA MA PÓŁTORAROCZNĄ CÓRCIĘ) KUPIŁA MAJTKI DLA DZIECKA!LUDZIE SĄ CHORZY A TAK TO WKURZA ,ŻE MASAKRA.
    JESZCZE JEDEN ŚMIESZNY PRZESĄD CI OPISZĘ..NIE ODDAWAJ RZECZY PO DZIECKU BO ZAJDZIESZ ZNOWU W CIĄŻE!CZAD CO?..MOJA KUMPELA MNIE UŚWIADOMIŁA (RÓWIEŚNICZKA!)

    SIWA I DZIDZIA (22.12.2003)

    #345030

    miska

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Planetko !

    Wspolczuje Ci serdecznie !
    Powinnas wyjsc wczesniej !!!
    Lepiej nie bede tego komentowac, bo obrazilabym co poniektorych czlonkow Twojej rodziny.

    Zamisat sie tym przejmowac, to sie z nich posmiej.
    Pozdrawiam

    miska i slonce na 10. pazdziernika

    #345031

    Anonim

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    hehe..dobre..ludzie starej daty tak po prostu maja, trzeba bylo powiedziec, ze teraz czasy sie zmienily..swoja droga to ciekawa jestem czy my tez jak bedziemy mialy te 70 lat bedziemy takie zrzedliwe i wszystkowiedzace!!;-)))
    Ula i Adaś



    #345032

    melanie

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Planetko znam to z przyslowiowej autopsji hihi… Wiem jak to potrafi wkurzyc czlowieka o czym oczywiscie „troslkiwe”osoby najwyrazniej nie zdaja sobie sprawy 🙁
    NIe chce Cie straszyc ale teraz powinnas nauczyc sie obojetnie podchodzic do tego typu uwag i „dobrych rad” bo po urodzeniu corci nie raz bedziesz zaciskac zeby z prosba do Boga zeby te wszystkie doradczynie juz sobie poszly do domu i przestaly zatruwac Ci zycie… U mnie najgorsze bylo to ze najwiecej rad mialy osoby ktore nie tylko mialy jedno dziecko albo i zadnego ale na dodatek same go nie wychowywaly tylko zerowaly na pomocy matek… To dopiero wkurza :-/
    Dobra rada na przyszlosc – gdy tylko zaczynaja sie tego typu rozmowy powiedz grzecznie ze dziekujesz za troske i poprostu wyjdz. Chyba ze jestes bardziej odwazna osobka – to wtedy mozesz dodac ze takie sa prawa natury i techniki ze podobnie jak czas nie stoi w miejscu tak pewne rzeczy po to sie udoskonala zeby czlowiek mogl z nich korzystac… Buziaki – zycze Ci powodzenia – trzymaj sie mocno i nie daj sie cioteczkom 🙂

    Melanie i pszczoleczka (18/03)

    #345033

    tigger27

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Rozumiem Cie doskonale.
    U nmie w rodzinie ekspertem od porodu i wychowania malych dzieci jest… mój teść. Dodam, że choć ma dwóch synów, przy żadnym porodzie w życiu nie był, i nie sądzę, aby pamiętał wiele z tego, jak się pielęgnuje malucha. Gdy tylko poinformowaliśmy ich o tym, że spodziewamy się dziecka (dodam, że był to 7. tydzień!!!!!!), powiedział, że:
    1) pampersy absolutnie NIE — odparzają pupę
    2) porody rodzinne — fanaberia, przy porodzie (tu cytat) „są obecni tylko ci ojcowie, których nie było przy poczęciu”
    3) zzo — jeszcze większa fanaberia

    Tak mnie wkurzyło, że aż się zatrzęsłam. Powiedziałam (to też była impreza rodzinna, więc słuchaczy było wiele), że uwaga nr 2) mnie obraża i żeby się zastanowił co mówi, co do nru 3) jak lubi przaśnie i naturalnie, to niech sobie następny zepsuty ząb wyrwie bez znieczulenia i u kowala, tak jak to drzewiej bywało, i wtedy będzie przygotowany do dyskusji na temat znieczulenia, a na razie nie mamy o czym gadań. TEŚĆ JAK SIĘ ZAMKNĄŁ, TAK MILCZY DO DZIS! (28 tydzień).

    Polecam walić prosto z mostu, nikt nie ma prawa Was pouczać i robic wody z mózgu takimi głupotami.
    Pozdrawiam
    Tigger i mały tygrysek

    #345034

    ava131

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Brawo!
    Najgorzej jak na temat bolu , porodu, potrzeby znieczulenia podczas porodu wypowiada sie osoba nie majaca o tym zielonego pojecia i na dodatek mezczyzna !!! (oczywiscie nie obrazajac mezczyzn, bo przeciez nie wszyscy gadaja takie glupoty….)

    pozdrawiam
    Ania i Natalka 26.09.03

    #345035

    anet

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    i pod koniec i na poczatku i po porodzie – ODRADZAM oczywiscie

    Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)



    #345036

    mmycha

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    No coż, wczoraj wracalam w takim samym stopniu zdenerowoania od teściowej. Nańkowala mi jak dziecku i przez dwa dni dawała same „złote rady”. Moja cierpliwość była na granicy wytrzymałości. Nie wstawaj gwaltownie, nie pij tego, nie jedz tego. Co – papmersy od początku? – to samo co u Ciebie. Też sobie obiecałam, że już nigdzie nie jadę i uprzediłam mojego męża, że nie mam zamiaru się ani do tego stosować, ani wdrażać w życie wszystkie te cenne porady! Rany, ludzie potrafia byc upierdliwi!

    #345037

    dorotam

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Jak ja Cię dobrze rozumiem!
    I podziwiam, że wytrzymałaś taki natłok komentarzy. Ja też często się spotykam z uwagami, które mnie wyprowadzają z równowagi.

    Pokazywałam ostatnio mojej babci kilka zaledwie ubranek, bo chciałam się z nią podzielić moją radością z zakupów dla dzidziusia. To był pajacyk i trzy body (w 3 rozmiarach). Skomentowała to tak:” i po co tyle kupujesz, później będziesz musiała rozdawać, bo dzieci szybko wyrastają.” I ja się pytam: i co z tego, że dzieci szybko wyrastają? Mój Mikołaj ma leżeć goły!?

    Druga babcia innym razem: „a co zrobicie z psami?” Mamy dwa urocze i spokojne pieski rasy chow chow, które są z nami od początku i nigdy nie sprawiały żadnych kłopotów.
    „No ale szynszyli to się chyba pozbędziecie?” Czy ja mam je wytruć, czy do lasu wypuścić???

    Na inne tematy babcie (jeszcze?) się nie wtrącają. Co będzie jak zaczną? Teściowa też najpierw sypała mądrościami, ale przestała jak zaczęła chodzić po sklepach. Zobaczyła, że 30 lat temu inaczej się dzieci ubierało i inaczej się je pielęgnowało. I teraz nie jest apodyktyczna. I pyta się co ja myślę na jakiś temat.

    Zobaczymy co bedzie jak się Mikołaj urodzi. Na szczęście mieszkamy oddzielnie, więc naszym synkiem będziemy się sami zajmować. A z pomocy babć i mam skorzystamy, gdy o to poprosimy.

    Wiesz co, może żeby przetrwać te mądre rady starszego pokolenia, nie informuj ich o wszystkim, co kupiłaś a także o tym jak zamierzas pielęgnować i wychowywać dziecko. Rób swoje a komentarze puszczaj mimo uszu.

    Pozdrawiam:-)

    Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)



    #345038

    dorotam

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    hi,hi, o tym zębie bardzo mi się podobało:-)

    ja ostatnio odbyłam ostrą dyskusję z moim ojcem na temat porodu rodzinnego. nie pokłóciliśmy się, ale adrenalina nam wzrosła. mój tato patrzył na mojego męża jak na przybysza z kosmosu, który nie wiedzieć czego szuka na poródówce.
    a moja teściowa sądzi, że ja go zmusiłam, żeby uczestniczył przy narodzinach swojego syna! nie miała tyle odwagi by mi o tym powiedzieć. moze to dobrze, bo bym nie wytrzymała!

    ja sobie myślę, że pokolenie naszych rodziców i dziadków wiele straciło. te kobiety jęczące przy porodach w obcym otoczeniu bez wsparcia ze strony najbliższych. ci faceci pozbawieni kontaktu ze swoimi dzidziusiami zaraz po urodzeniu! i możnaby tak mnożyć.

    a my możemy się cieszyć, ze teraz jest inaczej: godniej i bardziej rodzinnie. więc chyba niepotrzebnie się wściekamy.

    Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)

    #345039

    biancia

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Ależ się uśmiałam, dobrze tak sobie poczytać i się pośmiać z rana:)). Mnie poucza sąsiad!!! Sąsiadom w październiku urodziło się dziecko i jak tylko się dowiedzieli, że jestem w ciąży to napadają mnie albo męża i nas informują co nam wolno a co nie. Sąsiad jak wchodzi do nas do mieszkania to już w przedpokoju pokazuje palcem co natychmiast po urodzeniu musimy zlikwidować. Nakrzyczał na mojego męża, że zgadza się na zzo, bo przecież kobieta ma rodzić naturalnie. Sąsiadka wygłasza tyrrady na temat zapinania pasów w aucie, oboje ze zgorszeniem patrzą na naszego kota i pytają kiedy go oddamy, a wczoraj prawie się z nami pokłócili o to, że nie chcemy chodzić do szkoły rodzenia.
    Unikam ich jak ognia, bo się robię nerwowa jak ich słucham.
    Najlepsi byli na samym początku mojej ciąży – przyszli do nas z albumem gdzie były wydruki z usg i…. zdjęcia z porodu. Było dużo krwi i rozwalone nogi mojej sąsiadki. Mój mąż zrobił się blady a ja natychmiast zamknęłam album. Sąsiadka niczym nie skrępowana opowiadała mojemu mężowi o swoim kroczu….
    Paranoja.
    Całuski
    p.s. czy Was tez tak denerwuje jak ktos z rodziny czy znajomy kładzie rękę na waszym brzuchu? Mnie to strasznie wkurza.

    bianka i ktos (24.12.2003)

    #345040

    planetka

    Re: Odradzam imprezy rodzinne pod koniec ciąży

    Hihihi, z tym brzuchem to masz rację. Mnie tez trafaia szlag, jak jakas obca mi osoba zaczyna macac mój brzuszek. Ale juz sie nauczyłam: natręt dostaje od razu po łapach a ja kładę rękę na jego brzuchu i pytam, czy tak lubi. Szczególnie dobrze to działa na facetów z mięśniem piwnym… Ludzie się peszą, zaczynają przepraszać i więcej tego nie robią… Nie przeszkadza mi natomiast, jak dotyka mi brzucha kobieta w ciąży, lub taka, co niedawno urodziła (a mam sporo takich w swoim otoczeniu). Może to jakaś solidarność brzuchów???

    Planetka i Oleńka (22.10.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close