Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #74565

    kamuszka

    Wczoraj musiałam małą odstawić i jak na złość, kiedy wcześniej miałam tego mleka mało, to teraz mam już płyty kamienne zamiast cyców i nie wiem, ile odciągnąć? Tyle, żeby zrobiły się choć trochę miękkie, czy tylko dosłownie parę kropel? Jak długo będę jeszcze mieć takie kamienie?

    Pozdrawiam!

    #982958

    lettka

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    Odciągaj nie za dużo tylko tyle, żeby poczuć ulgę i masuj te guzki, które Ci się robią, najlepiej pod prysznicem. Przykładaj surową, potłuczoną kapustę do piersi, to bardzo pomaga, najlepiej wkładaj sobie w stanik i tak chodź z tą kapustą, wymieniaj co jakiś czas.

    Powodzenia. U mnie trwalo to tydzień.

    majowy Karolek 22.05.06

    Kacper 6.6.04



    #982959

    porky

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    aż przestana byc twarde


    **Juleczka**

    #982960

    superbasiek

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    ściągnij tyle żeby guzki zmiękły i masuj, w sumie to samo ci radzę co lettka, tylko pamiętaj , żeby nie za dużo bo będziesz nabierać 🙂

    Powodzenia 🙂

    Człowiek uśmiechnięty jest bogatszy… o uśmiech 🙂

    #982961

    kamuszka

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    Ściągam trochę, ale pierś natychmiast robi się znów twarda. Guzków mam pełno, to samo, zaraz znów aię robią. Kurcze, chodzę już jak na haju, a nie mam gorączki 😉 Niezle się zapowiada to odstawianie. Z tym ściąganiem – jeśli zaraz robią się i tak znów twarde, to co ile mam ściągać. Uczucie napięcia i kamienistości mam przez cały czas, więc rada ‚ wtedy, kiedy już cię boli ‚ mojej koleżanki nie skutkuje 😛

    #982962

    superbasiek

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    wiesz, ponoć są jakieś leki na „spalenie” pokarmu ale ja ci na ich temat nic nie powiem bo ja ściągałam tylko trochę, tak żeby nie bolały, a ciężkie były, po miesiącu nie miałam już pokarmu i … dostałam okres 🙂 ale mojej kolezance to jeszcze przez rok leciał, Stasiek miał trzy m-ce jak odstawiła bo miał na jej pokarm alergię…. jak będziesz miała z tym spory kłopot (bo w sumie za dwa trzy dni może zacząć być lepiej) idź do lekarza….

    no i napisz jak poszło 🙂

    Powodzenia i pozdrówki 🙂

    Człowiek uśmiechnięty jest bogatszy… o uśmiech 🙂



    #982963

    tora

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    nie do konca rozumiem o co chodzi, chyba przez to „wczoraj musialam mala odstawic…” chcesz odstawic dziecko zupelnie, czy tylko chwilowo?(np ze wzgledu na leki)
    jezeli zupelnie chcesz odstawic, to ja nie sciagalam wcale. wydluzalam pory karmienia. o godzine, dwie, powoli przerwy miedzy karmieniami byly dluzsze i piersi powoli przyzwyczajaly sie do coraz mniejszej „produkcji”. zajelo mi to moze 2 tyg (?) i przeszlo bezbolesnie. marta miala wtedy ok roku.
    sposob z kapusta tez polecam, kladlam sobie jeszcze na obolale piersi recznik i puszczalam prysznicem na niego goraca wode.

    kasia z martusia (3 luty 2004)

    #982964

    kamuszka

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    Musze odstawić zupełnie wlaśnie ze względu na leki, które pewnie długo będę musiala brać. Czyli jeśli się da to wcale nie odciągać? Nie zrobi się zastój? Albo zapalenie.Brr…

    #982965

    tora

    Re: Odstawiam od piersi – ile odciągnąć?

    jezeli caly czas jeszcze karmisz, to moim zdaniem nie ma sensu jeszcze odciagac, bo dodatkowo pobudzasz laktacje. no ale jesli juz zaczelas brac leki, to nie masz chyba wyjscia. ale to pewnie tak samo jak z karmieniem, powinnas powoli wydluzac przerwy pomiedzy sicaganiem.
    trudno mi powiedziec czy nie zrobi ci sie zastoj, u mnie cale karmienie przebieglo swietnie. od samego poczatku az do odstawienia. (mialam swietna polozna, ktora bardzo mi pomogla) zastoje pojawily mmi sie moze ze 3 razy, nie udalo mi sie ich uniknac, ale za to szybko sobie z nimi poradzilam. wlasnie kapusta (kladam pogniecione, wysiagniete z lodowki na piersi, owijalam pielucha flanelowa i tak chodzilam po domu nawet i caly dzien na zmiane z goracymi okladami w wannie.)
    jeszcze jeden sposob byl dobry, ale jesli juz odstawilas dzidziusia i tylko siciagasz to nie pomoze.
    przy zastoju karmilam marte w pozycji „spod pachy” marta lezala jakby w druga strone, trzymalam ja pod pacha. przynosilo spora ulge.
    powodzenia :))

    kasia z martusia (3 luty 2004)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close