odstawianie od piersi

Mój bobas ma już prawie 6mies. a ja niedługo wracam do pracy. Od 2tyg. zaczęłam wprowadzać pokarmy stałe i nie ma z tym najmniejszych problemów. Ładnie je i wszystko mu smakuje. Chcę też zacząć karmić mlekiem modyfikowanym. Wczoraj był pierwszy raz (nie było najlepiej) ale dzisiaj już wypił 70ml. Do tej pory karmiony był tylko piersią. Mam strasznie dużo mleka i nie wiem jak się do tego wszystkiego zabrać. Co mam robić aby mojego mleka było coraz mniej? Poradżcie mi co robić aby obyło się np. bez zapalenia piersi i zastoju pokarmu..

5 odpowiedzi na pytanie: odstawianie od piersi

marchewkowa2007-05-28 15:35:43

Re: odstawianie od piersi

odciągaj trochę, tak żeby poczuć ulgę. z każdym razem coraz mniej. pij szałwię. możesz też iść do lekarza po bromocorn 🙂

marchewkowa i Kubełek (10.05.2005)

dorotka12007-05-28 16:19:29

Re: odstawianie od piersi

malo pij – a jesli juz to napar z szalwi – ona hamuje laktcje (w sumie staraj sie wypic ok 750 ml plunu w ciagu doby)
rezygnuj z co drugiego karmienia – a jesli masz nawal odciagaj po kropelce pomiedzy
mozna tez zastosowac lek homeopatyczny na wstrzymanie laktacji – mi pomogl
wiecej doapjaj herbatkami i zwykla mineralna woda – w ten sposob maluch sie nie odwodni nawet jak nie bedzie ssac
i nie dawaj mu wyssac wszystkiego z piersi – troszke – tylko w celu ulzenia i juz

no a jesli chesz zostawic sobie np karmienie poranne i wieczorne tak czy inaczej – to te zachowaj takie jakie maja byc

mamamaksa2007-05-29 03:46:06

Re: odstawianie od piersi

skracaj karmienie i karm piersia rzadziej. W moim przypadku mialam tyle mleka,ze moglabym wykramic cala wioske z krowami wlacznie;-) zakanczanie karmienia na wlasna reke bylo bardzo bolesne (prawie jak grypa) , bralam tabletki na zastopowanie produkcji,

aga12007-05-30 09:30:36

Re: odstawianie od piersi

Kiedy ja odstwiałam Alusię znalazłam w necie taki tekst:

Podejmujemy decyzję
Przychodzi czas na podjęcie decyzji. Mamy do wyboru: odstawienie częściowe, odstawienie nagłe i odstawienie planowane.
Odstawienie częściowe – decyduję, które z karmień skracam, których karmień nie będzie, ewentualnie decyduję, jakich zachowań nie toleruję przy karmieniu i które będę eliminować.
Odstawienie nagłe – bywają sytuacje, w których kobieta jest już tak zdeterminowana lub naraz znajduje się w takiej sytuacji, że decyduje się przestać karmić od razu. Na ogół są one związane z jakimś bardzo ważnym powodem (konieczność nagłego wyjazdu na dłuższy czas, kolejna ciąża, która jest zagrożona). Takie nagłe odstawienie może trwać nawet dwa , trzy dni – jest to bardzo trudne, ale czasem rzeczywiście działa. Bywają mamy, które już kilkakrotnie próbowały odstawiać dziecko od piersi i zmęczone takim powolnym odstawianiem wpadają w determinację: koniec – dziś, jutro.
Odstawianie planowane – ta metoda jest najbardziej zbliżona do naturalnego procesu kończenia karmienia. Polega ona na tym, że rezygnujemy z jednego karmienia na dwa, trzy lub więcej dni. Decyzja mamy zawsze powinna być związana z określeniem czasu trwania całego przedsięwzięcia. Nie może być tak, że mama mówi – Chcę odstawić – i nie wie, kiedy, bo wtedy bardzo łatwo jest mówić – Dzisiaj może jeszcze nie, zacznę od jutra – i cała sprawa się przedłuża. Postanawiam więc: skończę przed Gwiazdką; skończę za trzy tygodnie; skończę na pierwszego października itd. – trzeba zaplanować wszystko naprawdę bardzo konkretnie. Warto sobie uświadomić, że jeśli mamy rezygnować z jednego karmienia raz na kilka dni, to upłyną minimum dwa tygodnie, zanim skończymy karmić, więc dobrze jest wyznaczyć sobie jakąś rozsądną i realną granicę.
Odstawianie planowane jest też korzystne z punktu widzenia kobiety, która będzie miała niewiele problemów z piersiami, lub nawet nie zazna ich wcale, ponieważ kiedy odstawiamy dziecko nagle, zawsze istnieje ryzyko zastoju pokarmu i po odstawieniu mama musi jakoś sobie radzić, odciągając pokarm, czasem nawet hamować laktację lekami. Natomiast przy odstawieniu planowanym pokarm zanika powoli i by może takich problemów nie będzie. Czasami kobiety, odstawiając dziecko od piersi mają kłopoty emocjonalne: obniżenie nastroju, depresja. Planowane odstawianie pozwala też uniknąć i takich kłopotów.
Praktyczne sposoby
Jeśli zatem wiemy, co chcemy osiągnąć, w jakim czasie i jaką metodą, możemy rozważyć kilka praktycznych sposobów, jak te kolejne karmienia eliminować:
1. Nie proponuj, jeśli dziecko cię nie prosi. Pierś podajemy więc tylko wtedy, kiedy dziecko bardzo wyraźnie tego się domaga. Na czas odstawiania dobrze jest ubierać się w takie stroje, które utrudniają dostęp do piersi. Niech to nie będzie rozpinana bluzka, albo bluzka z dużym dekoltem, a raczej na przykład gładka sukienka pod szyję.
2. Zmiana codziennych zwyczajów. Trzeba pomyśleć o wyeliminowanie zachowań, które kojarzą się dziecku z karmieniem. Jeśli na przykład mamy w domu ulubiony fotel, na którym zawsze karmimy, to przez ten okres nie siadajmy na tym fotelu, nie wywołujmy w dziecku skojarzeń z karmieniem; nie przyjmujmy pozycji charakterystycznych dla karmieni – np. biorąc dziecko na ręce, nie bierzmy go tak jak do karmienia. Warto też pomyśleć o dostarczeniu dziecku innych atrakcji w porach, w których zazwyczaj ssało pierś – wymyślmy jakąś zabawę, spacer, żeby działo się coś, co pomoże dziecku zapomnieć o piersi. Często dzieci chcą piersi przed drzemką południową – dobrym wyjściem będzie więc pójście na spacer z wózkiem, zabranie jakiejś przytulanki, żeby dziecko w tym wózku zasnęło – w ten sposób wyeliminujemy już jedno karmienie.
3. Atrakcyjny posiłek zamiast piersi. Dobrze jest zawczasu przygotować na te pory, w których dziecko zazwyczaj jadło pierś, jakiegoś smakowitego posiłku, by mogło ono zaspokoić głód, który przypomina mu o piersi.
4. Odwlekanie. Ten sposób udaje się raczej ze starszymi dziećmi, bo mniejszym trudno jeszcze zrozumieć, co mama ma na myśli, mówiąc że pierś będzie później, np. wieczorem. Możemy więc próbować odsuwać karmienie, odwlekać je.
5. Skracanie czasu karmień. Niech karmienia nie ciągną się pół godziny – pięć, dziesięć minut i kończymy. Można dziecku szybko zaproponować jakąś zabawę, coś do jedzenia, spacer itp., żeby nie było tak, że odstawiam dziecko i nic nie daję mu w zamian, zostawiam je samemu sobie.
6. Rozmowa. Tego sposobu można spróbować z dziećmi, które już rozumieją i trochę mówią. Tłumaczymy dziecku, że z pewnych powodów – możemy wymyślać dowolne – będziemy teraz ograniczać karmienie z piersi. Powody mogą być różnorakie: że pierś mnie boli, że cycuś jest chory, że takie duże dzieci nie jedzą z piersi (to się przydaje wtedy, kiedy w rodzinie mamy jakieś małe dziecko, kiedy spodziewamy się następnego – łatwiej wówczas wytłumaczyć, że teraz braciszek lub siostra będą jedli z piersi). Otwiera się tutaj pole do popisu dla naszej inwencji twórczej – często mamy zaklejają sobie pierś plastrem, owijają bandażem, pokazują, że tu pierś jest czerwona, boli itp. Warto mówić, że karmienie skończy się niedługo, nie że od razu, że dziś już w ogóle nie jemy z piersi, bo to mogłoby być rzeczywiście dla dziecka zbyt dużym szokiem. Jeżeli rozpoczniemy takie rozmowy, to same będziemy zdziwione, jak to nasze dziecko dużo wie, dużo rozumie i jaką dojrzała decyzję potrafi niekiedy podjąć.
7. Pamiętajmy, że niektóre karmienia są ważniejsze niż inne. Z takich karmień rezygnujemy na samym końcu – na początku łatwiej będzie nam zrezygnować z tych karmień, które są dla dziecka mniej ważne i których wyeliminowanie nie będzie dla dziecka aż tak dużym szokiem.
8. Obserwujmy dziecko. Warto więc obserwować w trakcie odstawiania zachowania naszego dziecka, ponieważ bywa, że proces ten przebiega zbyt szybko i zbyt wcześnie i wtedy dziecko będzie reagowało pewnymi objawami, które są łatwe do zauważenia, a które będą dla nas sygnałem, że musimy na przykład zwolnić tempo – jeśli oczywiście możemy. Takimi objawami mogą na przykład być: częstsze niż dotychczas budzenie się, jąkanie, marudzenie w ciągu dnia, ssanie czegoś innego, co ma zaspokoić psychiczną potrzebę (rogu prześcieradła, palca, ucha jakiegoś misia itp.), zwiększony lęk przed rozłąką z mamą, kiedy na przykład wychodzi do pracy, obgryzanie paznokci, objawy napięcia nerwowego, agresja wobec rodzeństwa. To wszystko mogą być dla nas sygnały oznaczające, że jeszcze za wcześnie lub wybraliśmy zbyt szybkie tempo. Może trzeba będzie wtedy zrezygnować z mniejszej ilości karmień – z tych najbardziej uciążliwych. Innym sygnałem może silne przepełnianie się piersi, nie mówić już o zastoju. W przypadku planowanego odstawiania, nie ma powodu, by sztucznie hamować laktację, jak również piersi nie przepełniają się, nie odczuwamy nieprzyjemnej bolesności. Często dziecko, które odstawiamy, będzie jednak szukało czegoś w zamian – jeśli nie da się wydłużyć odstawiania, można wtedy przejściowo wykorzystać smoczek czy butelkę.
Karmienia nocne
Często bywa tak, że dziecko w zasadzie nie je już piersi za dnia, natomiast kilka raz budzi się w nocy i chce ssać. W takiej sytuacji znowu bardzo pomaga konkretna decyzja: w ciągu tego tygodnia, do 10 stycznia itp. – kończę karmienie nocne. W pracy jestem nieprzytomna, po południu jestem bardzo zmęczona, wieczorem przysypiam – muszę skończyć. Gdy się już podjęło decyzję, trzeba być konsekwentną, nie można się wycofywać po kilku dniach, bo dziecko będzie zdezorientowane – ta konsekwencja jest zresztą ważnym elementem szerzej pojmowanego procesu wychowania. Jest kilka sposobów na nocne karmienia:
1. Spanie poza domem – u mamy, u teściowej. W domu zostaje tata, a dziecko, budząc się w nocy, nie zastaje ani piersi, ani mamy.
2. Zamiast mamy do dziecka wstaje tata. Jeśli zaś ze względu na ciężką całodzienną pracę mąż nie może sobie pozwolić na zarywanie nocy, to można poprosić o pomoc mamę czy teściową, z którą się mieszka. Osoba zastępująca mamę musi znaleźć sposób na uśpienie dziecka (bujanie, tulenie, podanie picia – niesłodzonego, ze względu na zęby).
3. Do dziecka wstaje mama, ale nie podaje piersi. Nie jest to najlepszy sposób, ale czasem nie da się inaczej. Może położyć się z dzieckiem, żeby nie robić wszystkiego na raz – nie karmię cię i nie śpię z tobą. Mama bierze więc dziecko i tłumaczy mu, że w nocy się nie je, że wszyscy śpią – tatuś, siostra, piesek i cycuś też śpi. I znowu bardzo ważna jest konsekwencja. Przez pierwsze noce dziecko może płakać, histeryzować, ale jeśli podejmujemy decyzję, to realizujemy ją do końca. (Autor – Magdalena Nehring – Gugulska)

Myślę, że to choć trochę Ci pomoże.

Pozdrawiam

Agnieszka i Alicja (2.06.2003)

awkaminska2007-05-31 04:58:31

Re: odstawianie od piersi

Jagode odstawiałąm z dnia na dzień bo miała 22 miesiące około i musiałąm to wkońcu uciąć.. piersi były pełne… przez tydzień chodziłam bardzo ściśle obwiązana elastycznym bandażem, zawijana przez położną… to jest sposób na tzw, zasuszenie piersi… nawet biorąc specjalne hormony na zanik mleka też trezba się zawijać (ja hormonów nie brałam)..

przy Kamili porprostu samo się regulowało bo ona coraz mniej ssała i w wieieku 10 -11 mieśięcy (niestety) w zasadzie zrezygnowała . najpier sama zrezygnowałą z cycania w ciągu dnia, póżniej zostały tylko na dobranoc, wkońcu raz na 2 dni mimmo że chciałm ją karmić tak Jagodę…

nie wiem kiedy wracasz do pracu tzn ile masz czasu ale bym spr^óbowałąm pociągną jescze karmienie rano i na dobranoc, w piersiach wtedy stopniowo bęsdzioe coraz mniej pokarmu a dziecko będzie miało mamę tylko dla siebie co ważne w momencie orzsatawania się gdy wracasz do pracy….

Znasz odpowiedź na pytanie: odstawianie od piersi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan...
od wczoraj moje dziecko poobdzierane jak weteran wojny w wietnamie.... nie lubie króciutkich spodenek ,wole takie 3/4 za kolanka...wczoraj wystroiłam marcina na niedzielny spacerek w takie krótkie bawełniane gatki i ....po
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
pytanko
witajcie mam do was dziewczynki pytanko a mianowici byla moze ktoras z was u lekarza w ostatnim czasie? jutro wybieramy sie z zona na iui i niewiem czy nas przyjma
Czytaj dalej