odstawianie od piersi raz jeszcze

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #57708

    justborn

    stało się – odstawiłam synka od piersi. decyzja męska – wydaje mi się, że dostał już wszystko co najlepsze. poza tym powinnam zacząć brać leki przeciwalergiczne, bo kicham coraz bardziej, a przy karmieniu piersią nie wolno.

    Kuba już chyba zapomniał o cycu bo na widok butelki z bebilonem cały się trzęsie z radości. w nocy też nie próbuje mnie rozbierać w akcie mlecznej desperacji tylko w miarę cierpilwie czeka na butelkę.

    ja mam natomiast problem z pokarmem w piersiach. myślałam, że skoro do odstawienia przygotowywaliśmy się przez kilka tygodni, zmniejszaliśmy ilość karmień, etc. to nie będę miała kłopotów z zastojem. a jednak… wczoraj musiałam odciągać w wannie z ciepłą wodą. dziś dalej jest kiepsko.

    ze znanych mi sposobów: szałwia (którą trzeba pic, a picie wzmaga laktację więc jakieś błędne koło się pojawia), bandażowanie podobno jest mocno niezdrowe, tłuczone liście kapusty (zmniejszą obrzęk, ale czy zatrzymają laktację?), leku homeopatycznego (którego nazwy nie pamiętam (chyba ricinus communis 9CH) jeśli ktoś zna, błagam o podanie) nie znają i nie mają w aptekach w mojej okolicy, bromergon na receptę (i podobno ma tragiczne skutki uboczne), są jeszcze zastrzyki (czy ktoś wie ile i jakie – domięśniowe czy dożylne?) ale to chyba ostateczność. czy coś pominęłam? jakie metody zadziałały u was? po ilu dniach było już dobrze?

    pozdrawiam!

    #738354

    xenia

    Re: odstawianie od piersi raz jeszcze

    Hej,
    Temat na czasie, bo moja Maja właśnie odstawiła się od piersi. Działo się to dość stopniowo, bo najpierw odmówiła ssania w dzień i karmiłyśmy się tylko wieczorem i w nocy. Tydzien temu zrezygnowała całkowicie z piersi. Może dlatego mi wystarczyło tylko picie szałwi przez 6 dni po 3 filizanki dziennie. Przez pierwsze 2 dni mialam problem z jedną piersią, musiałam raz odciągnąć trochę pokarmu. Teraz jest już całkowicie ok, zapomniałam dziś nawet o piciu szałwi.
    Jeżeli chodzi o ricinus communis, to wydaje mi się ze chodzi raczej o 30CH. Na pewno czytałam o tym na edziecko, podforum karmienie piersią. Tam też pisano o jakims odpowiedniku bromergonu, o duzo mniejszych skutkach ubocznych. Poszperaj na edziecku.
    PS. Bardzo Ci zazdroszczę, że Kuba lubi Bebilon. My mamy problem, bo Majka nie toleruje zadnego mleka modyfikowanego, nawet przemyconego w kaszce. No i mamy zagwozdkę jak dostarczyć jej wapń. Tym bardziej, ze chudzina z niej przeokrutna : prawie 10 miesięcy i „całe” 7 kilo.
    pozdrawiamy
    kasia i maja

    xenia+maya 04.02.04



    #738355

    aneta

    Re: odstawianie od piersi raz jeszcze

    A jakie skutki uboczne ma bromergon? Mogłabyś mi napisać?

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)

    #738356

    justborn

    Re: odstawianie od piersi raz jeszcze

    zapytaj szpilki – ona wie dobrze.

    a jak chcesz poczytać to polecam: http://www.leki.med.pl/lek.phtml?id=44&idnlek=116&menu=3

    podobno niemiłe reakcje na ten lek pojawiają się bardzo często.

    kupiłam dziś ricinus communis 30CH i zobaczymy…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close