odstawienie od piersi

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #61928

    boy22

    Witajcie Mamuski!
    Moj syn skonczyl roczek. Chcialabym odstawic go od piersi, ale nie wiem jak to zrobic. Bardzo lubi cycusia i chyba bedzie problem. Czytalam, ze najepiej zrobic to gwaltownie, jednego dnia. Inni radza aby poczekac az dziecko samo straci zainteresowanie piersia, sama nie wiem. Moze sa mamy z wlasnym doswiadczeniem, bardzo chetnie poslucham kazdej rady i opinii.
    Pozdrawiam,
    Urszula i Hubert ( 22 styczen 2004)

    #788418

    kaszanna

    Re: odstawienie od piersi

    Jestem zwolenniczką stopniowego odstawiania. Nagłe byłoby szokiem dla dziecka i dla matki.
    Najpierw zrezygnowałam z karmienia po południu. Jakoś przeszło bo wtedy Gaba dostała serek, bawiłyśmy się i nie upominała się. Potem nocne. Płacz przez parę nocy bo zamiast cyca – woda. Ale udało się, potem już sama pokazywała paluszkiem na półkę że chce pić. I najgorsze – na wieczór. Gaba tylko tak usypiała. Najlepszym rozwiązaniem u nas okazał się tatuś. Ja szłam się myć a tatuś leżał koło Gaby. Ciężkie parę dni ale teraz zasypia sama. Czasami trwa to długo czasem krócej ale nie szarpie mi piżamy.
    Najpierw musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy na pewno tego chcesz.

    Kaszanna i Gabrysia (13.01.04)



    #788419

    gosik

    Re: odstawienie od piersi

    Noo moja koleżanka tak czekała na stratę zainteresowania ….2,5 roku
    Ja małego odstawiłam bez problemu w 7-8 miesiącu Fifi nie wykazywał tęsknoty za cycem
    Tylko ja
    Przestawiałam go pomału na mleko dla alergików (ma problemy) i jeszcze jakiś czqas podawałam cyca (nie umiał pić z butelki)
    Moim zdaniem każde dziecko reaguje indywidualnie, ale przeważnie z opowieści znajomych słyszałam że ok tygodnia dzidzia jest marudna a potem całkiem zapomina….

    pozdrawiam

    GOSIA i Filipek

    #788420

    edytag

    Re: odstawienie od piersi

    Mam pytanko, a jak nauczyłaś pić z butelki?
    Moja Amelka nie toleruje smoka w żadnej postaci. Kupowałam przenajróżniejsze i nic, a butlą się pobawi chwilę i pluje, ma odruch wymiotny. Ja też przymierzam sie do odstawienia od cuca, Amelcia je deserki, zupki i kaszę, ale wszystko łyżeczką, i dużo cyca w dzień, może mi podpowiesz jak ty odstawiłaś?
    Pozdrawiam derdecznie
    Edyta i Amelka (04.07.04)

    #788421

    agakuba

    Re: odstawienie od piersi

    Właśnie mija m-c jak ostatecznie odstawiłam małą od cyca. Robiam to stopniowo a całość trwałą ok. 1 m-ca. Osobiście uważam, że takie nagłe odstawienie jest dla dziecka ogromnym stresem. A tak, powolutku i jakoś daliśmy rade. Prawdę powiedziawszy myślałam, że będzie duuużo gorzej.

    Agnieszka z Emilką (14.08.2003)

    #788422

    ania-i-krzys

    Re: odstawienie od piersi

    Ja swoją starszą córkę (4,5 roku) odstawiłam właściwie z dnia na dzień. A wyglądało to następująco: Zuzia jak miała skończone 10 m-cy i wiedziałam, że muszę ją odstawić (powrót do pracy itp.) to poza różnymi jedzonkami wprowadziłam wówczas mleko BEBIKO i podstawiałam jej od czasu do czasu zamiast karmienia, aby mogła się przyzwyczaić to tego smaku i aby moje piersi zaczeły mniej produkować. Po czym z mężem zaplanowaliśmy wakacje bez dziecka i Zuzia została z teściami a my pojechaliśmy na 2 tyg. za granicę. Ona i ja łatwo zniosłyśmy odstawianie ponieważ nie widziałyśmy się nawzajem. Przypuszczam, gdybym była z nia cały czas to napewno bym się łamała i dochodziłoby do podkarmiania a tak … nie było i już. Nie myślcie, ze to tak łatwo zostawić własne dziecko i wyjechać – oczywiście tęskniłam a momentami i płakałam w poduszkę ale z perspektywy czasu myslę, że oddalenie się na jakiś czas jest najlepsze.
    Tak na marginesie to koleżanka odstawiała przez rok bo ciągle mały chciał cyca a ona niestety się łamała.
    Obecie mam drugie dziecko (2 m) i nie wiem jaką inną metodę u niego zastosuję, ale raczej nie jestem za powolnym odstawianiem.
    Pozdrawiam



    #788423

    ania-i-krzys

    Re: odstawienie od piersi

    Ja swoją starszą córkę (4,5 roku) odstawiłam właściwie z dnia na dzień. A wyglądało to następująco: Zuzia jak miała skończone 10 m-cy i wiedziałam, że muszę ją odstawić (powrót do pracy itp.) to poza różnymi jedzonkami wprowadziłam wówczas mleko BEBIKO i podstawiałam jej od czasu do czasu zamiast karmienia, aby mogła się przyzwyczaić to tego smaku i aby moje piersi zaczeły mniej produkować. Po czym z mężem zaplanowaliśmy wakacje bez dziecka i Zuzia została z teściami a my pojechaliśmy na 2 tyg. za granicę. Ona i ja łatwo zniosłyśmy odstawianie ponieważ nie widziałyśmy się nawzajem. Przypuszczam, gdybym była z nia cały czas to napewno bym się łamała i dochodziłoby do podkarmiania a tak … nie było i już. Nie myślcie, ze to tak łatwo zostawić własne dziecko i wyjechać – oczywiście tęskniłam a momentami i płakałam w poduszkę ale z perspektywy czasu myslę, że oddalenie się na jakiś czas jest najlepsze.
    Tak na marginesie to koleżanka odstawiała przez rok bo ciągle mały chciał cyca a ona niestety się łamała.
    Obecie mam drugie dziecko (2 m) i nie wiem jaką inną metodę u niego zastosuję, ale raczej nie jestem za powolnym odstawianiem.
    Pozdrawiam

    #788424

    boy22

    Re: odstawienie od piersi

    Witaj Edyto!
    Hubert nie chcial zadnego innego cycusia, tylko mamy. Nie meczylam go, tylko podalam kubeczek z ktorego pije mleko , herbatke i wode. Musze Ci powiedziec ze przylo mu lepiej niz butelka. Butelka tez tylko sie bawil i gryzl. Takie rozne te nasze dzieciaki, ale takie cudowne.
    Pozdrowienia, Urszula i Hubcio (01.22.04)

    #788425

    boy22

    Re: odstawienie od piersi

    Masz racje, ja chyba bardziej sie boje niz moj syn. Cycus jest nalepszym uspokajaczem, ale chyba na nas juz pora. Mysle, ze tata bedzie dobrym rozwiazaniem.
    Dzieki,
    Urszula i Hubercik 01.22.04

    #788426

    irlandia

    Re: odstawienie od piersi

    czesc Ula…jak Wam sie udało ‘odstawinie’ a moze jeszcze odkładasz to w czasie? Moja Martynka jest z 22 lutego i tez wciaz ja karmię. Sadziłam, że sama stopniowo bedzie piła coraz mniej, i przejdziemy przez to bez bólu. A tu mała nie dopomina sie o piers w dzień, tylko przed snem i w nocy z 3 razy i nad ranem, nie ssie za długo, ale po prostu chce pocycać…jestem juz tym zmęczona choć uwielbiam karmiewnie i bliskość córeczki. Napisz jak sobie radzisz, bo ja będę próbowała w ten weekend…ech pewnie będzie sporo łeż….

    Kasia&Martynka(22.02.2004)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close