Odwaga czy głupota? :)

Dla mnie trąca tym drugim:Niepewny:

31 odpowiedzi na pytanie: Odwaga czy głupota? :)

asik Dodane ponad rok temu,

Dla mnie ani jedno ani drugie 😉
Chciała to przebiegła/przemaszerowała, jej sprawa
Była w dziewiątym miesiącu i bez tego maratonu mogła w każdej chwili urodzić

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:[Zobacz stronę]

Dla mnie trąca tym drugim:Niepewny:

No 39 tc, przebiegła, urodziła, dziecku nic się nie stało – no jak Cię mogę…
Ale że w czwartym miesiącu też maraton biegła, to ja nie rozumiem :Niepewny:…

ciapa Dodane ponad rok temu,

Asik ja się nie znam
Ale z mojej laickiej wiedzy taki wysiłek fizyczny może wpłynąć na zdrowie dziecka i kobiety: krwotok, pekniecie macicy, odklejenie łożyska i takie szmery bajery przy których mogą nie zdążyć uratować dzieciaka

Dobrze, że nic sie nie stało

Ale dla mnie lekkomyślność

Ot i ciekwostka, ze i tak można 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Jeśli biegała regularnie, ma organizm sportsmenki- to ten bieg był dla jak dla Ciebie większy spacer pewnie….gdybym ja tam nagle przebiegła maraton w 4mies. ciąży to pewnie skończyłoby się to tragicznie….ale ta kobieta ma inny organizm.

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:[Zobacz stronę]

Dla mnie trąca tym drugim:Niepewny:

jak dla mnie nie do pomyslenia. ja ledwo sie ruszac moglam i dostawalam zadyszki jak wchodzilam na 2pietro:Wstyd:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Jeśli biegała regularnie, ma organizm sportsmenki- to ten bieg był dla jak dla Ciebie większy spacer pewnie….gdybym ja tam nagle przebiegła maraton w 4mies. ciąży to pewnie skończyłoby się to tragicznie….ale ta kobieta ma inny organizm.
Też tak myślę.

gobin Dodane ponad rok temu,

łatwiejszy pewnie poród miala 😀
skoro trenowała od zawsze to nie było to dla nie zbyt trudnego

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Jeśli biegała regularnie, ma organizm sportsmenki- to ten bieg był dla jak dla Ciebie większy spacer pewnie….gdybym ja tam nagle przebiegła maraton w 4mies. ciąży to pewnie skończyłoby się to tragicznie….ale ta kobieta ma inny organizm.

mam identyczne zdanie
co dla jednych konczy sie zadyszka, dla innych moze byc jak mily spacer
jesli biegalam regularnie i takie biegi byly czescia jej rutyny, mysle, ze po prostu sobie zaufala

kwestia umiejetnosci po prostu

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

ja bym się bała z uwagi, że mogła bym się przewrócić na brzuch, upaść co kol-wiek 🙁

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Też tak myślę.

i ja też 🙂

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Jeśli biegała regularnie, ma organizm sportsmenki- to ten bieg był dla jak dla Ciebie większy spacer pewnie….gdybym ja tam nagle przebiegła maraton w 4mies. ciąży to pewnie skończyłoby się to tragicznie….ale ta kobieta ma inny organizm.

Nawet jeżeli biegała i to regularnie – to maraton dla każdego biegacza jest wyzwaniem i bardzo dużym wysiłkiem

Nie chodzi mi o to, ze biegała, ale fakt przebiegnięcia maratonu

kotagus Dodane ponad rok temu,

Na moim fitnessie zumbę prowadziła dziewczyna do końca 6 miesiąca.
Skakała (wiecie co to zumba :D) bez najmniejszych problemów. Ja w 6 to już ledwo na schody wchodziłam 🙂 Oczywiście nijak ma się to do maratonu, ale i tak ogromnie ją podziwiałam 🙂

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia:jak dla mnie nie do pomyslenia. ja ledwo sie ruszac moglam i dostawalam zadyszki jak wchodzilam na 2pietro:Wstyd:

Oj to nad kondycją trzeba popracować.

A wracając do tematu. Skoro była pod kontrolą lekarza to nie rozumiem co w tym “głupiego”…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Nawet jeżeli biegała i to regularnie – to maraton dla każdego biegacza jest wyzwaniem i bardzo dużym wysiłkiem

Nie chodzi mi o to, ze biegała, ale fakt przebiegnięcia maratonu
Gdzieś mi się plącze po głowie opowieść o tym, co się dzieje z ciałęm maratończyka w czasie biegnięcia maratonu.
Odwodnienie (ok -4kg w ciągu jednego maratonu) to dla mnie byłby wystarczający sygnał, żeby darować sobie taki bieg w ciąży,
mimo iz jestem przekonana, że bieg doświadczonego maratończyka to zupełnie co innego niż zwykłego zjadacza chleba.
Jednak to jej ciało, jej dziecko, jej decyzja.

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gevalia2006:ja bym się bała z uwagi, że mogła bym się przewrócić na brzuch, upaść co kol-wiek 🙁
możesz się przewrócić na prostej drodze, cokolwiek też się może stać w domu

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:mam identyczne zdanie
co dla jednych konczy sie zadyszka, dla innych moze byc jak mily spacer
jesli biegalam regularnie i takie biegi byly czescia jej rutyny, mysle, ze po prostu sobie zaufala

kwestia umiejetnosci po prostu

Zgadzam się, w pierwszej ciąży regularnie (codziennie) do 8 miesiąca jeździłam rowerem po górach.
Potem też bym jeździła ale mi brzuch o ramę zawadzał 😉
Syn urodził się tydzień po terminie.

beamama Dodane ponad rok temu,

Ja jestem przeciwna takim “ekscesom” 🙂
Nawet nie mierząc swoją miarą 🙂
Uważam, że jeśli istnieje choćby jedna setna procenta jakiegokolwiek zagrożenia dla dziecka (nikt mi nie wmówi, że tu nie było) należy sobie odpuścić.
Urodziłaby i miałaby/ma jeszcze 100 maratonów przed sobą.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gevalia2006:ja bym się bała z uwagi, że mogła bym się przewrócić na brzuch, upaść co kol-wiek 🙁

Nie musisz biegać w maratonie żeby coś się mogło stać.
Możesz się wywalić na prostej drodze do sklepu, czy w domu – po bardziej harcorowe, gdy stoisz na przystanku autobusowym bo jedziesz na wizytędo gina i w przystanku, na ludziach i na Tobie parkuje pijany kierowca wraz ze swoim samochodem.

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamroć:Zgadzam się, w pierwszej ciąży regularnie (codziennie) do 8 miesiąca jeździłam rowerem po górach.
Potem też bym jeździła ale mi brzuch o ramę zawadzał 😉
Syn urodził się tydzień po terminie.

też jeździłam bardzo długo.
teraz nie jeżdżę bo rower mi się popsuł 😀

mam podobne zdanie

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamroć:Nie musisz biegać w maratonie żeby coś się mogło stać.
Możesz się wywalić na prostej drodze do sklepu, czy w domu – po bardziej harcorowe, gdy stoisz na przystanku autobusowym bo jedziesz na wizytędo gina i w przystanku, na ludziach i na Tobie parkuje pijany kierowca wraz ze swoim samochodem.

ano właśnie, miałam to samo napisać 😉

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamroć:Nie musisz biegać w maratonie żeby coś się mogło stać.
Możesz się wywalić na prostej drodze do sklepu, czy w domu – po bardziej harcorowe, gdy stoisz na przystanku autobusowym bo jedziesz na wizytędo gina i w przystanku, na ludziach i na Tobie parkuje pijany kierowca wraz ze swoim samochodem.

Różnica jest taka że na powyższe nie mamy wpływu.
Taki maraton to na własne życzenie 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Różnica jest taka że na powyższe nie mamy wpływu.
Taki maraton to na własne życzenie 😉

Mysle ze taki maraton dla kobiety w ciazy ktora codziennie biega jest tym samym co dla kobiety w ciazy ktora codziennie chodzi do sklepu po bułki.
Niczym sie to nie rozni. Ta pierwsza codziennie biega i pobiegła w maratonie.
Ta druga codziennie chodzi po bułki i raz poszła po bułki do sklepu 2 km dalej – po chałkę na przykład 😉

Myslalam nad tym chwile i wiem dlaczego dla niektorych może to nie być szokujące.
Bo to wszystko zależy od stylu zycia.
Jeśli ktoś przed ciąża prowadził “sportowy” styl życia to ciąza go raczej nie ogranicza (jesli nie ma wskazan lekarskich do leżenia plackiem).
I jak temu komuś urodzi się dziecko to nie widzi problemów, żeby z miesiecznym maluchem jechać na wakacje na drugą półkulę.

A jeśli ktoś prowadzi bardziej stacjonarny tryb życia – to nagle w ciązy nie zacznie być sportowcem, a po urodzeniu siędziecka też nie pojedzie na drugą półkulę na wakacje – tylko przedrepta je z wózkiem na osiedlowych alejkach.

I tu jest przyslowiowy pies pogrzebany – że patrzymy na maraton tej kobiety z artykuły poprzez pryzmat własnego stylu zycia. Bo to co nam wydaje się szalone, dla niej szalone wcale nie jest – tylko…no taki dłuższy spacer po tę chałkę 😉

gobin Dodane ponad rok temu,

podpiszę sie pod tobą Mamrotko

adrianadik Dodane ponad rok temu,

Według mnie jeżeli niema żadnych przeciwwskazań do uprawiania sportu podczas ciąży to dlaczego by tego nie robić

nusiak Dodane ponad rok temu,

usunięty post z cytatem

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamroć:Mysle ze taki maraton dla kobiety w ciazy ktora codziennie biega jest tym samym co dla kobiety w ciazy ktora codziennie chodzi do sklepu po bułki.
Niczym sie to nie rozni. Ta pierwsza codziennie biega i pobiegła w maratonie.
Ta druga codziennie chodzi po bułki i raz poszła po bułki do sklepu 2 km dalej – po chałkę na przykład 😉

Myslalam nad tym chwile i wiem dlaczego dla niektorych może to nie być szokujące.
Bo to wszystko zależy od stylu zycia.
Jeśli ktoś przed ciąża prowadził “sportowy” styl życia to ciąza go raczej nie ogranicza (jesli nie ma wskazan lekarskich do leżenia plackiem).
I jak temu komuś urodzi się dziecko to nie widzi problemów, żeby z miesiecznym maluchem jechać na wakacje na drugą półkulę.

A jeśli ktoś prowadzi bardziej stacjonarny tryb życia – to nagle w ciązy nie zacznie być sportowcem, a po urodzeniu siędziecka też nie pojedzie na drugą półkulę na wakacje – tylko przedrepta je z wózkiem na osiedlowych alejkach.

I tu jest przyslowiowy pies pogrzebany – że patrzymy na maraton tej kobiety z artykuły poprzez pryzmat własnego stylu zycia. Bo to co nam wydaje się szalone, dla niej szalone wcale nie jest – tylko…no taki dłuższy spacer po tę chałkę 😉
i ja sie podpiszę
ja nie sportowiec, ale w ciąży od jakiegoś 5 mca do dnia przed porodem chodziłam prawie codziennie po 2- 3 km – taki walking 🙂
na ławtość porodu to nie wpłynęło, ale co mi się dzieć w bębnie pokręcił to moje 🙂 wybujała się za wszystkie czasy 🙂

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Gdzieś mi się plącze po głowie opowieść o tym, co się dzieje z ciałęm maratończyka w czasie biegnięcia maratonu.
Odwodnienie (ok -4kg w ciągu jednego maratonu) to dla mnie byłby wystarczający sygnał, żeby darować sobie taki bieg w ciąży,
mimo iz jestem przekonana, że bieg doświadczonego maratończyka to zupełnie co innego niż zwykłego zjadacza chleba.
Jednak to jej ciało, jej dziecko, jej decyzja.

i ja sie podpisze.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Gdzieś mi się plącze po głowie opowieść o tym, co się dzieje z ciałęm maratończyka w czasie biegnięcia maratonu.
Odwodnienie (ok -4kg w ciągu jednego maratonu) to dla mnie byłby wystarczający sygnał, żeby darować sobie taki bieg w ciąży,
mimo iz jestem przekonana, że bieg doświadczonego maratończyka to zupełnie co innego niż zwykłego zjadacza chleba.
Jednak to jej ciało, jej dziecko, jej decyzja.

figa, ale to odwodnienie nastepuje tylko wowczas, gdy nie rzyjmujesz plynow podczas biegu
biegam “polowki”, na caosc jeszcze sie nie rzucilam i wiem, ze wystarczy miec te podstawowa wiedze o tym, jak reaguje ludzki organizm na takie przynajmniej czterogodzinne bieganie
robiac pierwsza w zyciu “polowke,” prawie sie wykonczylam, bo nie pilam tak, jak trzeba
przy drugiej, o niebo madrzejsza, odwodnienia nie odczulam w ogole
mam dobra znajoma, ktora wyczynowo jezdzi rowerem gorskim
w ciazy z siedmiomiesiecznym brzuchem jezdzila na nartach
tez mnie najpierw przebiegl dreszcz po plecach, ale potem szybko uswiadomilam sobie, ze ona na nartach czuje sie tak, jak ja chodzac po domu w kapciach
nie ma bata, zeym sobie zrobila krzywde czlapiac z kuchni do pokoju

umiejetnosci i tyle
a z artykulu wynika, ze mamy raczej do czynienia z kims, kto na bieganiu sie zna

ja bym tego nie zrobila, bo nie ufam sobie
ale wierze, ze sa tacy, ktorzy nie widza w tym jakiegos specjalnego wysilku

tora Dodane ponad rok temu,

to z mojego punktu widzenia narty w 7 miesiacu ciazy odpadaja jakkolwiek dobrze by sie na nich nie jezdzilo. nawet jezeli moznaby je do kapci porownac. bo i nawet predkosc nie ta.
mam w domu meza co to w tym roku juz ma cos pod 3 tys km na rowerze. w okresie wakacyjnym sobota/niedziela robi przecietnie jednorazowo 100km i nie jest to niby dla niego problem. niby, bo zawsze jednak wraca zmeczony i potrzebuje odpoczac.
ja nie odmawiam babce umiejetnosci, napewno ma spore, spora wiedze, ale w zyciu nie raz i nie dwa bywa, ze porywamy sie na cos, co pomimo doswiadczenia bywa ryzykowne. i dla mnie to jest wlasnie taki przyklad.
Zamieszczone przez kantalupa:figa, ale to odwodnienie nastepuje tylko wowczas, gdy nie rzyjmujesz plynow podczas biegu
biegam “polowki”, na caosc jeszcze sie nie rzucilam i wiem, ze wystarczy miec te podstawowa wiedze o tym, jak reaguje ludzki organizm na takie przynajmniej czterogodzinne bieganie
robiac pierwsza w zyciu “polowke,” prawie sie wykonczylam, bo nie pilam tak, jak trzeba
przy drugiej, o niebo madrzejsza, odwodnienia nie odczulam w ogole
mam dobra znajoma, ktora wyczynowo jezdzi rowerem gorskim
w ciazy z siedmiomiesiecznym brzuchem jezdzila na nartach
tez mnie najpierw przebiegl dreszcz po plecach, ale potem szybko uswiadomilam sobie, ze ona na nartach czuje sie tak, jak ja chodzac po domu w kapciach
nie ma bata, zeym sobie zrobila krzywde czlapiac z kuchni do pokoju

umiejetnosci i tyle
a z artykulu wynika, ze mamy raczej do czynienia z kims, kto na bieganiu sie zna

ja bym tego nie zrobila, bo nie ufam sobie
ale wierze, ze sa tacy, ktorzy nie widza w tym jakiegos specjalnego wysilku

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamroć:Mysle ze taki maraton dla kobiety w ciazy ktora codziennie biega jest tym samym co dla kobiety w ciazy ktora codziennie chodzi do sklepu po bułki.
Niczym sie to nie rozni. Ta pierwsza codziennie biega i pobiegła w maratonie.
Ta druga codziennie chodzi po bułki i raz poszła po bułki do sklepu 2 km dalej – po chałkę na przykład 😉

Myslalam nad tym chwile i wiem dlaczego dla niektorych może to nie być szokujące.
Bo to wszystko zależy od stylu zycia.
Jeśli ktoś przed ciąża prowadził “sportowy” styl życia to ciąza go raczej nie ogranicza (jesli nie ma wskazan lekarskich do leżenia plackiem).
I jak temu komuś urodzi się dziecko to nie widzi problemów, żeby z miesiecznym maluchem jechać na wakacje na drugą półkulę.

A jeśli ktoś prowadzi bardziej stacjonarny tryb życia – to nagle w ciązy nie zacznie być sportowcem, a po urodzeniu siędziecka też nie pojedzie na drugą półkulę na wakacje – tylko przedrepta je z wózkiem na osiedlowych alejkach.

I tu jest przyslowiowy pies pogrzebany – że patrzymy na maraton tej kobiety z artykuły poprzez pryzmat własnego stylu zycia. Bo to co nam wydaje się szalone, dla niej szalone wcale nie jest – tylko…no taki dłuższy spacer po tę chałkę 😉
I ja sie podpiszę.
Dokładnie to samo powiedział mi wczoraj lekarz.
Jak sport to dla ciebie codzienność, to nie rezygnuj. Ale jeżeli nagle w ciąży chcesz zacząć ćwiczyć codziennie, to nie jest to wskazane.
Ale jednak biegania zakazał :Foch: 😉
Za to szybki chód – jak Korzeniowski – jak najbardziej wskazany.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:ja nie odmawiam babce umiejetnosci, napewno ma spore, spora wiedze, ale w zyciu nie raz i nie dwa bywa, ze porywamy sie na cos, co pomimo doswiadczenia bywa ryzykowne. i dla mnie to jest wlasnie taki przyklad.
To teraz ja się podpiszę.

I dopiszę, że o tym odwadnianiu/utracie płynów opowiadał ktoś znany z długich dystansów, na pewno nie ktoś, kto się w temacie nie orientuje.
Ja się nie znam, ale ludziom, którzy są w temacie obeznani na poziomie zawodowym raczej wierzę, a to był z pewnością własnie taki ktoś.

Pamiętam też jak o trudach marszu na poszczególnych etapach na bodaj 50 km opowiadał Korzeniowski w jakimś dużym wywiadzie. Nie brzmiało to jak opowieść o niedzielnym spacerze nad rzeką 😉

Jednak i tym razem zakończę zdaniem – jej ciało, jej dziecko, jej decyzja.

Znasz odpowiedź na pytanie: Odwaga czy głupota? :)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
6-latki obowiązkowo do szkoły- na jakim etapie ustawa?
nie jestem w stanie na bieżąco śledzić informacji więc może ktoś mnie uświadomi muszą iść obowiązkowo od 2012 roku czy nie? odroczyli obowiązek 6 latków? pogubiłam się a jest to dla
Czytaj dalej
ORGANIZACYJNE
test wyszukiwarki
[url]http://dziecko-info.rodzice.pl/search.php?searchid=2678817[/url] test edycji
Czytaj dalej