Ojej….. niedobrze mi :-(((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #21593

    kasiafl

    Tak sobie pisze żeby pomarudzić…..
    Jestem w 10 tygodniu. Myślałam że ominą mnie te przykre dolegliwości bo swój błogosławiony stan od początku przechodzę bez jakiś większych problemów. Od paru dni wróciłam do pracy po krótkim urlopie i ….. chyba się zaczyna.
    Rano nie mogę się zwlec z łóżka, a jak już się zwlokę to zaraz się muszę na momencik położyć bo mi niedobrze….
    A dzisiaj było jeszcze gorzej bo już wylądowałam w kibelku :((( Nie miałam specjalnie czym wymiotować ale trochę mną poszarpało. Ale poczułam się lepiej….. Tyle że do pracy odwiózł mnie mąż (na drugi koniec miasta).
    Myślałam że te dolegliwości przechodzą koło 12 tyg. a wygląda na to że u mnie się zaczynają…..
    :((((

    Kasia

    #296717

    sisi27

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    oj współczuję ci bardzo. Sama miałam te straszne dolegliwości do połowy 4 m-ca. I nic nie pomagało oprócz dłuższego porannego wylegiwania się. Wiem jak trudno poleżeć z rana jak człowiek spieszy się do roboty. Ja po 3,5 m-ca wymiotów i mdłości byłam tak wykończona ,że poszłam na urlop a potem na zwolnienie. Dłużej z rana poleżałam , przegryzłam zawsze coś w łóżeczku i jakoś było lepiej. No cóż niektóre z nas troszkę na początku muszą się pomęczyć. Życzę ci żeby te dolegliwości szybciutko ci przeszły. Buziaki

    Sylwia +…… (20.10.2003)



    #296718

    halina

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Współczuję Ci. Ja natomiast słyszałam że mdłości przechodzą ok. 3 m-ca.
    Wczoraj wieczorem też wymiotowałam, a dziś od samego rana mdli mnie. Jakoś sobie poradzimy…

    :))

    #296719

    banaska

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    mam to samo rano wstaję jest mi niedoooobrzeee, najgorzej jest jak jadę do pracy komunikacją miejską tam to jest dopiero „jazda”, muszę przejechać całą Warszawę a niestety nie mamy samochodu i jeszcze do tego ci wszyscy ludzie i upały. Wogóle to przez cały dziń czuję się jak na wilkim gigantycznym kacu. Dziś stwiersziłam że nigdzie nie jadę i wzięłam wolne. Słyszałam że na mdłości dobrze jest coś przegryźć, u mnie na chwikę pomaga ale muszę zrobić wielki wysiłek żeby się zmusić do jedzenia. dodam że jestem w piątyn tyg nie wiem jak to przeżyję, ale jakos trzeba
    banaska + dzidzi

    #296720

    effcia

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    buuuu, wspolczuje ale niestety nie pociesze cie za bardzo…mnie mdlosci dopadly okolo 7 tygodnia i konsekwentnie trzmaly. bylam taka rzygawiczna wlasciwie przez wiekszosc ciazy, chyba kolo 8 miesiaca przeszly, z tym ze nie do konca… teraz odliczam juz dni do spotkania z moim malenstwem, a jeszcze zdarzaja mi sie takie „stany niewazkosci”. tak ze nie ma regul, pocieszajace jest to, ze jest malo prawdopodobne, ze cie bedzie gnebic tak dlugo, bo takie przypadki jak moj raczej sa nieliczne:-) ale slowo daje, ze to da sie przezyc!!!!
    trzymaj sie dzielnie i staraj nie doprowadzic do uczucia glodu, ono jakos nieprzyjemnie wzmaga rzygawicznosc!

    pozdruffka

    Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

    #296721

    kaszanna

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Też sobie pomarudzę 🙂 U mnie mdłości i wymioty są od początku (jestem w 15 tygodniu). Gdzieś około 12 tygodniu mi przeszło ale od poniedziałku mam nawrót 🙁 Pomaga mi troszeczkę pobudka godzinę wcześniej niż zwykle, zjedzenie krakersow i leżenie plackiem. W ciągu dnai staram się nie dopuścić do tego żeby żołądek był pusty bo to wzmaga moje wizyty w kibelku 🙂 Schudłam już 3 kg niestety. Mam nadzieję że kiedyś to minie (prawdopodonie w styczniu).

    Kaszanna i Maluszek (18.01.04)



    #296722

    agustek

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Dziewczyny, a ja od ostatniej miesiaczki jestem w 5 tygodniu. I nic mi nie dolega. Ani nie wymiotuje, ani nie jestem spiąca – czuje sie wysmienicie. I to mnie martwi. Nie mam tylko misiączki….. Może ja nie jestem w ciaży???Bardzo sie martwię… Nie wiem, chyba sobie jeszcze jeden test ciażowy zrobię!!!

    Aga z marcowym dzieciątkiem

    #296723

    kasiafl

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Aga nic się nie martw że nie masz dolegliwości !! Nie każda z nas je ma !!! Ja właśnie czułam się świetnie do końca 8 tygodnia…. !! I dlatego myślałam że mnie to ominie, ale potem zaczełam czuć się coraz mniej wyraźnie, aż w końcu dzisiaj – pierwsza wizyta w kibelku…….
    Poczekaj, jeszcze będziesz mieć dość tych mdłości…. :))

    Kasia

    #296724

    asiaczek

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Kasia – witamy w klubie 🙂

    U mnie mdłości przycichły na dwa dni a od wczoraj znów się pojawiły takie mega-mdłości. Otwieram lodówkę i mam odruch wymiotny 🙁 A do tego zaparcia i wzdęcia!
    Ufff….. ale my się nacierpimy, co 😉

    Asi@ z Bąbelkiem
    termin:21 luty 2004 (wg. USG)

    #296725

    malinka

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Aga ! wszstko jest OK ! niektore sa takimi szczesciarami !
    u mnie tylko jadlowstret i lekkie nudnosci i piersi, a tak …. len!
    pozdrowka

    malinka temp
    luty/marzec



    #296726

    grzmot

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Kazda kobieta jest inna, u mnie mdlosci trwaly az przez caly 5ty miesiac, okropnie. Nigdy nie wymiotowalam ale calusienki dzien czulam ze bede. Wspolczuje ci ale niestety musisz wytrzymac. Aha, jeszcze doradzili mi zeby nie wstawac z lozka raz dwa trzy, tylko zjesc krakersa czy cos tam, kawaleczek chlebka, i wolno ruszyc sie z lozka, moze to ci pomoze. Joasia

    Obmanowa

    #296727

    erika26

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    MNIE TEZ MDLI….
    I TO NIE TYLKO RANO ALE.. CALY BOZY DZIEN…
    wogole jestem starsznie zmeczona…
    jestem w 5 tygodniu

    Erika26
    +Malenstwo -15 marzec



    #296728

    belatka

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Ja nie mam awersji do jedzonka a szkoda, bo bardzo tyję!!! Za to wymotuję po wejściu do łazienki lub gdy poczuję jakiś niezbyt przyjemny zapach, drażnią mnie kremny, balsamy, płyny, dezodoranty… coś strasznego tym bardziej, że pracuję w sklepie kosmetycznym!!!
    Pozdrowienia

    Beata (02.02.2004)

    #296729

    agusiak

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Mnie mdliło przez całe dnie, trochę wymiotowałam. Pomagało mi zjedzenie kromki suchego razowego chleba (miałam go zawsze na wyposażeniu . Przeszło w 13 tyg.
    Moja koleżanka stosowała herbatniki posypane imbirem. Spróbuj, może pomoże.
    Nie przejmuj się – taki urok ciąży. Będzie dobrze

    Agusia ze styczniowym Bąbelkiem

    #296730

    kasiafl

    Re: Ojej….. niedobrze mi :-(((

    Asia – mamy ten sam termin !! :)))) Możemy sobie kibicować :))
    Też wg USG, bo mój wyliczony wypadał na 24.02.

    Dzisiaj dotarłam do pracy pół godziny temu….. (11.20) a chodzę na 9-tą. Popołudniu idę do lekarza i chrzanię to – biorę zwolnienie !! Wcale nie uśmiecha mi się siedzenie samej w domu do godziny 17.30 ale już wolę to niż wstawanie rano i od razu bieganie do kibelka…. A jeść muszę!!! Zresztą apetyt mi dopisuje, ale dopiero popołudniu.

    Idę uprzedzić szefa……

    Kasia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close