okulista – krople

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #111259

    ochanecik

    Jutro mam zapuszczanie kropli u okulisty aby ustalić wadę wzroku, ktoś mi powiedział, że będę po tym badaniu bardzo słabo widzieć. Czy któraś z Was miała puszczane taki krople i jak się po tym czuje i widzi?

    #5003396

    dora

    Spoko, będzie dobrze! :Kciuki:
    Będziesz miała rozszerzone źrenice i pewnie przez godzinę – dwie nie będziesz mogła poświęcić się studiowaniu literaury. 😀 Nie polecam też zakupów zaraz po wizycie, bo możesz nie być w stanie zobaczyć składu jakiegoś produktu. 😉



    #5003397

    ochanecik

    Dzięki Dora za informację. W takim razie pojadę na badanie autobusem, bo pewnie nie będę też mogła jechać jak będę słabiej widzieć. Boję się tych kropli bo ogólnie mam bardzo wrażliwe oczy na wszelkie kropelki ale może dam radę:)

    #5003398

    gutek

    Polecam jeszcze ciemne okulary jeśli będziesz wracać za dnia 🙂
    A same kropelki to luz, troszkę szczypiąco-piekące, ale na prawdę minimalnie. Zapuszczają 3 razy w 10-20 minutowych odstępach czasu. Mój Daniel daje rade to i Ty dasz 😀

    #5003399

    weronika

    Zależy,które krople będziesz miała zapuszczane:)Bo jeśli atropinę to ze dwa dni nic nie przeczytasz.A jeśli (nie pamiętam nazwy),takie zwykłe to tylko do godziny max słabiej widzisz:)

    #5003400

    werbla

    ja miałam te na rozszerzenie żrenic, i mimo, że przyjechałam tramwajem miałam obawy czy dojadę do domu, było mega słońce i nie widziałam jaki nr podjeżdza…czułam sie jak Stępień, nie widziałam nic
    ja polecałabym okulary przeciwsłoneczne plus osobę towarzyszącą
    w domu mąż sie śmiał, że wyglądam jak ćpun, taaakie żrenice hehe



    #5003401

    jbielu

    Zamieszczone przez weronika.
    Zależy,które krople będziesz miała zapuszczane:)Bo jeśli atropinę to ze dwa dni nic nie przeczytasz.A jeśli (nie pamiętam nazwy),takie zwykłe to tylko do godziny max słabiej widzisz:)

    ale prowadzić samochodu nie nalezy.
    miałam wpuszczane wczoraj. pierwsze pytanie lakarza „czy Pani prowadzi?”.
    doszlam do siebie po okolu dwoch godzinach.
    okulary sloneczne konieczne.

    #5003402

    ochanecik

    dzięki dziewczyny za wsparcie duchowe:) Rano miałam kropelki, rzeczywiście przez 5 godz. byłam jak niewidoma… tzn. nie do końca, bo z daleka trochę widziałam ale wszystko, co w zasięgu 2 metrów to się rozmazywało i nie widziałam. Zapuszczaną miałam atropinę, szczypało strasznie, ale do przeżycia. Już teraz jest prawie wszystko ok. Nareszcie widzę, tylko źrenice cały czas rozszerzone i oczy trochę bolą… Więcej strachu niż to było warte. Dobrze, że nie wybrałam się samochodem:)

    #5003403

    dora

    No to fajnie, że masz to już za sobą. 🙂

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close