OMC doktor czyli bawienie sie w lekarza

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 70)
  • Autor
    Wpisy
  • #90935

    Anonim

    Tak czytalam wlasnie posta Anek i odpowiedzi na niego, i jestem ciekawa dlaczego choc tak naprawde zadna z Was nie osluchiwala chlopca, nie widziala jego stanu pisze antybiotykom NIE.
    Zaskoczyl mnie post Bruni cytuje:
    potrzebujesz recepty na :
    – Acc 200 – 2 razy dziennie tabletka – rano i ok 17:00 – lek osuszajcy i wykrztusny.
    – claritine – tabletki na katar 2 razy dziennie po 1/2 tabl (rano i przed spaniem)
    – do nosa – sulfarinol – natłuszcza śluzówke i dziala p/ bakteryjnie, mozewsz dodatkowo Euphorbium S compositum (homeopatycznie)…
    oprócz tego – coś z Rutinem i wapnem (rutinacea, rutinoscorbinum)…

    Brzmi to tak, jakby wszystko wiedziala i jakby miala to by recepte juz wypisala.
    przeciez lekarz wie co robi, zwlaszcza ze ida swieta, tak jak ktoras napisala.
    Poza tym, zielony katar to bakterie, sama pamietam jak dziwilam sie, ze lekarz dal na katar antybiotyk,ale dalam, bo ja nie musze sie znac i to on leczy dziecko. Jakbym miala watpliwosci szla bym do innego lekarza i tyle.
    trudno mi niekiedy pojac dlaczego ludzie radza sobie kiedy lekarz juz cos powiedzial, i dlaczego tak stronia od antybiotykow, wiem ze oslabiaja organizm, wiem ze nie pomagaja na wirusy, ale na bakterie tak, zwlaszcza ze czesto i zreszta prawie zawsze katar u dziecka konczy sie oskrzelami lub pliucam.

    #1634604

    dorotka1

    noooooooooo
    mamy te zapedy
    ja tez czasem [wstyd]



    #1634605

    toffika

    ja niestety albo i stety też należę do osób które idąc do lekarza wiedzą wszystko lepiej 🙂

    #1634606

    olinja

    Nie wiem czym kierowała sie Bruni.
    Wiem, że zaufanie do lekarza to rzecz unikatowa.
    Takie czasy, tacy lekarze.
    Jednak.
    Nigdy nie podaje leków, sama też nie biorę (mowa o lekach działajacych konkretnie, silnych).
    Jezeli to jest przeziębienie bez gorączki podaje leki podstawowe. Kiedy jednak objawy nasilaja sie, pojawia sie goraczka, katar, kaszel. Idę do lekarza.
    Mam to szczescie, ze do naszego zarówno mojego jak i Jonka mam zaufanie. Kiedy ta kobieta bada Jonatanka wiem, że wie co robi, kiedy ustalamy (razem) leczenie wiem, że mogę jej ufać. Bierze pod uwage moje uwagi na temat reakcji Jonka na leki itp. Podobnie mam ze swoim lekarzem. Naprawdę kobieta jest dzielna. Mam troche do leczenia a ona podeszła do tego systematycznie i naprawdę ma dla mnie czas bo ja go potrzebuje.

    Mówie o lekarzach „państwowych”

    Ginekologa mam tylko „prywatnego”:)

    P.S. i jeszcze jedno, nikt nie każe Ani słuchać dziewczyn 🙂
    Można prosić o radę ale czy sie ją zastosuje to juz inna sprawa 🙂

    #1634607

    toffika

    Zamieszczone przez Olinja
    Nie wiem czym kierowała sie Bruni.
    Wiem, że zaufanie do lekarza to rzecz unikatowa.
    Takie czasy, tacy lekarze.
    Jednak.
    Nigdy nie podaje leków, sama też nie biorę (mowa o lekach działajacych konkretnie, silnych).
    Jezeli to jest przeziębienie bez gorączki podaje leki podstawowe. Kiedy jednak objawy nasilaja sie, pojawia sie goraczka, katar, kaszel. Idę do lekarza.
    Mam to szczescie, ze do naszego zarówno mojego jak i Jonka mam zaufanie. Kiedy ta kobieta bada Jonatanka wiem, że wie co robi, kiedy ustalamy (razem) leczenie wiem, że mogę jej ufać. Bierze pod uwage moje uwagi na temat reakcji Jonka na leki itp. Podobnie mam ze swoim lekarzem. Naprawdę kobieta jest dzielna. Mam troche do leczenia a ona podeszła do tego systematycznie i naprawdę ma dla mnie czas bo ja go potrzebuje.

    Mówie o lekarzach „państwowych”

    Ginekologa mam tylko „prywatnego”:)

    P.S. i jeszcze jedno, nikt nie każe Ani słuchać dziewczyn 🙂
    Można prosić o radę ale czy sie ją zastosuje to juz inna sprawa 🙂

    Olinja zazdroszcze lekarza z którym można zrobić coś razem 🙂
    Pamiętam jak kiedyś byłam u neurologa który wypisywał rózne tam specyfiki na kręgosłup – zasugerowałam mu coś od siebie i o mało mnie nie zabił wzrokiem i swoje 5 groszy wtrącił

    #1634608

    dorotka1

    my mamy tez rewelacyjnego pediatre i laryngologa
    reszta jak cie moge 😉



    #1634609

    olinja

    Zamieszczone przez karola77
    Olinja zazdroszcze lekarza z którym można zrobić coś razem 🙂
    Pamiętam jak kiedyś byłam u neurologa który wypisywał rózne tam specyfiki na kręgosłup – zasugerowałam mu coś od siebie i o mało mnie nie zabił wzrokiem i swoje 5 groszy wtrącił

    takich też znam, szukałam długo robiłam wywiad środowiskowy 🙂 wsród lekarzy i pacjentów 🙂
    świadoma zjawiska szukałam uparcie 😉

    #1634610

    anek79

    No widzisz ja takiego zaufania nie mam, bo jak ufalam to stracilam dwie ciaze…moze wlasnie dlatego jestem troszke przewrazliwiona na punkcie Antosia. Wszystkim dziewczynam dziekuje za rady…wyciagnelam odpowiednie wnioski i skonsultowalam stan Antoska z innym lekarzem, ktory zlecil zrobic wymazy i moim zdaniem jest to dobre podejscie do sprawy…bede miala czysty obraz i zero watpliwosci. Zapewne jak czytalas mojego posta, to wiesz, ze lekarz przepisujacy antybiotyk nie wzbudzil mojego zaufania i dlatego mialam watpliwosci…znany jest z czestego przepisywania kuracji antybiotykowej. Jutro wszystko sie wyjasni…oczywiscie jesli wychoduja sie bakterie w wymazie antybiotyk podam bez zadnego wahania.

    #1634611

    Anonim

    Zamieszczone przez Olinja
    takich też znam, szukałam długo robiłam wywiad środowiskowy 🙂 wsród lekarzy i pacjentów 🙂
    świadoma zjawiska szukałam uparcie 😉

    my mamy b. zayfana pediatre, ostrozna z antybiotykami…
    i po 3 tyg. siedzenia w domu i niedoleczonej infekcji w koncu dorobilismy sie dzis antybiotyku (a dzis na oko zdrowy, a w oskrzelach swist);

    a propos watku – wiem jedno, ze mojemu dziecku infekcja nie przejdzie po ”wspomagaczach”, inhalacjach, eurespalu; jesli juz cos go trafi, to przejdzie tylko i wylacznie po antybiotyku (to juz ktorys raz z kolei zwlekalismy mozliwie dlugo z antybiotykiem, a i tak okazal sie niezbedny); jednyne co z tego mamy to schrzaniony miesiac, dziecko opuscilo wszystkie mozliwe grudniowe atrakcje przedszkolne, zmuszeni bylismy odwolac 2 imprezy urodzinowe 🙁

    #1634612

    Anonim

    Zamieszczone przez anek79
    No widzisz ja takiego zaufania nie mam, bo jak ufalam to stracilam dwie ciaze…moze wlasnie dlatego jestem troszke przewrazliwiona na punkcie Antosia. Wszystkim dziewczynam dziekuje za rady…wyciagnelam odpowiednie wnioski i skonsultowalam stan Antoska z innym lekarzem, ktory zlecil zrobic wymazy i moim zdaniem jest to dobre podejscie do sprawy…bede miala czysty obraz i zero watpliwosci. Zapewne jak czytalas mojego posta, to wiesz, ze lekarz przepisujacy antybiotyk nie wzbudzil mojego zaufania i dlatego mialam watpliwosci…znany jest z czestego przepisywania kuracji antybiotykowej. Jutro wszystko sie wyjasni…oczywiscie jesli wychoduja sie bakterie w wymazie antybiotyk podam bez zadnego wahania.

    dobrze ze zalecono wymaz; teraz sie wszystko wyjasni;



    #1634613

    Anonim

    „przecież lekarz wie co robi”
    nie zgadzam sie z tym…
    nie kazdy lekarz wie co robi, a moje dziecko jest tego najlepszym przykladem…
    gdybym kiedyś posłuchala lekarza, Filip by nie żył.

    co do antybiotyków, to znam dzieci które są sporo starsze w latach od mojego syna i nigdy nie przeszły kuracji antybiotykowej!
    ja tu nie mówie o przypadkach skrajnych i chorobach, np takich jak sepsa, gdzie podanie antybiotyku jest jedynym ratunkiem.
    z pomocą mojej pediatry udaje nam sie Filipa leczyć bez podawania antybiotyku juz od ok. roku. tym razem tez było kiepsko, ale wytrzymałam ile moglam by mu tego antybiotyku nie podać i udało sie.
    nie robie tego przeciez by zaszkodzic dziecku, ale by mu pomóc. antybiotyk poza tym że pomaga na dane schorzenie (o ile jest trafnie dobrany) to bardzo osłabia organizm…

    leki, o których pisałam anek79 (użytkowniczka Anek to zupełnie inna osoba) to leki głownie wykrztusne i na zahamowanie kataru… nie antybiotyki…

    poza tym pisząc ze są na recepte miałam na mysli ze w gre wchodzi kontakt z lekarzem…
    ps. poza tym pytanie brzmiało co bysmy zrobiły w takiej sytuacji… ja bym zrobiła dokladnie tak jak napisałam:)
    podałabym te leki… oczywiscie kontrola lekarska jak najbardziej…

    #1634614

    gablysia

    Do lekarza trzeba mieć tzw „ograniczone zaufanie” mniej więcej tak jak do innych kierowców jak sie jedzie samochodem.
    A najlepiej zrobić sobie fakultet z medycyny 🙂
    Na cmentarzach aż roi się od ufnych pacjentów lekarzy….

    Cześć Bruni, śledze cię dzisiaj. 🙂



    #1634615

    olinja

    Zamieszczone przez anek79
    No widzisz ja takiego zaufania nie mam, bo jak ufalam to stracilam dwie ciaze…moze wlasnie dlatego jestem troszke przewrazliwiona na punkcie Antosia. Wszystkim dziewczynam dziekuje za rady…wyciagnelam odpowiednie wnioski i skonsultowalam stan Antoska z innym lekarzem, ktory zlecil zrobic wymazy i moim zdaniem jest to dobre podejscie do sprawy…bede miala czysty obraz i zero watpliwosci. Zapewne jak czytalas mojego posta, to wiesz, ze lekarz przepisujacy antybiotyk nie wzbudzil mojego zaufania i dlatego mialam watpliwosci…znany jest z czestego przepisywania kuracji antybiotykowej. Jutro wszystko sie wyjasni…oczywiscie jesli wychoduja sie bakterie w wymazie antybiotyk podam bez zadnego wahania.

    dlatego ja mam prywatnego ginekologa, nie mam zaufania do lekarzy
    do tych o których pisze nabywam je.

    #1634616

    ciapa

    U mnie jest to juz w tej chwili kwestia intuicji i poznania własnego dziecka.
    Moim zdaniem podstwowym błędem jaki połepłniamy jest to, iz traktujemy lekarzy jak bogów, z którymi nie mozna polemizować, tylko sztywno tzrymac się wytycznych. moja lekarka przez kilka pierwszych wizyt patrzyła na mnie jak na wariata, który za duzo czyta/grzebie w necie, ale po paru wizytach zaczeła mnie słuchać. zbuntowałam się pare razy, powiedziałam nie, nie będe podawać antybiotyku, poczekam, i pytałam jak długo moge czekać i co mam robić w razie pogorszenia sie stanu. Przychodziłam z młodym na osłuchiwanie kilka razy ale posżło bez antybiotyku. Podobnie w sprawie suplementacji mamy zupełnie rózne zdania.
    najwazniejsze jest aby zacząć z lekarzami rozmawiac, pytac, rozwiewać watpliwości, a nie z zaciśnietymi zębami przyjmowac receptę na antybiotyk a potem płakac i błagac o pomoc forumowych laików 🙂 (mam nadzieję, ze to ostatnie zdanie niekt się nie obrazi)

    #1634617

    ciapa

    Zamieszczone przez Gablysia
    Do lekarza trzeba mieć tzw „ograniczone zaufanie” mniej więcej tak jak do innych kierowców jak sie jedzie samochodem.
    A najlepiej zrobić sobie fakultet z medycyny 🙂
    Na cmentarzach aż roi się od ufnych pacjentów lekarzy….

    🙂 dobrze napisane

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 70)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close