Operacja żylaków czy ktoś miał?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #78405

    bernard

    Cześć dziewczyny tak jak w tytule..Dwie ciąże dają o sobie znać na nogach.Najfajniejsze jest to że nie mam typowych żylaków ale te durne pajączki.Badania stwierdziły ze zastawki szlag trafił i operacja konieczna.Podobno po operacji są duze blizny na nogach,boje sie tez powikłań, no generalnie rózne głupie mysli chodza mi po głowie.
    Jesli któras z Was mogłaby pomóc jakas informacją na temat zabiegu to będe wdzieczna.pzdr

    Ania i Zuza (11.11.2002) i Zosia (04.02.2006)

    #1056143

    moita

    Re: Operacja żylaków czy ktoś miał?

    Witaj ! Mi Zylaczki „wylazly” przy pierwszej ciazy..poza tym niestety jestem obciazona genetycznie…..
    Operacje mialam ponad rok temu..
    Nie mialam pajaczkow a okropne wypukle zyly…wiec czesc z nich zostala usunieta .Co do blizn nie masz sie co martwic ja mam jedna w pachwinie(ledwo widoczna) Dwa male ciecia pod kolanem zupelnie sie zagoily..ok-3 tyg nosilam specjalna rajtope uciskajaca…..Powiklan nie bylo.(tylko kilka dni noga fioletowa!)….Byly natomiast zalecenia oszczedzac sie! ale latwo mowic ..dziecko ,maz 12 gzodzin dziennie w pracy a rodzina tysiace km stad.. (nie mieszkam w Polsce ale operacje mialam wlasnie tam)Teraz jestem w 10 tygodniu ciazy i cholestwo znow pojawia sie i to coraz wiecej!(zreszta lekarz uprzedzil mnie o tym)
    Koszt 2000zl…….Nie powiem ze poszlo na marne bo przy moich zylaczkach predzej czy pozniej moglo by sie pojawic zapalenie zyl lub zakrzepica..wiec trzeba bylo..
    Nie martw sie wiec o blizny i powiklania …Powodzenia



    #1056144

    bernard

    Re: Operacja żylaków czy ktoś miał?

    Witaj,dziękuje za pozytywne wiadomosci,powiedz jeszcze jakie miałas znieczulenie,jak długo lezy sie w szpitalu i czy dostawałas po zabiegu w celu zapobiezenia zakrzepicy takie zastrzyki z heparyny które robi sie w brzuch (podskórnie)?
    Jesli jestes w ciąży a masz problemy z zyłami to warto kupić takie specjalne pończochy lub podkolanówki uciskowe ale nie w sklepie tylko takie specjalne dobierane indywidualnie(mierzy sie obwód nogi ,dobiera stopień ucisku) są specjalne dla kobiet w ciązy,dla mezczyzn (podkolanówki).Są drogie ok.300zł i starczaja na pół roku ale warto.
    Dodam jeszcze ze wyglądem nie różnia sie od normalnych wyrobów np.pończochy samonosne wykończone ładną koroneczką.Myslę że tam gdzie mieszkaszna pewno takie produkty tez są dostepne.pzdr

    Ania i Zuza (11.11 2002) i Zosia (04.02.2006)

    #1056145

    moita

    Re: Operacja żylaków czy ktoś miał?

    Witaj!Mialam awarie komputera..ale juz odpisuje
    Znieczulenie-w kregolslup zewnatrzoponowe(takie jak stosuje sie w czasie porodu) …W szpitalu bylam dobe…przyjeta o 12 ,do operacji(ok 18.00) zero jedzenia tylko kroplowka..Wypis na drugi dzien po poludniu…
    Zastrzyki oczywiscie dostawalam(sama robilam) ok tygodnia moze 10 dni ….nie pamietam..
    Potem kilka wizyt u chirurga …smarowanie zelem …no i oczywiscie noszenie podkolanowek uciskowych o czym wspominalam..
    Teraz biore leki przepisane przez lekarza…Spie z „nogami do gory”…
    Mieszkam w Portugalii..od ponad miesiaca jest tutaj juz bardzo goraco wiec podkolanowki i ponczochy raczej odpadaja..Zostane wiec przy tabletkach …mam nadzieje ze wystarczy…
    Pozdrawiam

    #1056146

    bernard

    Re: Operacja żylaków czy ktoś miał?

    Dziekuje za informacje,myślę że bedzie mi troche łatwiej to przeżyć :))). Zazdroszcze tej Portugalii ,szkoda tylko ze rodzina daleko ale co zrobić takie jest zycie.
    Wszystkiego dobrego do rozwiązania i szybkiego ,łatwego porodu życzymy.Pzdr

    Ania i Zuza (11.11.2002) + Zosia (04.02.2006)

    #1056147

    moita

    Re: Operacja żylaków czy ktoś miał?

    Dziekuje. Mam nadzieje ze choc troche pomoglam…Powodzenia



    #1056148

    joassia

    Re: Operacja żylaków czy ktoś miał?

    Czesc! 2 lata temu mialam usuwane zylaki (3 sztuki) z prawej nogi. Bylo to w znieczuleniu miejscowym, lezac na „stole operacyjnym” czulam tylko takie tepe ruchy lekarza, ale nic nie bolalo. Blizny sa minimalne, po ok. pol centymetra, tyle tylko, zeby mozna bylo wyciagnac zylak. Po zabiegu troche tylko szwy ciagnely, ale po ok. 10 dniach szwy mi zdjeto i juz bylo ok. Dwa dni po zabiegu bylam na zwolnieniu, potem juz normalnie do pracy chodzilam i ze szwami. Nie ma sie czego bac, bylo do wytrzymania.

    Zosienka, 11.09.05

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close