Opłacenie pielęgniarki do noworodka w szpitalu po porodzie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #109055

    zuzel

    Spotkałyście się z tym? A może to „norma”?

    Do zadania tego pytania zainspirowała mnie rozmowa ze znajomym, świeżo upieczonym tatusiem. Jego żona urodziła przez cc (planowane – dziecko ułożone pośladkowo). Zaraz po porodzie tatuś dziecko dostał i pielęgniarka kazała mu się dzieckiem zająć i powozić go po korytarzu. Na jego niepewne stwierdzenie, że nie wie czy sobie poradzi, pielęgniarka rzekła, że kto sobie lepiej z dzieckiem poradzi niż ojciec 🙂
    Potem okazało się że żona nie ma mleka. Na to pielęgniarka ręce rozłożyła i stwierdziła, że w szpitalu mleka na dokarmianie dziecka nie ma. Więc ów tatuś dał pielęgniarce kilka stówek i mleko się natychmiast znalazło. No i od tego momentu co chwilę pielęgniarka do dziecka przybiegała.

    O opłacaniu położnych, lekarzy słyszałam, czytałam, o pielęgniarce pierwsze słyszę.

    #4710766

    ciapa

    :Boje się:
    Ja to dał pielęgniarce parę stówek – tzn. dał łapówkę tak?



    #4710767

    koleta

    Dziwna praktyka :Fiu fiu:
    A co to za szpital?

    #4710768

    zuzel

    Zamieszczone przez ciapa
    :Boje się:
    Ja to dał pielęgniarce parę stówek – tzn. dał łapówkę tak?

    Dał kilka stówek żeby znalazło się mleko, bo był przerażony że dziecko głodne będzie, nie chciał sam iść do sklepu po mleko, bo chciał być przy żonie (ciężko to cc zniosła).

    Wątek o łapówkach był i chyba na śmietnik trafił, więc celowo tego słowa nie użyłam.

    #4710769

    zuzel

    Zamieszczone przez koleta
    Dziwna praktyka :Fiu fiu:
    A co to za szpital?

    Napisze Ci na priv.

    #4710770

    asik

    Nie spotkałam się z płaceniem kilku stówek pielęgniarce za mleko
    wolałabym sama zejść do apteki (zazwyczaj w szpitalach są) i kupić mleko
    A potem ludzie się dziwią, że na każdym kroku lekarze/pielęgniarki czekają na łapówkę
    skoro sami ich tego uczą



    #4710771

    m-amp-m-s

    Zamieszczone przez Asik.
    Nie spotkałam się z płaceniem kilku stówek pielęgniarce za mleko
    wolałabym sama zejść do apteki (zazwyczaj w szpitalach są) i kupić mleko
    A potem ludzie się dziwią, że na każdym kroku lekarze/pielęgniarki czekają na łapówkę
    skoro sami ich tego uczą

    Podpiszę się bezczelnie :Fiu fiu:
    Według mnie w ogóle korupcja zaczyna się od podstawówki.

    #4710772

    ciapa

    Zamieszczone przez Asik.
    Nie spotkałam się z płaceniem kilku stówek pielęgniarce za mleko
    wolałabym sama zejść do apteki (zazwyczaj w szpitalach są) i kupić mleko
    A potem ludzie się dziwią, że na każdym kroku lekarze/pielęgniarki czekają na łapówkę
    skoro sami ich tego uczą

    I ja wygodnie skorzystam i się podpiszę

    #4710773

    kati

    W szpitalu nie było mleka? Znam tylko jeden szpital od strony położnictwa. Akurat w nim mleka dla dzieci jest pod dostatkiem i jeszcze w firmach można wybierać. Ale nacisk na karmienie piersią jest tez stosowany.
    W tym szpitalu możliwe jest legalne wynajęcie położnej do indywidualnej opieki nad matką i dzieckiem po porodzie. Wszystko idzie przez fundację szpitala, można określić ile godzin opieki po porodzie się potrzebuje. Zawsze do takich pacjentek przychodzą położne które nie maja w tym czasie dyżuru.

    #4710774

    bratek

    nie ma czegoś takiego ” nie ma mleka”
    ono jest
    co innego postawa pielęgniarki- wyraźne nadużycie

    potrafię zrozumieć ojca- nikt go nie informował, zostawiony sam sobie
    ale to najgorzej świadczy o personelu
    nie zostawiłabym tej sprawy tak sobie



    #4710775

    yoko

    Zamieszczone przez Asik.
    Nie spotkałam się z płaceniem kilku stówek pielęgniarce za mleko
    wolałabym sama zejść do apteki (zazwyczaj w szpitalach są) i kupić mleko
    A potem ludzie się dziwią, że na każdym kroku lekarze/pielęgniarki czekają na łapówkę
    skoro sami ich tego uczą

    ot, rozrzutniś;)

    #4710776

    zuzel

    Zamieszczone przez mama3xM
    nie ma czegoś takiego ” nie ma mleka”
    ono jest
    co innego postawa pielęgniarki- wyraźne nadużycie

    potrafię zrozumieć ojca- nikt go nie informował, zostawiony sam sobie
    ale to najgorzej świadczy o personelu
    nie zostawiłabym tej sprawy tak sobie

    też mi się wydawało że mleko jest

    ale tatę też rozumiem – pierwsze dziecko, trochę zagubiony się czuł



    #4710777

    adriana81

    W Tychach chyba Nadmiar Mleka Maja,Dokarmiają Ile wlezie,Lezalysmy 11-sicie dni, Nosiłam odciagniety pokarm a i tak Nan-a Wiki dostawała,Niby, Nie wiedzialy ze Moj pokarm jest,Niech zyje tz. Informacja zwrotna miedzy zmianami

    #4710778

    kata

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Spotkałyście się z tym? A może to „norma”?

    Do zadania tego pytania zainspirowała mnie rozmowa ze znajomym, świeżo upieczonym tatusiem. Jego żona urodziła przez cc (planowane – dziecko ułożone pośladkowo). Zaraz po porodzie tatuś dziecko dostał i pielęgniarka kazała mu się dzieckiem zająć i powozić go po korytarzu. Na jego niepewne stwierdzenie, że nie wie czy sobie poradzi, pielęgniarka rzekła, że kto sobie lepiej z dzieckiem poradzi niż ojciec 🙂
    Potem okazało się że żona nie ma mleka. Na to pielęgniarka ręce rozłożyła i stwierdziła, że w szpitalu mleka na dokarmianie dziecka nie ma. Więc ów tatuś dał pielęgniarce kilka stówek i mleko się natychmiast znalazło. No i od tego momentu co chwilę pielęgniarka do dziecka przybiegała.

    O opłacaniu położnych, lekarzy słyszałam, czytałam, o pielęgniarce pierwsze słyszę.

    pierwsze słyszę, no bez jaj

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Dał kilka stówek żeby znalazło się mleko, bo był przerażony że dziecko głodne będzie, nie chciał sam iść do sklepu po mleko, bo chciał być przy żonie (ciężko to cc zniosła).

    Wątek o łapówkach był i chyba na śmietnik trafił, więc celowo tego słowa nie użyłam.

    no ale jak to, ile czasu minęło że od razu dziecko chcieli dokarmiać? jak ja miałam cc z młodym to tydzień próbowałam go karmić aż wreszcie tyle na wadze stracił ze zdecydowali o dokarmianiu a nie tak na dzień dobry, ja bym zażądała widzieć sie z pediatrą czy neonatologiem i dowiedziała się jak długo powinno się czekać czy pojawi się pokarm i kiedy oraz czym powinno się dokarmiać, a na tekst ze nie ma mleka raczej bym lekką rozróbę popełniła a nie ze strachem płaciła kilka stówek, no bez jaj

    Zamieszczone przez mama3xM
    nie ma czegoś takiego ” nie ma mleka”
    ono jest
    co innego postawa pielęgniarki- wyraźne nadużycie

    potrafię zrozumieć ojca- nikt go nie informował, zostawiony sam sobie
    ale to najgorzej świadczy o personelu
    nie zostawiłabym tej sprawy tak sobie

    a tu się podpiszę

    Zamieszczone przez adriana81
    W Tychach chyba Nadmiar Mleka Maja,Dokarmiają Ile wlezie,Lezalysmy 11-sicie dni, Nosiłam odciagniety pokarm a i tak Nan-a Wiki dostawała,Niby, Nie wiedzialy ze Moj pokarm jest,Niech zyje tz. Informacja zwrotna miedzy zmianami

    :Boje się::Strach:

    #4710779

    medeja

    z tym modelem tez sie spotkalam.
    o tyle jest uczciwy, ze kazdy moze zdecydowac, czy chce skorzystac. placac zas dostaje sie pokwitowanie i nie ma zadnego dawania do kieszeni.

    ojca zostawionego samemu sobie rozumiem. teraz bez wahania sama bym mogla pojsc do apteki i kupic wlasciwe mleko. ale w godzine po porodzie (jeszcze pierwszym), chyba tez mialabym podobne watpliwosci i szukala pomocy u personelu.

    Zamieszczone przez kati.
    W szpitalu nie było mleka? Znam tylko jeden szpital od strony położnictwa. Akurat w nim mleka dla dzieci jest pod dostatkiem i jeszcze w firmach można wybierać. Ale nacisk na karmienie piersią jest tez stosowany.
    W tym szpitalu możliwe jest legalne wynajęcie położnej do indywidualnej opieki nad matką i dzieckiem po porodzie. Wszystko idzie przez fundację szpitala, można określić ile godzin opieki po porodzie się potrzebuje. Zawsze do takich pacjentek przychodzą położne które nie maja w tym czasie dyżuru.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close