Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Znajoma sadzała swojego synka (duży, silny chłopczyk z lipca 2003) na nocnik od kiedy skończył 5,5 miesiąca… Posadzony – siedział i nie próbował się ruszać dopóki się nie załatwił. Nauczył się robić kupkę na nocnik i nie potrafi zrobić już w pieluchę… I co? Jaki efekt? Bioderka… a wcześniej było OK Co zalecił lekarz? 6 tygodni w gipsie od pasa do kolanek w pozycji rozkaraczonej… Przerwa 1,5 tygodnia i potem druga taka 6-tygodniowa sesja… Mały ma nadwagę. Waży ponad 11kg i w tym gipsie praktycznie nie ma jak się poruszać… A już zaczynał raczkować… Matka dalej wysadza go w tym gipsie na nocnik… Dodam, że z zawodu jest pielęgniarką…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

17 odpowiedzi na pytanie: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…


Ala i Filipek
ur 29.07.2003

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Jakos nie chce mi sie wierzyc,zeby te kilka chwil dziennie na nocniku mialo az takie znaczenie.No ale przestraszylas mnie ,a wczorak kupilam nocnik

Monia i Tymonek (08.08.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

O rany 🙁 Ja bym takiego dziecka wcale nie sadzałą, a co dopiero na nocniku… Nie wiem – to jakieś zawody? Zadowolenie samej siebie???? Odbieranie dzieku dziecinstwa dla oszczednosci pieluch? 🙁

Lea i Mateuszek (14.03.03)

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

a to nie wiesz Leo (u), ze to bardzo wazne, zeby dziecko w drugim miesiacu nauczyc spac bez pobudek, w piatym chodzic a w siodmym robic na nocnik? co nam bedzie bachor dyktowal warunki, w koncu to MY jego wychowujemy a nie ono nas….

wiec jak slysze o takich pomyslach to chce mi sie plakac. Ze nie wpomne o problemach z psychika jakie moze pozniej miec dziecko rodzicow-wyscigowcow.

buuuuuu
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur.21.04.03

sroczka Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Właśnie ostatnio wyczytałam, że dziecko w 1 roku życia nie powinno się wysadzać na nocik, teraz już wiem dlaczego!!

Ela i Adaś 16.08.2003

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

hmm cos jest w tych wyscigach .Ja wprawdzie kupilam nocnik kilka dni temu,ale to nie znaczy ze chcialam robic cos na sile.Chyba malo jest matek ktore swiadomie zmuszaja dziecko do czegoos,bez przesady.Generalnie mowi sie ,ze mozna zaczac powoli z nocnikiem jak dziecko Cie rozumie,a wiec okolo roczku czasami wczesniej to zalezy od dziecka.Czasami to sie nie udaje i zaczyna sie za kilka miesiecy jak skonczy poltora roczku,dwa latka i ja nie widze nic zlego w tych probach .Jedne dzieci sa gotowe wczesniej inne pozniej.Duzo winy z tego napedzania jest w babciach,zaloze sie ,ze co 2ga dziewczyna slyszy “Ty robilas kupke na nocnik jak mialas 6 miesiecy” i tak sie zaczyna
Ja kupilam nocnik i stoi hihi ,bo maly jednak nie jest gotowy,nie ma o czym mowic ,u nas za wczesnie .Nawet nie zdarzylam poprobowac bo nie jestem w stanie uchwycic momentu kiedy on robi kupke.A wydawalo mi sie ,ze to takie proste

Monia i Tymonek (08.08.03)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

hmmm mój Mikołaj zawsze po przebudzeniu rano siada na nocnik i robi siku – zajmuje mu to jaikieś 5 minut, nie widziłam w tym nic złego, nie robie tego na siłę, on jest bardzo zadowolony. Hmmm muszę sie o to spytać pediatry

Kaska i Mikołaj 18.09

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Mateusz juz pisze kartkówki z ortografii 😉 wiadomo, synek… matematyczki 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Wydaje mi sie ,że az takie problemy z bioderkami to nie skutek sadzania na nocnik,musialybysmy chyba nie sadzać dziecka też na kolankach ,bo mogloby mu zaszkodzic.Wydaje mi sie ,ze jest inny powód wady bioderek.
Mojej koleżanki brat ,a pózniej synek mieli takie własnie problemy i gips z szeroko rozstawionymi nogami,lekarz mówil ,że to dolegliwośc dziedziczna,może twoja kolezanka miała kogos w rodzinie z podobnym problemem?

Mi ostatnio lekarka powiedziała,że Julia ma troszke odstające żeberka i to z powodu zbyt szybkiego sadzania,co nie jest prawda bo nie sadzalismy jej na siłę,od niedawna sama siedzi i teraz jej tego nie zabraniem mimo iz p.Doktor kazała nie sadzać.
jak tu powstrzymac od siedzenia 9 miesięczne dziecko?

Marzena z Julią 28.07.03

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Smutne to, ale niestety kilku lekarzy bardzo przestrzegało mnie przed zbyt wczesnym sadzaniem na nocniku… To samo słyszała moja siostra od lekarzy w Stanach.
Czy uważasz, że te same siły działają na ciało, na biodra, na kręgosłup gdy dziecko siedzi na kolanach u rodzica i wtedy gdy siedzi samo, bez trzymania czy podparcia na nocniku? Dzieciak siedział bo ciężki kloc jest (sorry za dosadność) i to go to nocnika przyciskało, a nie dlatego, że był gotów na siedzenie…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Ja kpiłam nocnik właśnie ze względu na babcię – dla świętego spokoju! Wydawało mi się, że sadzanie na nocnik półrocznego dziecka to już przesada! Ale zdecydowałam się zacząć sadzać Oleńkę z innego powodu. Cały czas karmię ją piersią, przez co jej kupki często są rzadkie. Kiedy taka kupka poszła w pieluchę – była dosłownie wszędzie!!! Co niestety było przyczyną zapalenia układu moczowego i konieczności brania antybiotyków. Dodam, że zawsze bardzo dokładnie ją czyściłam, nie pomogło nawet przemywanie rumiankiem przy każdej zmianie pieluchy. Odkąd sadzam ją na nocnik problem całkowicie zniknął! Ola szybko załapała o co chodzi i od pierwszego razu pięknie robi kupkę na nocnik! Sadzam ja średnio 3 razy dziennie – zawsze jak widzę, że będzie kupka Zajmuje jej to zazwyczaj około 5 minut. Nigdy nie sadzam jej samej na nocnik! Zawsze ją podtrzymuję! I nie zmuszam jej do siedzenia godzinami, żeby zrobiła jeszcze siusiu!
Sądzę, że nic złego jej z tego powodu nie grozi, a jak na razie przynosi same korzyści (i nie mam tu na myśli oszczędności pieluch, choć jedno z drugim się wiąże), Ola też nie sprawia wrażenia nieszczęśliwej z tego powodu!
Pozdrawiam!

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Widocznie nie jest… Ale ja jej tego nie powiem… To kobieta raczej z pokolenia moich rodzicow (tak sie czuje) niz z mojego, wiec co ja “gowniara” powiem doroslej babie, na dodatek pielegniarce? Ma 30-kilka lat i to jej pierwsze dziecko. A ja mam “dopiero” 27… A lekarzowi to sie chyba nie przyznala, ze synek tak “pieknie” robi kupke na nocnik…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Broń nas Panie Boże przed takimi pielęgniarkami. Nie wiem jak można takie maleństwo sadzać na nocnik, przecież ono jeszcze nie potrafi dobrze siedzieć, kręgosłup jest elastyczny a przy nadwadze tym bardziej narażony jest na deformację. Tylko współczuć dziecku że teraz męczy się w tym gipsie.
Anię zaczęłam sadzać na nocnik od 10 miesiąca i to na chwilę. Teraz siedzi ok 2 minut i robi kupkę i siusiu.

Aga i Ania 14 miesięcy

kaska Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Boże patrzysz i nie grzmisz? Pielęgniarka…….:-( Nadia w maju skończy rok i zaczęłam ją sadzać na nocnik i czasem nawet kupę utrafię 🙂

Kaska i Nadia 10 m

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Szok!!!!!!!
Zu swój nocnik dostała po ukonczenbiu roku, który stał i czekał aż włascicielka dorośnie do korzystania z niego.

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

kra Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Nie sądzę, żeby to było winą sadzania na nocnik. Ja też byłam wysadzana w wieku 6 miesięcy i nic mi nie było. Ostatnio byłam z Wiktorkiem u ortopedy i poskarżyłam się, że odkąd nauczył się sam siedzieć (a miał wtedy 4.5 miesiąca), to całymi dniami chce tylko siedzieć, albo wręcz stać. Ortopeda mi powiedział, że jeśli dziecko chce i umie, to znaczy, że jest gotowe i można mu na to pozwalać. XZ właszcza że z bioderkami wszystko OK. Co prawda na nocniku go nie sadzam, ale myślę, że to mała różnica – nocnik, czy podłoga. Zwłaszcza, że na nocniku nie siedzi się cały dzień

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

kra Dodane ponad rok temu,

Re: Opłakane skutki sadzania na nocnik…

Nie sądzę, żeby to było winą sadzania na nocnik. Ja też byłam wysadzana w wieku 6 miesięcy i nic mi nie było. Ostatnio byłam z Wiktorkiem u ortopedy i poskarżyłam się, że odkąd nauczył się sam siedzieć (a miał wtedy 4.5 miesiąca), to całymi dniami chce tylko siedzieć, albo wręcz stać. Ortopeda mi powiedział, że jeśli dziecko chce i umie, to znaczy, że jest gotowe i można mu na to pozwalać. XZ właszcza że z bioderkami wszystko OK. Co prawda na nocniku go nie sadzam, ale myślę, że to mała różnica – nocnik, czy podłoga. Zwłaszcza, że na nocniku nie siedzi się cały dzień…

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: Opłakane skutki sadzania na nocnik…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
ech, te zęby...
no i zaczęło się. bez środków przeciwbólowych nie da się tego przeżyć - mały płacze przeraźliwie, nie chce jeść i tylko gryzie swoje paluszki. rękę potrafi wsadzić sobie do gardła,
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
szerokosc siedziska w deltimie
Mam male pytanko do mam, ktore uzytkuja wozek deltim premier. Jaka jest szerokosc siedziska w spacerowce? Za info z gory dziekuje. iwona ( cleo) z lipcowym szczesciem http://circles2.fertilityfriend.com/home/iwonka
Czytaj dalej