Oplata za porod rodzinny

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #91942

    jogi

    Witajcie.
    Własnie rozpoczęłam 29 tydzień ciąży:).Bardzo mnie to cieszy, bo całą ciąże bałam się że poronie(to moja trzecia ciążą,dwa aniołki odeszły.
    Jestem z Gdanska, moze jest ktos kto moglby mi poradzic w sprawie wyboru szpitala. Zastanawiam sie nad Szpitalem na Zaspie. Razem z mezem chcemy mniec porod rodzinny. Troche czytalam na ten temat i slyszalam ze za taki porod nie placi sie. A jesli sie oplaca to czy taka oplate uiszczam przed czy po porodzie_
    Z gory dziekuje za odpowiedzi.
    Pozdrawiam.

    #1703826

    kevlar-girl

    Witaj,
    ja rodziłam 5 lat temu w Wojewódźkim i opłata za poród rodzinny ( tzw. cegiełka na szpital) była pobierana przed porodem. Opłaciliśmy poród rodzinny w wodzie, ale w końcu miałam cesarkę. Myślę, że na Zaspie jest tak samo.



    #1703827

    joannar

    Witaj 🙂
    Ja starszego synka rodziłam w wojewódzkim. Opłata za poród rodzinny była przed porodem. W 2003 roku za zwykły rodzinny była opłata 100 zł, a za poród w wodzie 200 zł. Udało mi się Pawełka urodzić właśnie w wodzie. Sama porodówka w wojewódzkim jest świetna. Bardzo intymna. Trafiliśmy na bardzo kochaną położną. Mielismy swój zamykany pokój, z wanną. No wszystko jak trzeba.

    Bąble już w 2006 roku rodziłam na Zaspie. Decyzja była podyktowana wieloma rzeczami ale głównie chodziło mi o bezpieczeństwo dzieci. Na wypadek gdyby coś się z bliźniakami dzialo w trakcie porodu, sprzęt i specjaliści byli na miejscu. Za poród mój mąż zapłacił bodajże 2 dni po porodzie. Jakoś im się nie spieszyło ściągać opłatę 😀 Porodówka za Zaspie nie jest niestety bardzo intymna. Jest tam ciąg boxów. Z przodu przy oknach wzdłuż wszystkich boksów jest ciąg przechodni dla położnych, lekarzy, itd. Same boxy są oddzielone od siebie ścianami, drzwiami. Ale inne rodzące kobiety słychać.

    Z perspektywy czasu gdybym miała rodzić znów, na pewno wybrałabym Zaspę po raz kolejny. Mnie nie przeszkadzało, że na Zaspie w trakcie porodu nagle zrobiło się tłoczno w moim boksie, bo przy porodzie byli wszyscy 😀 lekarz główny, położna główna, położne praktykantki sztuk 6, lekarz stażysta, pielęgniarka „obrabiająca” dzieci i neonatolog. Mnie to było wsio riba czy są czy nie. Na porodówce spędza się kilka godzin zaledwie, ale dla mnie najważniejszy był oddział położniczy potem. I tu zderzenie. W wojewódzkim na położnictwie czułam sie jak intruz, pielęgniarki chodziły z łaską, wrzeszczały na niektóre panie. Średnio wspominam te dni „opieki” na położnictwie w wojewódzkim. Natomiast na Zaspie pielęgniarki były niesamowicie ciepłe, kochane, zawsze pomocne. Nigdy nie dały nam odczuć, że nam łaskę robią czy cos w tym stylu. Płakałam ze wzruszenia jak się z nimi po 4 dniach żegnałam. O warunkach na porodówce na Zaspie szybko zapomniałam, a pamięam dobre chwile tylko. Tak samo jak szybko zapomniało się dobrą porodówkę z wojewódzkiego i pamietam nieprzyjemne chwile z położnictwa.
    Ale wszystko zależy od naszych oczekiwań. Jeśli zależy Ci na intymnym porodzie, to bardziej chyba wojewódzki. A jeśli bardziej zależy Ci na dobrej opiece po porodzie to polecam z całym sercem Zaspę.
    Powodzonka 🙂

    #1703828

    jogi

    Dziękuje

    Dziękuje za odpowiedzi, to dla mnie cenne uwagi. Pozdrawiam.

    #1703829

    kasiaijulia

    Dwa lata temu rodziłam Oliwkę na Klinicznej płaciliśmy 200 zł za poród rodzinny.
    Obydwa porody miałam na Klinicznej, okazało się że znowu jestem w ciązy także i ten poród będzie w tym samym szpitalu 🙂

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close