opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #71570

    ankalenka

    Miałam napisać wcześniej, ale czasem to forum chodzi tak wolno, że mi się odechciewa. Ponad tydzień temu wróciliśmy z urlopu w Grecji. Byliśmy tam 2 tyg. Jechałam z temp 38 stopni, moja Lenka miała 38,5, dobrze że mąż i Przemek byli zdrowi. Po przyjeździe do hotelu okazało się, że mamy pokój w suterenie, na ścianach jest grzyb i wszędzie pełno wilgoci. Ale cóż – Lenie temp wzrosła do 39,5 więc mieliśmy inne zmartwienia. Po paru dniach Lenka wyzdrowiała a my oczekując na zmianę pokoju zaczęliśmy wypoczywać. Piękna pogoda, czyste morze, mała wyspa, hotel 4*, Neckermann, niby piknie. Po tygodniu od przyjazdu zmienili nam pokój. To była ostatnia chwila na starania bo za 3 dni miałam mieć owu a chciałam próbować „na dziewczynkę” czyli przed. W nowym pokoju podjęliśmy próbę (2 razy bo czasu już nie było). W dzień mojej owulacji Lena dostała 40 stopni i koszmarną biegunkę. Następnego dnia byliśmy w szpitalu. Tzn ja z Leną, a mąż z Przemkiem zostali w hotelu. Prawie 4 dni spędziłam w szpitalu, w którym biegały karaluchy, było strasznie brudno a diagnoza brzmiała: Salmonella!!!! Lena pod kroplówką szybko dochodziła do siebie. od dziewczynki leżącej obok złapała dziwny kaszel i ciągle marudziła, że boli ją rączka od kroplówki. Ja „spałam” na siedząco na krzesełku obok i kompletnie zapomniałam o tym że w moim organiźmie może się coś dziać – w końcu staraliśmy się kiedy trzeba….
    Schudłam 2,5 kg (i tak gruba nie jestem), wymęczyłam się okropnie. Na szczęście z Lenką było coraz lepiej. W niedzielę wyszłyśmy na własną odpowiedzialność – w nocy wracaliśmy do Polski. Po zdjęciu kroplówki zobaczyłam na rączce Lenki bardzo mocno odciśnięty kawałek skóry z objawami martwicy (na szczęście tylko ok. 0,5 cm2). Lenkę tak bolało, że mimo tego że jeszcze bardzo mało mówi, powiedziała: nie jusiaj! Po powrocie, zaraz w poniedziałek pojechałyśmy do naszego pediatry – oprócz martwicy (antybiotyk miejscowo) stwierdził zapalenie płuc na tle UWAGA: chlamydii!! Kolejny antybiotyk, choć jeszcze ten na salmonellę się nie skończył!
    Przypomniałam sobie, że teoretycznie mogę być w ciąży, po czym odrazu stwierdziłam: eee, skądże, dlaczego akurat teraz miałoby się udać, po tylu perypetiach, nerwach i kontakcie z wieloma bakteriami w szpitalu, spaniu na krześle, przelocie samolotem itp… A tu się okazuje, że się udało! Organizm płata figle. Im mniej się koncentrujemy na ciąży tym, kurcze, chyba lepszy efekt! To jest moje przesłanie dla Starających się. Niech i Wam się powiedzie, byle bez tej dramatycznej otoczki!

    pozdrawiam,

    Anka, Przemek i Lenka

    #929128

    taju

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    tiaaaaa… zaczelo sie jak horror, a skonczy jak w bajce 🙂 Złe milego poczatki. Zdrowka dla coreczki i miejmy nadzieje, ze kruszynka tez nie ucierpi z powodu Twojego kontaktu ze szpitalnymi paskudztwami oraz niezdrowa starsza siostra. Pamietaj, ze czekam na wiesci o „pogrubaszonej” kreseczce na watku obok 🙂



    #929129

    aischa

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Wielkie gratulacje ! Twoje poswiecenie zostalo wynagrodzone 🙂 pozdrawiam

    Asia i Nikola 11.01.2002

    #929130

    teo

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    ooo rany ale historia i zakończenie 🙂

    gratuluję!

    ILONA I KUBEK3,5roku

    #929131

    lilavati

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Jejciu jaki straszny urlop
    Ania

    Mati 19.04.04

    #929132

    olsia

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Serdecznie gratuluję i życzę więcej spokoju
    Ja też przerwę chyba te psychiczne starania
    Pozdrawiam Olsia



    #929133

    lea

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Gratulacje!

    Mati (2,5 roku)

    #929134

    joka

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Urlopu nie zazdroszczę ale … tej fasolki bardzo 🙂
    Gratuluję i życzę powodzenia

    JOKA

    #929135

    anetal

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    GRATULUJĘ!!!!!! Też sobie obiecałam, że przestaję myśleć o tym, że muszę zajść… Widzę, że to skutkuje 🙂
    Jeszcze raz gratuluję
    Aneta

    #929136

    karolakoj

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    😀 extra
    gratuluję fasolki!!
    Mial byc miesiąc niestresowy, a przypętały sie inne stresy….ech
    najwazniejsze, ze Lena wraca do zdrowia, aTy masz w brzuszku maleństwo.

    karkoj



    #929137

    marta2004

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Gratulacje

    #929138

    smoki

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Po pierwsze gratuluje 🙂
    Milo bedzie Was tu znowu zobaczyc

    smoki, Dawidek i Michał



    #929139

    porky

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    serdecznie gratuluję :)))

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #929140

    serka

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    Wielkie gratulacje.

    Kubuś 98 i Maksiu (22.02.03)

    #929141

    Anonim

    Re: opowiem Wam o moim urlopie i jego skutkach..

    super Aniu – tak sie cieszę że sie Wam udało
    jeszcze raz GRATULUJĘ !!!

    olcia i …

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close