orgazm

Piszę tu bo ciągle jestem w szoku. Jakiś czas temu znajoma przyznała mi sie ze nigdy nie miała orgazmu :Boje się:
Ma dwoje dzieci, jej mąż jest drugim partnerem i mimo wszystko nigdy dziewczyna nie doszła.
W związku z tym seks mógłby dla niej nie istnieć bo robiła to tylko po to zeby zajsć w ciąże, a skoro dzieci juz są to zupełnie o tym nie myśli. Zero przyjemności. Mąż oczywiście myśli ze wszystko jest ok (ona udaje).

Normalnie szok jak dla mnie.

46 odpowiedzi na pytanie: orgazm

zuzel Dodane ponad rok temu,

Dla mnie nie szok. Znam takie przypadki. Najgorzej kiedy facet się stara, na rzęsach staje, rozmawiają o problemie, a tu nic.

paszulka Dodane ponad rok temu,

:Hmmm…::Hmmm…:
A że tak zapytam…. a sama potrafi się doprowadzić? Jeśli tak to może poinstruować małża jak to robić….
A jak sama nie potrafi to może niech popróbuje… rany…. szkoda by było przeżyć życie bez tej jakże prostej przyjemności. :Niepewny:

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszulka::Hmmm…::Hmmm…:
A że tak zapytam…. a sama potrafi się doprowadzić? Jeśli tak to może poinstruować małża jak to robić….
A jak sama nie potrafi to może niech popróbuje… rany…. szkoda by było przeżyć życie bez tej jakże prostej przyjemności. :Niepewny:

o to tez sie chchiałam spytac…

no niewyobrażam sobie nie miewać orgazmu
niewyobrażam sobie udawać orgazmu

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszulka::Hmmm…::Hmmm…:
A że tak zapytam…. a sama potrafi się doprowadzić? Jeśli tak to może poinstruować małża jak to robić….

No kurcze ona chyba nigdy sama nie próbowała sobie poradzić “własnoręcznie “ze sie tak wyraże, ale nie pytałam. Za bardzo mnie zatkało chyba. Pytała mnie tylko co sie czuje jak sie ma orgazm? Ale kurcze jak to pisać słowami? Ja nie umiałam 🙂

izulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:No kurcze ona chyba nigdy sama nie próbowała sobie poradzić “własnoręcznie “ze sie tak wyraże, ale nie pytałam. Za bardzo mnie zatkało chyba. Pytała mnie tylko co sie czuje jak sie ma orgazm? Ale kurcze jak to pisać słowami? Ja nie umiałam 🙂

Biedna dziewczyna – nie wie co traci:Niepewny:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszulka::Hmmm…::Hmmm…:
A że tak zapytam…. a sama potrafi się doprowadzić? Jeśli tak to może poinstruować małża jak to robić….
A jak sama nie potrafi to może niech popróbuje… rany…. szkoda by było przeżyć życie bez tej jakże prostej przyjemności. :Niepewny:

A co poradziłabyś w sytuacji: kobieta sama potrafi się doprowadzić (ale tylko jak jest sama, w obecności faceta już nie), kiedy facet robi to tak samo jak ona sobie – nie ma przyjemności tylko ból.

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:A co poradziłabyś w sytuacji: kobieta sama potrafi się doprowadzić (ale tylko jak jest sama, w obecności faceta już nie), kiedy facet robi to tak samo jak ona sobie – nie ma przyjemności tylko ból.

Rany…. nie mam pojęcia…:Niepewny:

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:A co poradziłabyś w sytuacji: kobieta sama potrafi się doprowadzić (ale tylko jak jest sama, w obecności faceta już nie), kiedy facet robi to tak samo jak ona sobie – nie ma przyjemności tylko ból.
zmienić partnera
albo
spróbować z kobietą:Hmmm…:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:zmienić partnera
albo
spróbować z kobietą:Hmmm…:

😀

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:Pytała mnie tylko co sie czuje jak sie ma orgazm? Ale kurcze jak to pisać słowami? Ja nie umiałam 🙂

Gdziesz czytalam, ze orgazm jest podobny do kichniecia – oba powoduja silne konwulsje ciala, przy czym orgazm iles tam razy silniejsze. Nie jest to to samo uczycie, ale podobne. 😉

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:A co poradziłabyś w sytuacji: kobieta sama potrafi się doprowadzić (ale tylko jak jest sama, w obecności faceta już nie), kiedy facet robi to tak samo jak ona sobie – nie ma przyjemności tylko ból.

ekspertem nie jestem, ale chyba za bardzo się spina/wstydzi swojego ciała/reakcji na pieszczoty partnera i dlatego ten ból. Ten ból to bardziej psychiczny niż fizyczny, ale to jeszcze gorzej.

Co bym poradziła… powiedzieć o problemie partnerowi i dużo na sam początek delikatnych/niewinnych pieszczot i też nie koniecznie łechtaczki (mamy dużo erogennych miejsc), a dopiero z czasem kiedy poczuje przyjemność na luziku z partnerem to ważne, musi poczuć że jej dobrze i że chce więcej … posuwać się powolutku dalej dalej….

I życzyłabym wytrwałości, a tak prywatnie to cholernie współczuję…………

Więcej tematu nie rozwijam, bo pewnie znowu za dużo dosłownie powiedziałm….:Boje się:

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Gdziesz czytalam, ze orgazm jest podobny do kichniecia – oba powoduja silne konwulsje ciala, przy czym orgazm iles tam razy silniejsze. Nie jest to to samo uczycie, ale podobne. 😉

:Wow!:jakoś to inaczej widze 🙂

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka::Wow!:jakoś to inaczej widze 🙂

Podobno ta teoria posunela sie do tego ze ludzie twierdza, ze kichniecie to 1/8 (1/10, 1/3 – w zaleznosci kto to mowi) orgazmu…. czyli jesli sie kichnie 8 razy to jest rownoznaczne z orgazmem. :Strach:No, ale to juz jest wierutna bzdura. 😉

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:ekspertem nie jestem, ale chyba za bardzo się spina/wstydzi swojego ciała/reakcji na pieszczoty partnera i dlatego ten ból. Ten ból to bardziej psychiczny niż fizyczny, ale to jeszcze gorzej.

Co bym poradziła… powiedzieć o problemie partnerowi i dużo na sam początek delikatnych/niewinnych pieszczot i też nie koniecznie łechtaczki (mamy dużo erogennych miejsc), a dopiero z czasem kiedy poczuje przyjemność na luziku z partnerem to ważne, musi poczuć że jej dobrze i że chce więcej … posuwać się powolutku dalej dalej….

I życzyłabym wytrwałości, a tak prywatnie to cholernie współczuję…………

Więcej tematu nie rozwijam, bo pewnie znowu za dużo dosłownie powiedziałm….:Boje się:

Dzięki za odpowiedź 🙂
Z tego co wiem, to robiła dokładnie tak jak piszesz i … nic. Ciała ani partnera się nie wstydzi. Może kiedyś się spinała, ale teraz to już nie ma się co spinać, bo i tak wie że nic z tego nie będzie.
Kobitka myśli, że może to od tego, że przez wiele lat zaspokajała siebie sama, tak się nauczyła i nie potrafi odczuwać przyjemności w innej sytuacji. Nie wiem :Hmmm…:
Rozważają też pójście do seksuologa, ale nie sądzą by on był w stanie zaproponować im jeszcze coś innego.
Przykre to, bo w sumie fajni i dobrzy ludzie i nie mają pojęcia czemu akurat ich coś takiego spotkało.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Gdziesz czytalam, ze orgazm jest podobny do kichniecia – oba powoduja silne konwulsje ciala, przy czym orgazm iles tam razy silniejsze. Nie jest to to samo uczycie, ale podobne. 😉
No coś w tym jest 🙂

viccy Dodane ponad rok temu,

A co powiecie dziewczyny na wielokrotny orgazm ………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………. :Radocha:
zajebiste wspomnienia np. na zimowy przystanek autobusowy kiedy jest tak cholernie zimno i czujesz że z zimna się zaraz skurczysz, a ten chol… autobus jeszcze nie przyjechał, a tu trach zajefajne wspomnienie i już ten mróz nie jest taki groźny. Tylko trzeba kontrolować własną mimikę i udawać obojętność, żeby ci obok nie pomyśleli, że ci odbiło. :Hyhy:

No dobra, już nic więcej nie powiem. :Stres: :Wow!:

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Gdziesz czytalam, ze orgazm jest podobny do kichniecia – oba powoduja silne konwulsje ciala, przy czym orgazm iles tam razy silniejsze. Nie jest to to samo uczycie, ale podobne. 😉

Zamieszczone przez heksa:Podobno ta teoria posunela sie do tego ze ludzie twierdza, ze kichniecie to 1/8 (1/10, 1/3 – w zaleznosci kto to mowi) orgazmu…. czyli jesli sie kichnie 8 razy to jest rownoznaczne z orgazmem. :Strach:No, ale to juz jest wierutna bzdura. 😉

wczoraj kichnełam 5 razy pod rząd… raz kichałam od placu zamkowego (w zasadzie od krakowskiego przednieścia), az do rynku starego miasta. koledzy musieli mnie prowadzić, nic nie widziałam, kichalam z kazdym oddechem…..

mimio to nie było to podobne 🙂

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Dzięki za odpowiedź 🙂
Z tego co wiem, to robiła dokładnie tak jak piszesz i … nic. Ciała ani partnera się nie wstydzi. Może kiedyś się spinała, ale teraz to już nie ma się co spinać, bo i tak wie że nic z tego nie będzie.
Kobitka myśli, że może to od tego, że przez wiele lat zaspokajała siebie sama, tak się nauczyła i nie potrafi odczuwać przyjemności w innej sytuacji. Nie wiem :Hmmm…:
Rozważają też pójście do seksuologa, ale nie sądzą by on był w stanie zaproponować im jeszcze coś innego.
Przykre to, bo w sumie fajni i dobrzy ludzie i nie mają pojęcia czemu akurat ich coś takiego spotkało.

niech to zrobi przy nim

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:Piszę tu bo ciągle jestem w szoku. Jakiś czas temu znajoma przyznała mi sie ze nigdy nie miała orgazmu :Boje się:
Ma dwoje dzieci, jej mąż jest drugim partnerem i mimo wszystko nigdy dziewczyna nie doszła.
W związku z tym seks mógłby dla niej nie istnieć bo robiła to tylko po to zeby zajsć w ciąże, a skoro dzieci juz są to zupełnie o tym nie myśli. Zero przyjemności. Mąż oczywiście myśli ze wszystko jest ok (ona udaje).

Normalnie szok jak dla mnie.
to dla mnie totalny szok bo to kłamstwo u podstaw związku

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:niech to zrobi przy nim
Przy nim nie potrafi. Potrafi tylko jak jest sama. Z kobietą z tego co wiem nie próbowała.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Przy nim nie potrafi. Potrafi tylko jak jest sama. Z kobietą z tego co wiem nie próbowała.

wstydzi sie czy próbuje i jej nie wychodzi?

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:wstydzi sie czy próbuje i jej nie wychodzi?
Próbowała i nie wychodzi.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:A co powiecie dziewczyny na wielokrotny orgazm ………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………. :Radocha:
zajebiste wspomnienia np. na zimowy przystanek autobusowy kiedy jest tak cholernie zimno i czujesz że z zimna się zaraz skurczysz, a ten chol… autobus jeszcze nie przyjechał, a tu trach zajefajne wspomnienie i już ten mróz nie jest taki groźny. Tylko trzeba kontrolować własną mimikę i udawać obojętność, żeby ci obok nie pomyśleli, że ci odbiło. :Hyhy:

No dobra, już nic więcej nie powiem. :Stres: :Wow!:
Wielokrotnych doświadczeń nie mam. Po pierwszym zasypiam 🙂 za to mąż by chciał się przytulać i pogadać…

A co do przystanku autobusowego, to kiedyś marzyłam o tym – zima, śnieg, mróz, zaraz przed Bożym Narodzeniem, ciemno, ławka w parku i… było niewygodnie, przemarzłam i czar prysł.

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:A co powiecie dziewczyny na wielokrotny orgazm ………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………. :Radocha:
zajebiste wspomnienia np. na zimowy przystanek autobusowy kiedy jest tak cholernie zimno i czujesz że z zimna się zaraz skurczysz, a ten chol… autobus jeszcze nie przyjechał, a tu trach zajefajne wspomnienie i już ten mróz nie jest taki groźny. Tylko trzeba kontrolować własną mimikę i udawać obojętność, żeby ci obok nie pomyśleli, że ci odbiło. :Hyhy:

No dobra, już nic więcej nie powiem. :Stres: :Wow!:

co Ty mówisz? Taki hard core?? Jej zazdroszcze wspomnienia :Wow!::Wow!::Wow!:

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:było niewygodnie, przemarzłam i czar prysł.
:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Dzięki za odpowiedź 🙂
Z tego co wiem, to robiła dokładnie tak jak piszesz i … nic. Ciała ani partnera się nie wstydzi. Może kiedyś się spinała, ale teraz to już nie ma się co spinać, bo i tak wie że nic z tego nie będzie.
Kobitka myśli, że może to od tego, że przez wiele lat zaspokajała siebie sama, tak się nauczyła i nie potrafi odczuwać przyjemności w innej sytuacji. Nie wiem :Hmmm…:
Rozważają też pójście do seksuologa, ale nie sądzą by on był w stanie zaproponować im jeszcze coś innego.
Przykre to, bo w sumie fajni i dobrzy ludzie i nie mają pojęcia czemu akurat ich coś takiego spotkało.

Powiem że na 100 % to dlatego że długo robiła to sama i odczuwała tylko wtedy przyjemność, albo największą przyjemność.
I uważam że z tego przy odrobinie pracy obojga można wyjść.
Gorzej by było gdyby miała z dzieciństwa dramatyczne wspomnienia typu molestowanie, albo rodzice nauczyli ją postrzegać swoje ciało jako coś złego/nieważnego/grzesznego.
To wszystko nasza psycha, a dla nas kobiet to najważniejszy erogenny organ.

Co bym poleciła……. koniecznie zaprzestanie “samogwałtu” choćby z początku miało aż boleć, a robienie tak jak wcześniej pisałam powolutku z partnerem. Dużo o tym mówić z partnerem i oczywiście robić.
Może jakieś fajne zabawy z lustrem, z filmikami dla dorosłych i innymi gadżetami według własnych upodobań.
I najważniejsze, kobieta musi czuć oparcie w partnerze, poczucie mnóstwa czasu, że nie musi sie spieszyć, że nie musi mieć zaraz orgazm (pieszczoty bez sexu/orgazmu też mogą być przyjemne, choć ja bym sie na to już nie zamieniła). Z czasem wyszystko przyjdzie. A czas to pojęcie względne……. niestety, dla jednych to może być kilka tygodni, a dla drugich miesięcy a nawet lat.
I dopiszę jeszcze, że ja nie jestem przeciw masturbacji, ale w tym konkretnym przypadku wyparła ona przyjemność z partnerem. A to smutne……… Tak samo jak może do tego doprowadzić sex tylko z zabawkami/filmami, a bez już po pewnym czasie nie jest się w stanie obyć. Wszystko dla ludzi, ale jako dodatek i różnorodnoć, a nie zamiast.

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:co Ty mówisz? Taki hard core?? Jej zazdroszcze wspomnienia :Wow!::Wow!::Wow!:

wspomnienia mam i jeszcze kilka do zrealizowania też, bo nie odstawiam się jeszcze na boczny tor…. ale
w tym konkretnym przypadku mówiłam o rozgrzaniu się wspomnieniami co się kiedyś robiło, co czuło, jak było, a nie o kopulowaniu w wielkim mrozie. :Hura!:
Może nie dość jasno sie wyraziłam na piśmie. :Hmmm…::Boje się:

Bardzo lubię, ale przy ludziach….. no nie będę im robić smaka bo też by jeszcze chcieli, a ja nie dzielę sie. :Wow!:

no nic, zmykam po młodą do przedszkola…….

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:A co poradziłabyś w sytuacji: kobieta sama potrafi się doprowadzić (ale tylko jak jest sama, w obecności faceta już nie), kiedy facet robi to tak samo jak ona sobie – nie ma przyjemności tylko ból.

Jeśli jest ból tzn, że chyba nie robi tak samo. 🙂
Jeśli jest w stanie dojść sama a przy mężu nie to się raczej seksuolog kłania. To jakaś blokada psychiczna.
Moim zdaniem udawanie jest bardzo nie w porządku. To robienie w balona ukochaną osobę.
Będzie musiała być bardzo ostrożna odkręcając sytuację.:Hmmm…:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:Powiem że na 100 % to dlatego że długo robiła to sama i odczuwała tylko wtedy przyjemność, albo największą przyjemność.
I uważam że z tego przy odrobinie pracy obojga można wyjść.
Gorzej by było gdyby miała z dzieciństwa dramatyczne wspomnienia typu molestowanie, albo rodzice nauczyli ją postrzegać swoje ciało jako coś złego/nieważnego/grzesznego.
To wszystko nasza psycha, a dla nas kobiet to najważniejszy erogenny organ.

Co bym poleciła……. koniecznie zaprzestanie “samogwałtu” choćby z początku miało aż boleć, a robienie tak jak wcześniej pisałam powolutku z partnerem. Dużo o tym mówić z partnerem i oczywiście robić.
Może jakieś fajne zabawy z lustrem, z filmikami dla dorosłych i innymi gadżetami według własnych upodobań.
I najważniejsze, kobieta musi czuć oparcie w partnerze, poczucie mnóstwa czasu, że nie musi sie spieszyć, że nie musi mieć zaraz orgazm (pieszczoty bez sexu/orgazmu też mogą być przyjemne, choć ja bym sie na to już nie zamieniła). Z czasem wyszystko przyjdzie. A czas to pojęcie względne……. niestety, dla jednych to może być kilka tygodni, a dla drugich miesięcy a nawet lat.
I dopiszę jeszcze, że ja nie jestem przeciw masturbacji, ale w tym konkretnym przypadku wyparła ona przyjemność z partnerem. A to smutne……… Tak samo jak może do tego doprowadzić sex tylko z zabawkami/filmami, a bez już po pewnym czasie nie jest się w stanie obyć. Wszystko dla ludzi, ale jako dodatek i różnorodnoć, a nie zamiast.
Nie wiem czy była molestowana – nie wspominała o tym.
Pochodzi z ortodoksyjnej katolickiej rodzin, więc pewnie miała wpajane że to coś złego i grzesznego.

Właśnie miałam o tym napisać, że postanowiła sobie zrobić kiedyś abstynencję od masturbacji. Chyba miesiąc wytrzymała. Była zła na siebie, na innych, wszystko ją irytowało i stwierdziła że to nie ma sensu.

Aaa, odczuwa przyjemność z innych pieszczot, no ale to nie to samo.
Jej facet czuje się winny (że nie staje na wysokości zadania) i mu głupio że on orgazm ma a ona nie.

Dlatego ona robi sobie sama przyjemność, nie odmawia jemu seksu i starają się żyć normalnie 🙂

PS Dopóki nie poznałam ich historii to myślałam, że brak orgazmu to tylko z braku komunikacji i braku zaufania do partnera jest.

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:wczoraj kichnełam 5 razy pod rząd… raz kichałam od placu zamkowego (w zasadzie od krakowskiego przednieścia), az do rynku starego miasta. koledzy musieli mnie prowadzić, nic nie widziałam, kichalam z kazdym oddechem…..

mimio to nie było to podobne 🙂

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:A co do przystanku autobusowego, to kiedyś marzyłam o tym – zima, śnieg, mróz, zaraz przed Bożym Narodzeniem, ciemno, ławka w parku i… było niewygodnie, przemarzłam i czar prysł.

Ławki w parku nie przerabiałam, ale stół w nieogrzewanym zapleczu pawilonu w zimę stulecia z czymś mi się kojarzy ;)… Wspomnienie fajne, ale nie chciałabym powtarzać – może za stara już jestem i już za wolno mi krew krąży :Hmmm…:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszulka:Jeśli jest ból tzn, że chyba nie robi tak samo. 🙂
Jeśli jest w stanie dojść sama a przy mężu nie to się raczej seksuolog kłania. To jakaś blokada psychiczna.
Moim zdaniem udawanie jest bardzo nie w porządku. To robienie w balona ukochaną osobę.
Będzie musiała być bardzo ostrożna odkręcając sytuację.:Hmmm…:

Akurat ta osoba o której piszę nie udaje, ma ten temat przegadany z facetem mnóstwo razy.

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Nie wiem czy była molestowana – nie wspominała o tym.
Pochodzi z ortodoksyjnej katolickiej rodzin, więc pewnie miała wpajane że to coś złego i grzesznego.

Właśnie miałam o tym napisać, że postanowiła sobie zrobić kiedyś abstynencję od masturbacji. Chyba miesiąc wytrzymała. Była zła na siebie, na innych, wszystko ją irytowało i stwierdziła że to nie ma sensu.

Aaa, odczuwa przyjemność z innych pieszczot, no ale to nie to samo.
Jej facet czuje się winny (że nie staje na wysokości zadania) i mu głupio że on orgazm ma a ona nie.

Dlatego ona robi sobie sama przyjemność, nie odmawia jemu seksu i starają się żyć normalnie 🙂

PS Dopóki nie poznałam ich historii to myślałam, że brak orgazmu to tylko z braku komunikacji i braku zaufania do partnera jest.

Jak dla mnie dobry seksuolog pomoże.

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Akurat ta osoba o której piszę nie udaje, ma ten temat przegadany z facetem mnóstwo razy.

No tak. To udawanie apropo pierwszego postu.
Pogubiłam się 😉

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Ławki w parku nie przerabiałam, ale stół w nieogrzewanym zapleczu pawilonu w zimę stulecia z czymś mi się kojarzy ;)… Wspomnienie fajne, ale nie chciałabym powtarzać – może za stara już jestem i już za wolno mi krew krąży :Hmmm…:

A tam stara…. taki etap życia chyba…. nie trzeba się po kątach chować 😉

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszulka:A tam stara…. taki etap życia chyba…. nie trzeba się po kątach chować 😉
Ale w tym to chyba nie o chowanie się po kątach chodzi :Hmmm…:
Mnie się marzyła taka romantyczna sceneria, a wyszło jak wyszło. Chyba wolałabym by to w sferze marzeń pozostało.

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Ale w tym to chyba nie o chowanie się po kątach chodzi :Hmmm…:
Mnie się marzyła taka romantyczna sceneria, a wyszło jak wyszło. Chyba wolałabym by to w sferze marzeń pozostało.

To zależy od preferencji, możliwości i skłonności. 😉
Romantyzm też może być różnie pojmowany.:)

Nie będę się zagłębiała czy szerzej wypowiadała, bo stanowczo, zarówno sam seks jak i opinie na ten temat wolę pozostawić dla węższego grona.:)

PS. Sugerujesz, że koleżanka jednak stara!! 😉

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:…….
Właśnie miałam o tym napisać, że postanowiła sobie zrobić kiedyś abstynencję od masturbacji. Chyba miesiąc wytrzymała. Była zła na siebie, na innych, wszystko ją irytowało i stwierdziła że to nie ma sensu.

Czyli ma potrzebę seksualną – to dobrze, dobrze. :Hyhy:
Szkoda, że powróciła do tego co wcześniej, a nie wzięła rękę swojego mężczyzny i nie zrobiła tak jak sama sobie robi, jak lubi najbardziej. Albo zrobić to samej ale na oczach swojego partnera.
Co prawda, na początek pewnie nie była by całkowicie zadowolona, ale jeśli rezygnuje (przynajmniej na jakiś czas) z onanizowania się, to chyba lepsze to niż nic.
A myślę że z czasem zacznie się psycha przestawiać i zacznie odczuwać przyjemność, niesamowitą przyjemnosć z partnerem.
I tego jej z całego serca życzę.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:Jakiś czas temu znajoma przyznała mi sie ze nigdy nie miała orgazmu :Boje się:
Ja tam zszokowana nie jestem, myślę, że takich kobiet jest więcej, tylko się do tego nie przyznają.

Smutne to bardzo, nawet nie to, że nigdy nie przeżyła orgazmu, ale to, że oszukuje z ten sposób męża…
Kiedyś czytałam, że trzeba popracować na mięśniami Kegla, proste ćwiczenia a podobno cuda działają – ja mam wyćwiczone, że hej ;-).

jaga Dodane ponad rok temu,

Mnie też to nie szokuje. Sama dłuuugo nie wiedziałam, co to takiego, aż poznałam mojego męża :Hyhy: Z własnego doświadczenia koleżance bym doradziła zmianę partnera :Niepewny: Nie wiem, czy to siedzi w głowie, czy.. gdzie indziej ;), ale nie miałam tej przyjemności z żadnym z ex. Pod tym względem mogę powiedzieć, że mój małż jest wyjątkowy :Fiu fiu:

Znasz odpowiedź na pytanie: orgazm?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Prezenty: wcześniej czy na ostatnią chwilę
Kiedy kupujecie prezenty Gwiazdkowe - sukcesywnie np. od września/października, po trochu, żeby nie odczuć szoku finansowego czy idziecie na żywioł, na ostatnią chwilę? Ja sobie co roku obiecuję, że będę kupować wcześniej i
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Pilnie poszukiwana POMOC w diagnozie choroby!
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]PILNIE potrzebna POMOC dla synka znajomych!!! Jeśli ktoś z Was wie co to za choroba i jak się ją leczy, lub jeśli spotkaliście się z czymś takim, napiszcie
Czytaj dalej