osiedla zamkniete

przyznam ze ze zdziwieniem czytam zawsze artykuly o tym jak to warszawa robi sie coraz bardziej zamknieta.
mieszkam w sporym multi-kulti miescie, gdzie wydaje mi sie, ludzie mogliby miec wiecej obaw i uprzedzen, a jednak jakos nie przypominam sobie, zebym natknela sie tutaj na osiedla grodzone.
moze takie na wpol z symboliczna brama, ale tez nie za wiele takowych spotykam. nie ma tez problemu, zeby tam sie przedostac, czy przebywac.

36 odpowiedzi na pytanie: osiedla zamkniete

ivoonna Dodane ponad rok temu,

A mi sie wydaje, ze kazdy ma prawo wyboru. I pomimo, ze sama mieszkam na starym komunistycznym osiedlu to nie mam nic przeciwko powstawaniu takich grodzonych.

ciapa Dodane ponad rok temu,

🙂 Fajna akcja

Też to zauważyłam, zreszta nie tylko w Warszawie.
W Gdańsku, szokiem dla mnie było osiedle, zbudowane jakieś 20 km od miasta. Wokół okoliczne wioski, a osiedle ogrodzone bramą, obstawione alarmami, pilnowane przez firmę ochroniarską.
Troche mi sie tak dziwnie zrobiło jak pijac na tarasie kawę widziałam za bramą okoliczne wiejskie dzieci… jak getto

No cóz sa pewnie i plusy i minusy.
Zdązyłam poznac troche Wawę i wiem, że za nic w świecie nie zostawiłabym sowjego spokojnego jeszcze miejsca na ziemi na tą “dżunglę”. Uważam, że to miasto może być naprawdę niebezpieczne.

jaga Dodane ponad rok temu,

Mieszkam w budynku z lat 50-tych. Administracja pare lat temu ogrodzila teren, ale nie zamknela. Mialy byc domofony, ale nie ma. Problemy techniczne… Ja zaluje, ze ich nie ma. W okolicy sporo pijaczkow (spadek po hucie warszawa), starszych ludzi, ktorzy karmia golebie i takich, co psy puszczaja luzem. Efekt? wszystko brudne i obsrane. A tak – babcie nie robilyby smietnika pod oknami, wyrzucajac chlebek i inne odpadki na trawnik (który od odchodów gołębi jest już wyjałowionym klepiskiem), psy by nie srały do piaskownicy i dzieci by się w niej mogly bawic, a pijaczkowie nie robiliby burd i nie rozbijali butelek.

Ja jestem za zamknieciem podworek. Taką postawę wymuszają te nasze narodowe przywary…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Mieszkam w budynku z lat 50-tych. Administracja pare lat temu ogrodzila teren, ale nie zamknela. Mialy byc domofony, ale nie ma. Problemy techniczne… Ja zaluje, ze ich nie ma. W okolicy sporo pijaczkow (spadek po hucie warszawa), starszych ludzi, ktorzy karmia golebie i takich, co psy puszczaja luzem. Efekt? wszystko brudne i obsrane. A tak – babcie nie robilyby smietnika pod oknami, wyrzucajac chlebek i inne odpadki na trawnik (który od odchodów gołębi jest już wyjałowionym klepiskiem), psy by nie srały do piaskownicy i dzieci by się w niej mogly bawic, a pijaczkowie nie robiliby burd i nie rozbijali butelek.

Ja jestem za zamknieciem podworek. Taką postawę wymuszają te nasze narodowe przywary…
No właśnie… patrzę, jak pieski z okolicznych bloków srają mi pod oknami, gotuje się we mnie… 10 m dalej jest łąka i tam spokojnie możnaby pieski wyprowadzać, ale po co??? Nie wiem, co z tym fantem zrobić… kultury ludzi chyba się nie nauczy.

Dodane ponad rok temu,

Na moim osiedlu zamykane mamy tylko podwórko, bezpośrednio pod oknami. Kawałek dalej jest plac zabaw dostepny dla wszystkich, po osiedlu mozna się normalnie poruszać. No i jednak tego zamkniętego na bramę z kłódką podwórka nie pilnuje firma ochroniarska 😉

Nie wiem czy chciałabym mieszkać na takim totalnie odgrodzono-chronionym miejscu….Chyba dziwnie bym się czuła.

aneci Dodane ponad rok temu,

Brak słów…:(

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:[Zobacz stronę]

przyznam ze ze zdziwieniem czytam zawsze artykuly o tym jak to warszawa robi sie coraz bardziej zamknieta.
mieszkam w sporym multi-kulti miescie, gdzie wydaje mi sie, ludzie mogliby miec wiecej obaw i uprzedzen, a jednak jakos nie przypominam sobie, zebym natknela sie tutaj na osiedla grodzone.
moze takie na wpol z symboliczna brama, ale tez nie za wiele takowych spotykam. nie ma tez problemu, zeby tam sie przedostac, czy przebywac.
Getta:)

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:

Zdązyłam poznac troche Wawę i wiem, że za nic w świecie nie zostawiłabym sowjego spokojnego jeszcze miejsca na ziemi na tą “dżunglę”. Uważam, że to miasto może być naprawdę niebezpieczne.

mowimy o dwumilionowym miescie
a co z metropoliami po 15-20 mln osob?

przy nich wawa to miejscowosc

a jakos sa bezpieczne, nieogrodzone (choc to zludne bo maja swoje systemy zamkniecia czy monitoringu)

i ciagnie mnie do takich troche wiekszych..

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:mowimy o dwumilionowym miescie
a co z metropoliami po 15-20 mln osob?

przy nich wawa to miejscowosc

a jakos sa bezpieczne, nieogrodzone (choc to zludne bo maja swoje systemy zamkniecia czy monitoringu)

i ciagnie mnie do takich troche wiekszych..

Ja z prowincji i znam głownie Wawę i Gdańsk. W Gdańsku, pół roku – czułam się ok i fajnie. W Wawie miałam pare akcji, które mnie przeraziły, w których autentycznie czułam się zagrożona.
3 lata, co 2 tyg w stolicy i powiem jedno – mi wystrczy przezyć…
Pod koniec jak jeżdziałam juz z mężem, wlasnymi 4 kółkami to inna bajka. (wawa przyspieszyła decyzje o kupnie samochodu, bo nie dałabym już rady psychicznie tam jeżdzić sama)
Nie wiem jak jest w metropoliach, nie bywałam 🙂
p.s
ale to tylko moje subiektywne odczucia, bo pewnie nikt normalny w wawie nie łazi o 5 rano po dworcach i nie kończy szkoły o 21 na pradze południe…:)

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa: na pradze południe…:)

7 lat mieszkalam na pradze poludnie w okolicy szembekplacu

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:7 lat mieszkalam na pradze poludnie w okolicy szembekplacu

hehehe no to podziwiam za odwagę 🙂

elik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:🙂 Fajna akcja

Zdązyłam poznac troche Wawę i wiem, że za nic w świecie nie zostawiłabym sowjego spokojnego jeszcze miejsca na ziemi na tą “dżunglę”. Uważam, że to miasto może być naprawdę niebezpieczne.

ale Warszawa to wcale nie takie wielkie miasto. Jaka tam dzungla???? NIgdy w Wawie nie czulam sie jakos specjalnie zagrozona (no moze jedynie na zadupiu Grochowa 😉 ) a wroznych miejscach i o roznych porach sie tam platalam i platam. Duzo gorzej jest np w malych miejscowosciach na Slasku (choc i KAtowice w mojej ocenie s amniej bezpieczne niz Warszawa). Agresja + frustracja to mieszanka wybuchowa, tam jest niefajnie i az iskrzy, czasem jedno slowo moze byc powodem dostania po buzi.

A co do osiedli zamknietych – ja tam jestem za. Mieszkalam 3 lata na takim osiedlu i byla to jakas oaza w miescie, taki kawalek, gdzie nikt obcy nie mial sie prawa platac bez zaproszenia, gdzie dzieci nie byly rozjezdzane przez samochody i mialy swobode poruszania sie

olinja Dodane ponad rok temu,

W mojej ocenie osiedla zamkniete jezeli spełniaja swoja role są ok.
Sama szukajac mieszkania w Warszawie chciałam mieszkać na takim. Dlaczego?
Bo własnie, dziecko ma wiecej swobody (moze własciwie to ja mam) nie petaja sie różne typy, jest ochrona (fakt, ze to też jest temat wcale nie wesoły często). Osiedla takie są zadbane zazwyczaj i stanowią hmmm taka namiastke oazy spokoju. Pozostaje sobie tylko zyczyc równie spokojnego sąsiada 😉

Czy miasto sie zamyka? Pewnie tak ale w sumie tak jest wszędzie.
Tak jak Szpilki pisze. Sa osiedla zamkniete inaczej, maja systemy monitoringu i ochrony. System poruszania sie po takim osiedlu juz sprawia, że nie jest sie niezauwazonym.

Jest nas coraz wiecej i każdy z nas szuka tej prywatnosci wiec czemu nie 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:W mojej ocenie osiedla zamkniete jezeli spełniaja swoja role są ok.
Sama szukajac mieszkania w Warszawie chciałam mieszkać na takim. Dlaczego?
Bo własnie, dziecko ma wiecej swobody (moze własciwie to ja mam) nie petaja sie różne typy, jest ochrona (fakt, ze to też jest temat wcale nie wesoły często). Osiedla takie są zadbane zazwyczaj i stanowią hmmm taka namiastke oazy spokoju. Pozostaje sobie tylko zyczyc równie spokojnego sąsiada 😉

Czy miasto sie zamyka? Pewnie tak ale w sumie tak jest wszędzie.
Tak jak Szpilki pisze. Sa osiedla zamkniete inaczej, maja systemy monitoringu i ochrony. System poruszania sie po takim osiedlu juz sprawia, że nie jest sie niezauwazonym.

Jest nas coraz wiecej i każdy z nas szuka tej prywatnosci wiec czemu nie 🙂

Czułabym się w czymś takim strasznie! małe prywatne getto, gdzie nie ruszysz się bez zarejestrowania tego faktu…makabra! kocham wolnośc chyba;) ale…ja też nie czułam się nigdy specjalnie zagrożona.

Takie cygańskie dziecko ze mnie;)

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Czułabym się w czymś takim strasznie! małe prywatne getto, gdzie nie ruszysz się bez zarejestrowania tego faktu…makabra! kocham wolnośc chyba;) ale…ja też nie czułam się nigdy specjalnie zagrożona.

Takie cygańskie dziecko ze mnie;)
wiesz to miała byc alternatywa dla innego rozwiazania (takie mniejsze zło) na szczęście chyba uda sie inaczej 🙂
tak po cygańsku 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:wiesz to miała byc alternatywa dla innego rozwiazania (takie mniejsze zło) na szczęście chyba uda sie inaczej 🙂
tak po cygańsku 🙂

Przestrzeń to jest to!

nusiak Dodane ponad rok temu,

dziewczyny – znowu sie sprawdza stara maksyma – “kazdemu wedlug potrzeb “, ja znam dziewczyne, ktora nie zasnie sama w domu w blokowisku ( ma 30 lat ). ma rodzine, nigdy nie zostala sama na noc :eek:. ja od zawsze sama w domu ( jedynaczka – rodzice pracowali ) bez wniku w takie rzeczy.
ktos woli ogrodzone, niech ma ogrodzone 🙂 a komu wiatr we wlosy …
( ahimsa :p – dla Ciebie w kwestii wolnosci 😉 – temu niech wieje 😀

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Przestrzeń to jest to!

a sie dziwisz memu ranczu 🙂

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:a sie dziwisz memu ranczu 🙂rancho super 😉 bardzo mi sie podoba pomysł no i zaangażowanie 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:a sie dziwisz memu ranczu 🙂
Ja się dziwię???? No coś TY! Przecież nie ustaję w zachwytach, niedobra kobieto!hmmm

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ja się dziwię???? No coś TY! Przecież nie ustaję w zachwytach, niedobra kobieto!hmmm
😮 zawstydzasz mnie ….:o

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:😮 zawstydzasz mnie ….:o
Oj, nie bądź już taka skromna! jest się czym chwalic!:)

elik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Czułabym się w czymś takim strasznie! małe prywatne getto, gdzie nie ruszysz się bez zarejestrowania tego faktu…makabra! kocham wolnośc chyba;) ale…ja też nie czułam się nigdy specjalnie zagrożona.

Takie cygańskie dziecko ze mnie;)

ale czemu getto?, w koncu to ochrona i monitoring jest dla ciebie nie ty dla ochrony, przeciez w domu ci nie siedza,nie ingeruja w to kiedy wracasz i z kim :p. Na osiedlach niestrzezonych tez nie ma intymnosci, sasiedzi zazwyczaj mieszkania nie przypilnuja ani dzieci, za to lubia wszystko wiedziec, kto cie odwiedza, co niesiesz w siatce, po co robisz remont hmmm
Ja tam na monitoring nigdy nie zwracalam uwagi, w zaden sposob mi nie przeszkadzal, ale jak mnie nie bylo dluzszy czas, to po powrocie okazalo sie ze ochrona o tym wiedziala i zwrocila uwage, wiedzieli tez ktore to moje dzieci. Jak ktos sie awanturowal po nocy to nie musialam sie ja uzerac, tylko ochrona.
Dla mnie wolnosc jest glownie w glowie, w kontekscie mieszkania w bloku, jakimkolwiek, strzezonym czy nie, ciezko mowic o wolnosci

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez elik:ale czemu getto?, w koncu to ochrona i monitoring jest dla ciebie nie ty dla ochrony, przeciez w domu ci nie siedza,nie ingeruja w to kiedy wracasz i z kim :p. Na osiedlach niestrzezonych tez nie ma intymnosci, sasiedzi zazwyczaj mieszkania nie przypilnuja ani dzieci, za to lubia wszystko wiedziec, kto cie odwiedza, co niesiesz w siatce, po co robisz remont hmmm
Ja tam na monitoring nigdy nie zwracalam uwagi, w zaden sposob mi nie przeszkadzal, ale jak mnie nie bylo dluzszy czas, to po powrocie okazalo sie ze ochrona o tym wiedziala i zwrocila uwage, wiedzieli tez ktore to moje dzieci. Jak ktos sie awanturowal po nocy to nie musialam sie ja uzerac, tylko ochrona.
Dla mnie wolnosc jest glownie w glowie, w kontekscie mieszkania w bloku, jakimkolwiek, strzezonym czy nie, ciezko mowic o wolnosci

Ale sama idea odgradzania się, izolacji…jakoś nie.
Tworzenia zagrożenia w koło…a może to właśnie prowokuje? te wyizolowanie do jakiś agresywnych działań? ( vide Francja?)

Dodane ponad rok temu,

Nie tylko W-wa…
Ja z chęcią zamieszkałabym na takim ogrodzonym osiedlu. Myślę, że czułabym się bezpieczniejsza, byłabym też spokojniejsza wypuszczając starszą córkę na dwór – a tak latam do okna co 2 minuty, jak już puszczę ją samą…
I może te wszystkie “okazy” z całego osiedla przestałyby wystawać i pić pod moją klatką… brrrrr… Niestraszna im niestety policja, przyjadą-spiszą-pojadą i tak w kółko.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ale sama idea odgradzania się, izolacji…jakoś nie.
Tworzenia zagrożenia w koło…a może to właśnie prowokuje? te wyizolowanie do jakiś agresywnych działań? ( vide Francja?)

francja to ma raczej problem z imigrantami i naturalnie powstalymi gettami,
bo sila rzeczy imigranci garna do siebie etnicznie.
tak samo jest z polakami na zachodzie – cale dzielnice polskie – rowniez nazywane gettami 😀

sztucznym podzialem juz jest chociazby akademik – takie getto dla studentow.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:francja to ma raczej problem z imigrantami i naturalnie powstalymi gettami,
bo sila rzeczy imigranci garna do siebie etnicznie.
tak samo jest z polakami na zachodzie – cale dzielnice polskie – rowniez nazywane gettami 😀

sztucznym podzialem juz jest chociazby akademik – takie getto dla studentow.
No i dlatego w akademiku ledwo wytrzymałam rok;)
I uciekłam stamtąd.

Francja- nie tylko sami imigranci ale przecież Farncuzi bardzo się odgradzają! jak tylko mogą od nich. I wtedy tworzą się dwa światy, które się muszą zetrzec i dopiero jest nieciekawie.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:
Francja- nie tylko sami imigranci ale przecież Farncuzi bardzo się odgradzają! jak tylko mogą od nich. I wtedy tworzą się dwa światy, które się muszą zetrzec i dopiero jest nieciekawie.

ale to jest wynik roznic kulturowych i roszczeniowej postawy imigrantow.
to samo sie tyczy podzialow rasowych w stanach gdzie niby liberalnie turufuru, ale jak przyjdzie co do czego to nadal sa dzielnice biale i czarne, a prestiz maja szkoly z jak najmniejsza iloscia kolorowych.
a u nas jak jest z imigrantami z krajow skosnookich czy chociazby zza wschodniej granicy?

tez odgradzamy sie od ukraincow chociazby i to glownie dlatego ze postrzegamy ich jako gorszych, bo usluguja nam, tak samo jak my uslugujemy w UK chociazby.

sama naturalna kolej rzeczy – nic sztucznego 😉

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Nie tylko W-wa…
Ja z chęcią zamieszkałabym na takim ogrodzonym osiedlu. Myślę, że czułabym się bezpieczniejsza, byłabym też spokojniejsza wypuszczając starszą córkę na dwór – a tak latam do okna co 2 minuty, jak już puszczę ją samą…
I może te wszystkie “okazy” z całego osiedla przestałyby wystawać i pić pod moją klatką… brrrrr… Niestraszna im niestety policja, przyjadą-spiszą-pojadą i tak w kółko.

Cóż to za smakowite avocado 😉 ? 🙂

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ale to jest wynik roznic kulturowych i roszczeniowej postawy imigrantow.
to samo sie tyczy podzialow rasowych w stanach gdzie niby liberalnie turufuru, ale jak przyjdzie co do czego to nadal sa dzielnice biale i czarne, a prestiz maja szkoly z jak najmniejsza iloscia kolorowych.
a u nas jak jest z imigrantami z krajow skosnookich czy chociazby zza wschodniej granicy?

tez odgradzamy sie od ukraincow chociazby i to glownie dlatego ze postrzegamy ich jako gorszych, bo usluguja nam, tak samo jak my uslugujemy w UK chociazby.

sama naturalna kolej rzeczy – nic sztucznego 😉
Kiedys miałam okazje rozmawiać z Polakami (moja rodzina) mieszkajacymi od lat ponad 20 w USA, na temat rasizmu czy problemu dzielnic białych i czarnych.
Zupełnie bez negatywnych emocji pokazali mi dzielnice mieszane, gdzie mieszkali biali i czarni. Od razu widać było które domy sa czyje. Niestety te murzyńskie były brudne, niezadbane, dookoła było masę śmieci, rozwalone stoły, kanapy itd. Domy obok (białych) były utrzymywane w czystosci na ile było to możliwe. Dzielnica zamieszkana przez robotników, nauczycieli czyli różnie.
Po drodze a pojeździlismy troche po Stanach widziałam podobne obrazki. na pewno sa tez murzyni którzy dbaja o swoje mienie i otoczenie i podobnie biali, którzy nie sa zainteresowani czystoscią.

Przykre jest to, ze niestety w duzej mierze murzyni nie robia zbyt dużo by swój wizerunek naprawić.
Przecież nikomu w tej dzielnicy nie zależy by specjalnie pastwic sie nad murzynami.
Ale fakt jest taki, że cena w tej dzielnicy za nieruchomosć jest dużo nizsza niz za taka sama w innej, białej.

Mozna sie zastanawiac czy taki stan rzeczy to zwykła ludzka zawisć czy wypracowany przez lata obraz niestety nie chlubny.

Nikt z nas nie chce mieszkać obok śmietnika obojetnie czy zrobił go biały, czarny czy skośnooki lub ukrainiec.
Wg mnie to najbardziej chodzi o pewne czy, kulturowe?, zachowania.
Murzyni mieli dużo czasu by sie zaadoptowac w klimat Stanów.
Moim zdaniem nie przejeli sie zbytnio i nie byli zainteresowani podporządkowaniem sie kluturze obowiazujacej. Do tego podobna do imigrantów z Francji postawa roszczeniowa.

Szkoły są podzielone, są publiczne i płatne. Kogo stać wysyła dzieci do szkół o wyższym poziomie.
Kogo nie stać, nie ma wyjscia.

U nas byłoby podobnie ale szkoły prywatne nie zawsze oferuja wyższy poziom.

Tak jak napisałaś nic sztucznego zwykła kolej rzeczy 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Kiedys miałam okazje rozmawiać z Polakami (moja rodzina) mieszkajacymi od lat ponad 20 w USA, na temat rasizmu czy problemu dzielnic białych i czarnych.
Zupełnie bez negatywnych emocji pokazali mi dzielnice mieszane, gdzie mieszkali biali i czarni. Od razu widać było które domy sa czyje. Niestety te murzyńskie były brudne, niezadbane, dookoła było masę śmieci, rozwalone stoły, kanapy itd. Domy obok (białych) były utrzymywane w czystosci na ile było to możliwe. Dzielnica zamieszkana przez robotników, nauczycieli czyli różnie.
Po drodze a pojeździlismy troche po Stanach widziałam podobne obrazki. na pewno sa tez murzyni którzy dbaja o swoje mienie i otoczenie i podobnie biali, którzy nie sa zainteresowani czystoscią.

Przykre jest to, ze niestety w duzej mierze murzyni nie robia zbyt dużo by swój wizerunek naprawić.
Przecież nikomu w tej dzielnicy nie zależy by specjalnie pastwic sie nad murzynami.
Ale fakt jest taki, że cena w tej dzielnicy za nieruchomosć jest dużo nizsza niz za taka sama w innej, białej.

Mozna sie zastanawiac czy taki stan rzeczy to zwykła ludzka zawisć czy wypracowany przez lata obraz niestety nie chlubny.

Nikt z nas nie chce mieszkać obok śmietnika obojetnie czy zrobił go biały, czarny czy skośnooki lub ukrainiec.
Wg mnie to najbardziej chodzi o pewne czy, kulturowe?, zachowania.
Murzyni mieli dużo czasu by sie zaadoptowac w klimat Stanów.
Moim zdaniem nie przejeli sie zbytnio i nie byli zainteresowani podporządkowaniem sie kluturze obowiazujacej. Do tego podobna do imigrantów z Francji postawa roszczeniowa.

Szkoły są podzielone, są publiczne i płatne. Kogo stać wysyła dzieci do szkół o wyższym poziomie.
Kogo nie stać, nie ma wyjscia.

U nas byłoby podobnie ale szkoły prywatne nie zawsze oferuja wyższy poziom.

Tak jak napisałaś nic sztucznego zwykła kolej rzeczy 🙂
Kochana- mówi się “afroamerykanie”!:p

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Cóż to za smakowite avocado 😉 ? 🙂
Ano właśnie… hihi
A co to za dublowanie wątków?;)

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Kochana- mówi się “afroamerykanie”!:p
wiem, wiem 🙂

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:wiem, wiem 🙂

no to macie dziewczyny przestarzale info:)
ten zwrot wychodzi z poprawnego uzycia jako dyskryminujacy karaiby:D

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:no to macie dziewczyny przestarzale info:)
ten zwrot wychodzi z poprawnego uzycia jako dyskryminujacy karaiby:D

no dobra… spokojnie i co teraz? 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:no dobra… spokojnie i co teraz? 🙂
No właśnie, co?

Znasz odpowiedź na pytanie: osiedla zamkniete?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Karnisz: jak się kupuje??
Wstyd mi, że pytam, ale czy jest jakaś zasada wg którejk kupuje się karnisze?? am kupić do pokoju Ninki i gabinetu i nie wiem jak długi kupić, dodać po 20
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
TUTAJ...
to co się tutaj zaczęło 6lat temu dzisiaj się kończy. chcialam podziekować za wspólnie spędzony czas. będę pewnie czasem z przyzwyczajenie zaglądać, ale nie będę już pisac. czas na zmiany. pozdrawiam bruni
Czytaj dalej