Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #30633

    julia

    Uwaga! wiadomość caotyczna i pod wpływem kłótni!
    Ostatnio łatwo ulegam emocjom , sama nie wiem dlaczego
    Jestem właśnie świeżo po wielkiej kłótni z ciotką
    Pultypy mi płoną i jestem bardzo nabuzowana – dlatego jeśli ktoś nie ma ochoty wysłuchiwać moich prywatnych wynurzeń niech przerwie czytanie w tym miejscu………

    Już w poście po porodzie wspominałam o siostrach mojej mamy, jedna z nich szczególnie doprowadza mnie do białej gorączki
    Ona ma 2 dzieci. Syna i córkę.
    Córka oraz synowa urodziły dzieci w odstępie 2 miesięcy. Są to chłopcy w wieku Ignasia.
    15 i 12m.

    Ciotka i jej mąż są od niedawna na emeryturze i zajmują się tymi dziećmi.
    Wydawałoby się że sytuacja idealna.
    Niestety tak nie jest.

    Dziś „po grobach” wpadłam do mojej mamy i oni tam właśnie byli. Wujek żalił się że nie wie jak z nią rozmawiać bo ona nie ma cierpliwości do dzieci i …… je bije …….

    Ona uważa że to normalne bo swoje dzieci również biła i „chodziły jak w zegarku”
    Są to lekkie klapsy w tyłek , tzw. „ po łapach” oraz lanie za złe zachowanie ….

    Np. za to że jeden śpi a drugi ma w tym czasie leżeć a nie leży jak to żywe roczne dziecko.
    Więc dostaje w tyłek i ma leżeć
    Jak nie to znowu
    Do skutku

    No po prostu nie mogę spokojnie o tym pisać
    Już raz była tu debata o klapsach i część z Was pisała że aprobuje klapsy w wychowaniu dziecka… ja akurat nie
    Uważam że bicie dzieci (nawet klaps) jest porażka rodzica i nie daje nic dobrego
    Nikomu

    A jak sobie pomyślę że ona , babcia , bije swoje wnuki to mi się nóż w kieszeni otwiera

    Opowiadała też że jak dała cukierka czekoladowego ( o karmieniu słodyczami nie wspomnę – zabiła mnie śmiechem i powiedziała że jestem nadwrażliwa) starszemu chłopcu a drugiego kazała zanieść dziadkowi, a on tego nie wykonał tylko chciał go cichaczem zjeść to tak się wkurzyła że…..aż mu portki latały

    Moja mama spokojnie jej tłumaczyła że tak nie wolno
    Ja również – tylko mniej delikatnie

    Jej córka podobno to aprobuje bo sama była tak „chowana” (takiego słowa ciotka używa)
    Natomiast jej synowa nie ma pojęcia
    Jedzie do pracy i myśli że jej synek ma wspaniałą opiekę
    Znam ją i myślę że jak się dowie to pozabijają się z teściową……
    Myślę ze jej powiem o tym

    Oczywiście mam obiekcje bo to wtrącanie się, one pewnie się pogodzą kiedyś a ja wyjdę na najgorszą
    Ale gdyby coś takiego spotykało Ignasia chciałabym o tym wiedzieć i tak na to patrzę……

    Zresztą nie wiem
    Dziś jestem negatywnie nastawiona
    Prześpię się z tym, może jutro spojrzę chłodniej …

    A na zakończenie „perełka”, Jak to opowiedziałam mężowi turlał się ze śmiechu i powiedział
    ze kulturą osobistą ta pani nie grzeszy (mąż jest BARDZO wyważony J ):

    Moja mama chciała zmienić temat i zapytała o coś innego i tak od słowa do słowa ciotka opowiedziała jak to ją złapano w hipermarkecie i myślała ze to za to że 2h jadła cukierki, kabanosy i coś tam jeszcze (uważa to za coś naturalnego – już nie mam siły tego komentować) a to chodziło o to że rozerwała opakowanie kremu i wsadziła tam palucha po czym posmarowała sobie ręce. Kremu nie kupiła. I ona oburzona opowiadała że oni jej kazali ten krem kupić. Awanturowała się że nie zamierza go kupić bo jest zbyt rzadki i ogólnie za drogi. Po wielkiej awanturze zapłaciła za ten krem. I była tak wściekła że postanowiła się zemścić. Wróciła do sklepu , kupiła siatkę ryb i poszła je wpychać do ubrań, do kieszeni, rękawów….itp.
    I wyszła zadowolona że się zemściła

    Ignaśkowa mama

    #405436

    rudasek

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    ..masz „kolorową” osóbkę w rodzinie..

    Rudasek i



    #405437

    pluto

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Julia: KONIECZNIE powiedz synowej o tym biciu………Ty na pewno chciałabyś o tym wiedziec………..chrzań więzy rodzinne i powiedz jej o tym……….nieważne, że ciotka nie bedzie się odzywać………najwazniejsze jest dobro dziecka…….potem będzie miało spaczoną osobowość………poproś dziewczyne, żeby nie mowiła od kogo to wie…………….

    P.S. Ekstra ta ciotka!!!!!!!!!! W hipermarkecie!!!!!!!!! Po prostu rewelacja!!!!!!!!!!! Tacy ludzie istnieją?????????? Hi,hi,hi,hi,hi….i te rybyw rekawach………hi,hi,hi,hi………..dawno się tak nie uśmiałam………….pewnie nie to chciałaś usłyszeć, ale jeszcze raz:::::buhaha………….

    Julka i 16 miesięczny Karolek

    #405438

    carma

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    co za głupie babsko… aż się wierzyć nie chce, że takie baby są na tym świecie

    a tej dziwczynie powiedz, jak jej teściowa traktuje jej synka… wtrącanie wtrącaniem, ale to przecież chodzi o dobro dziecka!

    Maja i Nati-Pinokio (12,5 m)

    #405439

    Anonim

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    ja wiem, że to Twoja ciotka, ale jeśli chcesz, to załatwię jej miesce w „sanatorium” w Pruszkowie

    WARIATKA !!!

    a co do bicia… chyba bym mojej mamie ręce poucinała, jakbym sie dowiedziała, że Krzysiowi dała klapsa !!!

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #405440

    julia

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    ja bym ja wysłała na syberię
    albo dalej….

    drzemy koty od 27 lat 🙁

    Ignaśkowa mama



    #405441

    o-d

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Niezła ta cioteczka!
    Zdecydowanie powiedz o sytuacji synowej ciotki! Ty na pewno chciałabys wiedzieć… może nie komentuj, ale po prostu powiedz… ona zdecyduje co z tym fantem zrobić…

    A w ogóle dzieci lubią babcię mimo bicia?? Jaki jest ich stosunek do niej??

    A zemsta przednia… i domyślam się, że ryb nie kupiła, ale zapakowali jej na dziale rybnym… hie hie

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #405442

    julia

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    chłopcy uwielbiają wujka
    on jest taki spkojny, flegmatyczny
    chłopaki mu po głowie skaczą…

    do niej odnoszą sie z WIELKĄ rezerwą
    chyba się boją
    rodzice wpadają po nich po pracy i pędem do domu
    rano też wszystko w locie

    mój mąż zapowiedział że „NIE MA MOWY O ODDANIU IGNASIA OBCEJ OSOBIE DO OPIEKI GDY NIE MOŻNA ZAUFAĆ RODZINIE” i że Ignaś pójdzie z domu jak już będzie umiał mówić i wygada co sie działo…
    wiem ze nie można tak generalizować, ale coś w tym jest

    Ignaśkowa mama

    #405443

    lea

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Co za *&)^$$#()**^@&*)*&%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    koniecznie powiedz mamie dziecka o tym, ze jest bite
    powod jest zasadniczy
    matka musi odpowiadac za wychowanie dziecka i wiedziec, jakich metod jest ono uczone
    w przeciwnym wypadku nigdy nie pojmie niektorych reakcji swego wlasnego dziecka i nie nauczy go tego, czego by chciala nauczyc
    to moze byc źródło rodzinnych problemow na cale zycie

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #405444

    ala25

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Ja też uwazam, ze natychmiast powinnas powiedziec o tym synoej.Powinna wiedziec co dzieje sie z jej dzieckiem.
    Ogromu głupoty tego babsztyla nie bede komentowac.


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003



    #405445

    magducha

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Zgadzam się z przedmówczyniami :), ze mama chlopca musi wiedziec o tym, ze jej teściowa go bije. To przeciez nie do pomyslenia. Nie wyobrażam sobie co bym zrobila, gdyby moja mama zbiła Konrada, nawet nie wspominajac o tesciowej.

    Ps: O RANY! Już zawsze bede wkładała ręce do kieszeni zanim kupię coś w hipermarkecie! Ja mieszkam w Gdańsku…

    Pozdrawiamy

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #405446

    beatab

    Re: Osobiste wynurzenia ? może nie powinnam

    ale się uśmiałam:))))))))))))))
    szkoda, ze jej nie dorwali z tymi rybami:)

    porozmawiaj koniecznie z jej synową.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #405447

    zabka

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Wydaje mi się, że powinnaś powiedzieć tej synowej o zachowaniu teściowej. To bardzo ważne i jej zachowanie odbije się w przyszłości na dziecku.

    Pozdrawiam
    Żabka i Miki (13.02.03)

    #405448

    kiuik

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    co za (przepraszam cie toldi) GLUPIA BABA !!!
    a na glupote na nieszczescie nie ma lekarstwa :(….

    tez bym powiedziala i miala stosunki rodzinne w d…

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

    #405449

    ada77

    Re: Osobiste wynurzenia – może nie powinnam

    Boże, ta kobieta jest na pewno zrównowazona emocjonalnie? Może ona ma jakies problemy psychiczne ? Nie, takie zachowanie nie jest normalne, ani to z wnukami, ani na pewno w sklepie. No dobra, byłam miła teraz będę bezpośrednia, ona jest stuknieta. Naparwdę!!! A mamie tego malucha zdecydowanie, bez wahania powiedziałabym, że babcia tłucze jej dziecko, musi o tym wiedzieć. Ja bym powiedziała. Nie, nie jestem przerazona klapsem, którego sama może kiedys dam Mikiemu, ale jesli już to ja sama, ja, ( choc może i nigdy- będę sie starała z całych sił tego uniknąć, ale nie wiem), jestem przerażona biciem dziecka i to za nic!!! I przez babcię, nie, to koszmar…

    ada77 i miki – 20 maj 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close