ostatnie slowo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 57)
  • Autor
    Wpisy
  • #77911

    gucia82

    uff, strasznie sie zmeczylam psychicznie mnostwem krytyki pod moim adresem. ciezko mi bylo i bez niej ale teraz juz w ogole wysiadam. nie wiem czemu az takie pretensje macie do mnie ze sobie chce biust zrobic (zazdrosc???). znikam na kilka dni zeby troche odpoczac wiec z gory przepraszam wszystkich ktorym na posty nie odpisalam jeszcze (w jakimkolwiek watku). postaram sie nadrobic a jak sie pogubie w tym to przepraszam. ide odsapnac, wracam z nowymi silami wkrotce;)

    #1044761

    vieta

    Re: ostatnie slowo

    ja nie mam pretensji do Ciebie..a powiedziałabym nawet, że po częsci rozumiem Ciebie, twój lęk itd. i nie neguję tego, iż myślisz o operacji bo sama o tym myślę. Chciałabym operowaćoczy nie biust – choć keidyś nosiłam się też z tym zamiarem
    Jednakże z doświadczenia wiem, że „nowy biust” nie rozwiąże problemów choć może poprawić twoje samopoczucie.
    Nie mniej jednak zyczę Ci z całego serca powodzenia i ułożenia wszystkiego!



    #1044762

    ask74

    Re: ostatnie slowo

    zazdrosc, a o co???? o taka jakosc zycia ktora masz, gdzie aby sie dowartosciowac trzeba zrobic sobie wiekszy biust kosztem dlugow, i po wybudzeniu z narkozy nadal tkwic w bagnie zyciowym??? ZAZDROSC???????……

    #1044763

    tora

    Re: ostatnie slowo

    poczytalam twoje poprzednie posty i szczerze mowiac wlos mi sie zjerzyl..
    to ze maz ci nie pomaga, trudno, nie wszyscy tak maja, skapy? no coz, bywa, zdradza? i to sie zdarza.. bierze prysznic raz na tydzien? nie wszyscy sa pedantami..
    nie dba o dziecko i nie mozesz samego go z nim zastawic, bo moze mu sie krzywda stac? tylko wspolczuc.
    no ale watek o mezu zabojcy troche mnie przerosl..

    grozi ze wywiezie ci dziecko do indii, piszesz, ze stac go na wszystko, mozliwe nawet ze kogos zabil (!) planujesz odejsc, wiesz ze czeka cie spora walka o dziecko i to w obcym kraju, gdzie nie masz oparcia w nikim, piszesz ze maz jest zdolny do wszystkiego.. i ty o cycach myslisz..!!

    mozesz stracic dziecko i zamiast zbierac srodki na walke o syna przegladasz sie w lustrze i jeszcze zarzekasz sie ze nie bedzie to kosztem dziecka? jak to nie kosztem dziecka? piszesz, ze kredyt bedziesz splacac ty, nie mama, w dowolnych ratach..
    bez wyksztalcenia to ty jeszcze przez lata nie bedziesz w stanie siebie sama utrzymac, a co dopiero dziecko i jeszcze kredyt splacic. i siebie to mozesz oszukiwac ze nie kosztem dziecka ale nie mnie. bo ja liczyc umiem. jak wrocisz do polski dziecko bedzie mialo wszystko? a skad? z nieba spadnie? masz 24 lata, dziecko na karku i wracasz na mamy garnuszek, taka prawda.
    jasne ze w zyciu uklada sie rozne, ale trzeba wyjsce z tego z twarza, wziasc d.. w troki i do roboty mamy cale zycie nie bedzie niestety.

    krytyka twojej osoby? jak najbardziej, bo nie bede glaskac doroslej panny, ktora moze w kazdej chwili stracic dziecko i ma to w d.. pewnie na jaki cud liczysz.

    a tak z innej beczki, to przynajmniej w polowe twoich historii nie wierze. i mniejsza o to dlaczego. nie chce mi sie juz pisac.

    kasia z martusia (3 luty 2004)

    #1044764

    niki23

    Re: ostatnie slowo

    Jakie pretensje o biust?? Jaka zazdrość???Kobieto…oprzytomnij proszę…..
    Zwątpiłam po prostu

    Widać guciu,ze jednak w pewnym sensie odpowiada Ci męczeńskie zycie- okej -Twoja sprawa.
    Bardzo się cieszysz jak ktoś Ci napisze cos w stylu „WSZYSTKO SIE ULOZY”. No ok. to jest fajne, ale Twoja sytuacja jest bardzo hmmm….specyficzna i na Twoim miejscu bardziej zastanowilabym sie nad tą jak to nazwałaś „krytyką”( w moim odczuciu poradą) i z tego raczej bym się cieszyła, bo dziewczyny chcą Ci z całego serca doradzic, pomóc pokierować….
    Ale nic to….na nic moje slowa. Tak jak napisałam, po prostu w jakims sensie odpowiada Ci cała ta sytuacja, lubisz chyba pocierpieć, pobyć sobie nieszczęśliwą, zniewoloną. W porządku. Masz do tego pełne prawo.

    Niki & córeńka 2 LATKA :))

    #1044765

    ask74

    Re: ostatnie slowo

    przepraszam, ale rozsmieszyl mnie twoj 1-wszy akapit zwlaszcza z tym prysznicem.,

    Masz racje w 100%



    #1044766

    elik

    Re: ostatnie slowo

    DOstalo Ci sie, to fakt, ale nie za sam biust, tylko za caloksztalt i kontekst. NIe dziw sie, kazdy ma prawo do swojego zdania – Ty do zmiany biustu inni, zeby uwazac taka decyzje za co najmniej dziwna w okreslonych okolicznosciach zyciowych

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)

    #1044767

    elik

    Re: ostatnie slowo

    „mozliwe, ze sie mylimy, mozliwe ze podkolorowalas swoja sytuacje i stad nasze kompletne zaskoczenie ta kosztowna operacja”

    No wiec wlasnie:-) Przeciez nie pierwszy i nie ostatni raz na forum takie rzeczy

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)

    #1044768

    tora

    Re: ostatnie slowo

    to co gucia lubi najbardziej to byc w centrum zainteresowowania i najlepiej bysmy zrobily odpuszczajac sobie cala pisanine.

    <pytaj o co chcesz, nawet jesli to bardzo osobiste. czuje wtedy ze kogos interesuje to co przezywam i to jest dla mnie wazne. .> …………………

    http://www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=rozne&Number=1163489&page=&view=&sb=&part=3&vc=1

    kasia z martusia (3 luty 2004)

    #1044769

    asial

    Re: ostatnie slowo

    Śledzę Twoje posty już jakiś czas i tylko jedno przychodzi mi do głowy ZE MASZ OGROMNA FANTAZJE DZIEWCZYNO.
    Może powinnaś pisać książki,przepraszam ale ja myślę tak jak Tora, że większość z tego co opisujesz jest zmyślone 🙁

    Asia i Mikołaj



    #1044770

    figa

    Re: ostatnie slowo

    Przykro mi Guciu.
    Przykro mi, że koleżanki tak na Ciebie naskoczyły.
    Przykro mi, że tak pochopnie wydały oceny.
    Przykro mi, bo mam uczucie, że tu czytam właśnie o Tobie.
    Mam wrażenie, że masz wszelkie cechy osoby nękanej psychicznie.
    I mam jedną prośbę – kiedy przyjedziesz do Polski, wybierz się do dobrego terapeuty.
    Opowiedz mu wszystko, co zdołasz.
    Najlepiej przed spotkaniem z nim zapisuj na kartce wszystkie bolesne dla Ciebie sprawy i zdarzenia, bo potem zapomnisz.
    A potem, kiedy już pomoże Ci ułożyć sobie pewne sprawy w głowie, zastanów się z mamą co robić.
    Zrób to, bardzo Cię proszę.
    Ratuj siebie i dziecko.

    Ściskam Cię mocno 🙂

    Beata i Ptysia 3l.

    #1044771

    gacka

    Re: ostatnie slowo

    Do wczoraj w zasadzie czytałam posty guci i współczułam jej, choć praktycznie nie zabierałam głosu w dyskusjach, ale od wczoraj dręczą mnie jakieś przeczucia (przepraszam jeśli się mylę, bardzo guciu przepraszam), ale mam wrażenie, że gro z tych historii jest po prostu zmyślona.
    Dodam jeszcze, że zgadzam się z wszystkim co tu napisałaś. Masz wg mnie 100% racji, bo wiele rzeczy mi tu nie gra i nie klei się – biorąc to wszystko nawet na chłopski rozum.

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1044772

    gacka

    Re: ostatnie slowo

    Ja mam właśnie takie samo odczucie – ktoś tu się chyba nami bawi, a to już nie jest fair. Mam wrażenie (nie umiem powiedzieć dlaczego, tak po prostu czuję), że gucia jest kimś „fikcyjnym”, kimś stworzonym w wirtualnym świecie przez kogoś przebiegłego, odważę się nawet stwierdzenia – kogoś bardzo inteligentnego, który nie ma nic wspólnego z historiami opisywanymi przez gucię. Zastanowił mnie wczorajszy post o mleku – szczególnie ten dość mocno podkreślony problem braku kasy na mleko, obawa przed zagłodzeniem dziecka, podejście nas na litość i wspóczucie, bo za chwilkę, w innym poście pisze, że w sumie to aż tak źle nie było, a post dotyczył tak naprawdę dziwnych zjawisk, które się w życiu ludziom przytrafiają. Gro z dziewczyn kompletnie nie pisała o tych zbiegach okoliczności tylko właśnie zamartwiła się o dziecko guci i jej sytuację materialną. Chyba właśnie o to autorce chodziło. Przykre, ale takie mam przeczucia.
    Gucia pokazuje się nam jako męczennica, jako kobieta, która nie jest zaradna życiowo, która ma masę problemów, nie potrafi ich sama rozwiązać, ale z drugiej strony ma bardzo duży dar przekonywania, jasno i bezbłednie praktycznie wyraża swoje emocje, jest w moich oczach otwartą na świat kobietą i tu mi też to nie pasuje jakoś do jej całokształtu.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1044773

    gucia82

    Re: ostatnie slowo

    co prawda mialam znikac ale pozwole sobie na ostatni komentarz i naprawde na chwile znikne z forum.
    to co pisalam jest prawda a jesli jakies wypowiedzi byly sprzeczne ze soba to wylacznie z tego powodu ze trudno mi wszystko ujac na pismie.
    nie zmuszam Was zebyscie wierzyly mi bo w koncu wiele jest internetowych oszustow- w necie latwo zmyslac na temat swojej osoby zwlaszcza jak sie wie ze tutaj ma sie pewna anonimowosc, nikt tego sie sprawdzi.
    ale ja w swoim sumieniu wiem ze nie klamalam a jak nie wierzycie to w sumie przestalo mnie obchodzic. wynioslam stad doswiadczenie ze nie ma co opowiadac o swoich prywatnych sprawach o zyciu osobistym. nie wiem czemu akurat w internecie szukalam kogos kto mnie zrozumie. bylo mi bardzo bardzo przykro jak przeczytalam ze fantazjuje ale za chwile doszlam do wniosku ze nawet jesli jestem posadzana o klamstwo to ja wiem ze mowie prawde wiec nie bede sie deczyc z powodu takiego czy ktos mi wierzy czy nie. po prostu przestane pisac o osobistych sprawach. dziekuje za wszystkie posty, zarowno te w ktorych uslyszalam krzywdzaca nieprawde na swoj temat jak i te w ktorych staralyscie sie mnie zrozumiec.
    zycze Wam wszystkim szczescia i przepraszam jezeli kogos urazilam.
    za kilka dni pewnie sie pojawie (uzaleznienie;)) ale juz mam nadzieje ze nie bede Was oburzac swoimi historiami.
    dobranoc!

    #1044774

    ask74

    Re: ostatnie slowo

    ja tez zaczynam miec takie uczucie, ze to wszystko jest zmyslone!!! Albo przynajmniej w duzej mierze!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 57)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close