Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Witajcie!
Chyba deprecha mnie dopadła…. słońce sie schowało, leje deszcz, a ja chodzę z kąta w kąt i nie wiem co ze soba zrobić. Energia na pranie, prasowanie małych ciuszków mi minęła, teraz poprostu nic mi sie nie chce. Z jednej strony czekam juz na dzieciaczka z drugiej juz sama nie wiem czego chce.
Nawet nie wiem jak opisać to, co mnie meczy…
pewnie to normalne…. jak Wy znosicie te ostatnie chwile?
Pozdrawiam
Marzena 38/39 tc

13 odpowiedzi na pytanie: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

bibitka Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Witaj Marzenko,
Oj bardzo dobrze wiem co czujesz, bo sama jestem na ostatnich nogach i do rozwiązania pozostało mi 1,5 tyg. Też snuję się po mieszkaniu z kąta w kąt i nie wiem gdzie znieść to przysłowiowe jajo. Pogoda dobijająca, a brak jakich kolwiek oznak porodu też mi nie pomaga. Już wolałabym aby coś się zaczęło dziać, coś bolało, bo wtedy miałabym nadzieję, że to już nie długo. Tak więc targają mną sprzeczne uczucia, bo z jednej strony boję się tego co nieznane czyli porodu i bólu a z drugiej strony już tak bardzo tęsknię za córeczką i chciałabym ją mocno tulić. Pociesz się, że nie jesteś sama w swych uczuciach bo takich babek jak my jest tu sporo, a podobno w kupie raźniej, hi,hi.
Życzę miłego weekendu i poprawy nastroju. Pamietaj, że Twój nastrój również udziela się dzidziusiowi i on wyczuwa czy jesteś smutna, czy radosna.
Buziaki
Małgosia

miska74 Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

oj, rozumiem Cię! Ja na szczęście znam przynajmniej najpóźniejszą możliwą datę przyjścia dzidzi na świat-26 idę do szpitala i cześć. Tak więc na pewno ostatecznie zostanę wrześniówką 🙂 To ostatni wolny weekend u mnie (następnego przyjeżdża już TEŚCIOWA)-musimy go wykorzystać na porządki i ostatnie zakupy dla dzidzi, bo potem nie będzie czasu.
Trzymaj się dzielnie.

Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Córcia 30.09-1.10 2005

ania27 Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Witaj Marzenko !!
Doskonale wiem co czujesz. Mi do terminu zostało 6 dni i czuję się tak samo jak Ty. Nic juz mi się nie chce. Jestem potwornie zmęczona. Co prawda skurcze juz mam i wiem, ze u mnie to jest kwestia praktycznie godzin (tak mówi lekarz bo juz nawet rozwarcie mam na 2 cm) ale to czekanie tez mnie dobija. Z jednej strony powiinysmy sie już cieszyc bo juz wkrótce bedziemy tulić swoje Cukiereczki ale z drugiej strony to myslenie i to czekanie jest dobijajce. Ale póki co to głowa do góry. Jeszcze pare dni i nie bedziesz miała czasu na depreche….
Pozdrawiam serdecznie
Buziaczki
Ania ( 6 dni do terminu)

sziszter Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Ja tez sie dolaczam do zdesperowanych, oczekujacych na ten wlasciwy moment, przyszlych matek. Wszystko mnie boli, nie spie po nocach i co jakis wiekszy bol to juz mi sie wydaje ze sie zaczyna i leciala bym do szpitala. Boje sie juz sama wychodzic na dluzej z domu wiec siedze tu i czekam. No tak wlasciwie to nie siedze bo ciagle cos robie zeby przygotowac mieszkanko na przybycie mojego robaczka. Dzisiaj wymylam podlogi i kafelki i szczerze mowiac mialam nadzieje ze to moze pomoze w szybszym przyspieszeniu porodu ale nadal nic.
No to dalej czekamy dziewczynki…
Pozdrawiamy
Malgosia i Davidek(28.09)

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

jedyne pocieszenie to to że ten najdłuższy, dziewiąty miesiąc kiedyś się skończy… moim zdaniem ciąża powinna trwać 8 miesięcy. też pod koniec chodziłam po scianach

pozdrawiamy i zyczymy dużo cierpliwości i nieprzeterminowania
marchewkowa i kubuś(10.05.2005)

mentusia Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Ja ciagle sie kloce z mezem i on twierdzi ze pokazuje swoje fochy w koncu chyba mi wolno ledwo laze a pracuje jeszcze dalej wiec w pracy nie moge kolezanka dokuczac wiec robie to w domu!

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Wiem co czujesz. U mnie te osatatnie tygodnie ciąży wypadły na koniec lutego – zimno, mokro na zmianę śnieg i deszcz. Na dodatek w dzień terminu nic się nie działo, dookoła wszyscy pytali kiedy? czy już? to Ty jeszcze w ciąży? Miałam po prostu dość!!! Na dodatek byłam wielka, ciężka i cierpiałąm na bezsenność. A teraz? czasami chętnie bym wróciła nawet do tych ostatnich najtrudniejszych fizycznie i psychicznie dni. Rozkoszuj się tym małym człowieczkiem który jest w Tobie. Już niedługo go zobaczysz….

Ewcia i Asieńka

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

ja tez juz cuda wymyślam, zeby przyspieszyc i nadal nic. chyba się przekręcę.

Iza, Karolek (04.03.2004) i Majunia (5.10.2005)

adda Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

tak,tak nie ma się co spieszyć. Dzidzia i tak przyjdzie na świat i tak. Poleż sobie, pooglądaj telewizor w spokoju wycisz się bo za niedługo przyjdzie dużo cięzkoch chwil. Najpierw czeka cię poród potem przyjście z dzieckiem do domu.Te chwile są piękne ale też zarazem bardzo trudne. Na wszystko przyjdzie pora, na prawdę. Ja w pierwszej ciąży też podobnie myślałam. Najpierw myślałam żeby tylko urodzić w czerwcu , a termin miałam na 07.07 potem kiedy przyszedł lipiec to już mi się zaczeło wydawać ze ja nigdy nie urodzę.
03.07 ( moje urodziny) zrobiłąm małą imprezkę dla rodziny i jeżeli ktoś by mi powiedział wtedy że to już tuż tuż to bym go wyśmiała. czułam sie zupełnie normalnie, wszystko zrobiłąm sama bawiłąm się bardzo dobrze. Kiedy dokłądnie o północy wyszedł ostani gość, tak gdzieś 15min później ni stąd ni z owąd przyszły sobie bóle i nad ranem o 10.15 urodziłam Liliankę.
Wynika z tego tylko jeden fakt, to że dzisiaj Ci si e zdaje że wszystko jest gdzieś bardzo daleko to złudzenie, a prawda może być taka że na przykłąd dzisiaj o 15tej wszystko jest ok, a o 20tej może się zacząć cud nrodzin :-))
Teraz życzę ci tylko spokoju i cierpliwości, delektuj się każdą chwilą, Twoje dziecko jest najbliżej ciebie jak tylko moze być i nidgy poźniej tak już nie będzie. Pamiętaj o tym, że ten czas który masz teraz nigdy nie wróci.
Ja mam termin na 16tego paźdz i nie chce nawet myśleć że mogłąbym urodzić we wrześniu. 1szy powód: 24 września mam poprawkę z finansów, za tydzień 1 paździer już sa zajęcia z lektoratów, a poza tym chciałąbym dostać kase z ubezpiecz za urodzenie dziecka, a obowiązuje mnie pół roku karencji. Jak urodzę 30 września nic nie dostane, jak 1 paźdz to tak. :-)))
Pozdrawiam

ADDA, Lilka (3latka) i Karinka(?16.10.2005)

bartys Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

ADDA ! Proszę, napisz mi w którym towarzystwie ubezpieczeniowym płacisz składki, skoro masz pół roku karencji ? Ja zapisałam się do PZU i strasznie mnie zapewniali, że jest pół-roczna karencja po czym sama znalazłam w regulaminie na stronie PZU, że jest dokładnie 9 miesięcy karencji ! Tym samym nie dostanę ani grosika 🙁
Z góry dzięki za odpowiedź 🙂

Bartyś i Kamilek ( 10.12 )

adda Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Ja zapisalam się do warty. W pracy kadrowa zapewniała mnie że jest pół roku karencji. ja postanowiłąm zaryzykować. pół roku mija 30.09 a termin mam na 16.10. Może się uda. Zawsze trochę grosza wpadnie
pozdrawiam

ADDA, Lilka (3latka) i Karinka(?16.10.2005)

marzenka27 Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

Dziewczęta,
jesteście kochane i bardzo pomocne 🙂
troche postanowiłam zmienic myslenie i obecnie rozkoszuje sie tym 9 m-cem i zupelnie innymi odczuciami ruchow dziecka, w sumie tak dobrze i dobitnie to czuje je dopiero teraz i bardzo to lubie, mam duzo wiekszy kontakt z mala i oto moj sposob na 9 miesiac… 🙂
pozdrowienia

aniczka Dodane ponad rok temu,

Re: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem

WIDZE ZE TU WIEKSZOS OSOB SZALEJE PRZED PORODEM I STAJE SIE NIECIERPLIWA JA TEZ TAK MAM NAJ CHETNIEJ TO BYM POSZLA JUZ DO SZPITALA A TU DZIDZI CHYBA SIE W BRZUSZKU PODOBA POZDRAWIAM:-)

Znasz odpowiedź na pytanie: Ostatnie, trudne chwile przed rozwiazaniem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Problem z numerem PESEL
Dziewczyny dzisiaj po 5 tygodniech od porodu odebralam pesel synka. Zawsze mi sie wydawalo ze poczatkowe 6 cyfr Peselu to data urodzenia. Kapser urodzil sie 9 sierpnia wiec PESEL teoretycznie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
usg w katowicach
mam do was ogromną prośbę jesli któraś z was ma telefon do dobrego gabinetu ginekologicznego z usg (prywatnie) byłabym wdzięczna o podanie go moja lekarka jest obecnie na urlopie i termin wizyty
Czytaj dalej