Oświećcie mnie – kolejny zabobon

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #59504

    nena75

    Jutro przyjdzie do nas z wizytą duszpasterską ksiądz z naszej nowej parafii. Niestety kropidło i pozostałe rzeczy do celebrowania tej wizyty zostawiliśmy w naszym starym mieszkaniu.
    Wymyśliłam więc, że pożyczę krzyżyk i kropidło od mojej teściowej, bo u niej ksiądz był wczoraj. Kiedy moja mama się o tym dowiedziała wpadła w panikę i zabroniła mi kategorycznie pożyczać krzyżyka, bo będzie nieszczęście. Ja się spytałam na jakiej podstawie tak mówi, a ona no przeciez każdy Ci tak powie…
    O co chodzi tym razem, ktoś wie?, bo mnie takie zabobony strasznie drażnią, ale może tym razem nie mam racji i są na to jakieś dowody (naukowe lub chociażby metafizyczne).

    Wioletta i Tomek (13 m-cy)

    #759667

    kata

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    o rany, faktycznie, krzyż to krzyż, co za różnica, ludzie to wymyślają

    ja księdza w ogólę przyjmowac nie zamierzam bo wkurzają mnie wizyty te

    rok temu jak proboszcz usłyszał że do kościoła nie chodzimy to powiedział że nasze małżeństwo nie przetrwa, on studiował socjologie czy inne adekwatne kierunki i WIE,

    niech spada



    #759668

    qr-chuck

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    My celebrujemy bez krucyfiksu i kropidła – jakoś nie zebraliśmy się, żeby kupić (prawdę powiedziawszy, to już nie pamiętałam, że coś takiego się wystawia), a do rodziców mamy za daleko… Jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby ksiądz coś o tym wspomniał…
    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #759669

    mamaala

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    nigdy nie słyszałam o takim przesądzie, w zeszłym roku pozyczałam siostrze cały zestaw

    Aga i Ala (10.02.2003)

    #759670

    wasia

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Pierwszy raz słyszę o takim zabobonie – nie dajmy się zwariować. Jeśli chodzi o kropidło to u nas zawsze ksiądz ma swoje, bez przesady żebym ja jeszcze musiała kropidło kupować.
    Myślisz że to Bozi robi jakąś różnicę czy masz krzyżyk pożyczony czy nie? Nie to jest istotne.

    Aga i ania 21 miesięcy

    #759671

    doticzek

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    ja slyszalam ze nie zabiera sie znalezionych krzyzykow, ani rozancow ani nic takiego do domu, bo cudzego krzyza nie powinno sie brac :), jak znalazlam kiedys to zanioslam do kosciola 🙂
    pozdrawiam
    Doti

    Tata i JA (Dawid 22.10.04)



    #759672

    shibaa

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Sory ale to jakieś rozdwojenie jaźni :))))))
    Skoro przyjmujesz kolędę więc jesteś wierząca to jak możesz wierzyć w takie głupoty? Wiara w takie zabobony to grzech
    Ja tez słyszałam ze wogóle krzyż w domu to „krzyżowe życie” i jak taki masz np. po przodkach to najpierw go musisz wymoczyć w wodzie z solą a później zakopać na ileś dni (zapewne najlepiej zakopywać podczas pełni a następnie skropić krwią nietoperza :)))))))))))
    A nalepiej to zanieść cichaczem i zostawić w kościele :)))
    Normalnie szlag mnie trafia jak takie pierdoły słyszę :))))))))))))

    Agata + Ania 7.09.2004

    #759673

    shibaa

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    hehe – fakt – na drzewo ! :))))))))))

    Agata + Ania 7.09.2004

    #759674

    asp

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Nie wierzę w zabobony ale również słyszałam o tym że krzyża nie powinno się pożyczać.

    Aga & Julka (02.08.03)

    #759675

    nena75

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Nie, nie, nie wierzę!!! no coś Ty….tylko staram sie odszukać źródło powstania takiego zabobonu

    Wioletta i Tomek (13 m-cy)



    #759676

    kika210

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Hehe, jaki mądry:)
    Ja w tym roku też pogoniłam…w zeszłym jak się dowiedział że dziecko nieślubne i nie chrzczone to wyszedł dosłownie obrażony….

    Ada 19m.
    ps.friko.pl

    #759677

    lea

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    [obrazek]a ona no przeciez każdy Ci tak powie… [/obrazek]
    Jak kazdy, to proponuję, zeby zapytala specjaliste od tych tematow, czyli ksiedza 😉

    Mateuszek (14.03.2003)



    #759678

    gosiag

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Pierwsze słyszę… Ja przez kilka lat pożyczałam od rodziców…. aż w końcu poprosiłam o prezent przy jakiejś okazji…. i dostałam „zestaw” – krzyżyk, lichtarzyki, kropidło…. mam teraz swoje ale nie dostrzegłam żadnego fatum nad rodziną gdy pożyczałam… więc…. spokojnie pożycz i już!

    Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

    #759679

    skate130

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    Ksiadz z mojej parafii ma taką zasadę, że wchodzi do mieszkania bez pukania, jak do siebie, wychodząc z założenia, że każdy na niego czeka. W ubiegłym roku ja nie wiedząc, że chodzi, miałam przypadkiem otwarte drzwi… i tylko usłyszałam charczenie psa, który go zaatakował. A psa mam niemałego, dobermana…. mam nadzieję, że w tym roku już nie przyjdzie…..:)

    #759680

    mirabelka79

    Re: Oświećcie mnie – kolejny zabobon

    pierwszy raz o tym slysze…

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close