oświećcie mnie

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #85794

    Anonim

    Czemu pracodawcy tak się boją, że pracownica zajdzie w ciążę?

    Dlaczego się dziwię?
    Z tego co wiem to koszt dla pracodawcy jest taki, że płaci przez pierwszy miesiąc zwolnienia. No i koszt ewentualnej rekrutacji na zastępstwo.

    Przyznam się, że słyszałam, że na rozmowach o pracę pracodawcy pytają o dzieci itd., ale przyznam, że nigdy się z tym nie zetknęłam. Tam gdzie teraz pracuję ucieszono się, że mam dziecko i że chciałabym się starać o drugie. Mam możliwość zmiany warunków pracy na lepsze. Na moje miejsce musi zostać ktoś zatrudniony (pomagam zresztą rekrutować).
    Jeszcze ktoś inny chce mnie zatrudnić i też plany powiększenia rodziny nie są przeszkodą.
    Dodam, że kiedyś sama byłam pracodawcą i jednyne co mnie smuciło, że być może moja pracownica zajdzie w ciążę to fakt, że będzie trudno znaleźć drugiego tak dobrego pracownika.

    #1306720

    chilli

    Re: oświećcie mnie

    o ile pójdziesz na zwolnienie – ja nie chciałam isc na zwolnienei w obecnej ciązy ale musiałam.

    Do tej pracy poszłam jak młoda rok skończyła – mam szefa posiadajacego dwójke maluchów, wiedzial, ze w skończonym czasie bede chciała drugie dziecko i jakoś nie robił mi problemów – nie robił takze ze zwolnieniem i nie ma na moim miejscu osoby a zastępstwo – moja praca jest rozparcelowana po 6 osobach (troche złorzeczą za to rozwiazanie).
    Jest ze mna w kontakcie i pyta regularnie o zdrowie.

    Ale czy bede miala dokad wrocic?

    kusiolson



    #1306721

    julcia2

    Re: oświećcie mnie

    chyba taka mentalność po prostu… nic wiecej na ich wytłumaczenie nie mam

    —————–

    #1306722

    lea

    Re: oświećcie mnie

    Przecież nie wszyscy się boją…
    U mnie nikt by nie powiedział, że od tego uzaleznia zatrudnienie albo że się boi, niemniej jednak jest to jakiś problem w szkole – przy ew. zwolnieniu np. lekarz nie umiał mi powiedzieć, czy jeszcze wrócę do pracy. Uczniowie stracili jakieś 3 tygodnie nauki, zanim znaleziono zastępstwo. Dezorganizacja pracy przez ten czas plus duża strata materiału. Potem zatrudnienie nowej osoby – bywa z tym problem. Np. za cięzarną anglistkę znaleźć zastępstwo w ciągu roku = cud. Do tego zmiana planu w szkole – to są koszta organizacyjne i spore utrudnienie. Pomijając takie sprawy, jak przejmowanie obowiązków wychowawcy w ciągu roku, wdrażanie nowej osoby do pracy w zakładzie na stanowisku, na którym poprzedniczka radziła sobie bez problemów.
    Sumując – w mojej pracy problemów nikt nie robi, ale nie da się ukryć, że gdy w ciągu roku ktoś odchodzi z powodu ciąży, bywa, że na jakiś czas wszystko staje do góry nogami. Szczególnie jak trafi się rok z kilkoma ciążami (w rekordowym było ich 8).

    #1306723

    Anonim

    Re: oświećcie mnie

    Naszło mnie po lekturze tego wątku.

    #1306724

    edysia

    Re: oświećcie mnie

    Bo chodzi o te rzeczy o które napisałaś + to, ze sobie ktoś wyszkoli pracownika, wszystko bedzie umiał a tu nagle trzeba kogos znów szukać i uczyc od poczatku wszystkiego a wtedy efektywno śc spada zanim nowa osoba sie znów wszystkiego nauczy.

    Według przepisów prawa pracy pracodawna na rozmowie kwalifikacyjnej nie ma prawa pytac Cie o to czy masz dzieci a nawet o twój stan cywilny. Niestety pracodawcy łamia te przepisy i zadaja pytania, na które ty nie muszisz według prawa odpowiadać.

    Edysia & Natalka 2, 5 lata

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close