Paciorkowiec :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #96951

    yoko

    Od czerwca(!!)angina za anginą.
    Antybiotyki nawet jesli już trafione, to po czasie okazało się, że np źle przepisane dawkowanie.
    Chorujemy ja, mąz i dziecko. Jest dobrze dokąd przyjmujemy antybiotyk (ostatnio 36dni), potem 6 dni bez prochów i od nowa – migdały jak balony, potworny ból gardła (angina) u mnie również kłucie w uchu. Dzieciak mi w nocy charczy i chrapie. Migdały mu sie prawie stykają, ale lekarz mówi, że ASO=21,3 jest ok, trzeci migdał (ten podniebienny) w porzadku i żeby nie panikować. Tymczasem czytam, że ten paciorkowiec począwszy od problemów ze stawami, może zaatakowac nerki, a nawet spowodować zapalenie mieśnia sercowego:(
    Ostatnio to ja, a nie lekarz stwierdziłam (w necie znalazłam), że antybiotykoterapię przeprowadza się podając dawki co 8 godzin, najnowsze badania wykazały, że można co 12, ale dokładnie pilnując godziny podania, o czym lekarz winien uprzedzic (nasz nie uprzedził, a ponad to zapisał dawkowanie co 24h:()
    Jedna z „super hiper”lekarek powiedziała, że mam afty i to nie angina:(
    Szczeście w nieszczęsciu, że moje dziecko jest w grupie z chłopcem, którego tata jest spec.Istopnia z mikrobiologii – od razu zaproponował nam wymaz (wyszedł paciorkowiec ropotwórczy :streptococcus pyogenes:) i trochę nakierował co dalej. Polecił kolejnych specjalistów (kolejne 240zł mniej w portfelu), ale po wizycie – czekać… przyjść za tydzień…(kolejne 80zł /os)
    Poczytałam o tej bakterii i o historiach leczenia ludzi na pewnym forum – zgroza.
    Są ludzie, którzy latami się leczą, tracą już przytomność przyjmując kolejne antybiotyki, ich żołądki odmawiają posłuszeństwa etc…
    O grzybicy też warto wspomnieć. Bierzemy leki osłonowe, ale… no własnie „ale”…
    Ja i dziecko grzybica okolic intymnych (clotrimazolum – globulki i masć, a oprócz tego ja lactovaginal). Męzowi się upiekło…

    Pojawił się tam również problem tego, że może warto by zrobić również badania w kierunku chlamydii :((

    Szczerze? Mam wisielcze, żeby nie powiedzieć depresyjne nastawienie do życia. Od czerwca na lekarzy i „lekarzy”, badania wydaliśmy dobrze ponad 2000zł.
    Kolejna seria antybiotyków, inny kierunek leczenia, a ja od wczoraj mam objawy jw. Mąż skończył antybiotyk 2 dni temu i jeszcze góra 5 dni mu daje…

    Pytanie moje jest takie:
    może zetknełyscie się z tym swiństwem i znacie skuteczne drogi do wyleczenia tego, może być leczenie niekonwencjonalne…
    Nici ze starań o dziecko, w ogóle nici z zycia. Jestem wiecznie zmęczona, apatyczna. Mąż i dziecko o dziwo nie (?) Ludzie jak kolejny raz słyszą, że nie ma mnie w pracy bo ZNÓW jestem chora, to dziwnie zaczynają reagować – jakbym się opitalała, wymawiała, albo …Nie wiem co sobie myślą…
    Ostatnio od klienta dostałam telefon i zamiast „dzień dobry” usłyszałam rzucone w nerwach i z ironią ” to wyzdrowiała pani już w końcu?” (wczesniej nie odbierałam telefonów, bo zwyczajnie nie mogłam mówić”).
    Szlag mnie trafia:(

    #2174964

    karolcia79

    Współczuję Ci (Wam)BARDZOOOO…
    Niestety nie mogę pomóc w tej sprawie:(.Jedyne co mi pozostaje to życzyć Ci (Wam)DUŻOOOO….zdrowia,bo to teraz najważniejsze,no i pozbycia się tego paskudztwa:Kciuki::Kciuki::Kciuki:.
    PS a swoją drogą gdzieś ty to złapała?????



    #2174965

    sole

    Wspolczuje Wam bardzo.
    Moja ciotka w szpitalu to zlapala. Leczy sie juz drugi rok.Wiem ze ostatnio byla u jakis ksiezy ( w krakowie mieszka) jakas mieszanka , jedna na wzmocnienie, druga na paciorkowca. Ale jeszcze nie wiem czy pomaga.
    A po calej serii antybiotyku jak wyglada wymaz? Moze razem sie nie leczycie( w tym samym czasie) i jedno od drugiego sie zaraza?
    A jak masz namiar na forum gdzie sa ludzie co sie lecza na to cholerstwo to moze tam i znajdziesz kuracje.
    Wspolczuje CI bardzo, naprawde. Moja mama walczyla tak z gronkowcem, tez niezle cholerstwo.

    #2174966

    yoko

    Pierwszy rozchorował się dzieciak, ja 1 tydzien później, mąż tydzień po mnie i w takich cyklach leczymy się… nie da się tego zsynchronizować, bo żadne z nas nie wytrzyma w bólach tyle, by poczekać tydzien lub dwa i rozpocząc co do dnia wspólne leczenie:(
    Podejrzewam, że dzieciaj to gówno z przedszkola przyniósł.

    #2174967

    dorotka1

    generalnie angine ropna wywoluje wlasnie ten paciorkowiec
    wymaz robiliscie z antybiogramem?
    moze on jest oporny na dotychczas podawane antybiotyki
    warto tez wiedziec czy po podaniu sie nie uodpornil na jakis antybiotyk na ktory wczesniej mogl reagowac

    moi panowie maja takiego opornego pneumokoka w nosogardle – sa nosicielami ale nie choruja

    ponoc niezle efekty daje ta kuracja z calivity – dla jednych hokus pokus dla innych ziololecznictwo o doskonalej skutecznosci

    skoro jestes tak zawiedziona medycyna konwencjonalna moze warto wyprobowac

    #2174968

    yoko

    Mamy szczep wrażliwy na penicyline i ampicyline.
    Dostychczas stosowane antybiotyki, to w kolejnosci
    Duomox (za krótko niestety)
    Xorimax (jw.)
    wymazy i już wiadomo o co chodzi
    Ospen (my prawidłowo dawkowany, ale dzieciak jak pisałam – źle)
    dziś znów wymaz i ASO…

    Kuracja z calivity?



    #2174969

    avi

    gryzeldo a zapytaj gdzies o autoszczepionki

    wiem że jest coś takiego ….. opracowuja lek na konkretny szczep danej bakterii ale nie wiem gdzie, słyszałam że jedna znajoma do Krakowa jeździła ale to pewnie dlatego że ze Śląska jest i było najbliżej….

    zdrówka życzę 🙂 oby to paskudztwo jak najszybciej się od Was wyprowadziło

    #2174970

    yoko

    Zamieszczone przez avi
    gryzeldo a zapytaj gdzies o autoszczepionki

    te autoszczepionki mają tyle samo gorących przeciwników, co zwolenników:(
    nie wiem co o tym myśleć. mikrobiolog o którym pisałam wyżej na razie odradzał autoszczepionkę. dopytam jeszcze o wszystko. w poniedziałek jesteśmy umówieni.

    [QUOTE]zdrówka życzę 🙂 oby to paskudztwo jak najszybciej się od Was wyprowadziło[/QUOTE]
    bardzo bardzo… (ale nie głośno, żeby nie zapeszyć).

    #2174971

    dorotka1

    w poznaniu tez robia autoszczepionki – jakby co 😉

    ale nie mam zdania na ten temat

    co do calivity to sama nie stosowalam ani u siebie ani u dzieci ale tu jest troche o bakteriach a jka poszukasz na tej stronie to tez znajdziesz co i w jakich dawkach i jakiej kolejnosci zalecaja na twoj przypadek

    fajne jest to wg mnie ze widza potrzebe walczenia i z bakteria i z grzybica kompleksowo

    #2174972

    dorotka1

    tu jest o anginie



    #2174973

    yoko

    znalazłam te produkty calivity – opisy brzmią przekonująco, ale cena jest „boska” – na naszą trójkę to znów koszt ok. 300zł:(
    Nie mówie „nie” – wydrukuję to sobie i pokaże w poniedziałek mojemu mikrobiologowi. Spytam co on na to.

    #2174974

    superbasiek

    współczuję i przytulam…… pomóc nie moge, jedyne co moge to łaczyc się z bólu z powodu aft…. u mnie po każdym antybiotyku afty takie że mówić nie moge, ból przeokropny…. stosuje na to aphtin, ten co dla dzieci, i szałwia płuczę….

    Zdrowia przedewszystkim zycze….

    u nas tez chorubsko, mój syn ma drugi raz szkarlatyne, gorzej przeszła niż pierwsza…. to też paciorkowce….

    Trzymaj się i bądź silna 🙂 bo jak nie ty to kto 🙂



    #2174975

    aborka

    Zamieszczone przez gryzelda
    znalazłam te produkty calivity – opisy brzmią przekonująco, ale cena jest „boska” – na naszą trójkę to znów koszt ok. 300zł:(
    Nie mówie „nie” – wydrukuję to sobie i pokaże w poniedziałek mojemu mikrobiologowi. Spytam co on na to.

    ja tez troche angin mialam ale nie tak jedne po drógiej, w sumie był moment ze jak tylko zmarzłam to natychnniast mi wywalało migdały. po d anginach mam piekne zaropiałe dziury w migdałach które czasem bolą. do tego mam astme wiec wziewam sterydy (co na gardło wpływa fatalnie). Wymazu teraz nie robiałam ale kiedyś (sama sobie na studiach wiec niezbyt miarodajny 🙂 ) – wyszedł mi gronkowiec złocisty. Mojemu męzowi tez :). Przypuszczam ze z tym gronkowcem trzeba nauczyć sie życ. nie mozna dopuścic do spadku odporności.

    mi laryngolog poradził szczepionke – broncho vaxom – uodparnia na najczęstsze infekcje gardła i oskrzeli. brałam w pażdzierniku wiec dość któtki okres. Potem chorowałam raz – ale na oskrzela a gardło i mgdały są narazie ok – jakoś mi zmałały i rzaadziej bolą.

    Dla dzieci stosuje na odporność – Imunit. zawiera beta glukan. odkąd stosuje albo nie chorują albo przechodzą bardzo łagodne infekcjie i krótkie. Mozesz kupic tez jako Immunaktiv firmy walmark (jest mocniejszy). Moje dzieci zjadają juz chyba 6 opakowanie. Teraz im nie daje codziennie tylko jak coś sie zaczyna.

    Ja teraz zaczełam pic sok z noni. nie calivity tylko firmy laboratoria natury (do kupienia w aptece). Musze sie wzmocnic bo ide do nowej roboty na kierownika i niewypada mi chorowac. u mnie niestety te cholerne oskrzela….(przy najmniejszej infekcji zatyka mnie taki glut ze mam duszności i potem to 2 tyg odkasłuje. do tego kompletnie zatkane zatoki)

    no i moze warto wyciąc jednek te migdały??? U nas juz 3 wyciete i jest lepiej. teraz córa czeka w kolejce. moje to małe tylko dziurawe ale mezowi to tez bym wycieła (bo chrapie )

    a jeszcze powiem tylko ze jak chorowłam to mnie sie szefowa zapytała czy na rente ide.

    zmienialm praca 🙂

    #2174976

    yoko

    dzieki za odpowiedz aborka.
    nasze migdały do wyciecia się nie kwalifikują na szczęscie.
    zresztą moj lekarz (ostatni) jest przeciwny ich wycinaniu zbyt pochopnie.
    Zresztą znalazłam artykuł mówiący o tym, że nie powinno się pozbywać migdałów, chyba że już zagrażają poważnie zdrowiu, bo najdalej w 10 lat od usuniecia zaczynają się choroby płuc i innych narządów, ponieważ wszystko co filtrowały migdały dostaje się bezpośrednio do nich:( poza tym doktorowa powiedziała, ze te boczne się jedynie podcina, ale się ich nie wycina.
    z tych szczepionek skorzystam, ale spytam najpierw lekarza (we wtorek) i mojego znajomego od wymazów.
    Na razie jedyne co sobie zapodajemy na własną rękę to czosnek w ampułkach, ale przyjmowanie go powoduje krępujące sytuacje – cali śmierdzimy tym czosnkiem:(
    jednak wyczytałam że ma działanie bakteriobójcze i na pewno nie zaszkodzi.
    Immunactiv – bede pamietać.
    Bronchovaxom – znam …moje dziecko przyjmowało w tabletkach przez bodajże kilka mcy przez pierwsze 7 dni miesiąca (?) – nie pamietam.
    Jednakże czy jak w przypadku innych szczepionek nie ma wymogu, że Immunit i Broncho mogą zostać podane jak dziecko jest zdrowe? Bo jeśli tak, to nam to trochę komplikuje.

    #2174977

    aborka

    Zamieszczone przez gryzelda
    dzieki za odpowiedz aborka.
    nasze migdały do wyciecia się nie kwalifikują na szczęscie.
    zresztą moj lekarz (ostatni) jest przeciwny ich wycinaniu zbyt pochopnie.
    Zresztą znalazłam artykuł mówiący o tym, że nie powinno się pozbywać migdałów, chyba że już zagrażają poważnie zdrowiu, bo najdalej w 10 lat od usuniecia zaczynają się choroby płuc i innych narządów, ponieważ wszystko co filtrowały migdały dostaje się bezpośrednio do nich:( poza tym doktorowa powiedziała, ze te boczne się jedynie podcina, ale się ich nie wycina.
    z tych szczepionek skorzystam, ale spytam najpierw lekarza (we wtorek) i mojego znajomego od wymazów.
    Na razie jedyne co sobie zapodajemy na własną rękę to czosnek w ampułkach, ale przyjmowanie go powoduje krępujące sytuacje – cali śmierdzimy tym czosnkiem:(
    jednak wyczytałam że ma działanie bakteriobójcze i na pewno nie zaszkodzi.
    Immunactiv – bede pamietać.
    Bronchovaxom – znam …moje dziecko przyjmowało w tabletkach przez bodajże kilka mcy przez pierwsze 7 dni miesiąca (?) – nie pamietam.
    Jednakże czy jak w przypadku innych szczepionek nie ma wymogu, że Immunit i Broncho mogą zostać podane jak dziecko jest zdrowe? Bo jeśli tak, to nam to trochę komplikuje.

    imunit napewno nie – jak sie podaje choremu to szybciej zrowieje

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close