Paciorkowiec :(

Postów wyświetlanych: 8 - od 16 do 23 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #2174978

    sonia-pp

    Zamieszczone przez gryzelda
    dzieki za odpowiedz aborka.
    nasze migdały do wyciecia się nie kwalifikują na szczęscie.
    zresztą moj lekarz (ostatni) jest przeciwny ich wycinaniu zbyt pochopnie.
    Zresztą znalazłam artykuł mówiący o tym, że nie powinno się pozbywać migdałów, chyba że już zagrażają poważnie zdrowiu, bo najdalej w 10 lat od usuniecia zaczynają się choroby płuc i innych narządów, ponieważ wszystko co filtrowały migdały dostaje się bezpośrednio do nich:( poza tym doktorowa powiedziała, ze te boczne się jedynie podcina, ale się ich nie wycina.
    z tych szczepionek skorzystam, ale spytam najpierw lekarza (we wtorek) i mojego znajomego od wymazów.
    Na razie jedyne co sobie zapodajemy na własną rękę to czosnek w ampułkach, ale przyjmowanie go powoduje krępujące sytuacje – cali śmierdzimy tym czosnkiem:(
    jednak wyczytałam że ma działanie bakteriobójcze i na pewno nie zaszkodzi.
    Immunactiv – bede pamietać.
    Bronchovaxom – znam …moje dziecko przyjmowało w tabletkach przez bodajże kilka mcy przez pierwsze 7 dni miesiąca (?) – nie pamietam.
    Jednakże czy jak w przypadku innych szczepionek nie ma wymogu, że Immunit i Broncho mogą zostać podane jak dziecko jest zdrowe? Bo jeśli tak, to nam to trochę komplikuje.

    Na pewno warto zawalczyć o odporność. Miałam niestety podobne przeżycia- gronkowiec złocisty w gardle ( wciąż jest ), paciorkowiec w pochwie, do tego grzybki itd……. Wszystko łapałam, bo odporności miałam zero. Zrobiłam wymaz + antybiogram. Trafili z antybiotykami, więc paciorkowiec i grzybki poszły w zapomnienie. Ale o odporność muszę dbać. Dobry jest cirosept, TRAN itp. Ale efekty po dłuższym stosowaniu. A ja rozmawiałam z lekarzem i on też mówił,że tego gronkowca to tylko autoszczepionką pokonam.
    Aaaaa i jeszcze coś- my przy moim leczeniu niestety męża też leczyliśmy – wiem,że trzeba wtedy powstrzymać się od seksiku:( No i baseny odpadają….

    #2174979

    yoko

    Zamieszczone przez sonia.pp
    Na pewno warto zawalczyć o odporność. Miałam niestety podobne przeżycia- gronkowiec złocisty w gardle ( wciąż jest ), paciorkowiec w pochwie, do tego grzybki itd……. Wszystko łapałam, bo odporności miałam zero. Zrobiłam wymaz + antybiogram. Trafili z antybiotykami, więc paciorkowiec i grzybki poszły w zapomnienie. Ale o odporność muszę dbać. Dobry jest cirosept, TRAN itp. Ale efekty po dłuższym stosowaniu. A ja rozmawiałam z lekarzem i on też mówił,że tego gronkowca to tylko autoszczepionką pokonam.
    Aaaaa i jeszcze coś- my przy moim leczeniu niestety męża też leczyliśmy – wiem,że trzeba wtedy powstrzymać się od seksiku:( No i baseny odpadają….

    Ostatni sexik to był przed 4mcAMI:( całowanie też – jak starzy tetrycy – przytulić się możemy i potrzymac za ręce:(



    #2174980

    chilli

    Zamieszczone przez gryzelda
    Zresztą znalazłam artykuł mówiący o tym, że nie powinno się pozbywać migdałów, chyba że już zagrażają poważnie zdrowiu, bo najdalej w 10 lat od usuniecia zaczynają się choroby płuc i innych narządów, ponieważ wszystko co filtrowały migdały dostaje się bezpośrednio do nich:(

    mam migdaly wyciete 13 lat temu i nie mam zwiekszonej zachorowalnosci na pluca/oskrzela

    ba! niemal wcale nie choruje

    mialam gronkowca zlocistego.

    #2174981

    ciachola

    DUŻO ZDROWIA!!!

    Pozdrawiam serdecznie 😀

    #2174982

    yoko

    odebrałam kolejne wyniki badań:
    ASO = 750:(
    wymaz= STAPHYLOCOCCUS EPIDERMIDIS BETA HEMOLIZUJĄCY:( czyli gronkowiec…:(
    a gdzie się podział paciorkowiec?

    dzieciak – ostatnia noc przepłakana – ból gardła tak straszny, że przełknięcie śliny było niemożliwe:(((((((((
    dziś rano badania – krew z żyły (ASO, OB,CRP, Morfologia) i ja to samo…

    tak, idą święta:( a ja zamiast myśleć o ich magii, kombinuje z dyżurami w szpitalach dziecięcych i kto ewentualnie poda nam zastrzyki w tym czasie:( bo podobno nic tak nie dziala jak penicylina w zastrzykach jednak…

    #2174983

    Anonim

    Zamieszczone przez gryzelda
    Od czerwca(!!)angina za anginą.
    Antybiotyki nawet jesli już trafione, to po czasie okazało się, że np źle przepisane dawkowanie.
    Chorujemy ja, mąz i dziecko. Jest dobrze dokąd przyjmujemy antybiotyk (ostatnio 36dni), potem 6 dni bez prochów i od nowa – migdały jak balony, potworny ból gardła (angina) u mnie również kłucie w uchu. Dzieciak mi w nocy charczy i chrapie. Migdały mu sie prawie stykają, ale lekarz mówi, że ASO=21,3 jest ok, trzeci migdał (ten podniebienny) w porzadku i żeby nie panikować. Tymczasem czytam, że ten paciorkowiec począwszy od problemów ze stawami, może zaatakowac nerki, a nawet spowodować zapalenie mieśnia sercowego:(
    Ostatnio to ja, a nie lekarz stwierdziłam (w necie znalazłam), że antybiotykoterapię przeprowadza się podając dawki co 8 godzin, najnowsze badania wykazały, że można co 12, ale dokładnie pilnując godziny podania, o czym lekarz winien uprzedzic (nasz nie uprzedził, a ponad to zapisał dawkowanie co 24h:()
    Jedna z „super hiper”lekarek powiedziała, że mam afty i to nie angina:(
    Szczeście w nieszczęsciu, że moje dziecko jest w grupie z chłopcem, którego tata jest spec.Istopnia z mikrobiologii – od razu zaproponował nam wymaz (wyszedł paciorkowiec ropotwórczy :streptococcus pyogenes:) i trochę nakierował co dalej. Polecił kolejnych specjalistów (kolejne 240zł mniej w portfelu), ale po wizycie – czekać… przyjść za tydzień…(kolejne 80zł /os)
    Poczytałam o tej bakterii i o historiach leczenia ludzi na pewnym forum – zgroza.
    Są ludzie, którzy latami się leczą, tracą już przytomność przyjmując kolejne antybiotyki, ich żołądki odmawiają posłuszeństwa etc…
    O grzybicy też warto wspomnieć. Bierzemy leki osłonowe, ale… no własnie „ale”…
    Ja i dziecko grzybica okolic intymnych (clotrimazolum – globulki i masć, a oprócz tego ja lactovaginal). Męzowi się upiekło…

    Pojawił się tam również problem tego, że może warto by zrobić również badania w kierunku chlamydii :((

    Szczerze? Mam wisielcze, żeby nie powiedzieć depresyjne nastawienie do życia. Od czerwca na lekarzy i „lekarzy”, badania wydaliśmy dobrze ponad 2000zł.
    Kolejna seria antybiotyków, inny kierunek leczenia, a ja od wczoraj mam objawy jw. Mąż skończył antybiotyk 2 dni temu i jeszcze góra 5 dni mu daje…

    Pytanie moje jest takie:
    może zetknełyscie się z tym swiństwem i znacie skuteczne drogi do wyleczenia tego, może być leczenie niekonwencjonalne…
    Nici ze starań o dziecko, w ogóle nici z zycia. Jestem wiecznie zmęczona, apatyczna. Mąż i dziecko o dziwo nie (?) Ludzie jak kolejny raz słyszą, że nie ma mnie w pracy bo ZNÓW jestem chora, to dziwnie zaczynają reagować – jakbym się opitalała, wymawiała, albo …Nie wiem co sobie myślą…
    Ostatnio od klienta dostałam telefon i zamiast „dzień dobry” usłyszałam rzucone w nerwach i z ironią ” to wyzdrowiała pani już w końcu?” (wczesniej nie odbierałam telefonów, bo zwyczajnie nie mogłam mówić”).
    Szlag mnie trafia:(

    ja mialam, zerzarlo mi migdaly, wyciete zostaly, uodpornienie na antybiotyki pozostale…..
    po wycieciu, dostalam antybiotyk potem wymaz i wyszlo ok…chorowalam tylko ja….
    lekarz za pozno zlecil mi(za pozno trfilam na niego) bakteriogram i wymaz aby zrobic dokladny antybiotyk….



    #2174984

    dorotka1

    Zamieszczone przez gryzelda
    odebrałam kolejne wyniki badań:
    ASO = 750:(
    wymaz= STAPHYLOCOCCUS EPIDERMIDIS BETA HEMOLIZUJĄCY:( czyli gronkowiec…:(
    a gdzie się podział paciorkowiec?

    dzieciak – ostatnia noc przepłakana – ból gardła tak straszny, że przełknięcie śliny było niemożliwe:(((((((((
    dziś rano badania – krew z żyły (ASO, OB,CRP, Morfologia) i ja to samo…

    tak, idą święta:( a ja zamiast myśleć o ich magii, kombinuje z dyżurami w szpitalach dziecięcych i kto ewentualnie poda nam zastrzyki w tym czasie:( bo podobno nic tak nie dziala jak penicylina w zastrzykach jednak…

    a kiedy skonczylas ostatni antybiotyk przed tym wymazem? moze paciorkowca szlag trafil po ostatnim leczeniu

    a ten twoj gronkowiec chyba nie jest chorobotworczy prawda?

    tak sobie mysle moze sprobuj jesc duzo czosnku swiezego – nie tabletek czosnkowych
    i dziecku tez np do jajecznicy mozesz dawac czy na kanapke- szymon uwielbia
    tylko nie wiem w jakimw ieku twoja piciecha i czy juz ma opanowane takie smaki 😉

    michal nie lubi – mowi ze to zdrowe a co zdrowe tu bleeeeeee 😉

    #2174985

    yoko

    wymaz został spieprzony:( [zalamka]
    ASO 750 i skąd niby?
    w poniedzialek mam nastepny w innym laboratorium…

    dorotka1, calivite zakupie… czosnku świeżego nie przemyce, jedynie ugotowany, a to juz nie to samo:(
    ja się czuję dobrze (tfu! tfu!), ale czekam na wyniki badań …
    w pt powtórzylam badania sobie i dziecku (CRP, OB , morfologia, ASO)…
    bylam z dzieckiem u laryngologa – niestety nie ufam mu, nie wychodzę usatysfakcjonowana odpowiedziami na moje pytania i obawy:( mam dość…
    dzieciak od wczoraj na augmentinie… wg. mnie źle zaleconym…
    na anginę pomoże, na paciorkowca wrecz odwrotnie, ale musiałam ulżyć dziecku…
    dziś jest już lepiej – przełyka bez bólu.

Postów wyświetlanych: 8 - od 16 do 23 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close