Palący problem

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #7279

    adria

    Może któraś z Was pomoże podjąć mi decyzję. Otóż palę papierosy, lekarz nie powiedział mi, że mam koniecznie rzucić ale tylko ograniczyć. Dodam, że wszystkie badania mam prawidłowe.Mój mąż mimo, że czynnie uprawia sporty, jest zawodowym kierowcą i ma słabe nasienie. Może jak rzucę palenie to pomoże nam to w tej trudnej drodze? Będę wdzięczna za wszelkie komentarze, Adria

    #131489

    aga10

    Re: Palący problem

    Trudno tu cokolwiek radzić. Każdy lekarz i niepalący powie ci, że z pewnością palenie wpływa negatywnie na płodność i pewnie mają rację. Pytanie palącego pewnie jest takie: w jakim stopniu zwiększa moje szanse rzucenie palenia i czy w związku z tym jest to warte (oprócz tego, że oczywiście rzucenie palenia zawsze jest warte długofalowo, ale nie zamierzam bawić się w lekarza czy moralizatora). Powiem ci tylko, że ja również kiedyś paliłam, ale jak postanowiłam, że będziemy próbować to najpierw dość ostro ograniczyłam, potem popalałam tylko na imprezach i babskich plotach, aż w ogóle przestałam – po prostu mi się znudziło i chyba ta niechęć była znacznie bardziej podświadoma, bo nie musiałam ze soba walczyć i tłumaczyć sobie, że nie wolno. Teraz zdarzy mi się czasami zapalić i nie sądze, żeby 3-5 papierosów miesięcznie mogły mi w jakikolwiek sposób zaszkodzić.



    #131490

    malgosia

    Re: Palący problem

    Adria mnie nie pyaj o zdniae , bo jestem zagorząła przeciwniczka palenia w ogóle. Radze Ci rzucić tro swiństwo nie tylko dla maleństwa, ale przede wszystkim dla Was, dla czystych firanek w domu, biłaych zebów i niesmierdzących ubrań. Buziaki,M

    #131491

    jola

    Re: Palący problem

    Ja nie miałam nigdy takiego problemu, bo tak jak Małgosia nie cierrrrpię papierosów. Ale moja koleżanka rzuciła, gdy zaczęła planować ciążę, bo bała się, że jeśli dziecko urodzi się z jakimkolwiek problemem, to ona będzie myślała, że to z jej winy. Może taki strach nie jest zbyt mądry, ale jeśli na nią podziałał… Życzę wytrwałości jeśli się zdecydujesz.

    #131492

    adria

    Re: Palący problem

    Dzięki Wam za te słowa. Właśnie się zdecydowałam spróbować. Od jutra zaczynam! Ciekawe tylko jak długo wytrzymam…? Pozdrawiam Adria

    #131493

    jola

    Re: Palący problem

    Trzymam kciuki. Moja mama rzuciła po ponad 20 latach palenia, po ciężkiej operacji ginekologicznej. Ze strachu. Nie pali od jakiś 7 lat i nawet nie przeszkadza jej gdy inni przy niej palą. Życzę sukcesów i jak chcesz to postraszę Cię jakiś rakiem albo chociaż żółtymi zębami :)) Jola

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close