palcowa narkomanka…

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #73884

    miska74

    Od pewnego czasu moja córcia wykazuje wszelkie objawy uzależnienia…od własnego kciuka. Pakuje go do buzi przy każdej okazji, a jak się jej chce kciuk zastąpić smoczkiem, to:usztywnia łapkę tak, że prawie niemożliwością jest ją ruszyć;jak już się uda ruszyć to zaciska buzię i odwraca glowę, a jak już uda się jej włożyć smoka(tak się wydaje)to łapka natychmiast wędruje do buzi, kciuk ustawia się w położenie bojowe, smok sruuu, kciuk do buzi, ustawia go sobie odpowiednio, glooośno mlaszcze z zachwytu i wywraca w ekstazie oczami…ostatnio tym ciamkaniem mnie obudziła w środku nocy-cisza, wszyscy śpią, coś tylko makabrycznie ciamka-patrzę a to Jula się oddaje w spokoju swojemu nałogowi 😉 wasze dzieciaki też tak mają? reaguijecie czy pozwalacie ssać?

    Miśka, Łobuziak 02.10.03 i Czarodziejka 27.09.05

    #968724

    aruga

    Re: palcowa narkomanka…

    Ja pozwalam,bo to walka z wiatrakami. Wojtek raz ssa kciuk, raz piąstkę, innym razem wszystkie paluchy. Pcha je tak głęboko, że zdarzyło mu się…zwymiotować
    Pewnie, że paluszki lepsze od smoka, jednak i smokiem moje dziecię nie gardzi jak już chve mu się spać.
    Ja myślę, że to przejdzie jak zacznie siedzieć, raczkować, interesować się bardziej zabawkami

    Wojtuś (07.08.2005)



    #968725

    jaculek

    Re: palcowa narkomanka…

    Wszystko zależy od wieku dziecka maluszki które mają silna potrzebę ssania (do około 6 miesiąca) będą ssać wszystko co im w ręce wpadnie. Starsze dzieci lepiej powoli odzwyczajać bo może to się przekształcić w nawyk po który dziecko ciągle sięga. Zresztą starsze dzieci łatwiej zainteresować czymś innym. Nie zgadzam się że lepszy kciuk niż smoczek, po pierwsze smoczek ma bardziej fizjologiczny kształt i mniej szkodzi na zgryz, a po za tym w przyszłości łatwiej go ograniczyć. Możną powiedzieć ze się zgubił „oddać maleństwu który go potrzebuje” itp. A kciuk jest zawsze pod ręką i trudno się takiego nawyku pozbyć. Ale to chyba już późniejszym wieku niż Twoje maleństwo.

    #968726

    justik

    Re: palcowa narkomanka…

    Mój synek też jest uzależniony od ssania kciuka. Kiedyś cieszyłam się, jak zrezygnował ze smoka. Niestety za jakiś czas zaczął ssać kciuka. I niestety do tej pory ssie, mimo że już chodzi, sam się bawi i interesuje różnymi rzeczami. Kciuka ssie najcześciej przy zasypianiu. Często wyciągam mu tego palca jak zaśnie. Ale obawiam się wady zgryzu.

    Justi & Mati (01.04.2004)

    #968727

    bib

    Re: palcowa narkomanka…

    Moje dziecie to nawet jak ciagnie cyca to potrafi do buzi kciuka wcisnac i dziamkac 🙂 Staram sie jej nie pozwalac na to, ale czasem to mam z tego niezly ubaw :))

    Monika, Adaś (18.09.03) i Izunia (9.08.05)

    #968728

    vinga

    Re: palcowa narkomanka…

    A ja słyszałam, że dzieci do ok. 6 miesięcy mogą sobie ssać kciuka i że ta „przypadłość” mija w wieku późniejszym, to tyle teori…
    A z praktyki wiem, że co dziecię to obyczaj i mimo, że niektóre wymysły naszych dzieci są dla nich szkodliwe, to konia z rzędem temu, kto podpowie, jak ich pewnych rzeczy oduczyć… Antoś pakował całe rączki do buzi tak do ok.6 miesięcy, jak zaczął raczkować i wstawać, to juz rączek nie pakuje, ale od smoczka do zasypiania nie umiem go odzwyczaić i nawet nie wiem jak…
    Pozdrawiam

    Agnieszka i Antoś (05.02.05)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close