Palec w drzwi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #85638

    dididi

    W miniony weekend uswiadomilam sobie: uff… nareszcie – Mimi wyszla z przeziebienia, reszta rodzinki zdrowa, w poniedzialek wracamy do przedszkola.

    Moje zadowolenie nie trwalo dlugo. Podczas zabawy z Benem – ulubionej – gonienie sie – Ben uciekajac bezmyslnie zastrzasnal za soba drzwi i przytrzasnal Mimi palec (srodkowy, ten na ktorym nosimy obraczki, prawej reki – wlasnie u samej nasady). Pogotowie, oczekiwanie, na szczescie nie ma zlamania! Przez caly dzien nie moglam wykombinowac jak to sie stalo ze do zlamania nie doszlo. I co – Maz wykombinowal. Na galce od drzwi Ben ma taka wywieszke z grubej gabki na ktore jest napisane cos tam, nie przeszkadzac czy cos (tak dla zartu). Ta glupia gabka zawsze sie wkreca w drzwi kiedy chcemy je zamknac. Ale w niedziele uratowala Mimi palec! Moze powinnam to opatentowac?

    Dziewczyny – uwazajcie na palce Waszych maluchow, przeciagi i zatrzaskujace sie drzwi itp. O jejku ale mialam nerwowa niedziele. Jak Ben sie czul – mozecie sobie tylko wyobrazac….

    #1302097

    bastet

    Re: Palec w drzwi

    wspolczuje przezyc 🙁

    dobrze ze nic sie Malej nie stalo i paluszek jest caly

    Czasem takie denerwujace nas drobiazgi okazuja sie bardzo przydatne 😉

    buzka 🙂

    Aga, Jula Szymek



    #1302098

    eunike

    Re: Palec w drzwi

    Współczuję 🙁 A ja mam roczniaka, który lubi się bawić drzwiami, wolę nawet nie myslec, co by było, gdybym nie poowijała klamek na drzwiach pokoi tak, że drzwi się nie domykają…


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1302099

    lauidz

    Re: Palec w drzwi

    Fuuu Nie zazdroszcze!!! Nasz Michu spadl z wysokiego lozka na marmurowa posadzkw, na szczescie tez wszystko dobrze sie skonczylo, ale ja do tej pory jestem w szoku….
    Ach te maluszki;)
    ewa

    #1302100

    kmw

    Re: Palec w drzwi

    znam to uczucie i doskonale rozumiem co przezylas.
    Kuba niecaly rok temu przytrzasnas sobie palec wskazujacy drzwiami od auta. nic sie na sczescie nie stalo.

    Karina i Kubus <10.06.2004>

    #1302101

    viking

    Re: Palec w drzwi

    Och, to musiało boleć
    Niestety nawet zwykłe drzwi mogą być niebezpieczne.
    U nas niedawno futryna, framuga (jak kto woli) drzwi okazała się niebezpieczna. Kinia chciała szybko dobiec do pokoju i nie wycelowała w otwór drzwi, śliwa na czole w trzy sekudny wiekla jak pięść, też się strachu najadłam, ale na szczeście wszystko skończyło się dobrze

    Kinia26.11



    #1302102

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Przykro mi bardzo [smutek]. Swoja droga zastanawiam sie co jeszcze nasze dzieciaki wymysla.

    #1302103

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Ludzie!!! To musialo bolec!!!

    #1302104

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Dziewczyny – jestescie slodkie! Tak chcecie mnie pocieszyc. Wiem, znam dobrze ten bol – chcemy nasze dzieci uchronic, ale nadal zdarzaja sie te straszne… nie chce nawet uzyc tego slowa.. wydarzenia. Oby ich bylo jak najmniej!!

    #1302105

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Ze ja o tym nie pomyslalam… Fakt – moja cora juz 2.8 lat – az dziw ze tak dlugo sie uchowala! Dzieki za pomysl!! Chociaz ona i drzwi to sie od siebie teraz z daleka trzymaja



    #1302106

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Drobiazgi zupelnie na pozor niepotrzebne! Tak w zyciu bywa . Dziekuje!

    #1302107

    dorota27

    Re: Palec w drzwi

    mialam tego pecha w swoim zyciu, ze przytrzasnelam palce mojego mlodszego brata:((..niestety nie obeszlo sie bez chirurga..ale palce zostaly uratowane…do tej pory jestem przewrazliwiona na tym punkcie…wspolczuje

    claudia



    #1302108

    monikachorzow

    Re: Palec w drzwi

    marcin już też zaliczył ściśnięcie paluszków drzwiami…trzymał się futryny od strony zawiasów a mąż zamykał …całe szczęcie poczuł opór i nie ciągnął na siłe.były to drzwi z korytarza takie drewniane i niezbyt szczelne więc dzieki temu było tylko troche płaczu…
    teraz uwazamy…marcin w sumie bardzo lubi bawić się drzwiami i drzwi w jego pokoju mam …przywiązane sznurkiem do klamki okiennej….bo dostawałam nerwicy jak co 5 minut otwierał i zamykał …
    oczy trzeba mieć w tyłku a i tak nie upilnujesz….

    m&m15.01.04

    #1302109

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Dzieki za pocieszenie!

    Moja Mimi teraz uwaza z drzwiami (trzyma sie od nich z daleka) a Ben nimi juz nie trzaska. Z tym ze teraz inny problem – oboje chorzy takze nawet gonic sie nie maja sily

    #1302110

    dididi

    Re: Palec w drzwi

    Przykro mi…. U nas na szczescie – jakby to powiedziec -wiecej szczescia niz rozumu . Palusio juz OK, teraz chorujemy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close