Pani z grupy Artka

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #92947

    gosia

    Nie bardzo wiedziałam jaki dać tutuł. Sprawa wygląda następująco
    Razem z kilkoma mamami z grupy Artka, stwierdziliśmy, że jak na 5-latków to ich zajęcia w przedszkolu są jakieś ubogie. Nasze dzieci nie wychodzą z panią na żadne wycieczki, bywają tylko na przedszkolnym placu zabaw. Nie lepią z plasteliny i nie robią jeszcze paru innych rzeczy które naszym zdaniem powinny. Mamy porównanie z grupą 3 – latków, w której niektóre mamy mają dzieci.
    Chciałybyśmy poruszyć tę sprawę, ale nie bardzo wiemy jak to ugryź. Czy napisać petycję czy zacząć od rozmowy z ich panią?
    Co radzicie?

    #1791002

    dorotka1

    mysle ze mozna z nia pogadac na poczatek
    a potem pojsc na rozmowe do dyrekcji chyba ze rozmowa z pania cops da albo przynajmniej wyjsni
    ale petycje to zostawilabym na koniec



    #1791003

    goha

    Zamieszczone przez dorotka1
    mysle ze mozna z nia pogadac na poczatek
    a potem pojsc na rozmowe do dyrekcji chyba ze rozmowa z pania cops da albo przynajmniej wyjsni
    ale petycje to zostawilabym na koniec

    Dokadnie. Ja także zaczęłabym od rozmowy z panią, a dyrekcję i formę pisemną zostawiłabym na następne etapy gdyby rozmowa nic nie dała lub gdyby pani rozmawiać nie chciała.

    #1791004

    Anonim

    ja zrobilabym tak, poprosila o zebranie grupy i na tym zebraniu porozmawiala, poniewaz rozmowa w malym gronie moze nie wiele dac, przede wszystkim spotkac sie w celu by pani przedstawila program jaki wdraza.pisma i petycje zostawilabym na koniec bo mozna nei chcacy zaszkodzic.

    #1791005

    klucha

    Rozmowa z panią na poczatek, bo jak pójdziecie od razu na górę może czuć się urażona.
    Podobną sytuacje miałam w „swojej” grupie przedszkolnej gdzie jeden z rodziców uderzył od razu do dyrektorki. Przy najbliższym spotkaniu rodziców, wychowawczynie poprosiły aby przychodzić najpierw do nich.

    #1791006

    olinja

    Zamieszczone przez Klucha
    Rozmowa z panią na poczatek, bo jak pójdziecie od razu na górę może czuć się urażona.
    Podobną sytuacje miałam w „swojej” grupie przedszkolnej gdzie jeden z rodziców uderzył od razu do dyrektorki. Przy najbliższym spotkaniu rodziców, wychowawczynie poprosiły aby przychodzić najpierw do nich.

    No i to jest dobry pomysł, moze kobieta widząc kilkoro bądź wszystkich rodziców weźmie poważnie uwagi.

    Ciekawe swoja drogą czy to, że nie robi tak podstawowych imo rzeczy jak np lepienie z plasteliny wynika z wygodnictwa i lenistwa czy niewiedzy.
    Tak czy inaczej powinna cos zmienić w swojej pracy.
    Moze pracę?



    #1791007

    jagoda

    Zamieszczone przez wobysk
    Nie bardzo wiedziałam jaki dać tutuł. Sprawa wygląda następująco
    Razem z kilkoma mamami z grupy Artka, stwierdziliśmy, że jak na 5-latków to ich zajęcia w przedszkolu są jakieś ubogie. Nasze dzieci nie wychodzą z panią na żadne wycieczki, bywają tylko na przedszkolnym placu zabaw. Nie lepią z plasteliny i nie robią jeszcze paru innych rzeczy które naszym zdaniem powinny. Mamy porównanie z grupą 3 – latków, w której niektóre mamy mają dzieci.
    Chciałybyśmy poruszyć tę sprawę, ale nie bardzo wiemy jak to ugryź. Czy napisać petycję czy zacząć od rozmowy z ich panią?
    Co radzicie?

    Myslę, że nalezałoby zaczac od rozmowy z panią. Może niech kilku rodziców poruszy z panią ten temat, aby zrozumiała, że zalezy na tym kilkoru a nie jednemu rodzicowi.
    Myślę ze pisaneie petycji czy skargi do dyrektorki byloby zbyt mocnym posunięciem jak na poczatek, bo moze ta kobietka nie zdaje sobie sprawy że wasze oczekiwania są inne niz to zapewnia dzieciom w przedszkolu. Jeżeli jednak sugestię nie poskutkuja a dostała komunikat to nalezy uderzyć ostrzej, napisać petycję i zebrac podpisy wszystkich rodziców czy tez udać się do wyzszej instancji czyli dyrekcji przedszkola.

    Pozdrawiam,

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close