Papierosiska :(

Ale jestem zła, brrr, całą ciążę nie paliłam, pozniej jeszcze 2 mce karmienia i oczywiście zaczęło się od ‘ tylko jednego paieroska ‘. No i teraz znów kopcę jak parowóz 😛 A takie miałam postanowienia silne, że już do tego nie wrócę. Wstrętny nałóg 🙁

40 odpowiedzi na pytanie: Papierosiska :(

mg19793 Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

witaj w klubie….od rana sie zastanawiam jak tu zapalic zeby niekt sie kapnal:-(((( a wsciekla jestem ze moglabym zbic…

dominika i malgosia(27.02.05)

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Pomysl ze smierdza Ci rece i nawet mycie nie pomoze. Twoje dziecko musi to czuc czy chce czy nie 🙁 A to jest okropny zapach, wrecz smrod.

Laura i Mateuszek

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Dokładnie. Mąż mnie ochrzania regularnie, to czekam, aż do pracy pójdzie i wtedy biegiem do drugiego pokoju, właśnie mnie to najbardziej wkurza, że silniejsza być powinnam od jakiegoś papierosiska, a pędzę z rana do niego jak głupia 😛

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Wiem i to mnie też dobija, ale ja nie mogę wytrzymać, czasem staram się nie zapalić, ale to jest kurcze silniejsze, a pozniej ręcę szoruję i zęby, jak bym jakieś przestępstwo popełniłą 😛 Okropny nałóg. Nie mam pojęcia , jak to rzucić, próbowałam 2 razy, ponoć można jak najbardziej, tyle, że to wcale nie takie łatwe jest 🙁

Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

U mnie podobnie- nie paliłam w ciązy, 3 m-ce karmienia, później jeszcze trochę – razem ok 14. m-cy niepalenia….Potem zapaliłam na imprezie, no i poooszło 🙁
Ostatniej jesieni nie paliłam przez jakiś czas ale zimą znów wróciłam do fajek , chociaż staram sie palic niedużo, okazyjnie – no ale zawsze to jest palenie 🙁

Monika i Nina (2 latka )

tekilla30 Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Witaj w klubie !!!
Nie palilam w jednej jak i drugiej ciąży . Później karmilam i też nie palilam. Kiedy skończylam karmić sięgnęlam po to świństwo i uwolnic sie nie mogę !!! wrrrrrrrr

KAMIL 6L TOMEK 2L

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

😀 Dobry pomysł, dobrze, ze nikt mnie wtedy nie będzie widział 😉

women Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Staraj się nie palić przy dziecku… Bierne palenie jest gorsze od czynnego…

gutek Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Ja też. No może nie kopce jak smok, ale 5 dziennie spokojnie wypalam. A nie paliłam już prawie rok… Codziennie sobie obiecuje żeod jutra z tym kończęi… No ale wiadomo jutro nie umiera nigdy

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

… a w tym drugi pokoju na parapecie postaw sobie pudełko przeeeepysznych czekoladek… mniam … i może wtedy po inny nałóg sięgniesz… Powodzenia życzę!

Pozdrawiam

Ola (06.01.2003)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

A macie! Co Wam będę żałować…

[Zobacz stronę]

Michałek 14.08.2003

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

A macie! Co Wam będę żałować…

[Zobacz stronę]

Ps. Ja rzuciłam. Najpierw kilka prób rzucania “po trochu”, a potem jedna radykalna (ostatni i… KONIEC!). Nie palę 7 lat (???).

Michałek 14.08.2003

gneska Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Wiesz co, masz tak slicznego bobaska ze az szkoda takim swinstwem niszczyc mu cery, pluc, zdrowia.Zastanow sie nad tym i walnij te papierochy…

yva Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

A ze mnie to taka dziwna palaczka…
palę paczkę dziennie, a później przez miesiąc nie zapalę ani jednego.

Iwona i Oliwia

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Nigdy przy dziecku! W drugim pokoju, za zamkniętymi drzwiami i okno szeroko otwieram. Wiem, że i tak pózniej ja jej śmierdzę 🙁

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Ja też około 5 dziennie, myslałam, że to już ‘ jak smok ‘ 😉

I też sobie wlasnie obiecuje, ze to już ostatni i ze od jutra rzucam 🙁

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

O matulu! Czekoladki??!! Do czego Ty mnie tutaj namawiasz 😉 toć się w żadne spodnie nie zmieszczę z takim nałogiem 😉 I długo by nie poleżały te czekoladki, ja rzadko jem słodycze, ale jak już się dorwę … uuuughhh :}

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Tylko raz wypaliłam paczkę w jeden wieczór, 20 papierosów w ciągu kilku godzin :-O Do dziś mam uraz 😉 jak sobie o tym wspomnę 😉 Całą niedzielę wtedy wymiotowałam, reszte nocy nie spałam, bo na ból głowy nie pomógł już nawet nurofen forte 😛

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Skopiuje, co napisalam niedawno na in. forum:
Oj, doskonale rozumiem jak sie czujesz. Ja palilam co prawda mniej, ale mimo to nalogiem bylam strasznym. Probowalam rzucac kilka razy – najdluzej udalo mi sie na 4 miesiace – i to byly okropne okresy. Chodzilam po scianach, rzucala k…mi, wyzywalam sie na moim, ktory sama nie wiem jak wytrzymywal moje zmiany nastrojow, bo bywalam okropna. I nic, nie udawalo sie. Obsesyjnie musialam palic: do kawki, po jedzeniu, do fajnej piosenki, dla towarzystwa, bo sie zdenerwowalam, bo sie ucieszylam, bo mam wolne 10 minut… itd. itp. – znamy to wszyscy, ktorzy kiedykolwiek palili.
Po slubie pojechalismy se na wakacje zrobic dziecko. Przez caly wyjazd nie palilam i nie pilam, tak na wszelki wypadek, przez co wyjazd nie byl tak sielankowy, jak moglby byc. Wink Po powrocie okazalo sie, ze sie nie udalo i stwierdzilam, ze przeciez tak nam sie moze nie udawac badz ile, a tyle nerwow… i znow palilam. Ciaza pojawila sie 2 mies. pozniej i zaraz na jej poczatku, po zrobieniu testu z krwi przestalam palic. Przez cala ciaze nie zapalilam ani jednego papierosa, za to snilo mi sie, ze sie zlamalam i zapalilam i po przebudzeniu pamietalam jak sie z tym okropnie czulam, ze pale w ciazy. Na szczescie to byly tylko sny, ale tez potwierdzily moja “nalogowosc”.
Po urodzeniu Mata chyba sny zanikly, chyba po prostu nie mialam na nie czasu. 😉
Kiedy skonczylo sie karmienie i poszlam na wesele znajomych, napilam sie pierwszy raz od ponad roku i… po prostu musialam zapalic. Wiedzialam, ze ryzykuje, ale tez wiedzialam, ze musze. Ze jesli nie zapale, to bede sie meczyc, a i tak wczesniej czy pozniej to zrobie. A jesli zapale, jest szansa, ze np. mnie odrzuci. Faktycznie, niespecjalnie mi smakowalo. Tej nocy wypalilam jeszcze dwa i potem nienajlepiej sie czulam, z czego sie bardzo cieszylam. Smile Po tej imprezie nie ciagnelo mnie wcale. Az do nastepnej. I od tego czasu tak jest – pale kiedy idziemy ze znajomymi do pubu, gdzie i tak sie pali (wiec wdycham biernie) a na co dzien NIC.
I uwazam, ze NIE PALE.
Bardzo sie balam, zeby nie wciagnelo mnie spowrotem, ale na razie jest dobrze. Tlumacze to sobie tak, ze kiedy ide na impreze (raz na kilka tyg.), staje sie na chwile dawna soba, szaleje sobie, ale potem wracam i jestem matka. Palenie i maly pachnacy bobas kloca sie ze soba. Dla Mateusza (no, dla meza tez Wink )chce byc pachnaca (nawet jesli od czterech miesiecy w wyniku czekoladowego nalogu zastepczego mojemu tylkowi systematycznie przybywa kilogram / miesiac 🙁 ).
Mam nadzieje, ze tak zostanie. Prosze, nie mow(cie) mi, ze nie, bo chce w to wierzyc i wiem, ze wtedy szanse sa wieksze.
Wybacz mi ten elaborat. Tak mi sie poprzypominalo. Rzucenie fajek to wbrew sceptykom takim jak Twoj maz niezwykle trudna rzecz. Sciskam kciukasy za Twoja silna wole jak najmocniej!!

Pozdrawiam ja i moj Mateusz ’05

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

eeee tam, gadanie Co tam spodnie, ale jak Ci się humor poprawi – ja mam zawsze dobry po dobrej czekoladzie, mleczna, z orzeszkami, z wiórami kokosowymi, kawowa…. ech… Do tego dym papierosowy nie pasuje Przyjemniej jest pachnieć czekoladką niż dymkiem, prawda?
Pozdrawiam

Ola (06.01.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

eh, ja nie palilam cala ciaze i 10 miesiecy karmienia plus jakis czas potem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
niestety, zaczelo sie i trwa do dzis, pale coraz wiecej:(((((((((
Udalo mi sie rzucic palenie na 3 miechy w zeszle wakacje, stres i papieros wrocil!!!!!!!!!

Nelly i rajdowiec Hubi

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Och ja to samo!! w ciazy nie palilam, pozniej 8 miechow karmienia i tez nic, W koncu jak skonczylam karmic to z radosci poszlam na imprezke no i zapalilam tego nieszczesniaka-pierwszego papierosa. Stara m sie nie palic w domu i na dworzu. Ale jednak to wciaz nalog. Zaznaczam ze przy Wiki nie pale!!

Karola i Wiki ( 30.10.2003 )

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Mnie sie kiedyś udało porzucić na 2 dni 😉

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Ja przy Weronice też nigdy. To już by była astronomiczna głupota 😛

morena Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

W odpowiedzi na:


Ja przy Weronice też nigdy. To już by była astronomiczna głupota 😛


Tu masz rację. kiedyś przed przychodnią widziałam mamusię, trzymającą na ręce dziecko (ok. roczne), a w drugiej ręce papierosa, którym się zaciągała, odwracała głowę od dziecka i wydmuchiwała dym… Wyglądało to strasznie, matka paląca tuż obok tak małego dziecka to … skrajna nieodpowiedzialność, po prostu 🙁

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

O kurczę, głupia jakaś, co ona ma w głowie 🙁 Chyba nie dojrzała jeszcze do tego dziecka, biedny maluch :((

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Wstrętny i to jak 🙁
Ja nie palilam w sumie ponad 2 lata. A teraz? Szkoda gadać 🙁
I winę zwalam na męża, bo on caly czas pali i to od niego wzielam 1 po przerwie fajkę 🙁

Prawdy nie ma i to jest prawda

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Ot co, mójtez pali, co prawda nie chciał mi dać, awantura była 😉 schował mi papierosy, ale przed położeniem się do łóżka on musi zapalić, no i go dorwałam 😉 hihi, dał mi jednego i … poszłooo 🙁 Pózniej też mi nie chciał dać, ale palacz zawsze znajdzie papierosa 😛

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Współczuje ci bardzo. Byłam nałogowcem przed ciążą ale w grudniu 2002 rzuciłam. Byłam w 4 tyg. I nie palę do dziś. Papierosowy smród bardzo mi przeszkadza. I niech juz tak zostanie.


Aga,Tysia (30mcy)i KTOSik(14tc)

women Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Ja mam sąsiadkę 40 letnią, która ma prawie dwuletniego synka (jedynego), a której nigdy nie widzialam bez papierosa w ustach i bez synka. Zawsze albo jest w domu z synkiem albo na spacerze i zawsze pali, nie przejmuje się, czy w twarz małemu czy nie… Jej mąż też pali. Ja nawet zajść do niej o radę zapytać się krępuję, bo jak tylko mi drzwi otworzy to dym mnie owiewa ;]

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Nie cierpię takiej głupoty u ludzi, wie przecież, ze dzieciakowi szkodzi i do tego on się jeszcze męczy, bo mu na pewno śmierdzi niemiłosiernie 🙁 Moja koleżanka też była taka ‘ odpowiedzialna ‘ , sama wprawdzie nie paliła, ale jak kiedyś weszłam, to też mnie dym siwy owiał, patrzę, a tam w kuchni ‘ do okienka ‘ , ale przy drzwiach otwartych na ościerz pali mamusia owej koleżanki, teściowa oraz mężuś. Palą sobie i gawędzą, a dzieciak się wędzi w tym smrodzie, bo w pokoju obok leżał i tam już też siwo było, jak drzwi nie pozamykali. No szlag mnie trafia na takie coś 🙁

justborn Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

ja na szczęście nie jestem nałogową palaczką. zdarza mi się zapalić kilka papierosów w dobrym towarzystwie, przy kawie albo na imprezie raz na miesiąc czy dwa, ale w domu nie palę i nie myślę o tym. mój mąż za to to zupełnie inna bajka. na szczęście broni się przed “tym jednym dymkiem” dzielnie, ale ma motywację – jego tata zmarł na raka płuc…

mamasebunia Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

MOże hops druga ciąża i znowu na odwyk 🙂

Sebuś 2,5r i sierpniowa dzidzia

marcelinka22 Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Ja rozstałam sie z papierosem dokładnie w nowy rok, z trzech powodów 1.Postanowienie noworoczne, 2. Złe samopoczucie po całonocnej imprezie sylwestrowej, 3.pragnienie bycia mamą. Nie byłam nałogowcem, ale swoje fajki zawsze miałam, więc u mnie nie wchodziło w rachube okazjonalne palenie. minęły 2 miesiace i jest ok. byłam na 3 imprezach i nie zapaliłam, więc mam nadzieję, że już nie zapalę. A tak poza tym to polecam nikotynową terapie zastepczą, plastry badź pastylki, na prawde to działa, jestem farmaceutką i wielu pacjentów potwierdza że jest to dobry sposób, oczywiści dla tych osób, które odczuwają głód nikotynowy(bóle głowy, drazliwość po odstawieniu papierosów). Zyczę powodzenia.

Marcela

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Bóli głowy nie miałam, ale byłam okropnie drażliwa. Wytrzymałam bez papierosa całe 2 dni. Muszę spróbować z tymi plastrami, mam tylko nadzieję, że mnie cena nie zabije 😉 Z drugiej strony 7 zł za paczkę Goldenów też mnie zabija, więc nic nie stracę, a jeszcze mogę wiele zyskać 🙂

Dzięki!

Pozdrawiam!

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Oj, to jeszcze troszkę 😉 muszę skończyć te studia wreszcie, bo zostane w końcu ‘ wiecznym studentem ‘ 🙂 Mąż mnie molestuje o syna, chociaż zarzekałam się, ze jedno i koniec 😉

Pozdrawiam!

marcelinka22 Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Dorothy, jesli chodzi o cenę takiej kuracji to jest o niebo tańsza od całorocznego kupowania papierosów. Pastylki starczą na około 2 dni (jeśli do tej pory paliło się do 10 papierosów dziennie), to jest koszt około 11 zł.,cała kuracja żeby była zakończona sukcesem musi trwać około 12 tygodni 😉

Marcela

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Spróbuję, ważne, że są tacy, na których podziałała 😉 Wcześniej wątpiłam, ale wiesz, ja już mam tak dość tych śmierdzieli, ze brzytwy sie chwyc enawet 😉 Trzeba spróbować. Palę dziennie okoo 5-6 papierosów, ale codziennie, więc to i tak dla mnie jest dużo 🙁

POZDRAWIAM I DZIĘKI!

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

Rozumiem, ze mama jeszcz nie jestes? No to powodzenia! I w staraniach i w nie-paleniu. Dobrze zrobilas.

W odpowiedzi na:


Nie byłam nałogowcem, ale swoje fajki zawsze miałam, więc u mnie nie wchodziło w rachube okazjonalne palenie.

W odpowiedzi na:


E, to niekoniecznie tak. Ja teraz pale wylacznie na imprezach (napisalam kilka postow wyzej) i nigdy nikogo nie opalam. Mam swoje fajki, po imprezie oddaje je grzecznie (z wlasnej woli) mezowi, zeby mi cos nie odbilo i zapominam o nich na pare tygodni – do nastepnej imprezy. Wczesniej nie uwierzylabym, ze mi sie tak uda. (Ale Ty nie bierz przykladu, oczywiscie! 😉 ) Pozdrawiam!

Pozdrawiam ja i moj Mateusz ’05

ewelina1501 Dodane ponad rok temu,

Re: Papierosiska 🙁

hejka!
Ja też byłam nałogową palaczką – paczka dziennie. Super było!Paliliśmy sobie tak razem z moim facetem (obecnym mężem), szczególnie fajnie było po seksie..:) Paliliśmy wszędzie, w domu, w lokalach. Nawet jak podejrzewałam już, że jestem w pierszej ciąży, to jeszcze sobie podpalałam, bo wiedziałam, że muszę z tym skończyć. Ale jak już zrobiłam test, to rzuciłam z dnia na dzień. Nie paliłam całą ciążę i karmienie – czyli 8 miesięcy. Mąż cały czas palił i pali. Po skończeniu karmienia walczyłam by nie wrócić do papierosów, a było tak ciężko jakbym rzuciła wczoraj a nie 17 miesięcy temu!!! Szok! Zwłaszcza, że spotykałam się z koleżanką, która po karmieniu wróciła do fajek i dmuchała mi prosto w nos, ale wiedziałam, że jak sięgnę po jednego, to przepadłam, bo mam strasznie słabą wolę i niejednokrotnie rzucałam fajki bez skutku. W tej chwili syn ma 19 miesięcy i mogę powiedzieć, że od ok 6 mcy nie czuję ochoty, żeby zapalić. Teraz jestem w drugiej ciąży więc problem już całkiem z głowy i teraz pracuję nad mężem. Więc może kolejna ciąża to sposób zeby rzucić fajki?? He he he .. fajny sposób, nie? Tylko co jak znowu się nie uda? Wiem co przechodzicie i dopinguje do walki z zerwaniem nałogu. Wspomniana wyżej koleżanka zawzięła się w końcu i 2 miesiące temu rzuciła z dnia na dzień.. I cały czas się dzielnie trzyma..! Do dziś nie mogę w to uwierzyć! Ale widocznie można, chociaż mnie przez kilka lat się nie udawało..
Pozdrawiam ciepło i bezpapierosowo..:)
Ewelina + Fil (31.07.2004) + Ktoś (30.09.2006?)
PS. Mąż sterroryzowany przeze mnie pali tylko na polu, wymarzł biedaczek w zimie. Jak wróci i przemyka się do łazienki, żeby umyć ręce, czuję dym w drugim pokoju. Teraz w ogóle mi to jeszcze bardziej przeszkadza i nie może się do mnie po fajce zbliżyć – ale to chyba tak w ciąży..:)

Znasz odpowiedź na pytanie: Papierosiska :(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
jak to jest u Was?
wczoraj rozmawiałam z mężem o naszych a właściwie o jego znajomych. i on stwierdził, ja też to widzę, że oni nas już nie uważają.i oczywiście wiem dlacego-bo oni oprócz jednej
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
ubranka - jakie materiały ok?
widziałam dla niemowlaków śpioszki, które miały 80% bawełny i 20% poliestru..były takie milutkie w dotyku i chciałabym je kupić ale wiem, że dla niemowlaków kupuje się 100% bawełny i nie
Czytaj dalej