Paprotka

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #108659

    rea

    Hej..Nie mam za bardzo ręki do kwiatków, ale kupiłam paprotkę..
    Będę wdzięczna za rady, jak pielęgnować 🙂

    #4605065

    rea

    Żadna z Pań nie hoduje paproci? :Niepewny:



    #4605066

    Anonim

    Ja mam 3 koty w domu….i ani jednego kwiatka 😉
    Nie pomoge 🙁

    #4605067

    koleta

    Akurat nie mam ręki do paproci – jedyne co mi wiadomo to , że nie może mieć ani za sucho , ani za mokro.
    Wiem nie bardzo pomogłam :Wstyd:

    O innych kwiatach możemy porozmawiać 🙂

    #4605068

    Anonim

    ja też nie mam ręki do kwiatów, ale moje dwie paprotki jakoś żyją;)

    jedno co wiem chyba to, że muszą w odpowiednim miejscu być, tzn w jednym kącie pokoju żyją, w innym padają mi – nie lubią chyba przeciągów

    Ja podlewam swoje jak sobie przypomnę:Wstyd:wniosek: nie lubią wilgoci, ale jak za sucho takie blade się robią

    i obcinam regularnie „wąsy” takie cienkie, bezlistne „gałązki”

    pomogłam;)

    #4605069

    kasiek28

    U mnie rosną jak szalone gdzie postawię więc też nie wiem jak się powinno nią opiekować:Wstyd:



    #4605070

    magdasz

    Mi wzystko zdycha, ale…..
    pamietam ze moja babcia podlewala krwia z miesa :Strach:(od czasu do czasu oczywiscie) i byly przepiekne.

    #4605071

    dziewiatka

    Po pierwsze: hipermarket budowlany tudzież ogrodniczy – odżywka do paproci 🙂
    Po drugie: nie od południa na słońcu.
    Po trzecie: nie od północy w cieniu.
    😉
    Musi mieć tak pół na pół

    Paprotka lubi zraszanie…czyli w hipermarkecie kupujesz też spryskiwacz.

    Podlewa się i spryskuje wodą odstaną, nie bezpośrednio z kranu.

    Co jeszcze…??

    Gadaj do niej 🙂

    #4605072

    julianne

    Paprotki lubią być podlewane też mlekiem, można je rozcieńczyć z wodą.

    #4605073

    rea

    Słyszałam, że można podlać niedopitą herbatą 😀
    Wiem, że listki nie mogą dotykać innych kwiatków, a ściany mogą, czy uschną?
    Zraszam codziennie, podlewam 2 razy w tyg.



    #4605074

    rea

    Zamieszczone przez dziewiątka
    Po pierwsze: hipermarket budowlany tudzież ogrodniczy – odżywka do paproci 🙂
    Po drugie: nie od południa na słońcu.
    Po trzecie: nie od północy w cieniu.
    😉
    Musi mieć tak pół na pół

    Paprotka lubi zraszanie…czyli w hipermarkecie kupujesz też spryskiwacz.

    Podlewa się i spryskuje wodą odstaną, nie bezpośrednio z kranu.

    Co jeszcze…??

    Gadaj do niej 🙂

    Do dziecka muszę gadać 100 razy to samo, żeby posłuchało, a tu jeszcze z kwiatami mam nawijać ??:Śmiech::Śmiech:

    P.S. dzięki za odzew 😀

    #4605075

    superbasiek

    mam mnóstwo różnych kwiatków i rosną jak opętane, bujne i zielone… moje paprotki najlepiej rosną mi na lodówce, z dala od okna, wysoko i w kuchni 🙂 podlewam je jak resztę kwiatów, 2-3 razy w tygodniu, usuwam zeschnięte pędy i liście jeżeli się zdarzą… raz na ruski rok robię im prysznic…. kocham moje kwiatki i dziś kupiłam 3 nowe doniczki, przesadziłam liwistonię i szeflerę, wyglądają przecudnie, … może to wyda się komuś chore i nie na miejscu ale ja często oglądam i dotykam moje kwiaty i myślę, że to dlatego tak mi pięknie rosną….

    … myślę, że żeby kwiatki ładnie rosły trzeba po prostu o nich nie zapominać 🙂

    Pozdrówki 🙂



    #4605076

    gobin

    Zamieszczone przez evela
    Słyszałam, że można podlać niedopitą herbatą 😀
    Wiem, że listki nie mogą dotykać innych kwiatków, a ściany mogą, czy uschną?
    Zraszam codziennie, podlewam 2 razy w tyg.

    Baśka pisze że dotyka kwiaty, ja wiem że paprotka nie lubi macania. Przynajmniej z tymi co miałam do czynienia. Nie lubi jak dotyka czegokolwiek.
    Uwielbiam paprotki, ale mam koty i dziecko i zero miejsca więc tylko geranium ukrywam :Śmiech:

    #4605077

    superbasiek

    a może wiele paprotek kończy przedwcześnie bo nie są dość dostatecznie wygłaskane??? …. kiedyś miałam paprotkę, rosła nieprzerwanie przez 8 lat, piękna i bujna,… i zaniedbałam ją do tego stopnia, że zeszła definitywnie… była wygłaskanym kwiatkiem, obiektem zazdrości wielu i straciłam ją przez własną głupotę…. z tamtych czasów jedynie grubosz mi pozostał…. raz za dużo chyba podlewałam, albo coś wyłapał i zgnił w środku, połamał się… dwa kawałki zostawiłam, dziś są większe niż roślina z której pochodzą 🙂

    Pozdrówki 🙂

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close