pasztety w ciąży

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #91212

    avi

    witam oczekujące mamusie 🙂 przede wszystkim życzę dużo zdrowia i sił 🙂

    moja bratowa jest w 7 t.c. i od pewnego czasu objada się pasztetami (oczywiście do kanapek) a dzisiaj koleżanka ją wystraszyła że nie można w ciąży jadać pasztetów.
    Przyznam że ja będąc w ciąży dwukrotnie nigdy o tym nie słyszałam. Może któraś z Was ma jakieś sprawdzone informacja na ten temat?
    Pozdrawiamy

    #1665022

    Anonim

    przepraszam,ze nie na temat,ale moje pierwsze skojarzenie do tytulu to,ze chodzilo ci o paskdnie brzydkie kobiety w ciazy;-)
    tez slyszalam ze nie powinno sie jadac bo tam zmielone psy z buda czasem.ale ja jadlam,zyje.dziecko zdrowe.



    #1665023

    agat79

    napewno chodzi o listerie, tak samo, jak moga zawierac je sery plesniowe itd. Pasztety nie sa jakby do konca „obrobione cieplnie” i z tego tytulu jest wieksze ryzyko rozwoju tego dziadostwa, ktore niestety wplywa negatywnie na rozwoj dziecka. Ja to jestem przesadliwa i w obydwu ciazach darowalam sobie pasztety i brie i camembert, mozarella, feta zdaje sie tez, itd. Jedyne co jadlam „pasztetowego”, to pieczony domowy pasztet mojej babci! Acha, i ostatnio trabili tez w tv, ze odkryli w wedzonym lososiu podwyzszone wartosci listerii. Wiem, ze czasami czlowiek moze popasc w przesadyzm, ale mozna sie przeciez na te 9- miesiecy ograniczyc z jakimis potrawami i nic nam nie bedzie ;-)) Kazdy musi wiedziec sam. Pozdrawiam

    #1665024

    avi

    dzięki kobietki
    no ja też myślałam że to trochę przesadyzm, ale z drugiej strony tak jak pisze Agat79 jeśli rzeczywiście miałyby zaszkodzić to te 9 miesięcy można wytrzymać. ja jadłam, ale tylko te z prywatnych sklepików, takie z foremek aluminiowych – pieczone i tak na chłopski rozum to sobie myślę że w takich chyba nie ma nic złego.

    nato: ja też po czasie jak zobaczyłam swój wątek to parsknęłam śmiechem – miałam takie same skojarzenie jak Ty 🙂
    pozdrawiamy

    #1665025

    gosiek25

    Zamieszczone przez nato
    przepraszam,ze nie na temat,ale moje pierwsze skojarzenie do tytulu to,ze chodzilo ci o paskdnie brzydkie kobiety w ciazy;-)

    ja też tak pomyślałam, a tu zwyczajne jedzonko hehe 🙂

    #1665026

    dorotka1

    w szkodliwosci pasztetu chodzi o nadmair wit A
    bo w pasztecie ponoc duzo watrobki
    pisze ponoc bo nie wiemy co tam daja
    jak rozumiem zeby byl nadmiar wit a to musialaby tj watrobki zjesc naprawde duzo
    w tych paszetetach gotowych ze sklepu chyba watrobki jest tyle co kot naplakal w wiekszosci totluszczi glutaminian sodu 😉

    nie przesadzalabym



    #1665027

    bejka

    Zamieszczone przez majowamama
    Raany, jak tak czasem zaglądam w wątki o diecie cężarnych, to się zastanawiam, czy jest jeszcze coś, co mogą w ogóle jeśc….

    hihi, poczytaj wątki o karmiących to okaże się że w ciąży jeszcze „wszystko ” było do zjedzenia. 🙂 😀
    Myślę, że nie ma sensu popadać w paranoję

    #1665028

    tusiaaa24

    jeśli chodzi o pasztet – totalna abstrakcja …. można jeść jak najbardziej … najlepiej jak jest własnej roboty – ale jeśli już jest kupny – to zawsze czytam skład …

    a tak wogóle pasztety przecież są gotowane pieczone lub parzone …

    a tak swoją drogą to jaki jest argument przeciw pasztetowi … hmmm – jeśli chodzi o skład witaminowy pasztetów – to powiem tak, że skoro cieżarna się objada akurtat tym to oznacza jedno – musi sobie zrekompensować braki w organizmie (ja np. na początku ciąży zajadałam się pomarańczami – brakowało mi kwasu foliowego – teraz na pomarańcze nie mogę patrzeć)

    kobitkom ciezarnym nie mozna – surowych jajek, mies – wędlin wędzonych … no i jest jeszcze parę prodktów, które znajdą się na liście zakazanej – ale przy wątpliwościach najlepiej konsultować się z ginem lub nawet zwykłym lek. rodzinnym – napewno powie nam co można a co nie na 200% 😉

    pozdr. tusia

    #1665029

    efcia2004

    o pasztetach pierwsze słyszę że nie wolno – jestem w ciązy, lubię i jem.

    #1665030

    siasia

    Zaczelam sie interesowac tymi pasztetami, bo w koncu to intrygujacy temat. W internecie jest ogrom na temat odzywiania sie w ciazy a to miedzy innymi urywek, w ktorym przewija sie czego nie jesc. Pasztety niestety nie sa nigdzie faworytem. Jak maja zaszkodzic to lepiej unikac 🙂

    Czarna lista, czyli produkty, których na pewno należy unikać
    Bardzo trudno jest zastanawiać się podczas ciąży nad każdym spożywanym posiłkiem. Wiele kobiet myśli, jak wpłynie to na nią i jej dziecko. Dużo prościej zapamiętać po prostu, których produktów należy unikać. Należą do nich:
    o Surowe potrawy mięsne np. tatar lub szynka parmeńska.
    o Jaja na surowo lub ugotowane na miękko oraz produkty z dodatkiem takich jaj (desery, domowy majonez).
    o Niepasteryzowane sery: feta, sery dojrzewające (brie, camembert), pleśniowe.
    o Mleko kozie i owcze oraz przetwory z tego mleka.
    o Pasztety mięsne, rybne lub warzywne.
    o Rozmrożone potrawy spożywane na zimno.
    o Niestarannie odgrzewane dania z drobiu.
    o Surowe lub niedogotowane mięczaki i skorupiaki: ostrygi, małże, krewetki, kraby.



    #1665031

    agat79

    Acha, no wlasnie, przypomnialam sobie, ze w ciazy tez zrezygnowalam ze wszystkich gotowych salatek z majonezem.

    #1665032

    avi

    Zamieszczone przez agat79
    Acha, no wlasnie, przypomnialam sobie, ze w ciazy tez zrezygnowalam ze wszystkich gotowych salatek z majonezem.

    hmmm… a jak myslicie? śledzik w śmietanie z LISNERA można? bo ja uwielbiałam.:)
    I czasem jadłam na przemian z winogronami 😉



    #1665033

    goha

    Zamieszczone przez nato
    przepraszam,ze nie na temat,ale moje pierwsze skojarzenie do tytulu to,ze chodzilo ci o paskdnie brzydkie kobiety w ciazy;-).

    Suuuper skojarzenie 🙂 uwielbiam Cię za to 🙂

    #1665034

    goha

    Zamieszczone przez dorotka1
    w tych paszetetach gotowych ze sklepu chyba watrobki jest tyle co kot naplakal w wiekszosci totluszczi glutaminian sodu 😉

    No to całe szczęście, bo bałam się tej witaminy A 😉

    #1665035

    goha

    Zamieszczone przez bejka
    hihi, poczytaj wątki o karmiących to okaże się że w ciąży jeszcze „wszystko ” było do zjedzenia. 🙂 😀

    Święta racja, a ten hardcore dopiero przed nami. Brrrrr…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close