pauza

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #86536

    karolla25

    … pauza w determinujących moje życie staraniach!!! ostatnimi czasy starałam sie nauczyć żyć bez TEGO forum, bez Was… postanowiłam, ze czas najwyższy trochę zluzować, przestać wyczekiwać ovulki i potem z rozpacza wyszukiwać u siebie oznak ciążowych z których i tak nic nie wyjdzie.
    Zaczęłam nowa prace, może to pochłonie w 100% moje myśli, żywię sie nadzieja, ze jak przestane rozpaczliwie myśleć o dziecku to wtedy ono sie pojawi.
    Zrobilismy z M wszystkie możliwe badania, biorę leki i czekam! czekam odliczając cykle, licząc dni od i do owulacji, meczy mnie to, rujnuje moja psychikę, złości i załamuję. Chce, może naiwnie, by wieść o mojej ciąży pojawia sie spontanicznie, nagle i radośnie!
    Dziewczyny kocham Was, szanuje, kibicuje, ale potrzebuje oddechu, luzu, czegokolwiek…
    ślę do Was stokrotne buziaki w chwili totalnego, nieuzasadnionego zalamania

    #1336220

    magdam80

    Re: pauza

    Karola, rozumiem Ciebie świetnie, tak jak może zrozumieć osoba będąca w podobnej sytuacji i przeżywająca podobne stany , które opisałaś. Zyczę Ci abyś naprawdę wypoczęła, zapomniała na chwilę i aby ta wspaniała wiadomość przyszła do Ciebie nagle i nieoczekiwanie.



    #1336221

    kaja26

    Re: pauza

    odpocznij i wracaj, a może nie bedziesz już musiała? tego Ci zycze 🙂

    7.III – beta 156, 05 mIU/ml:) witaj!

    #1336222

    ewami

    Re: pauza

    Karolciu, jakkolwiek nie potoczą się twoje losy pamiętaj, że my ściskamy za ciebie kciuki i liczymy, że prędzej czy później (oby prędzej) usłyszymy dobre wiadomości od ciebie. Odpocznij i trzymaj się cieplutko. Oby los spłatał ci miłego małego figla.

    #1336223

    elinka78

    Re: pauza

    Na przełomie roku zastosowałam tę samą terapię-porządkuje ona nieco życie,ale nie pozbawia tej jednej natrętnej myśli”Chcę być mama”.Życzę Ci aby pauza okazała się Twoim sposobem na dzidziołka.

    Elinka
    chcę być ‚jałoweczką’ w czwartek

    #1336224

    anna258

    Re: pauza

    Karolla ja mam dosłownie te same odczucia co Ty! Już od dwóch miesięcy szukam wyluzowania, wzięłam urlop, wyjechałam, staram się nie denerwować. Ale jedna myśl nie opuszcza mnie nigdy- CHCEMY MIEĆ DZIDZIĘ. Więc rozumie Cię w 100% i myślę, iż warto odpoczywac od dnia codziennego od rutyny, i choć troszkę nie myśleć. Warto spróbować wszystkiego. Miłego wypoczynku!!!!
    Powodzenia!



    #1336225

    nerinka

    Re: pauza

    Karolla chcę powiedzieć że doskonale Ciebie rozumiem. Niedawno sama to przechodziłam. I myślę że to taki etap który każda z nas przechodzi. Ale po tym zawsze wschodzi słońce i przychodzi nowy dzień. Lepszy dzień. Zobaczysz.
    Ale napiszę Ci jak ja z tym walczyłam, może pomogę choć odrobinę. Mianowicie zrezygnowałam ze wszystkiego co dotychczas robiłam. Bo wszystko było pod dziecko. Wcześniej planowałam co mogłam z myślą oczywiście że niedługo będzie dziecko. Tzn np nie ćwiczyłam bo wysiłek nie wskazany w ciąży (a co miesiąc myślałam że może to akurat teraz zaskoczyło), kupowałam mało ubrań bo przecież niedługo nie zmieszczę się i tak, jak zmienialiśmy mieszkanie to myslałam tylko o takich okolicach gdzie blisko są przedszkola, szkoły i wiele innych jeszcze pomysłów miałam.
    Od rana do nocy w głowie kłebiła się jedna myśl: dziecko. I tak codziennie. Odchodziłam od zmysłów kiedy pojawiała się @. Naprawdę rozważałam wizytę u psychologa, sama nie dawałam już rady. Mąż nie wiedział jak mi pomóc choć starał się bardzo.
    Pewnego dnia powiedziałam sobie DOŚĆ. Koniec z tym!!!
    I zaczęłam sukcesywnie zmieniać wszystko dookoła. Kupiliśmy mieszkanie ale pod siebie, wykończyliśmy je pod siebie. Ten czas zwłaszcza poświęcony na kupowaniu glazury, czy meblowanie bardzo mi pomogły bo przestałam myśleć o dziecku. Nie miałam na to czasu i to przestało być ważne. Liczyło się teraz tylko nasze życie. Zaczęłam ćwiczyć w domu, przygotowuję się jakoś do aerobiku. Znalazłam basen koło mojego domu, ścieżkę rowerową i czekam aż bedzie cieplej żeby pojeździć na rowerze. Zmieniliśmy samochód na nie rodzinny, itp.
    I wiesz jest super, czuję że żyję. I cieszę się każdym dniem. I jak przychodzi @ to już się nie wściekam.
    Ty masz szansę teraz żeby zmienić coś we własnym życiu – zmieniłaś pracę o ile dobrze pamiętam? I ciesz się nową pracą, niech pochłonie Cię do reszty, to da Ci siły do tego żeby odetchnąć. Wykorzystaj szansę Karolinko. A co ma być to będzie! A będzie dobrze, zobaczysz 🙂

    pozdrawiam serdecznie
    Nerinka

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close