PCO a zajście w ciążę ?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #7576

    ana

    Jak na razie nie ma między nami dziewczyny, która…
    przy stwierdzonym PCO zaszłaby w ciążę WSKUTEK IVF/ICSI.
    Mam nadzieję że się mylę, błagam o odpowiedź ….tyle nas tu z PCO a może lepiej od razu dać sobie spokój ?????

    #134929

    olivia

    Re: PCO a zajście w ciążę ?

    Ana to jeszcze raz ja odpisałam Ci w poprzednim wątku na ten temat. Jeżeli chodzi o ciąże to może i jest wśród nas taka, JA, po pierwszym ICSI, ale nie długo się nią cieszyłam zaledwie 8 tygodni. Jestem ciekawa w jakim ośrodku sie leczysz ? bo bardzo mi się nie podoba to że masz tak mało zarodków.
    Jeszcze raz przepraszam Ciebie i wszystkie dziewczyny, nie mam zamiaru nikogo straszyć, absolutnie, sama walczę 11 lat to chyba o czymś świadczy.
    Trzymam kciuki i życzę udanych kolejnych prób.
    Pozdrawiam Olivka



    #134930

    ana

    Re: PCO a zajście w ciążę ?

    Nie przepraszaj, lepsza najgorsza prawda niż piękne kłamstwa, a swoją drogą może napisze nam tu ktoś że udało mu się urodzic zdrowe dziecko poczęte po IVF/ICSI przy PCO. Leczę się w klinice Novomedica w Mysłowicach i mam do nich zaufanie ( przynajmniej na razie – z tego co wiem mają już sporo maluchów na swoim koncie , sę dużo tańsi niż Novum nie traktują pacjentów z pośpiechem )
    Historia mojego 1-go IVF: po stymulacji ( dziennie brałam 2 x 75 Metrodin + Decapeptyl – oni nie stymulują jajników do bardzo dużej ilości kom.jaj. bo nie mrożą zarodków ) urosło 7 pęcherzyków z czego uzyskano 4 piękne zarodki (mam zdjęcia) podano mi 3 ale zaden się nie przyjął.
    Potem miałam stymulację do drugiego IVF ale na Usg wyszło ze na lewym jajniku powstała jakaś duża cysta więc przerwali stymulację (na szczęscie torbiel sama się potem wchłonęła).
    3 podejście : Stymulacja tak jak poprzednio (w 2 dc FSH = 10,7) ale było tylko 5 pęcherzyków, po punkcji okazało się ze pobrali tylko 3 kom jaj. były dojrzałe ale żadna nie zapłodniła się prawidłowo. ( może to było za szybko po porzedniej stymulacji lub za duży poziom FSH ?)
    Zaznaczam, że wyniki mojego męża to dużo plemników ale tych o prawidłowej budowie i ruchliwości jest b. mało.
    W lutym mam nadzieję że podejdziemy do ICSI miałam 7 mies. przerwy między stymulacjami.
    Więc tak naprawdę jeśli chodzi o pełne, prawdziwe IVF to miałam tylko jedno – to pierwsze.

    #134931

    asias

    Re: PCO a zajście w ciążę ?

    Cześć Ana,
    niestety, mam takie same obawy, jak Ty. Do tej pory spotkałam mnóstwo dziewczyn, które zaszły w ciążę po in vitro w Białymstoku, ale żadna nie miała PCO…Lekarze, pytani o to zagadnienie odpowiadają raczej wymijająco, co można różnie interpretować. Interpretacja optymistyczna – nie ma dowodów na to, że in vitro w PCO nie pomaga. Interpretacja pesymistyczna – jak dotąd nie mieli przypadku PCO+in vitro=ciąża.
    Od mojego lekarza usłyszałam, że ciąża po in vitro u pacjentek z PCO jest możliwa, ale na pewno jest trudniejsza do uzyskania, niż u innych i na pewno potrezba więcej prób.
    Ja jednak też bardzo bym chciała, żeby zgłosiło się tu przynajmniej kilka osób, które są w ciąży po in vitro i mają PCO.
    Wracając do Twojego leczenia chciałabym podzielić się pewnym doświadczeniem. U mnie na miejscu, w Szczecinie, też wykonują in vitro. Niestety, tak jak w Mysłowicach nie mrożą zarodków. Dlatego nie dążą do uzyskania dużej liczby pobranych komórek. Stąd często sytuacja, że nie uzyskali zarodków. Przekłada się to, niestety, na konieczność większej ilości zabiegów in vitro na pacjentkę. Ty właśnie jesteś podobnym przykładem – 3 próby in vitro i w zasadzie tylko raz podane zarodki. W innym ośrodku, gdzie mrożą zarodki mogłabyś już mieć 3 razy podanie zarodków na 3 próby in vitro. Nie jest to oczywiście równoznaczne z tym, że byłabyś w ciąży, ale tak naprawdę masz za sobą 2 zmarnowane próby… Również, jeśli weźmiesz pod uwagę koszty, mogłoby Cię to wynieść tyle samo (lub tylko troszkę więcej) przy 3 pełnych in vitro. Naprawdę, moim celem nie jest zniechęcanie Cię do ośrodka, do któego masz zaufanie. Nie mam w tym żadnego interesu. Ja też mogłabym mieć in vitro na miejscu w Szczecinie, ale jeżdżę do Białegostoku właśnie z w/w względów i po policzeniu kosztów.
    U mnie było tak:
    Pierwsze in vitro – 18 oocytów, 8 zarodków
    Drugie in vitro – 12 oocytów, 4 zarodki
    Trzecie in vitro – 9 oocytów, 4 zarodki
    Czwarte in vitro – 14 oocytów, 12 zarodków
    Ponieważ, tak jak u Ciebie, nasienie mojego mężą jest bardzo słabe, we wszystkich przypadkach zastosowano ICSI. Za każdym razem miałam długi protokół (Dipherelina + Metrodin albo Gonal). Dwa razy miałam lekki zespół hiperstymulacji.
    Można powiedzieć, że efekty mamy takie same – brak ciąży. Ale w moim przypadku lekarze mogli zebrać więcej doświadczeń – że za każdym razem powstają zarodki. U Ciebie mieli do takich wniosków za mało pobranych oocytów. Za mało – bo nie mrożą zarodków. Koło się zamyka.
    Moją intencją jest tylko to, żebyś omówiła tę kwestię z lekarzem lub po prostu przemyślała. Tu na tym forum również Oliwię zaniepokoił fakt małej liczby zarodków u Ciebie. WEdłu mnie nie byłoby tak źle, gdyby uzyskiwali u Ciebie więcej komórek.
    Przy okazji pytanie – czy też miałaś długi protokół. Podobno w PCO taki najczęściej stosują.
    Jestem ciekawa Twoich przemyśleń na te tematy. Napisz coś.
    Joanna

    Joanna

    #134932

    ana

    Re: PCO a zajście w ciążę ?

    Dzięki za listy, ja miałam protokół krótki – podobno lepszy dla PCO ( więc długi czy krótki – różne opinie ?). Słyszałąm i czytałam ze stymulacja przy PCO jest trudna a nieprawidłowe wydzielanie hormonów w „zdegenerowanych” jajnikach powoduje niedojrzewanie lub przejrzewanie oocytu.
    Chciałabym aby odpowiedziałą nam jakaś klinika czy mają takie ciąże przy zdiagnozowanym PCO

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć