PCOS

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 182)
  • Autor
    Wpisy
  • #101331

    olcia78

    Kochane, zdecydowałam sie założyć osobny wątek dotyczący PCOS – zarówno za namową Paszulki aby każda z nasz opisywała swój przypadek odzielnie, jak i z przeświadczeniem, że chyba jako jedyna (na chwilę obecną) mogę się „pochwalić” w pełni potwierdzonym zespołem jajników policystycznych z wszystkim negatywami tego zjawiska 🙁
    W dniu wczoraszym byłam w Provicie na swojej pierwszej wizycie u dr Tomanka. Generalnie doktor potwierdził wszystko to co już słyszałam lub potwierdził to, czego się domyslałam – LH zawyżone w stosunku do FSH, testosteron zawyżony, wywiad rodzinny obciążający mnie (moja mamcia cukrzyca + długie cykle w przeszłości, moja babcia cukrzyca), w USG oba jajniki zawalone pęcherzykami.. :-(( Z pozytywów – dobre pozostałe hormony, jajniki małe, największy z pęcherzyków ma 1 cm (normalne w takim przypadku powinnym mieć 5 mm), wyniki męża nie idealne, ale też nie złe. W chwili obecnej mam sie udac na badania hormonlane do szpitala w Kat. w II poł października. Po badaniu z wynikami mam się zgłosić na początku grudnia spowrotem do pana doktora, a mój mężuń ma wykonać szczegółowe badania w Provice. Pan doktor zaproponowałł tez przeprowadzenie badania drożności jajowodów jak się spotkamy w grudniu – co oczywiście bez wahania zrobię.
    Także – chcąc nie chcąc – ten rok przeznaczam na diagnozę swojej osoby. Jestem maksymalnie wściekła na konowała, u którego się monitorowałam pod względem gin przez 10 lat – zmarnowałam ogrom czasu i mogłam już mieć te wszystkie badania za sobą..

    Juz wiele dziewczyn wysłało mi na prv info dotyczące CSK – za co każdej dziękuję!!! Wszystkie porady są bezcenne.

    Chciałam także napisać, że raduję się szczęściem każdej nowej ciężaróweczki, żyję nadzieją każdej przyszłej i walczącej mamusi i kibicuję każdej cierpiącej i trapiącej się w danym momencie dziewczynie!!

    #2928316

    lusi80

    Olcia Ty wiesz, że ja za Ciebie mocno :Kciuki: 🙂
    Cieszę się, że masz postawioną trafną diagnozę, to już naprawdę bardzo dużo i jakże ważne jest, że trafiłaś w dobre ręce! Teraz na spokojnie trzeba czekać. Myślę, że uda się szybciej niż się spodziewasz! :Kciuki:



    #2928317

    sara27

    Olcia napewno wszystko będzie dobrze,wiesz już co i jak teraz to napewno tylko kwestia czasu i cierpliwości o którą tak trudno.Ale wszystko będzie dobrze zobaczysz Asia jest dowodem że wszystko jest możliwe,odpuściła i zaciążyła!

    #2928318

    olcia78

    No własnie obawiam się, że wcale nie będzie dobrze. Walka z PCO a walka z PCOS to diametralna różnica. W szczególności, że PCOS to przypadłość, którą sami lekarze nie do końca znają i rozumieją.
    Wy dziewczynki macie piekne wyniki hormonalne, a to już ogromny sukces. U mnie – szkoda gadać.
    Ok, przyznaję się, że mam dzisiaj doła. Nie wiem dlaczego, ale ta wczorajsza wizyta wytrąciła mnie z jakiegoś pozytywnego biegu.. Może stwierdzenia doktora typu, że rzeczywiście cięzko z tą przypadłością walczyć.. Siedzę w pracy i nie umiem się skoncentrować, łzy same mi napływają do oczu. I chociaż mój mąż mi powtarza, że trzeba być twardym nie miętkim (żartobliwie oczywiście) i tak naprawdę mam mocny charakter, to przy tym problemie uklękłam.

    #2928319

    hanka83

    Zamieszczone przez Olcia78
    No własnie obawiam się, że wcale nie będzie dobrze. Walka z PCO a walka z PCOS to diametralna różnica. W szczególności, że PCOS to przypadłość, którą sami lekarze nie do końca znają i rozumieją.
    Wy dziewczynki macie piekne wyniki hormonalne, a to już ogromny sukces. U mnie – szkoda gadać.
    Ok, przyznaję się, że mam dzisiaj doła. Nie wiem dlaczego, ale ta wczorajsza wizyta wytrąciła mnie z jakiegoś pozytywnego biegu.. Może stwierdzenia doktora typu, że rzeczywiście cięzko z tą przypadłością walczyć.. Siedzę w pracy i nie umiem się skoncentrować, łzy same mi napływają do oczu. I chociaż mój mąż mi powtarza, że trzeba być twardym nie miętkim (żartobliwie oczywiście) i tak naprawdę mam mocny charakter, to przy tym problemie uklękłam.

    hahaha a ja myslałam że tylko mój mąz jest tak dowcipny i kaze byc mi twarda a nie miętka :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #2928320

    olcia78

    Dziewczyny – możecie mi proszę poradzić. W piątek skończyłam brać progesteron (łącznie 3 dawki), dzisiaj mija 3 dzień po zakończeniu podawania zastrzyków i miesiączki nie ma.. Czy to normalne? Martwię się, że nerwy mogły mi wszystko całkowicie zatrzymać.
    W jakim terminie po zastrzykach powinna przyjść @?



    #2928321

    paszulka

    W sumie to po 2-3 dniach….

    #2928322

    olcia78

    No to pięknie :Boje się:

    #2928323

    olcia78

    @ przyszła – jutro idę na oddział
    Trzymajcie proszę za mnie kciuki aby wyniki badań okazały się jak najmniej niewłaściwe….

    Gorąco wszystkie pozdrawiam!

    #2928324

    paszulka

    :Kciuki::Kciuki::Kciuki:



    #2928325

    olcia78

    hej dziewczyny
    melduję się na pokładzie po 6-cio dniowym pobycie w szpitalnych pieleszach
    konsultacje dopiero 18/12, do tej pory nie mogę otrzymać wyników (jakaś paranoja) i musze przełożyć kolejna wizytę w Provicie. Czyli wszystko ulega wydłużeniu – jestem wściekła.
    Jedynym, ale to jedynym plusem tego pobytu (no, może oprócz możliwości przeprowadzenia badań) był jego wpływ na nasz związek – jeszcze bardziej kocham mojego męża, który się mną cały czas opiekował, pielegnował i przesiadywał ze mną do późnego wieczoru. W takich chwilach uświadamia się jak ważne jest aby mieć przy sobie nie tylko osobę w postaci męża, ale taż przyjaciela i partnera.
    Z całego serca dedykuję ten wpis mojemu meżowi.

    #2928326

    olcia78

    Dziewczyny – możecie mi proszę poradzić w kwestii laparaskopii i badania drożności jajowodów?
    Tzn., jeśli jestem na etapie diagnozy, mam stwierdzone PCOS, to które z tych badan lepiej zrobić w przypadku tej dolegliwości? Rozumiem, że laparoskopia jest bardziej inwazyjna, ale wyjaśnia więcej niż HSG, prawda? Lekarz w klinice zasugerował mi HSG, ale nie wiem na jakiej podstawie właśnie to badanie… A państwowo nawet nie chcą ze mną nic robić dopóki mąż nie poprawi wyników (paranoja jakaś) i twierdzą, że jest gorzej z nim niż ze mną (w co szczerze wątpię).
    Poradźcie mi proszę.



    #2928327

    mala5-mi

    Olcia wg mnie HSG to jest takie „podstawowe minimum” 🙂 Przy PCO to jajniki „cierpią” a laparoskopowo można od razu ponakuwać etc… wg mnie laparo!

    #2928328

    paszulka

    Jak masz diagnozę i wiedzą gdzie grzebać to stanowczo laparo!!!

    #2928329

    olcia78

    Dziewczyny poradźcie mi. Od środy biorę luteinę. Lekarz przepisałm mi 2 x 1 dziennie przez 5 dni. Dzisiaj jest 3-ci dzien i czuję się naprawdę fatalnie. Jest mi non stop słabo, mam bardzo duże zawroty głowy, mogłabym spac na siedząco. Nie umiem się skupić w pracy, źle mi się myśli, czuję się rozdrażniona i załamana.
    Czy mogę przestać brać luteinę bez większych przeciwskazań? Niestety lekarz przyjmuje tylko we wtorki, na dodatek nie chcę znowu iśc do niego bo on stwierdził, że mi nie będzie przepisywał nic na wywoływanie miesiączki bo nie ma sensu, a według niego luteina zamieszałaby mi tylko w hormonach. I oczywiście nie chcę usłyszeć hasła w stylu „a nie mówiłem..”
    Czy brałybyście ją na moim miejscu jeszcze przez kolejne 2 dni?
    z góry dziękuję za radę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 182)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close