pęcherze na oku?

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #108591

    goooosia

    nie wiem czy to odpowiednie miejsce, obstawiam jednak przyczynę alergiczną.
    maciek dziś po raz drugi w ciągu ostatniego tygodnia miał zaczerwienione i spuchnięte oczy, do tego na białku w prawym oku z dołu miał taki jakby pęcherz. jakby mu spojówka? (nie wiem jak to się fachowo nazywa) naszła płynem. oko młodego swędziało.
    za pierwszym razem w panice zaraz podałam młodemu wapno, przemyłam oko przegotowaną wodą, a następnie solą fizjologiczną. szybko zeszło,
    ale wtedy wydygani tak szybko jak to było możliwe zameldowaliśmy się u alergologa (do czasu wizyty cała opuchlizna i pęcherz z oka zeszły), która w sumie stwierdziła, że to raczej bakteryjne i zapisała krople do oczu. w sumie nie wiedziała jak to ugryźć inaczej, zwłaszcza że oczko nie łzawiło.
    krople podawaliśmy.
    dziś niestety powtórka z rozrywki 🙁
    tylko dziś już tak szybko pęcherz nie chciał zejść 🙁 już nie targaiśmy się na ostry dyżur, bo późno było, maciek i tak marudny no i w końcu jednak zeszło.
    te dwie sytuacje łączy fakt, że tak się pechowo złożyło, że w te dwa dni w pośpiechu porannym zapomnieliśmy podać maćkowi xyzalu.
    dlatego tymbardziej skłaniam się ku alergii…maciek w zasadzie nie ma innych objawów poza ciągłym delikatnym katarkiem, nie kaszle, czasem kicha, ale nie jakoś przesadnie, ot zdarza mu się podobnie jak mi.
    z opowieści wiem, że kiedyś mój mąż miał podobną sytuację jako dziecko, ale zdarzyło się to raz i nigdy nie wróciło. miałam nadzieję, żę u nas będzie podobnie, zwłaszcza że mój młody w porównaniu do ojca w tym samym wieku to okaz zdrowia. wtedy też lekarze nie bardzo wiedzieli jak to ugryźć.
    no i wreszcie moje pytanie: miał tak ktoś? niestety fotki nie trzasęłam (a żałuję!) czym to może grozić? co z tym robić?
    będę wdzięczna za wszelkie sugestie

    #4571668

    ciapa

    Na dwoje babka wróżyła może być wirusowe może ropne
    Po naszych zapalnych doświadczeniach – zrobiłabym posiew z oka i z posiewem do okulisty



    #4571669

    goooosia

    Zamieszczone przez ciapa
    Na dwoje babka wróżyła może być wirusowe może ropne
    Po naszych zapalnych doświadczeniach – zrobiłabym posiew z oka i z posiewem do okulisty

    nawet jak on w tym oku żadnej ropy nie ma i poza tymi dwoma incydentami to nic mu się z oczami nie dzieje?
    no i posiew teraz to chyba średnio bo on dostaje krople z antybiotykiem :Niepewny:
    a co się u Was działo?

    #4571670

    lilavati

    Zamieszczone przez ciapa
    Na dwoje babka wróżyła może być wirusowe może ropne
    Po naszych zapalnych doświadczeniach – zrobiłabym posiew z oka i z posiewem do okulisty

    I jak takim tropem bym poszła, zbyt delikatne by na czuja leczyć

    #4571671

    ciapa

    Jagoda miała wszelkie możliwe zapalenia, bo miała zatkane kanaliki łzowe i prze to był harcore
    W wieku 1 roku miała zabieg, została porzadnie przeleczona 3 antybiotykami – leczyliśmy w CZDz w Wawie – i normalnie Ameryka to dla nas była w porównaniu z moim zadupiem – problemy się skończyły = pierwsze co lekarze zrobili to porządny posiew z oka razem z testem czułości na antybiotyki (koszt leczenia wyszedł nas 600 zł…ech ale opłacało się)
    Nie ma sensu pakować antybiotyków jak to nic bakteryjnego… dlatego jak się sytuacje powtarza zrobiłabym posiem

    Pecherzyki tez młoda miała, ale u nas był to to grzybek na oku z antybiotyków źle dobranych – czy ze sterydów…juz nie kojarzę dobrze

    #4571672

    goooosia

    Zamieszczone przez ciapa
    Jagoda miała wszelkie możliwe zapalenia, bo miała zatkane kanaliki łzowe i prze to był harcore
    W wieku 1 roku miała zabieg, została porzadnie przeleczona 3 antybiotykami – leczyliśmy w CZDz w Wawie – i normalnie Ameryka to dla nas była w porównaniu z moim zadupiem – problemy się skończyły = pierwsze co lekarze zrobili to posiew z oka razem z tstem czułości na antybiotyki
    Nie ma sensu pakować antybiotyków jak to nic bakteryjnego… dlatego jak się sytuacje powtarza zrobiłabym posiem

    no to ja niby wiem, ale w sumie mąż poszedł i podał młodemu jak Pani alergolog zaleciła.
    pozatym ja z oczami nic wspólnego do tej pory nie miałam. dla mnie to nowość, zwłaszcza że Maciek się na nic nie skarży, nie ma żadnej wydzieliny, łzawienia czy nawet spuchniętych oczy na codzień.
    dla mnie najdziwniejsze jest to, że jemu naprawdę nic się z oczami nie dzieje/nie działo.

    czy Wam te pęcherzyki schodziły same tak jak nam?
    posiew z oka :Hmmm…: normalnie go pobierają w zwykłym labie czy w jakimś specjalnym?

    no nic, tak czy inaczej jeszcze poczekam, skończę te krople jak juz dostaje żeby cudów nie robić i nie odstawiać ot tak sobie. jak się problemy będą powtarzać to będę węszyć i po odstawieniu kropli robić posiewy.

    i czekam na wszystkie inne sugestie 🙂



    #4571673

    klucha

    znając mnie to bym poleciała do okulisty

    #4571674

    ciapa

    U nas tez złaziło, jak afty, tylko bardziej przezroczyste

    Starszak u mnie alergiczny obecnie na kroplach polcrom – profilatycznie na wirusowe i alergiczne stany
    Jak jest wirusowe to nie trzeba antybiotyku, ale trzeba czyścić, przmywać oczy albo tymi kropelkami albo solą i najlepiej wacikiem miękkim naciskać przy nasadzie nosa kanalik łzowy aby tam płym nie został – bo bakteryjne pójdzie i zaraz ropa będzie

    To jak z przezroczystym katarem, dzieci nie wydmuc***ą, go więc czesto leci w ropny – jak się pilnuje i ściąga to wtedy jest szansa, ze się nie rozwinie

    Posiew robili nam w szpitali – strasznie nieprzyjemnie to, bo grzebie pałką w oku jednym i drugim ale to tylko chwilkę – dodam, ze u Jagody pneumokoki wyszły – szczep taki, że najprawdopodpbniej w szpitalu przy urodzeniu jej sprzedali

    #4571675

    ciapa

    Zamieszczone przez Klucha
    znając mnie to bym poleciała do okulisty

    Ja mam uraz do wszytskich okulistów w moim mieście i w promieniu jakieś 50 km:Boje się:

    Ale mam rozsądną rodzinną:)

    #4571676

    goooosia

    Zamieszczone przez Klucha
    znając mnie to bym poleciała do okulisty

    no ja rozważałam to dziś, tzn ostry dyżur.
    ale ostatecznie dziś kiepskie warunki ku temu były, pozatym jak zeszło to już i tak nie miałabym czego pokazywać i pewnie skończyłoby się tak jak zawsze – czyli niczym. posiewu na bank nikt by mi na dyżurze nie zrobił – nie oszukujmy się 😉
    w następny weekend będę mogła się skonsultować okulistycznie „po znajomości” więc tak chyba zrobię. jeśli wcześniej nic się nie będzie działo, poczekam cierpliwie do tego czasu.

    wiem, że mój mąż raz jako dziecko miał podobną sytuację. lekarze nie wiedzieli co robić ale ostatecznie po przemyciu i podaniu sterydu mu przeszło. nigdy nie wróciło, stąd właśnie tą alergię obstawiam.
    ciekawa jestem czy ktoś jeszcze miał takie doświadczenia, choćby jednorazowe.



    #4571677

    goooosia

    Zamieszczone przez ciapa
    U nas tez złaziło, jak afty, tylko bardziej przezroczyste

    Starszak u mnie alergiczny obecnie na kroplach polcrom – profilatycznie na wirusowe i alergiczne stany
    Jak jest wirusowe to nie trzeba antybiotyku, ale trzeba czyścić, przmywać oczy albo tymi kropelkami albo solą i najlepiej wacikiem miękkim naciskać przy nasadzie nosa kanalik łzowy aby tam płym nie został – bo bakteryjne pójdzie i zaraz ropa będzie

    To jak z przezroczystym katarem, dzieci nie wydmuc***ą, go więc czesto leci w ropny – jak się pilnuje i ściąga to wtedy jest szansa, ze się nie rozwinie

    Posiew robili nam w szpitali – strasznie nieprzyjemnie to, bo grzebie pałką w oku jednym i drugim ale to tylko chwilkę – dodam, ze u Jagody pneumokoki wyszły – szczep taki, że najprawdopodpbniej w szpitalu przy urodzeniu jej sprzedali

    dobrze, że to już za Wami 🙂
    dzięki Ciapa! tak robię i dalej będę robić póki co.
    jak się sytuacja (tfu tfu) będzie powtarzać to będę kombinować z tym posiewem no i jakimś dobrym okulistą „po znajomości”

    #4571678

    lilavati

    Zamieszczone przez garstka
    no ja rozważałam to dziś, tzn ostry dyżur.
    .

    Jeśli ostry dyżur to tylko okulistyczny
    Ja kiedyś pojechałam na zwykły, małe miasto, weekend, okulistyki nie było, dostałam kropelki….w poniedziałek wyłam z bólu i jechałam na studia, po zajęciach trafiłam do okulisty – dobrze, że poszłam – laki które na pogotowiu dostałam zupełnie się do schorzenia nie nadawały-wręcz bezwzglednie były przeciwskazane, doszło do rozwarstwienia czegoś tam…leczyłam się dwa miesiące, kropelki, opatrunki, lasery, cuda na kiju….matko co to był z ból:Boje się:



    #4571679

    goooosia

    Zamieszczone przez ania_st
    Jeśli ostry dyżur to tylko okulistyczny
    Ja kiedyś pojechałam na zwykły, małe miasto, weekend, okulistyki nie było, dostałam kropelki….w poniedziałek wyłam z bólu i jechałam na studia, po zajęciach trafiłam do okulisty – dobrze, że poszłam – laki które na pogotowiu dostałam zupełnie się do schorzenia nie nadawały-wręcz bezwzglednie były przeciwskazane, doszło do rozwarstwienia czegoś tam…leczyłam się dwa miesiące, kropelki, opatrunki, lasery, cuda na kiju….matko co to był z ból:Boje się:

    okulistyczny miałam na myśli.
    wczoraj już nawet sprawdziłam, który szpital akurat pełni, no ale że w międzyczasie zeszło i młody był już bardzo zmęczony to sobie darowaliśmy.
    zresztą, pewnie nawet jakbym poszła na jakiś „zwykły” to na okulistykę by mnie i tak odesłali.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close