Pęcherzyk żółciowy

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #96028

    basiogroszek

    Prawdopodobnie mam tam polipa :(. Trzeba to jeszcze sprawdzić w ponownym USG, ale wyglada na to, że będą mi musieli usunąć pęcherzyk.
    Czy któraś z Was przez to przeszła?
    Pocieszcie proszę, bo się boję :Boje się:

    #2117102

    anulka00

    Zamieszczone przez basiogroszek
    Prawdopodobnie mam tam polipa :(. Trzeba to jeszcze sprawdzić w ponownym USG, ale wyglada na to, że będą mi musieli usunąć pęcherzyk.
    Czy któraś z Was przez to przeszła?
    Pocieszcie proszę, bo się boję :Boje się:

    Ja nie mam woreczka 🙂
    Mialam 3 dosc duze kamienie i ataki kolki praktycznie codziennie mimo diety. Chodzilam z kamieniami chyba ze 3 lata (oczywiscie nie wiedzac o nich i rok jak juz sie dowiedzialam). Balam sie zabiegu jak cholerka. Trzymalam w reku skierowanie i ryczalam ze ja nie chce. NIe tyle balam sie operacji bo po cc jestem ale balam sie narkozy tego ze sie nie wybudze i innych absurdalnych rzeczy 🙂 Mowie ci ja zaluje ze tak to przeciagalam. Gdybym zglosila sie wczesniej pewnie na laparo by sie skonczylo a tak mam piekne 5 dziur po laparo i kreche na pol brzucha bo laparo sie nie udala – woreczek byl zdewastowany troszke.

    Naprawde mysle ze nie ma na co czekac. Szkoda sie meczyc. Hihihi a swoaja droga to chyba kazdy sie boi poczytaj sobie moje stare posty jak sie balam 🙂 ale naprawde nie ma czego 🙂



    #2117103

    basiogroszek

    Zamieszczone przez anulka00
    Ja nie mam woreczka 🙂
    Mialam 3 dosc duze kamienie i ataki kolki praktycznie codziennie mimo diety. Chodzilam z kamieniami chyba ze 3 lata (oczywiscie nie wiedzac o nich i rok jak juz sie dowiedzialam). Balam sie zabiegu jak cholerka. Trzymalam w reku skierowanie i ryczalam ze ja nie chce. NIe tyle balam sie operacji bo po cc jestem ale balam sie narkozy tego ze sie nie wybudze i innych absurdalnych rzeczy 🙂 Mowie ci ja zaluje ze tak to przeciagalam. Gdybym zglosila sie wczesniej pewnie na laparo by sie skonczylo a tak mam piekne 5 dziur po laparo i kreche na pol brzucha bo laparo sie nie udala – woreczek byl zdewastowany troszke.

    Naprawde mysle ze nie ma na co czekac. Szkoda sie meczyc. Hihihi a swoaja droga to chyba kazdy sie boi poczytaj sobie moje stare posty jak sie balam 🙂 ale naprawde nie ma czego 🙂

    Poszperałam trochę, poczytałam o Tobie :-). Cieszę się, że żyjesz, moze ja też będę :-))).
    Ja miałam już narkozę jak mi wycinali mięśniaki. Wymiotowałm potem przez 2 doby. No nic, może tym razem będzie inaczej.
    Bałam się też, że po cesarce nie będą mi chcieli zrobić laparoskopii ze wzgledu na zrosty, ale poszukałam też na innym forum i się trochę uspokoilam. Są tam babki, które po cesarkach miały laparo.
    Też trochę się boję, że się nie obudzę (tak się stało z moim kolegą – rówiesnikiem), ale raz już się obudziłam, to moze i tym razem mi się uda :-))).
    Polip mnie nie boli, nie wiedziałam nawet, że tam jest. Przypadkowe USG brzucha go wykazało. Lekarka powiedziała, że może to być grudka żółci i się rozejdzie, a moze polip. Trzeba to sprawdzić za jakiś czas.
    Jednak w poniedziałek byłam u gina, poprosiłam go, żeby przy okazji USG piersi zajrzał mi do woreczka. (To dobry lekarz jest). Zajrzał i powiedział, że w woreczkach się nie specjalizuje, ale jego zdaniem coś tam jednak jest :-(((. Musze to jeszcze potwierdzić u tej pierwszej babki, ale podejrzewam jaki będzie wynik :-(.

    #2117104

    anulka00

    Zamieszczone przez basiogroszek
    Poszperałam trochę, poczytałam o Tobie :-). Cieszę się, że żyjesz, moze ja też będę :-))).
    Ja miałam już narkozę jak mi wycinali mięśniaki. Wymiotowałm potem przez 2 doby. No nic, może tym razem będzie inaczej.
    Bałam się też, że po cesarce nie będą mi chcieli zrobić laparoskopii ze wzgledu na zrosty, ale poszukałam też na innym forum i się trochę uspokoilam. Są tam babki, które po cesarkach miały laparo.
    Też trochę się boję, że się nie obudzę (tak się stało z moim kolegą – rówiesnikiem), ale raz już się obudziłam, to moze i tym razem mi się uda :-))).
    Polip mnie nie boli, nie wiedziałam nawet, że tam jest. Przypadkowe USG brzucha go wykazało. Lekarka powiedziała, że może to być grudka żółci i się rozejdzie, a moze polip. Trzeba to sprawdzić za jakiś czas.
    Jednak w poniedziałek byłam u gina, poprosiłam go, żeby przy okazji USG piersi zajrzał mi do woreczka. (To dobry lekarz jest). Zajrzał i powiedział, że w woreczkach się nie specjalizuje, ale jego zdaniem coś tam jednak jest :-(((. Musze to jeszcze potwierdzić u tej pierwszej babki, ale podejrzewam jaki będzie wynik :-(.

    U mnie to wlasnie byla pierwsza narkoza. Cesarke mialam w zzo. Ja mialam okropne ataki. Przez pol roku schudlam okolo 20 kg. Tolerowalam tylko ryz bez niczego. 10 kg wrocilo po operacji 🙂 nadgonilam z jedzeniem. Narkoza to laparoskopii jest „krotka” bo laparo trwa okolo 30-60 minut. U mnie dodawali ze wzgledu na komplikacje – musieli ciac normalnie. Narkoze znioslam super. Nie wymiotowalam tylko spalam caly dzien. Na nastepny kazali wstac. Koszmar poprostu. Dla mnie to bylo gorsze niz wstanie po cesarce. Rwalo mnie jak cholera ale krecha na pol brzucha zszyta na okrętke. A na trzeci dzien po operacji do domu. Takze w poniedzialek mialam operacje w srode do domu. Zle nie bylo, wszystko da sie przezyc. Jezeli ci sie uda laparo czego ci zycze to wogole zniesiesz to super 🙂 nie ma sie czego bac.

    #2117105

    basiogroszek

    W Twoich dawnych postach czytałam, że chcialaś popić sobie czasem trochę piwka, ale straszono Cię, że po operacji alkoholu w ogóle nie można pić. Ja piwa nie lubię, ale wino, drinki – bardzo.

    Więc jak, pozwalasz sobie na jakieś procenty?

    #2117106

    luczka

    Woreczek usunęłam ponad 3 lata temu. Bałam się chyba tak jak wiekszość przede wszystkim narkozy. Wszystko było i jest ok. Teraz się specjalnie nie oszczędzam jeśli chodzi o jedzenia. Na piwko, winko czy nawet mocniejsze alkohole też sobie od czasu do czasu pozwalam.
    Z perspektywy czasu myślę, że nie ma na co czekać. Im szybciej tym lepiej.



    #2117107

    basiogroszek

    Zamieszczone przez luczka
    Woreczek usunęłam ponad 3 lata temu. Bałam się chyba tak jak wiekszość przede wszystkim narkozy. Wszystko było i jest ok. Teraz się specjalnie nie oszczędzam jeśli chodzi o jedzenia. Na piwko, winko czy nawet mocniejsze alkohole też sobie od czasu do czasu pozwalam.
    Z perspektywy czasu myślę, że nie ma na co czekać. Im szybciej tym lepiej.

    Dzięki, ten alkohol nie jest może najważniejszy w życiu, ale umila je troszkę. szkoda by było 😉

    #2117108

    anulka00

    Zamieszczone przez basiogroszek
    W Twoich dawnych postach czytałam, że chcialaś popić sobie czasem trochę piwka, ale straszono Cię, że po operacji alkoholu w ogóle nie można pić. Ja piwa nie lubię, ale wino, drinki – bardzo.

    Więc jak, pozwalasz sobie na jakieś procenty?

    Ja z piwa to tylko Redsa 🙂 ale lato bylo a wiesz zakazany owoc najlepiej smakuje wiec po roku diety watrobowej to marzylam o schabie, piwie i nie wadomo jeszcze czym 🙂
    Zdania sa bardzo podzielone na temat diety po zabiegu. Mnie chirurg ktory cial powiedzial ze minimum rok mam diete trzymac. A pewnych rzeczy nigdy nie zjam. Dodam ze ten chirurg byl swierzo po studiach. Wystraszylam sie ciezko i poszlam zapytac orynatora oddzialu. swietny lekarz. Powiedzial ze scisla dieta miesiac. A potem mam tak jak male dziecko wprowadzac pokarmy, Jezeli boli po jakims jedzeniu, to sprobowac go zjesc ponownie za 2 m-ce np. Powiedzial ze takie wprowadzanie dan ma trwac rok tak zebym po roku od operacji jadla juz wszsytko. Powiedzial tez ze organizm musi sie przyzwyczaic do nowego systemu trawienia a jezeli bede trzymac diete dluzej to organizm sie rozleniwi i jak zgrzesze to organizm sie zbuntuje. Posluchalam go i diete trzymalam miesiac. Dokladnie po miesiacu zjadlam kawalek pizzy, i polecialo 🙂 hihihi zaczelam jesc wszystko po roku meczarni bez bolu po jedzeniu. I dupa urosla 🙂 pierwsze piwo wypilam po 2 miesiacach i zyje. Moja kolezanka trzyma diete do dzis (miala laparo miesiac przede mna) i do dzis po zjedzeniu schabowego bierze Rapacholin i inne specyfiki bo organizm sobie nie radzi.

    #2117109

    basiogroszek

    Zamieszczone przez anulka00
    Ja z piwa to tylko Redsa 🙂 ale lato bylo a wiesz zakazany owoc najlepiej smakuje wiec po roku diety watrobowej to marzylam o schabie, piwie i nie wadomo jeszcze czym 🙂
    Zdania sa bardzo podzielone na temat diety po zabiegu. Mnie chirurg ktory cial powiedzial ze minimum rok mam diete trzymac. A pewnych rzeczy nigdy nie zjam. Dodam ze ten chirurg byl swierzo po studiach. Wystraszylam sie ciezko i poszlam zapytac orynatora oddzialu. swietny lekarz. Powiedzial ze scisla dieta miesiac. A potem mam tak jak male dziecko wprowadzac pokarmy, Jezeli boli po jakims jedzeniu, to sprobowac go zjesc ponownie za 2 m-ce np. Powiedzial ze takie wprowadzanie dan ma trwac rok tak zebym po roku od operacji jadla juz wszsytko. Powiedzial tez ze organizm musi sie przyzwyczaic do nowego systemu trawienia a jezeli bede trzymac diete dluzej to organizm sie rozleniwi i jak zgrzesze to organizm sie zbuntuje. Posluchalam go i diete trzymalam miesiac. Dokladnie po miesiacu zjadlam kawalek pizzy, i polecialo 🙂 hihihi zaczelam jesc wszystko po roku meczarni bez bolu po jedzeniu. I dupa urosla 🙂 pierwsze piwo wypilam po 2 miesiacach i zyje. Moja kolezanka trzyma diete do dzis (miala laparo miesiac przede mna) i do dzis po zjedzeniu schabowego bierze Rapacholin i inne specyfiki bo organizm sobie nie radzi.

    Z tym piwem to tak samo jak ja. Tylko redds :-).
    Dzięki za wskazówki dietetyczne.
    Ale przyznam szczerze, podziwiam Cię, że tak długo wytrzymałaś na samym ryżu. Wiem, że przekładali Ci terminy, ale jak Ty w ogóle potrafiłaś tak funkcjonować???

    #2117110

    anulka00

    Zamieszczone przez basiogroszek
    Z tym piwem to tak samo jak ja. Tylko redds :-).
    Dzięki za wskazówki dietetyczne.
    Ale przyznam szczerze, podziwiam Cię, że tak długo wytrzymałaś na samym ryżu. Wiem, że przekładali Ci terminy, ale jak Ty w ogóle potrafiłaś tak funkcjonować???

    bylo ciezko ale sie przyzwyczailam. poza tym bol po zjedzeniu czegokolwiek byl okropny. Trwal okolo 7-8 godzin. Wiec po paru dniach tego bolu poporstu balam sie cokolwiek zjesc.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close