Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #64897

    sisi27

    Przy pierwszym porodzie pękła mi szyjka. Oczywiście wszystko było ładnie zaszyte i bezproblemowo się zrosło. Teraz, po 1,5 roku jestem w kolejnej ciąży. I tu pytanie do mam które były w podobnej sytuacji: czy istnieją jakieś zagrożenia dla tej ciąży, czy przymusowe jest założenie dodatkowych szwów, jak to wygląda przy drugim porodzie tzn. czy szyjka rozerwie się w tym miejscu ponownie ???? Byłam dzisiaj u gina i jestem troszkę przerażona…Powiedział, że trzeba będzie założyć dodatkowe szwy bo widocznie szyjka ma naturę słabej!!! Dał mi tabletki na podtrzymanie!!! Zabronił dźwigania czegokolwiek oraz współżycia!!! Zaczęłam się bać o dziecko, o poród, o siebie….Pocieszcie mnie proszę :(((

    Sylwia+Mimi(23.10.2003) +?(11.2005)

    #825284

    xenia

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    O kurcze. Troche mnie przestraszylas. Mi pękła szyjka w dwóch miejscach. Prawdę mówiąc nie sądzilam że to może kiedyś, tzn w przypadku drugiej ciąży byc jakąś komplikacją. Niestety nie pocieszylam Cię. Mam nadzieję,że inne dziewczyny to zrobią 🙂 Dziewczyny do roboty !

    xenia+maya 04.02.04



    #825285

    anastazja

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    i ja rowniez :((((((( pierwsze o tym slysze , ale w srode sie zapytam lekarza …….

    Pozdrawiam 🙂

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

    #825286

    sisi27

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Wobec tego czekam z niecierpliwością na jakieś wieści od Ciebie bo przez to wszystko mam za sobą nieprzespaną noc i kupe strasznych myśli w głowie. Zastanawiam się cały czas czy powinnam brać leki które mi zapisał czy jest to zbyteczne. Nie wiem skąd wywnioskował, że jest jakieś zagrożenie ciąży skoro nie mam żadnych krwawień i nic mnie nie boli. Zapytałam się nawet czy poprostu coś się może źle zrosło czy rozeszło (bo niby czemu ma mi szwy dodatkowe zakładać) ale twierdził, że nie że wszystko jest ok. ale widocznie szyjka jest słaba i ma tendencje do pękania. Zastanawiam się czy nie powinnam iść jeszcze skonsultować to z innym ginem. Niestety nie stać mnie iść do prywatnego gabinetu a żeby iś w ramach ubezpieczenia musiałabym przenosić kartę. Sama nie wiem. Mój mąż stwierdził, że skoro nie jestem przekonana do samego lekarza to powinnam go zmienić…

    Sylwia+Mimi(23.10.2003) +?(11.2005)

    #825287

    agi9

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Ja miałam bardzo popękaną szyjkę po 1 porodzie. W drugiej ciąży nie miałam absolutnie żadnych probvlemów. I nie pękła przy 2 porodzie. Więc mam wrażenie, ze Twój lekarz panikuje niepotrzebnie. Ja się wcześniej pytałam kilku lekarzy, czy podczas kolejnej ciąży mogą być jakieś problemy, bo podczas badania zawsze lekarze widzieli że szyjka była popękana. Wszyscy zgodnie twierdzili, że nie ma na żadnej reguły.

    Aga, Pawełek, Paulinka

    #825288

    cait

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Z tego co wiem – ostatnio rodziła bratowa męża – to szyjka niekoniecznie pęka dlatego że ma słabą naturę. Może pęknąć gdy poród przebiega dość… gwałtownie – np. po podanu oxy nie rozszerzyła się wystarczająco szyjka i trzeba robić masaże. Natura, to jednak natura.


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)



    #825289

    sisi27

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    U mnie było właśnie tak jak piszesz. Poród trwał strasznie długo bo pierwsze odeszły mi wody a po rozwarciu nie było ani śladu. Podano mi oxytocynę, która niestety praktycznie nie zadziałała. Miałam więc liczne masaże szyjki…i pewnie to wszystko zebrało się na to , że stało się tak jak się stało i szyjka niestety pękła…

    Sylwia+Mimi(23.10.2003) +?(11.2005)

    #825290

    malka

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Nie jestem specjalistą, ale mam wrażenie, ze lekarz trochę niepotrzebnie Cię straszy… Miałam szyjkę popękaną dwustronnie w czasie pierwszego porodu (lekarze nie przewidzieli, że synek będzie gigancikiem :-). Ponieważ szybko chcieliśmy zachodzić w kolejną ciążę, to pytałam swojego gina jak to w takiej sytuacji wygląda. Powiedział, że jeśli wszystko zostało ładnie zszyte, to nie powinno być żadnych problemów.
    Za jego zgodą zaciążyliśmy już po 8 miesiącach od porodu, teraz jestem w 37 tygodniu i wszystko jest w porządku… Lekarz nie zabraniał mi współżycia w ciąży, mogłam też nosić moje 12kg słoneczko (chociaż z tym ograniczałam się do minimum)… Póki co szyjka odrobinę się skróciła, mam też niewielkie rozwarcie – no, ale to w końcówce drugiej ciąży zupełnie normalne.
    Niczym się nie martw

    pozdrawiam
    Magda i Jaś (15,5m.) z Siostrzyczką (19.05.05?)

    #825291

    Anonim

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    eeeee chyba lekarz chucha na zimne…

    Przy narodzinach Jasia popękałam, gdzie tylko można było. Długo dochodziłam do siebie. W ciąży z Igusią wszystko przebiegło wzorcowo, a poród- dwa małe szwy kosmetyczne;-))

    Pozytywny przypadek jak widzisz i życzę, by i Twój był taki;)))

    Aga i jej dziatki: Jaś 17m-cy i Igusia (18.02.05) ogrody.gda.pl/~iga/dzieci

    #825292

    kra

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Ja bardzo popękałam, w dodatku fatalnie się zrosło. JAk lekarz to zobaczył, powiedział, że szyjka jest cała w strzępach. Ale, o dziwo, komentarz był zdecydowanie odwrotny, niż w Twoim przypadku. Powiedział, że prawdopodobnie podczas drugiego porodu nie będzie się chciała rozwierać (ze względu na blizny), więc on by radził cesarkę. Casarki nie chcę, ale przy pierwszym porodzie szyjka też z wielkim trudem się rozwierała i wolałabym, żeby kolejny poród trwał krócej niż 2 doby…
    Zobaczymy, jak będzie. Na razie jest OK.

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)



    #825293

    daga25

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Ja mialam peknieta szyjke po Zuzce. W ciazy z Kuba nie mialam zadnych szwow, czy czegos trzymajacego szyjke, no, poza Fenoterolem ale to chyba kazda przechodzi 😉
    Po 25 tyg. wyczulam na szyjce guzki. Polecialam do doktorki i okazalo sie, ze w miare skracania szyjki sa po prostu widoczne i wyczuwalne szwy po peknieciu. Przyznam, ze dziwne to bylo uczucie. „Guzki” rosly i rosly. Przy porodzie tylko mnie nacieli. Szyjka trzymala sie dobrze 😉 Czego i tobie zycze.
    A jak lekarz zalecil ostroznosc, to lepiej dmucha na zimne.

    Zuza 2l i Kuba 4,5m

    #825294

    gosiag

    Re: Pęknięta szyjka macicy a druga ciąża

    Z tą szyjką to sprawa indywidualna. Ja też miałam popękaną szyjkę przy pierwszym porodzie. W drugiej ciąży od razu na początku lekarz powiedział, że trzeba będzie szyjkę kontrolować i prawie przez pół ciąży na każdej wizycie miałam robione usg dopochwowe – ze wzgl. na szyjkę właśnie! Ostatecznie szew był w moim przypadku konieczny bo szyjka za szybko się skracała i „nie trzymała” – to określenie gina!
    Mimo to Marysia urodziła się i tak po terminie… trzymam kciuki i pozdrawiam

    Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close