Perelka, Matyldac…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 79)
  • Autor
    Wpisy
  • #48550

    lilka

    wprawdzie w tym miesiacu nie mielismy się starać….ale…

    dzis 14 dc…niedługo owu, myslę że w tym cyklu będzie ok. 19 – 20 dc….

    czyli juz niedługo, z mężem zobaczę się dopiero w piątek, mam nadzieję, że nie przegapimy.

    A co u Was?

    #626723

    matyldac

    Re: Perelka, Matyldac…

    Witaj Lilko!!!!!!
    To już mój trzeci cykl z Clo, lecz z podwójną dawką…….mam nadzieję, że moja wstrętna prolaktyna jest już w normie. Dzisiaj jest 11 dc, moja owulacja zazwyczaj wypada w 16 dc, w czwartek jadę na usg, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, że pęcherzyk będzie już dorodny.
    Gdyby w tym cyklu się nie udało, to końcem sierpnia będę miała tzw. kontrast, wtedy się okaże czy mam drożne jajowody, wcześniej mój mążulek musi jeszcze zrobić badanie nasionek. W tym miesiącu także się na nic nie nastawiam, podchodzę do wszystkiego z większym luzem. Stwiedziliśmy z moim mężem, że ten stres i smutek zarazem nic nam nie da, że co ma być i tak będzie……..
    Nie mniej jednak będę mierzyła temperaturę, a także zrobię testy owulacyjne. Ale żadnego wmawiania sobie na siłę wszystkich objawów ciążowych!!!!!!! :-)))))
    Teraz zaczął się czas przytulanek………:-)))))))
    Ale się rozpisałam………Życzę owocnych starań, gorąco pozdrawiam i czekam na najnowsze wieści.
    P.S. Pewien bocian od dwóch lat upodobał sobie mój ogród, podchodzi pod same okna, wczoraj będąc na spacerze przeleciał dosłownie kilka metrów nad moja głową, może w końcu coś nam przyniesie………….:-))))))))))



    #626724

    perelka

    Re: Perelka, Matyldac…

    Witaj Lilka:) Miło poczytać wieści od Ciebie:)
    No tak myślałam, że z tą przerwą w staraniach to będzie ciężko, hihihi. No i słusznie, zresztą co ma być to będzie….
    A co u mnie, dzisiaj 12dc , ovu pewnie będzie ale kiedy?? nie wiem bo nie chodzę na monitoring, nie mierzę tempki. Dałam sobie luz mając nadzieje, że może takie spontaniczne działanie przyniesie efekty:) W każdym razie zaczynamy ponowne odliczanie!!
    Ja teermin testowania wyznaczyłam na 10lipca , a Ty??
    przesyłam buziaczki

    Perełka

    #626725

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    Dziewczyny! Wrzucilismy na luz. Mogę to powiedzieć z całym przekonaniem. Może dlatego, że zaczęłam zyć urlopem (juz za 5 tygodni). Naet nie wiem jak to się stało, ze juz 14 dc. Od wczoraj zaczęłam mierzyc tempki *jednak), ale po to, żeby wiedziec kiedy była owu i kiedy spodziewać się @. Testować nie będę, chyba, że faktycznie będe czuc się inaczej. Termin @ to ok. 13 lipca:-)))

    Owocnych starań!!!!

    Matyldac! Teź chciałam wysłac męża na badanie nasionek, ale ma opory….czy badanie robi się na miejscu…wiesz o co mi chodzi?:-)))

    PS. Matyldac….ten bocian…hmmm…..:-)

    #626726

    matyldac

    Re: Perelka, Matyldac…

    Lilko jeśli chodzi o tego bociana, to „prześladuje” nas cały czas, kiedy braliśmy ślub wychodząc z kościoła bociek latał nad kościołem, goście śmiali się, że już nam coś niesie. Pomimo tego, że od tego czasu minęło już prawie sześć lat (staramy się przeszło rok) nic nam jeszcze nie przyniósł.
    A jeśli chodzi o badanie, to mój mąż też ma mieszane uczucia. Zasady są takie, że nasienie należy dostarczyć na miejsce do 30 minut. Więc jeżeli mieszkacie blisko laboratorium, to nie ma problemu, bo można to potraktować jako wspólną przyjemność:-)))). My mamy problem z dostarczeniem w tak krótkim czasie, powiedziano mi, że mam się nie martwić, mąż będzie pod dobrą opieką…..:-)))))
    Chciałabym, aby to badanie nie było konieczne…………Pozdrawiam gorąco!!!!!!!!!
    Asia

    #626727

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    30 minut…to super, zdązymy, bo mamy 10 minut do laboratorium, a są do tego specjalne pojemniki czy mogą być te na mocz?

    Jesli chodzi o bociana, to u nas było podobnie: dzien przed slubem tam skąd pochodze (Pomorze) tłucze się Młodym szkło, gdy sprzątalismy, nad naszymi głowami – dosownie metr nad nami – przeleciał bocian, wszyscy mówili, że to dobry znak…mam nadzieje, że mieli rację:-)



    #626728

    matyldac

    Re: Perelka, Matyldac…

    Wystarczy zwykły plastikowy pojemniczek na mocz. Zapomniałam dodać, że przed badaniem nie możecie przytulać się ok.3-4 dni. Moja pani doktor poleciła, aby mój mąż zrobił sobie badanie ogóle i badanie na posiew. U mnie na Śląsku takie badania łącznie kosztują około 40 zł.Życzę powodzenia, mam nadzieję, że dla Twojego mężulka będzie to tylko przyjemność :-)))) Pozdrawiam!!!!!!!!
    Asia

    #626729

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    dziekuję, wybierzemy się z meżem jak mina gorące dni:-)

    pozdrawiam

    #626730

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    chyba mój organizm sie ze mną bawi, zawsze miałam owulacje 19-20dc, w zeszłym cyklu 17 dc. W tym cyklu, w związku z moją chorobą (w zeszły weekend leżałam plackiem – przeziębienie) liczyłam, że owulacja mi się opóźni. Chyba jednak nie, wczoraj bardzo płodny śluz i temperatura lekko skoczyła, dziś utrzymuje się na tym samym poziomie, a to znaczy, że owu tuż tuż, a to dopiero 16dc.

    Skracają mi się cykle ostatnio, najgorsze, że przytulanek nie ma, bo męza nie ma, zobaczymy sie dopiero jutro późnym wieczorem….

    chyba jednak pojedziemy na wakacje tylko we dwójkę.

    A co u Was?

    #626731

    matyldac

    Re: Perelka, Matyldac…

    U mnie dzisiaj 13 dc, jajniki trochę dają znać o sobie, chyba podwójna dawka Clo działa. Dzisiaj się okaże, czy coś tam „wyhodowałam”……..Strasznie się boję, że usłyszę coś złego………….U mnie temperatura podnosi się 16-17 dnia cyklu, tylko nie wiem, czy to faktycznie jest owulacja, czy temperatura podnosi się pod wpływem Luteiny, którą zażywam od 16 dc…….Martwi mnie także to, że odkąd zaczęłam poważnie się leczyć nie mam śluzu płodnego, ogólnie czuję w tych dniach „wilgotność”, ale to nie taki śluz, jaki dziewczyny opisują……………..Czy to jest normalne?
    Pozdrawiam i czekam na kolejne wieści!!!!!!!!!!!
    Asia



    #626732

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    Sluz nie musi być widoczny, ważne aby był w szyjce.
    A próbowałaś siemienia lnianego? Ja piłam te „glutki” w poprzednim cyklu, miałam dużo śluzu, miałam nawet wrażenie, że za dużo. W tym cyklu odpuściłam.

    Mój lekarz powiedział, że nie mam się sugierowac temperaturą, tylko śluzem.

    A luteine bierzesz profilaktycznie czy to zalecenie lekarza?

    #626733

    matyldac

    Re: Perelka, Matyldac…

    Mówiłam mojej pani doktor, że nie mam śluzu płodnego, ale ją to jakoś wcale nie zmartwiło, pytałam o preparaty z wiesiołkiem, powiedziała, że Castangus, który zażywam na zbicie prolaktyny wystarczy………..Już sama nie wiem co o tym myśleć……..Martwi mnie to, bo kiedyś miałam ten śluz.
    A jeśli chodzi o Luteinę, to odkąd pamiętam, to moje cykle były bardzo długie, w miarę regularne, ale mniej więcej co 42-43 dni. Pół roku staraliśmy się na własną rękę, w końcu stwierdziłam, że coś jest nie tak. Ginka powiedziała, że takie długie cykle są zazwyczaj bezowulacyjne. Luteina właśnie skraca i reguluje cykle, a także podtrzymuje ciążę. Ostatnio pani doktor mi powiedziała, że gdyby się okazało, że jestem w ciąży, to mam od razu stosowac tę Luteinę. Pozdrawiam!!!!



    #626734

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    z postów dziewczyn wynika, że wiesiołek lub siemię lniane mozna brać na własną rękę, ale jestem pewna, że masz sluz, tylko głębiej i dlatego go nie widzisz:-)

    #626735

    matyldac

    Re: Perelka, Matyldac…

    Chyba masz rację z tym śluzem, dla pewności jeszcze raz dzisiaj zapytam. Czy możesz podać mi „przepis” jak to siemie lniane stosować?

    #626736

    lilka

    Re: Perelka, Matyldac…

    siemię lniane musi byc mielone, zalewasz 1 łyżeczkę wrzątkiem – pół szklanki i pijesz, konsystencja glutkowata, ale mozna się przyzwyczaic, podobno mozna kupic też siemie o róznych smakach (przypomina kisiel), ale ja miałam zwykłe chyba firmy BOIMAX

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 79)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close