pessar

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #12689

    marta77

    hej,
    Jestem teraz w 24 tyg ciązy, stwierdzono u mnie niewydolnosc szyjki, skraca sie, ma w tej chwili 2,5 cm. Mam pytanie, ile powinna miec szyjka i czy ktoras z Was ma załozony pessar, ciekawa jestem czy to jest cos warte i jakichs szczegółow na ten temat. Dzieki z gory

    Marta i dwie fasoleczki

    #194951

    lali

    Re: pessar

    Srednia dlugosc szyjki(ktora mozna zmierzyc podczas badania usg przezpochwowe) wynosi ok 40mm,lecz kazdy organizm jest inny i jedni moga miec urode dlugiej szyjki a inni krotkiej, wazna jest ocena postepu skracania, oraz konsystencji szyji(powinna byc twarda, a takze ocena czy sie nie rozwiera)
    A o pesarach znajdziesz dokladne info tutaj:
    http://www.herbich.zgora.pl/ musisz kliknac na oferte a potem na pessary,pozdrawiam

    LALI i Natalka(20.03.03)



    #194952

    lidia0

    Re: pessar

    Ja mam pressar od kilku tygodni i jest wszystko ok, założenie trwa chwile i nic nieboli, nie czuć że taki presser ma się włożony do środka, nie prawdą jest też że trudniej utrzymać czystość (rozmawiałam na ten temat z moim lekarzem i zaprzeczył by same presarium cokolwiek takiego powodowało) Presser ma za zadanie spełniać taką samą rolę co szew okrężny, więc można powiedzieć że jest to wygoda w przeciwienstwie co do szwu.
    Co do szyjki to faktycznie nie jest to tak że u każdej będzie tak samo, ja miałam szykę 1,5 cm ale kanał był zamknięty, natomiast może być długa na 3 cm i jak kanał będzie się rozchylał to lekarz może zechciać założyć presser bądz szew, naprawde różnie to bywa więc trzeba się tutaj zdać na opinie lekarza i pomimo że szyjka będzie trochę krótsza, a lekarz powie że jest dobrze to tak jest, (szyjka może się skrócić 0.5 cm i więcej już nie)
    Nie ma się czym przejmować na zapas, a w razie pressarium to fajnie się „nosi” ….hehe
    pozdrawiam

    lidia i dzidzie

    #194953

    callipso

    Re: pessar

    Witaj!
    Ja mam pessar od początku stycznia (od 25 tyg.)zupełnie nic nie czuję. Założenie trwa kilka sekund i jest zupełnie bezbolesne – czego podobno nie można powiedzieć o zakładaniu szwu okreżnego. Do jego założenia nie trzeba znieczulenia bo jest całkowicie bezbolesne. Natychmiast po założeniu można normalnie chodzić, a w przypadku szwu trzeba sobie troszczeczke poleżć. Wadą krążka są ponoć częste zapalenia pochwy, ale ja narazie takich problemów nie mam. Jedyną jego wadą jest to,że kosztuje 160 PLN i trzeba na niego czekać jakieś 2-3 dni od dnia zamówienia, co w przypadku pobytu w szpitalu wydaje sie wiecznością.
    A najważniejsze, że zatrzymuje nasze maleństwa i pozwala im przeczekać do terminu porodu.
    Pozdrawiam cieplutko.

    callipso i synuś
    termin- 15.04.2003r.

    #194954

    kinga25

    Re: pessar

    Cześć! Mam pesser założony od 2 tygodni i nic z jego strony mi nie dolega. Mam jednak dalej twardy brzuch i skurcze B-H, dlatego muszę leżeć, ale jak tylko to się uspokoi to lekarz powiedział, że mogę prowadzić normalny tryb życia. Zalecił również co dwa dni wkładać globulkę, aby nie doszło do „jakiś” dolegliwości.
    Pozdrawiam
    +28/29 tyg synuś

    #194955

    lea

    Re: pessar

    Ano własnie, jak pisze Lali, to może być po prostu uroda szyjki… moja podnoć jest krótka z natury i choć mam skurcze dostałam dośc małe dawki fenoterolu i żadnego pessara, a szyja trzyma że ho ho.. na pewno bardzo jej też pomaga fakt, ze leżę dużo.
    Jeśłi jednak lekarz decyduje o pessarze lub szwie, to słuszałam, ze są bardzo pomocne.

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close