piekący ból w piersi

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #93779

    samii

    dwa tygodnie temu przechodziłam okrutne zapalenie piersi – z gorączką i dreszczami i strasznymi bólami
    10 dni antybiotyku, APAP, okłady – pomogło
    mała ssie dobrze ALE…

    ta lewa pierś wciąż mnie boli – po karmieniu – tzn. jak ona „wszystko” wypije zaczyna się ból taki jakby ktoś żelazkiem mnie parzył w tym miejscu gdzie było zapalenie – tam gdzie miałam czerwone ślady pod skórą

    Dziewczyny kochane może któraś z Was wie co to może być?

    Czy to normalne po zapaleniu piersi?

    Samo przejdzie?

    czy lepiej udać się do poradni?

    Boli tylko po karmieniu ale to tak – że mam dreszcze jak myślę o kolejnym karmieniu tą piersią 🙁

    #1846492

    Anonim

    Ja również przechodziłam ostre zapalenie piersi. Jakiś czas bolało , ale już nie tak mocno.
    Przede wszyskim z każdym dniem powinno być lepiej. Jeśli nie, to może jeszcze jakiś kanalik się zatkał?
    Bardzo współczuję



    #1846493

    beamama

    Też przechodziłam zapalenie piersi, też lewej, i niestety pozostała mi ona taka „wadliwa”, przede wszystkim dużo mniej było w niej pokarmu, mimo, iż starałam się o „produkcję”, zawsze zaczynałam karmienie od niej, żeby dzidziuś dobrze stymulował, ale nie pomogło….I co dziwniejsze, nawet przy drugim dziecku, gdzie zapalenia już nie było, ta pierś zachowywała się tak samo, dużo mniej mleka….Jakby kanaliki się pozwężały i takie pozostały, nie wiem. Ale nie przeszkadzało mi to wykarmić dzieci 🙂
    Co do bólu, to takiego jak opisujesz, nie pamiętam, choć pobolewała mnie czasem, musiałam pilnować, żeby jej nie przewiało np.
    Myślę, że jesteś stosunkowo świeżo po zapaleniu, powinno przejść za parę dni.

    #1846494

    tora

    Zamieszczone przez AgnieszkaS
    dwa tygodnie temu przechodziłam okrutne zapalenie piersi – z gorączką i dreszczami i strasznymi bólami
    10 dni antybiotyku, APAP, okłady – pomogło
    mała ssie dobrze ALE…

    ta lewa pierś wciąż mnie boli – po karmieniu – tzn. jak ona „wszystko” wypije zaczyna się ból taki jakby ktoś żelazkiem mnie parzył w tym miejscu gdzie było zapalenie – tam gdzie miałam czerwone ślady pod skórą

    Dziewczyny kochane może któraś z Was wie co to może być?

    Czy to normalne po zapaleniu piersi?

    Samo przejdzie?

    czy lepiej udać się do poradni?

    Boli tylko po karmieniu ale to tak – że mam dreszcze jak myślę o kolejnym karmieniu tą piersią 🙁

    karmienie zakonczylam jakies 4 lata temu i takiego mega zapalenia pomimo, ze rok karmilam, to nie przechodzilam.
    ale pamietam przy bolach piersi polozna radzila mi karmic hmmm.. na rozne sposoby.
    np jezeli bolala mnie lewa piers z lewej strony (czyli od zewnatrz) karmilam trzymajac marte na poduszce pod pacha. (dzieki temu sciagala zalegajacy pokarm wlasnie po tamtej stronie) jak bolalo mnie ma gorze, to gimnastykowalam sie i tak ukaldalam marte, zeby to mleko z gory bylo sciagane najsprawniej.
    nie uprawialam tej gimnastyki oczywiscie na codzien. bo takie mikro stany zapalne nie pojawialy sie czesto. na codzien karmilam tradycyjnie:D
    u nas te akrobacje pomagaly. do tego liscie z kausty swiezo wyciagniete z lodowki, polamane, kladzione na „mlode”hmmm piersi.

    #1846495

    samii

    dziękuje za odpowiedzi..

    robię wszystko co w mej mocy, i nie zamierzam się poddać – też mam wrażenie że mniejsza produkcja jest z tej lewej strony – ale póki co mała pnie się wagowo w górę – więc nie panikuję i karmię tylko i wyłącznie piersią 😮
    i czekam z nadzieją że boleć przestanie;)
    Pozdrawiam wszystkie mamy w Dniu Mamy 😮

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close