pieluchy…

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #77854

    agakuba

    Ręce mi już opadają. Emilka od dłuższego czasu ładnie sika mi do nocnika. Od dłuższego czasu pieluchy stosowaliśmy tylko do spania i na spacery. Teraz, skoro pogoda się poprawiła zrezygnowaliśmy z pieluch na spacery. Jednak mój mały uparciuch nauczył się robić kupę TYLKO i WYŁĄCZNIE do pieluchy. Za żadne skarby nie zrobi mi kupy do nocnika. Jeżeli przez 2-3 dni nie ma pieluchy na tyłku to ją wstrzymuje. To samo jest z sikaniem na dworze. Nie wysika się na dworze i już. Siku musi być do nocnika a kupa do pieluchy.
    Poradźcie jak ją nakierować na właściwe tory bo mi już brak koncepcji.
    Boję się, że nauczy mi się wstrzymywać kupę.


    Emilka 2,5 latka

    #1043726

    klucha

    Re: pieluchy…

    ojjjj moja długo kupke robiła wszędzie tylko nie tam gdzie trzeba, a siusiu tak ładnie wołala, ale ja nie zmuszałam z tą kupką, cierpliwie czekalam

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂



    #1043727

    fresz

    Re: pieluchy…

    Ja tak samo dlugo walczyłam z moim upartym synusiem !!! W końcu chyba sie poddałam, Kuba nagle z dnia na dzień sam zaczął wołać. Tak więc wydaje mi się, że nie trzeba naciskać, a córcia któregoś dnia sama Cię zaskoczy !!!

    Pozdrawiam Ania & Kuba 3,5
    &

    #1043728

    kra

    Re: pieluchy…

    U nas było to samo (z kupą). Próbowałąm walczyć z tym na różne sposoby i w końcu przeszedł sposób może mało „prawidłowy” (teoretycznie nie powinno się tak robić), ale jednak zadziałał. Mianowicie przekupstwo. Z dnia na dzień przestaliśmy dawać mu słodycze, za to za każdą kupę do nocnika słodycza dostawał. No i łakomczuch skusił się 😉 i od kilku miesięcy robi do nocnika (chociaż już nic za to nie dostaje…)


    Kra+Wiktorek(2.5l)+Marcelek(8.5m)

    #1043729

    agakuba

    Re: pieluchy…

    Sposób prawidłowy bądź i nie ale ważne że zadziałał. Może i ja spróbuję…


    Emilka 2,5 latka

    #1043730

    qr-chuck

    Re: pieluchy…

    Z kupą zrobiłam tak – Aśka miała problemy ze skupieniem się na nocniku. Próbowała (to znaczy siadała, robiła przeciągłe yyyyy i od razu wstawała) i oczywiście nic nie leciało… A w pieluchę od razu.
    Więc – założyłam jej pieluchę, żeby zrobiła kupę, ale patrzyłam i nakryłam ją w trakcie robienia, szybko zdjęłam pieluchę, za jej plecami wrzuciłam kupę do nocniczka, posadziłam dziecię na nocniku i kazałam cisnąć (brzmi skomplikowanie, ale to była bardzo szybka akcja). Aśka wydała z siebie yyyy i szybko wstała, a ja… oszalałam z radości, że zrobiła kupę do nocnika. Aśka była trochę zdezorientowana, ale w końcu zaczęła się cieszyć ze mną i chwalić jaką kupę zrobiła. Potem już starała się do nocnika – w skrajnych przypadkach latała pół dnia na kupę a w końcu robiła w majtki, albo biegała z gołą pupą i dobiegała do nocnika, ale już świadomie chciała na nocnik.
    A siusiu na trawkę… ja bym poszła z córką w jakieś gęste krzaczki i pokazała ;-D.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)



    #1043731

    kura-plemienna

    Re: pieluchy…

    Czytałam poniższe odpowiedzi i ….. próbowałam, prosiłam, zrobiłam …… a moze niech sama do tego dojdzie!!!!!!
    To oczywiście moja osobista rada. Moja Basia nigdy w życiu nie była sadzana na nocnik!!! Brykała w pieluszce i jednego dnia stwierdziła, ze ona chce na „siedes” jak mama i tak pozbyła się pieluchy na dzień. Od ok. miesiaca z dnia na dzień Basia mi oznajmiła, ze ona nie chce juz pieluszki na noc. Nie to nie. Leżą w szafce a basia miała trylko jedną wpadkę nad morzem pierwszej nocy!!!!!
    Jestem dumna z mojego szkraba.
    Moim zdaniem nic na siłę sama do wszystkiego znajdzie odpowiedni czas.
    A ty nie bedziesz się stresować!!!!

    Anka i Basiulec z 17.12.2002

    #1043732

    qr-chuck

    Re: pieluchy…

    No to ja jeszcze dopiszę, bo faktycznie z mojego posta wynikało, że zmusiłam dziecię do kupy do nocnika… Ale Aśka już wtedy ładnie robiła siusiu do nocniczka, a z kupką jakoś nie umiała się skupić, ale wołała, że chce… Przy tym wyraźnie czuła się skrępowana robiąc do pieluchy – po fakcie potrafiła sie popłakać, że kupa w pieluszce. Dlatego zdecydowałam się tak ją „podejść”. I, jak się okazało, w jej przypadku słusznie.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1043733

    aborka

    Re: pieluchy…

    Moi szefowie mają wnuki – Krysia 5 lat i Krzysio 3. No i Krzysio długo nie chciał robic kupy do nocnika< tez miał obiecaną czekolade jak zrobi. I tu przedstawie dialog dzieci z dziadkiem
    Krzyś – dziadziusiu zrobiłem siku do nocnika
    Dziadzius – a kupke zrobiłeś
    Krzyś – nie
    Dziadzius – to moze ja za ciebie zrobie?
    Krysia – Dziadziusiu, ale ty jestes kochany !!!! (pewnie myslała ze dzidziuś chce pomóc w dostaniu tej czekolady)

    Mój szkrab tez kupy za nic nie zorbi do nocnika. Dotąd robił tylko w pampersa, teraz zdazy mu sie i w majtki. Dzisiaj mu obiecałam lizaka za kupke ale było tylko siku. I własnie przyszedł powiedziec ze on znowu chce siku i lizaka

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003 i czercowa dzidzia

    #1043734

    agakuba

    Re: pieluchy…

    Emilka jest baaardzo wygodna i do wszystkiego baaardzo się przyzwyczaja. Nie chcę jej do nieczego zmuszać i robić coś na siłę ale… Ona ma już prawie 3 latka. Od wrześnie idzie do przedszkola.
    Nic, po niedzieli jedziemy na kilka dni z koleżanką i jej pięcioletnią córką w góry. Może widok starszej koleżanki załatwiającej swoje potrzeby tam gdzie należy, zmobilizuje moją Emi do zmiany przyzwyczajeń.
    Najgorsze jest też to, że my z mężem pracujemy i wtedy małą zajmują się teściowie a oni jakoś mało z nami współpracują w tej kwestii. Ja wychodzę z małą na dwór bez pieluchy a oni z pieluchą. Dlaczego? Bo tak im wygodniej.


    Emilka 2,5 latka

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close