pierwsza cesarka a jak dalej?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #39329

    sosenka

    Witam Cię! Mam jedno dziecko – synka, poród był dlugi i koszmarny – w skrócie: rodziłam 30 godzin (od odejścia wód), najpierw miałam bóle, później zanikły znowu były aż podłączyli mi oksytocyne. Mało to dało bo rozwarcie bardzo wolno postępowało a ból był niesamowity, do tego syn byl okręcony pępowiną wokół szyi, macica nie schodziła, pęcherz plodowy pękł wysoko i napinal się – dla mnie i dla dziecka ogromny wysiłek. W końcu – ledwie ciepła -pojechałam na operację. Syn dostal w pierwszej minucie 9 a dalej po 10 punktów.
    Chcę mieć nasępne dzieci, czy będę mogła urodzić siłami natury? Może któraś z Was przeżyła podobny poród? A może Wasze koleżanki? Napiszcie proszę.
    Słyszałam że jeśli pierwsza jest cesarka to poźniej też tak musi być.

    #514677

    lea

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Witaj.
    Nasze porody były dość podobne, ja mam w karcie wpisane 36 godzin zanim doszło do cc. Mati też był owinięty, dwukrotnie, ponadto miał z pępowiny zrobiony supeł, czego kompltenie nie było widać i cc było zrobione z powodu braku postepu. Ponieważ rodziłam w małym zapyziałym szpitalu, nie wykonano mi nawet usg (ostatanie miałam 8 tyg. przed porodem) i nie wydano rzadnego orzeczenia w sprawie wolnego postępu porodu. Nie wiem więc, co było winne, wiem natomiast, że ponieważ kolejny az będę rodzic tez tutaj i tylko cudem doszło do cc – inaczej węzeł na pępowinie by się zaciągnął (poprzedni podobny przypadek supela skończył się w tym szpitalu zgonem dziecka) nie mam najmniejszego zamiaru liczyć na poród siłami natury w takim miejscu.
    Wiem, że kiedy poród tak się przeciąga, podaje się jakąś przyczynę. U mnie nic, nie wiem, czy to moja wina, czy każda próba rodzenia tak się musi u mnie skończyć. Czuję, ze przypadek uratował Mateuszka i nie chcę po raz drugi wyzywać losu.

    Co do Ciebie – wiem, że kobiecie chyba nie można odmówić prawado próby, o ile nie ma bezpośredniego zagrożenia. Są na forum mamy, które rodził m/w w tym samym terminie co ja, ich poród nie postępował, skończyło się na cc, a one mają nadzieje na naturalny poród. Nawet w moim mieście daje się matkom takie szanse. Szczególnie jeśli odczekają 2 lata od 1. porodu (ale teoretycznie, bo mam koleżanki, które były w ciązy niecały rok po operacji, jednej z nich pozwolono próbować rodzić naturalnie – ale nie udało się; druga nie chciała próbować).

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #514678

    cat

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Koleżanka urodziła 1 dziecko przez cc, drugie – niecałe 2 lata później – naturalnie. Problemów nie było. Dodam, że koleżanka bardzo chciała urodzić naturalnie, nie było tak, że lekarze jej odmówili cc, czy coś takiego…
    Pozdrawiam.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

    #514679

    aga30

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Mój lekarz powiedział, że spokojnie mogę liczyć na poród naturalny ale przed planowaniem ciąży sprawdzić stan macicy

    Aga i Dawidek aniołek (10.12.2003)

    #514680

    iwonan

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Moja znajoma miala pierwszy porod przez cc, a dwie nastepne ciaze skonczyly sie porodem naturalnym.

    Pozdrawiam.IwonaN

    #514681

    sosenka

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Dzięki za odpowiedź



    #514682

    sosenka

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Serdeczne dzięki za odpowiedź. U mnie lekarz jako przyczynę podal brak postępu porodu. Po operacji, jakby bylo malo, miałam rozkurczenie macicy i krwotok. Cudem uniknęłam usunięcia macicy. Teraz jest wszystko dobrze – syn rośnie zdrowo. Ucaluj Mateuszka.

    #514683

    lea

    Re: pierwsza cesarka a jak dalej?

    Ojej, ile Ty przeszłaś 🙁
    Ja też mam wpisany taki powód cesarki, ale to chyba nie jest zaden konkret? 🙁

    Pozdrowienia i trzymaj się 🙂

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close