Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #79911

    dinna

    No i tak NIkusia latek 4 dzisiaj spedzi noc u cioci, bez mamy i taty.
    Wiem ze pewnie niejedna sie usmiechnie ze takie duze dziecie a ja sie zastanawiam jak to bedzie, czy nie bedzie problemu itp.

    No i co zrobic z tym wieczorem: obijac sie czy sprzatac. Oczywiscie takiego luzu do konca nie bede miala bo w domu drugiy berbec.

    A czy Wy przezywalyscie piersza noc waszych dzieci poza domem i bez rodzicow ??

    pozdrawiam
    Hanka


    Piotruś 08.11.2005

    #1095295

    kika210

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Nie przeżywałam tylko poszłam balować;) Wcześniej też bal;owaliśmy od czasu do czasu ale tym razem mieliśmy komfort że pośpimy sobie dłużej niż do 7 rano;)
    Ada miała jakieś 2,5 roku jak zaczęła zostawać u babci i dla niej to była ogromna frajda i jest do dziś.

    A i Ada. ps.friko.pl



    #1095296

    wasia

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Ja przezywałąm bardzo, ale Ola miała wtedy 6 m-cy a my jechaliśmy na wesele… Dzwoniłam do mamy kilka razy, ale wszystko było ok.. Później byłam już spokojniejsza, ale nawet teraz jak Ola jest u rodziców na weekend to dzwonię co dzień a jak była z nimi nad morzem 3 tyg to dzwoniłam nawet 2-3 razy dziennie 🙂
    Generalnie zawsze muszę przywyknąć do jej nieobecności, ale korzystam z luzu ile się da 🙂

    Asia i Ola (3 latka 5 m-cy)

    #1095297

    lea

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Dwie sprawy tu widze 😉
    raz ze nerwy moga byc (choc ja nie mialam, ale moze dlatego, ze w tamtym czasie, gdy taka pierwsza noc nastapila, ja mialam swoja dosc stresujaca w pracy)

    a dwa, ze nieobcy mi jest ten dylemat – co robic, co robic? obijac sie czy sprzatac
    zawsze wpadam w panike w takich chwilach 😉 (nie nocnych, ale w sumie podobnych – kiedy trafia sie troche extra czasu)
    ale roznie wybieram 😉

    -18

    #1095298

    wasia

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Zawsze można spróbować zrobić 2w1-szybkie sprzątanie (ale darować sobie mycie okien i froterowanie podłogki ;)) a później odpoczywać…. Przy cześtszym wybywaniu dziecka do dziadków dochodzi się w tym do niezłe wprawy 😉

    Asia i Ola (3 latka 5 m-cy)

    #1095299

    lea

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    eee ja mam takie mysli jak np. dziecko zasnie
    albo jak na 2 godziny wybywa
    jak by to miala byc cala noc, to wiem jedno – nie polozylabym sie spac 😉 a z jakich powodow.. nie wiem …

    -18



    #1095300

    dorotka1

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Szymon wlasnie spedza swoja pierwsza noc, a raczej 14 nocy bez mamy i taty – poszlismy od razu na gleboka wode. Idzie mu calkiem niezle- plan byl na wakacje u babci -tygodniowe max 2 tygodnie, minelo juz 1,5 a dziecie mowi, ze nie che mu sie wracac.

    no i przezywam…
    a przezywalabym nawet bardziej gdyby nie drugi maluch, ktory o sobie zapomniec nie da

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1095301

    wasia

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    No fakt.. znówu ja nie mam jak sie pozbyć dziecka z domu na 2 godz.. ew z mężem na spacer… Więc krótkoterminowego wolnego czasu chyba tez nie umiałabym sobie zapełnić.. Ale całonocne wybywanie u mnie tez powoduje bezsenność.. z różnych powodów ;))

    Asia i Ola (3 latka 5 m-cy)

    #1095302

    dinna

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    no wlasnie tak zrobilam, sprzatanko a potem leniuchowanie, spalam bardzo dobre, mlodsze dziecie przespalo cala noc wiec nei bylo zle. Koszmarkow zadnych nie mialam.

    A dzisiaj Piotrus chyba bardziej przezywa ze Nikusi nie ma rano nie chcial sie odemnie odkleic i co zniknelam mu z pola widzenia to ryk. Potem juz bylo lepiej, pojechalismy pobuszowac po wyprzedazach teraz w domu, potem cwiczenia i wieczorkiem po Nikusie jedziemy :))))

    mam nadzieje ze za tydzien bedzie chciala znowu jechac

    pozdrawiam
    Hanka


    Piotruś 08.11.2005

    #1095303

    Anonim

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Nina ma juz za sobą kilka nocy bez nas – ale w naszym domu, w swoim łóżku. Mieszkamy z rodzicami i kilka razy zdarzyło nam sie wybyc na noc bez Niny (ostatnio rok temu w sylwestra ) Nie stresowałam sie, wiedziałam że moja mama sobie poradzi bo Nina spędza z nią na codzień sporo czasu (jak my jesteśmy w pracy i na uczelni). Teraz mamy przed soba pierwsza noc u drugich dziadków – teściowa namawia Ninę na taki wypad i pewnie niedługo sie zdecydujemy.

    Monika, Nina (2l. i 8m.)
    & tata



    #1095304

    dinna

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    odpowiadam tutaj
    pobyt minal milo, troche nie mogla zasnac ale nie bylo marudzenia ani placzow.
    Kiedy na drugi dzien ciocia powiedziala ze mama przyjedzie, moje dziecie zdziwione zapytalo sie „po co ??”

    Kiedy przyjechalam, najpierw radosny okrzyk ” o Piotrus”, a potem „ale ja nei chce wracac do domu”

    proba powrotu to byla histeria, ryk, ze ona zostaje ze ona wcale nie byla dlugo u Asi i ze ona nie jedzie.
    Jakos sytuacje dalo sie opanowac ale ciezko bylo,
    zobaczymy jak bedzie za tydzien, juz precyzyjnie okresle na ile jedzie

    pozdrawiam
    Hanka


    Piotruś 08.11.2005

    #1095305

    pikpok

    Re: Pierwsza noc poza domem – bez mamy i taty

    Olek bez mamy i taty nie nocował poza własnym domem i chyba nie będzie, bo na sugestie, że mógłby do babci na nockę iść, słyszymy słowa kategorycznego sprzeciwu. Raz wyrwaliśmy się na nocne balety – babcia nocowała u nas w domu i pilnowała Olka. Było OK 🙂 Zero problemów. Myślę, że gdyby się udało Olka namówić na spanko u babci – też było by OK, tyle że jeszcze nie wpadłam na koncept – jak to zrobić . Tak czy siak – nie wszyscy się uśmiechali z przekąsem czytając twojego posta .

    Aga i Olo (11.01.2002)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close