Pierwsza noc w swoim pokoju…

…przebiegla u nas spokojniutko i bez zadnych problemow. Maćkowie bylo doskonale obojetne gdzie spal. Zasnal bez marudzenia, budzil sie w nocy tylko na jedzenie, tak jak wtedy gdy spal ze mna. Nie bylo zadnej roznicy w jego zachowaniu. To ja bardziej przezywalam to rozstanie niz on.
Oczywiscie łóżeczko ma naszpikowane elektronika w postaci Angelcare, bo inaczej to calą noc spedzilabym przy nim, do tego elektroniczna niania do wolania na pomoc lub za potrzeba 🙂
Zrobilismy nastepny krok w uzyskiwaniu przez malego samodzielnosci. Zaczelo sie jego oddalanie ode mnie niezauwazalnie, powolutku… Jestem jednak swiadoma, ze musze mu pozwolic zyc wlasnym zyciem, nie trzymac przy sobie, dla siebie. Przez te noc i samodzielne spanie stal sie doroslejszy, cos sie zmienilo, a ja na to pozwolilam. I jestem z tego dumna.
Gdzie te czasy, gdy siedzial u mnie w brzuchu i mialam go tak bliziutko, bylismy tylko ja i on, zespoleni, cali dla siebie…


Kasia i Maciek 25.04.03

10 odpowiedzi na pytanie: Pierwsza noc w swoim pokoju…

pluto2003-06-11 20:06:27

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

A czemu Ci takzależy na usamodzielnieniu synka ?????????Przecież On ma dopiero ponad miesiąc??????Trochę mały…………….

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 12 miesiąc!!!!!!!!!!

pluto2003-06-11 20:08:33

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Mam takż koleżankę, której mąż (głupek zresztą, ale to na marginesie) chcciał uczyć dyscypliny i wyekspediował NOWORODKA !!!!! do osobnego pokoju…………
Piszę o tym bo jestem ciekawa czy sama chciałaś przenieść Macka do osobnego pokoiku czy mąż na to nalegał?

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 12 miesiąc!!!!!!!!!!

ewj2003-06-11 20:14:04

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Tez uwazam, ze to troche za wczesnie!!!
Takie malenstwo potrzebuje bliskosci! Moj synek ma ponad 5 miesiecy i nie mam zamiaru przenosic go do jego pokoju!!!! A szpikowanie lozeczka alarmami…??? Nie to chyba nie dla mnie. A poza tym uwielbiam na niego patrzec z lozka, kiedy slodziutko spi!!!

Pozdrawiamy

Edyta i Filipek

pluto2003-06-11 20:23:40

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Co do alarmów to sama żałuję że nie kupiłam monitoru oddechu……zawsze to bezpieczniej….przy Karolu, koło łóżeczka jest elektryczna niania………..

Karol ma już prawie roczek i nadal śpi z nami………

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 12 miesiąc!!!!!!!!!!

wasia2003-06-11 20:50:25

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Ojej… Moja Ola spała w łóżeczku (przy naszym łóżku0 tylko jakieś 2 tygodnie, potem, żeby nie budziła sie tak cześto w nocy wzięlismy ją do siebie. teraz ma 4 m-ce i nadal śpi z nami. Troche się boję tego odzwyczajania, ale na razie jest oki. Zwłaszcza, że przesypia już noc sporadycznie budząc się ok 1 na kilka pociągnieć z cycuszka 🙂
Nie umiałabym chyba takiego maleństwa zostawić na noc w innym pokoju… No i to trochę niewygodne dla Ciebie.

Asia i Olka-Fasolka (ur. 5.02.2003r.)

redford2003-06-12 12:05:29

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Nie nalegal, spal oddzielnie i to mu nie przeszkadzalo. Razem we trojke spalismy w weekendy. A co do chcenia lub nie chcenia przenosin, to nie o mnie czy męża tu chodzi, tylko o malego, ktory ma swoj pokoj, swoje łóżeczko i naprawde źle sie w nim nie czul. Nie marudzil, nie budzil sie, bo mnie nie bylo blisko. Spal tak samo spokojnie jakbym byla przy nim.
Maciek jest w ogole bardzo spokojnym dzieckiem, moze dlatego ze cala ciążę przelezalam w domu, bez nerwow, jakie ma sie np. w pracy, wiec i on teraz nie jest nerwowy, marudny, duzo spi, ladnie je, wszystko jest z nim OK.
Bliskosc, cieplo zapewniam mu pod dostatkiem w ciagu dnia, a noc jest na odpoczynek, zlapanie samodzielnego oddechu. Cale dnie jestesmy razem, bliziutko ze soba, to tata jest poszkodowany, bo moze z synkiem byc tylko jakies 4,5 godz. w ciagu dnia. Maly widac dostaje wystarczajaco duzo ciepla, milosci, przytulanek, zabawy w ciagu dnia, tak ze nie placze w nocy, bo mnie nie ma przy nim tylko za sciana i jestem gdy tylko sie obudzi i zdąży zamruczec. Usypiam go i dopiero sie klade, nie zostawiam samego niespiacego w pustym pokoju, wiec nawet dobrze nie wie, ze jestem troche dalej niz dotad.
Wedlug mnie dziecko to oddzielny czlowiek potrzebujacy tak jak my dorosli troche swobody, rodzice maja tez swoje zycie i, nie zrozumcie mnie źle, ze np. dziecko mi przeszkadza, musza miec czas tylko dla siebie. A co do patrzenia jak slodko śpi – to jest przyjemnosc DLA NAS, nie dla niego, wiec to nie jest powod, aby ono nie spalo spokojnie w swoim pokoiku.
Ile matek tyle opinii i wcale nie mowie, ze łatwo mi bylo sie z nim rozstac, ale uwazam, ze tak dla niego jest lepiej, tym bardziej, ze jak mowie, nie bylo zadnej zmiany w jego zachowaniu po przenosinach. Gdyby tylko cos bylo nie tak, zabralabym go z powrotem do siebie. Na pewno…


Kasia i Maciek 25.04.03

izka12003-06-12 14:51:56

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Moj synek tez na poczatku spal z nami w lozku ale jak mial 3 miesiace to przenioslam Go do lozeczka.Ale lozeczko jest u nas w pokoju i stoi zaraz przy mnie ze moge dotknac Go reka i poglaskac. Pokoj Josha jest dawno gotowy ale jeszcze troszke poczekam. Zreszta u nas i w Angli zaleca sie zeby dziecko spalo do 6 miesiaca zycia w pokoju z rodzicami,ze wzgledu na smierc lozeczkowa.Przeprpwadzono badania i tak jest najbezpieczniej dla dzdzi

Iza

redford2003-06-13 08:47:48

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Zeby spac spokojnie, kupilam monitor oddechu Angelcare. Czy u siebie w pokoju, czy u dziecka nie zauwazysz, ze przestalo oddychac.


Kasia i Maciek 25.04.03

izka12003-06-13 09:01:09

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Ale chodzi o to ze dziecko slyszy oddechy rodzicow i wedlug badan to ma bardzo duze znaczenie.Kazdy robi jak uwaza,to tylka informacja ktora dla mnie byla bardzo wazna.Pozdrowienia.

Iza

pluto2003-06-13 20:35:21

Re: Pierwsza noc w swoim pokoju…

Chyba faktycznie jest tak, że dzieci matek które w ciąży odpoczywały są spokojniejsze…..córeczka koleżanki też jest aniołkiem……to znaczy była bo teraz ma ponad roczek i szalje hi,hi…..ale jak się urodziła to przesypiała im ślicznie………..coś w tym jest…..ja pracowałam do dnia porodu i mam w domu barrrrrdzo żywotne dziecko które nie usiedzi w miejscu dłużej niż 10 minut………

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 12 miesiąc!!!!!!!!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: Pierwsza noc w swoim pokoju…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Mam problem
Sebastianek nie uśnie inaczej jak tylko z cycusiem w buzi. Cumlem pluje tak daleko że wypada z łóżeczka. Po godzinie mordęgi i usypiania daje mu w końcu cyca i usypia
Czytaj dalej
Karmienie
NAN HA1
mam pytanie, do mam ktore uzywaja tego mleczka.........Czy to mleko u Was ez jest takie gorzkie? (chodzi mi o smak proszku)Wczesniej uzywalam "normalnych"mieszanek, i ich proszek nie byl takjie wstretnie
Czytaj dalej